Dodaj do ulubionych

zasilki i kombinacje (przekrety z nimi zwiazane...

03.12.05, 16:17
Musze to z siebie wyrzucic. Od jakies czasu powtarzaja sie tu pytania o
roznego typu zasilki, co zrobic, zeby je dostac itd. I nie ma w tym nic
zlego. Ale noz mi sie w kieszeni otwiera, jak czytam prosby o porady typu -
"ludzie, co mam zrobic, przychodzi kontrola, a ja mam konto oszczednosciowe,
czy oni to sprawdza? czy mi zabiora zasilek" itp itd... Przeciez to zwyczajna
kradziez (moich pieniedzy w dodatku, w pewnym sensie). Ja rozumiem, ze musimy
sobie pomagac, doradzac, ale cos takiego... Wiem, ze niektorym jest ciezko,
ale takie kombinacje mnie po prostu "rozbieraja". Moze dlatego, ze od
poczatku mojego pobytu tutaj ciezko przcuje, trace 3 godz dziennie na dojazd
do pracy, mam ogromny kredyt hipoteczny i do glowy by mi nie przyszlo, zeby
klamac.
Przepraszam, jesli ktos poczuje sie urazony, ale lezalo mi to na sercu od
jakiegos czasu. Wiem, ze wypowiedz ta niczego nie wniesie, ale ja sie poczuje
lepiej. Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • patch_of_heaven Re: zasilki i kombinacje (przekrety z nimi zwiaza 03.12.05, 16:26
      Moze nie rozpetujmy kolejnej burzy:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=29377&w=31373266&a=31373266 - taka
      dyskusja i tak nic tworczego nie wniesie do sprawy a pewnie znowu padnie pare
      gorzkich slow - a po co? weekend jest, relaxujmy sie;)
      • pyza_uk Re: zasilki i kombinacje (przekrety z nimi zwiaza 03.12.05, 16:33
        Oooops, przepraszam, ze sie powtarzam... Nie zagladam tu czesto, a tak wlasnie
        ostatnio przeczytalam "prosbe o rdae" tego typu i mi sie zle zrobilo.
        No to ide sie relaksowac :-)
        • hanula Re: zasilki i kombinacje (przekrety z nimi zwiaza 04.12.05, 01:31
          To nie jest powtarzanie się. Tamta dyskusja była o tym, że nie powinniśmy się
          ubiegać o zasiłki, niezależnie od tego, czy nam się należą, czy nie, bo to
          nieładnie mieć taką postawę roszczeniową, jak się dopiero przyjechało. Kwestia
          dyskusyjna. Natomiast ewidentne oszukiwanie to inna sprawa. Jakby mniej
          dyskusyjna, wydaje mi się. Ja też ostatnio na kolejną wypowiedź "ojej, jak ja
          się boję, że mnie sprawdzą" miałam ochotę zapytać: "a masz się czego bać?" Ale
          się powstrzymałam...
          • jagienkaa Re: zasilki i kombinacje (przekrety z nimi zwiaza 04.12.05, 10:40
            na forum Praca w Wlk Brytanii i Irlandii pisze jakiś 'gierszu' bodajże, którego
            bardzo interesuje ile w Anglii się płaci za testowanie leków i jakie można tu
            dostać zasiłki i czy można je dostawać przebywając w Polsce. Wrr.
    • amaretta1 Re: zasilki i kombinacje (przekrety z nimi zwiaza 03.12.05, 16:27
      zupelnie sie z toba zgadzam ! sama tego nie toleruje! a urazony to tylko
      poczuje sie kretacz?! pozdrawiam rowniez!
    • pyza_uk Re: zasilki i kombinacje (przekrety z nimi zwiaza 03.12.05, 18:06
      Juz poprosilam "listownie" effate o skasowanie tego watku...
      • effata Re: zasilki i kombinacje (przekrety z nimi zwiaza 05.12.05, 00:53
        Sorry, ale wątku nie skasowałam - za bardzo się rozwinął :))) nim zdążyłam
        zajrzeć. Ja też uważam, że takie kombinowanie jest beznadziejne, ale też wiem,
        że naprawdę czasami ktoś pyta w nieświadomości, czy chce się upewnić, czy
        dobrze zrozumiał jakiś przepis.
        Ja tylko nie wiem, dlaczego nie piszecie tego na tych forach, gdzie takie
        tematy są poruszane - może tam wam by wyjaśnili, dlaczego kombinują, jak ukryć
        oszczędności :)) Ja nie wiem :)
        --
        Don't guess.
    • ollie1 Re: zasilki i kombinacje (przekrety z nimi zwiaza 03.12.05, 21:15
      mnie zaszokowala ta dyskusja:
      londynek.net/dyskusje/message?message_id=863971&forum_id=3184
      gosc kombinuje i pyta o rade jak i kiedy najlepiej ukryc kilka tysiecy funtow oszczednosci, bo chce sie ubiegac o housing benefit!
      noz sie w kieszeni otwiera normalnie...
      • eballieu Re: zasilki i kombinacje (przekrety z nimi zwiaza 03.12.05, 22:38
        Ja mu moge przechowac:-)
        • hooanita Re: zasilki i kombinacje (przekrety z nimi zwiaza 04.12.05, 14:48
          A ja pobieram zasilek, tak zwany "WYRWANY". Tz. tyle ile mi sie uda wyrwac
          mezowi z portfela :D
      • formaprzetrwalnikowa Re: zasilki i kombinacje (przekrety z nimi zwiaza 09.12.05, 12:23
        hehe... niedawno dowiedzialam sie, ze jeden z moich pacjentow- anglik z krwi i
        kosci - mial sprawe w sadzie o wyludzanie zasilkow. wyludzil tych zasilkow na
        jakies 12.000 GBP. a mial 10X tylke kasy na koncie w banku, mimo ze dom kupil
        ZA GOTOWKE. Czlowiek, ktory nigdy nie pracowal.
        najsmieszniejsze jest to, ze jak na niego patrzysz, to nigdy przenigdy nie
        przyszloby ci do glowy, ze on bylby w stanie cokolwiek zrobic. czasem
        przychodzi na wizyte nieuczesany, nieogolony i z wymieta koszula na wierzchu -
        bo 'taka ma depresje'
        ;)
        • hanula Re: zasilki i kombinacje (przekrety z nimi zwiaza 09.12.05, 16:52
          > przychodzi na wizyte nieuczesany, nieogolony i z wymieta koszula na wierzchu -
          > bo 'taka ma depresje'

