falafala
28.01.07, 19:45
No prosze, kto by pomyslal ile tekstow (anty)feministycznych mozna znalezc w
czasopismie kulinarnym. Tym razem kwiecien `98 pani Krystyna Kofta w swoim
felietonie o kucharkach, kucharzach:
" Mowi sie, ze mezczyzni sa najlepszymi kucharzami. Pewnie dlatego zadna
szanujaca sie restauracja nie zatrudni kobiety jako szefa kuchni. Jest bowiem
roznica miedzy kucharzem, a kucharka. Wiecej niz roznica, to przepasc.
KUCHARZ - to mistrz sztuki kulinarnej, obdarzony talentem artysta, wyczarowuje
(....), przydaje blasku potrawom (....) Kucharze zawodowi i matorzy to fceci
bywajacy w najlepszym towarzystwie. Przechadzaja sie pod reke jak rowny z
rownym z prezydentami, krolami (....)
KUCHARKA jest kobieta, czesciej baba przesiaknieta zpchem kapusty, "stojaca
godzinami przy garach, zeby cos upitrsic", smazy albo gotuje tylko po to aby
rodzina nie umarla z glodu. Nie mowi sie o tym, bo to przeciez jej obowizek.
Nigdzie nie bywa. Jej miejsce jest w kuchni(...)"
To byly fragmenty tekstu. No wlasnie jaki klasyczny przyklad degradacji slowa,
rodzaj zenski ma wydzwiek pospolitosci, rodzaj meski wyjatkowosci. Przez sam
fakt, ze kobiety w dawnych czasach nie byly dopuszczone do wielu zajec w tym
wlasnie do gotowania dla krola. To wlasnie gotowanie dla moznych i slawnych
spowodowalo, ze slowo kucharz = szef kuchni, kucharka = garkotluk. Smak to
rzecz umowna, o gustach sie nie dyskutuje, nie powinno byc w chwili obecnej
roznicy kto gotuje bo wystarczy troche talentu i chceci kulinarnych a wiele
osob moze cos "wyczarowac" do jedzenia. I kobiety coraz czesciej sa widoczne
w swiecie kulinariow, ale wciaz nikt nie odczarowal tych slow, kiedy sie to
stanie, czy wogole to mozliwe?
W tej samej atmosferze krawiec i krawcowa, z tych samych powodow co wyzej maja
inny wydzwiek. I mimo, ze od poczatku zeszlego wieku kobiety szyja rowniez dla
znanych osobistosci, slowo krawcowa kojarzy sie z pospolitoscia. Krawcowa
trzeba bylo zmienic na projektantke mody by rodzaj zenski nabral splendoru i
by kobiety dostapily zaszczytow szycia dla moznych tego swiata. Moze to samo
trzeba bedzie zrobic z kucharka?
Jeszcze, tak na goraco, przychodza mi inne pary takich slow mniej lub bardziej
nasaczone uprzedzeniami :
Nauczyciel -to pachnie juz samym mistrzem, Nauczycielka - zasypana kreda
okularnica.
Artysta - no widomo, Artystka -(jezeli nie ze spalonego teatru), to kobieta o
podwojnym zyciu.
Tancerz - nastepny artysta, tancerka - GoGo?
Kobietom trudniej, nawet w slowniku ;)