praca i zycie na Cyprze - relacje naszych rodakow -

))
Jest boom na Polakow,bo to dla Cypryjczykow biali murzyni.Sama jestem teraz
na Cyprze i pracuje w Hiltonie - nazwa wskazuje na niezly hotel,ale wszyscy
chca stad uciekac.Wszedzie biegaja karaluchy,serwowane jedzenie nie jest
swieze,tylko przygotowywane 5 dni wczesniej.Nawet goscie hotelowi nie chca
tego jesc.A jak oni nie nie zjedza to wszytsko idzie jako obiad dla
personelu.Codziennie to samo jedzenie. Polakow dp pracy biora tylko na
kelnerow i do kuchni.Bo w kuchni nawet Cypryjczycy nie chca
pracowac.Przyjechalam tu,bo szkola mi to zalatwila.Mialam pracowac jako
kelnerka,no i jeczsze pracuje,ale od sierpnia chca przeniesc mnie na
kuchnie.Nie obchodzi ich ze oferta pracy byla inna i ze ktos nie przyjechalby
tu do pracy gdyby wiedzial,ze ma pracowac w kuchni.Dlatego daje wam rade:
jesli chcecie przyejechac na Cypr do pracy zrobcie to na wlasna reke.Kupcie
bilet i leccie w ciemmo.Prace w restauracji znajdziecie napewno,niekoniecznie
na kuchni.I zaden kontrakt nie bedzie was zobowiazywal,ani zadna agencja
pracy wysylajaca za granice nie ograbi was z pieniedzy.wyjezdzacie kiedy
chcecie i na ile .
kiosk.onet.pl/dlaczego/1,70,8,6856654,20390903,1105410,0,forum.html
Cypr to europejskie centrum prostytucji
Do tej pory w hotelach i barach królowały prostytutki z Rosji, Mołdawii,
Ukrainy. Klientami byli głównie przedstawiciele tzw. bogatej Europy. Teraz
pora na wykształcone i znające języki Polki.
Prawda jest nastepujca:
Podczas wakacji na Cyprze poznalam wielu Polakow pracujacych w hotelu -
prawie cala obsluga byla polska. Po pierwsze pracowali bardzo ciezko po 12
godzin na dobe w szalenczym upale a pod drugie byli "od wszystkiego" Grecy
pracujacy w hotelu wysylali ich do najgorszych prac. Poza tym zarobki wcale
nie byly rewlacyjne bo za miesiac pracy otrzymywali 250 funtow, oczywiscie za
jedzenie i zakwaterowanie nie musieli dodatkowo placic. Owszem praca dobra
dle studenta na wakacje ale nie polecam komus kto chce zarobic wiecej
pieniedzy i liczy na tzw. kokosy.
Prawda jest nastepujca:
Polak na Cyprze jest traktowany jak służący. I nie chodzi mi wcale o ludzi
pracujących w hotelach czy barach tylko tych, np. pracujących na budowach.
Mój mąż obecnie tam pracuje. Otrzymał kontrakt na dekarza niestety nikt mu
nie pozwoli wejść na dach bo "to nie jest praca dla Polaka". My musimy
sprzątać budowy albo plewić szefowi wokół domu. A odnośnie płacy - to też coś
jest nie tak, bo np. Polak za 1 tydzień pracy dostaje 150 funtów a
filipińczyk 230 funtów za tą samą pracę.
itd....itd.....itd