          No widzisz, pieniądze szczęścia nie dają. :-)
          • princessjobaggy Re: zasilki i kombinacje (przekrety z nimi zwiaza 09.12.05, 21:49
            hanula napisała:

            > No widzisz, pieniądze szczęścia nie dają. :-)

            Niby nie daja, ale zawsze chcialoby sie miec ich wiecej.
    • hooanita Re: zasilki i kombinacje (przekrety z nimi zwiaza 08.12.05, 20:45
      Znalazlam fajny link.

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=720&w=32939723
      Bardzo sie ciesze ze nasze forum (tak wogole to bardzo je lubie)
      jest zamkniete dla takich burakow.
    • reginan120 Re: zasilki i kombinacje (przekrety z nimi zwiaza 09.12.05, 03:11
      a wiecie, ja to nie chce sie w sumie narazac, ale ze mna to troche odwrotnie jest... tzn... 'noz mi sie w kieszeni otwiera' jak widze zawisc wlasnie w polakach. Przeciez kazdy chyba wie, ze w dzisiejszych czasach nie oplaca sie w zyciu 'nie-kombinowac', dlaczego to tyko my, znaczy rodacy, jestesmy tak zamknieci na wszelka pomoc... Przeciez chyba 80% z nas wie, ze dotacje z panstwa nie wystarcza zeby sie w tym kraju odnalezc... ja naprawde nie wiem o co caly ten zamet... Zycze tym 'nowym' jak najlepiej, i sluze pomoca....
      • hooanita Re: zasilki i kombinacje (przekrety z nimi zwiaza 09.12.05, 07:50
        Kazdy sadzi po sobie.


