witam wieczornie
tak sie zastanawiam nad tym, czy w ogole warto zawracac sobie glowe
szkola rodzenia. sklaniam sie ku temu, ze nie - bo przeciez kazda
kobieta chyba instynktownie wie, co robic. poza tym sa lekarze,
polozna - zawsze ktos powie, jak oddychac i co po kolei.
moja przyjaciolka nie chodzila do szkoly i urodzila bez problemow.
slyszalam opinie, ze lepiej "wykupic" sobie polozna - zeby pozniej
pomogla niz inwestowac w szkole rodzenia.
co sadzicie?