        reginan120 napisała:

        Przeciez kazdy chyba wie, ze w dzisiejszych czasach nie oplaca sie w zyciu '
        > nie-kombinowac'
      • kingaolsz Re: zasilki i kombinacje (przekrety z nimi zwiaza 09.12.05, 09:21
        reginan120 napisała:
        >Przeciez kazdy chyba wie, ze w dzisiejszych czasach nie oplaca sie w zyciu '
        > nie-kombinowac',

        Hehehe, przez pomylke ksiegowego raz wdalismy sie w "kombinowanie" i kosztowalo
        nas to tyle, ze watpie aby sie oplacalo.
        Osobiscie nie kombinuje i jakos sie oplaca i nie narzekam, z reszta nie
        czulabym sie dobrze majac widmo tego, ze mnie zlapia dla marnych paru funtow i
        moge miec ogromne nieprzyjemnosci ( a wbrew pozorom czesto lapia).

        Kombinatorstwo to bardzo polska i dosc zenujaca cecha.

        Pozdr
        Kinga
        • patch_of_heaven Re: zasilki i kombinacje (przekrety z nimi zwiaza 09.12.05, 09:29
          Prosze nich mnie ktos oswieci - na czym to kombinowanie polega - to znaczy co?
          ludzie nie ujawniaja prawdziwych dochodow, chowaja pieniadze pod poduszki tak?
          Czy podaja, ze maja dzieci, a ich nie maja???
          Bo ja to taka "kombinatorka" jestem, ze chyba sumienie by mnie zzarlo, a po
          nocach to bym spac nie mogla, a kazde stukanie w drzwi oznaczaloby dla mnie
          KONTROLE!!!! A tak w ogole to w koncu chyba sama poszlabym i sie przyznala hehe!
        • hanula Re: zasilki i kombinacje (przekrety z nimi zwiaza 09.12.05, 12:05
          > Kombinatorstwo to bardzo polska i dosc zenujaca cecha.

          Nie wydaje mi się, żeby była to wyłącznie polska cecha. Ja na przykład przez
          sześć miesięcy po urodzeniu dziecka dostawałam Maternity Allowance i w tym
          okresie nie wolno mi było pracować, o czym wszystkich moich klientów
          poinformowałam. Mimo to jeden z nich (amerykańska agencja prowadzona bodajże
          przez Hiszpankę) regularnie do mnie dzwoniła z jakimiś pilnymi tłumaczeniami. Ja
          mówiłam "but it would be illegal", a oni na to: ale przecież nikt nie będzie o
          tym wiedział. Albo: to fakturę wystawimy na inną datę. Ręce mi już opadały. Ja
          nie mam jakichś specjalnie wyśrubowanych standardów moralnych, ale drażniło mnie
          to namawianie do obchodzenia prawa "bo nikt się nie dowie". "Niebo gwiaździste
          nade mną, prawo moralne we mnie" - Kant.
          • liley11 Re: zasilki i kombinacje (przekrety z nimi zwiaza 09.12.05, 13:14
            Mam zamiar zajsc w ciaze w przyszlych miesiacach i starac sie o zasilki,
            wszystkie mozliwe i dostepne lagalnie. Ciezko pracowalam tutaj od poczatku,
            podczas gdy wiele nacji siedzi na zasilkach, w council flatach i nawet nie
            pomysla, ze mozna by popracowac. Teraz moja kolej. Nie chce siedziec wylacznie
            na utrzymaniu meza. A z dzidzia w brzuchu, tez nie chce siedziec 8 i pol
            godziny piec dni w tygodniu przed komupterem, przy sztucznych swietle i z
            grzybem na scianie w sasiednim pomieszczeniu, do ktorego w okresie letnim drzwi
            sa otwarte - zeby grzyb wysechl....a raczej wlazl mi w pluca... . A jeszcze
            narazac pracodawce na dodatkowe koszty maternity leave (czy cos tam). Takze po
            swietach bede musiala jakos zakomunikowac szefostwu, ze sie z nimi pozegnam...
            zwlaszzca, ze wyprowadzamy sie z Londynu i nie usmiecha mi sie dojezdzac 2
            godziny w jedna strone. Uwazam zatem, ze mam prawo do zasilkow i zasluguje na
            nie i skoro przysluguja, to dlaczego mam nie skorzystac?

            Jakie dwa lata temu na przystanku autobusowym starsza pani Angielka, pokazala
            mi artykol w gazecie na temat rodziny z siedmiorgiem dzieci zyjacej tylko i
            wylacznie z zasilkow i rodziny z jednym dzieckiem, gdzie oboje rodzice pracuja
            full time (+overtime). Obie rodziny mialy ten sam dochod rocznie. Oczywsicie
            dochod ten rozklada sie na ilosc czlonkow rodziny. Z tym, ze rodzice jedynaka
            nie maja czasu sie nim zajmowac, tylko wynajmuja nianie. Rodzina wielodzitna
            zas wiedzie prawdziwe rodzinne zycie.
            I ktore dzieci sa bardziej szczesliwe?
            • hanula Re: zasilki i kombinacje (przekrety z nimi zwiaza 09.12.05, 16:58
              > Z tym, ze rodzice jedynaka
              > nie maja czasu sie nim zajmowac, tylko wynajmuja nianie. Rodzina wielodzitna
              > zas wiedzie prawdziwe rodzinne zycie.
              > I ktore dzieci sa bardziej szczesliwe?

              Nie sposób tego stwierdzić na podstawie tak nikłej ilości informacji. Szczęście
              dziecka nie zależy tylko od tego, czy jego rodzice pracują, czy nie. Jedynak
              może bardzo kochać nianię, a z rodzicami spędzać wspaniałe popołudnia i
              weekendy. Chociaż sama siedzę z dziećmi w domu, doskonale rozumiem rodziców,
              którzy wynajmują nianię i wracają do pracy. Ja bym chyba oszalała z nudów,
              gdybym nie miała swoich tłumaczeń, a znudzona matka to niezbyt dobra matka.
              • liley11 Re: zasilki i kombinacje (przekrety z nimi zwiaza 09.12.05, 18:29
                Jedynak
                > może bardzo kochać nianię, a z rodzicami spędzać wspaniałe popołudnia i
                > weekendy.

                ...wydaje mi sie, ze najlepiej, jak dziecko najbardziej bardzo kocha swoja
                mame:)
                ..co do umierania z nudow, to pewnie masz racje. Ale ja juz nie moge sie
                doczekac, kiedy poumieram z nudow...))) Ale w moim przypadku to
                niewykonalne...zawsze sobie cos znajde do roboty
          • ewmag Re: zasilki i kombinacje (przekrety z nimi zwiaza 09.12.05, 14:31
            Polska cecha to jest, ale nie wylacznie. Naczytalam sie jakis czas temu o
            muzulmanskim kleryku (nie wiem, czy to dobre okreslenie), ktory w swoich
            kazaniach nawolywal do nienawisci i atakow bombowych, ale mieszkanie mial z
            councilu i jakies 2000 funtow miesiecznie zasilkow, bo do pracy niezdolny, ale
            8 dzieci mial i sile, zeby te kazania prawic (i dzieci robic). Do tego
            korzystal maksymalnie z NHS - jakies drogie operacje mu robili, bo taki chory.
            A potem jeszcze przeczytalam, ze council mu wlasnie zaczal dom remontowac...
            Zaloze sie o co chcecie, ze duzo wiecej muzulnanow korzysta z zasilkow i
            przyjezdza do UK bez checi do pracy, ale liczac, ze od panstwa dostana, tak jak
            ich rodziny, ktore juz tu sa. Tylko prosze mnie nie posadzac o rasizm, poznalam
            wielu ciezko pracujacych muzulmanow tez, co nie znaczy, ze nie jest to zbyt
            ciekawa grupa jako grupa wlasnie (z Polakami bywa podobnie). Ja kombinowania
            nie lubie, tez dlatego przestalo mi sie podobac zycie w Polsce juz dosc dawno
            temu, bo tam czesto nie da sie nie kombinowac, moge podac przyklady, jakby ktos
            chcial. I tutaj tez nie kombinuje. Dostaje Child Benefit (kazdy wie, ze z tego
            utrzymac sie nie da) i jakies Tax Credits, tyle ile zgodnie z prawem nam
            przysluguje, nie ukrywamy zarobkow i nie mamy zamiaru tego robic. I mam
            nadzieje, ze nie znajde sie w takiej sytuacji, zeby prosic o zasilki, a gdyby
            (odpukac i na pochybel tym, co nam moga zle zyczyc!), to skorzystam z nich
            tyle, ile bedzie trzeba, zeby sie odbic do gory. Teraz mam male dziecko i nie
            pracuje i przez jakis czas nie zamierzam, bo pracowac po to, zeby zlobek
            oplacic to bez sensu, a wiecej na razie nie mam szans zarobic. I to nie znaczy,
            ze jestem uwieszona na mezu, kazde z nas ma swoje zajecie. I wcale nie jest
            latwo pracowac majac male dziecko i zadnej pomocy od rodziny (bo daleko), ale
            tak moze napisac tylko ktos, kto dziecka nie ma.
    • hooanita Komu mowimy dowidzenia? 09.12.05, 17:54
      Co do pobierania zasilkow przez osoby pelnoprawne, nie mam nic do tego, ale jak
      ktos wyludza to dla mnie kradziez.

      Naprawde mysle ze, jeżeli ktos pracuje i zyje w Anglii to ma prawo do kazdego
      zasilku w zaleznosci od jego aktualnej sytuacji. Pracujesz, placisz podatki
      wiec masz prawo zadac od panstwa pomocy w twojej potrzebie. Nie moge jednak
      sluchac o takich glupkach którzy planuja tu przyjechac aby jakis tam zasilek
      pobierac.

      Nie mam pojecia jaki tak naprawde zasilek mogliby dostac chyba żaden, ale samo
      nastawienie mnie wkurza.

      Nie wkurza mnie za to jak ktos pracuje tutaj, a akurat powinela mu się noga i
      o taka pomoc prosi lub taki zasilek mu się należy.

      Trzeba pamietac ze każdy z nas placi podatki i jeżeli Panstwo proponuje zwrot
      podatku wlasnie w takiej postaci to wcale nie należy się wstydzic.

      Wielu z nas otrzymywalo stypendium na uczelni a to także jakis zasilek. Wiec
      nie ma co się gniewac na prawnych biorcow jakiejkolwiek zapomogi.

      Spotkalam się z opnia, ze „ja musze na nich pracowac on moje pieniadze
      kradnie”.

      Troche w tym prawdy, ale tylko teoretycznie bo jak udalo mi się zauwazyc nie
      place jakiejs dodatkowej kwoty czy wiekszego podatku na zaspokojenie osob
      potrzebujacych. Powiem nawet ze place mniejsze podatki niż w Polsce majac na
      mysli prog podatkowy, który jest tu nizszy (przeliczajac funta na zlotowke) a
      podstawa się wcale nie rozni także jest 20%.

      Tak wiec kto ma prawo niech bieze, a kto planuje naciagac i oszukiwac tym
      mowimy „DOWIDZENIA”.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka