Dodaj do ulubionych

Recital "narąbanego" Młynarskiego

IP: 62.233.191.* 14.03.05, 11:40
byłem ci ja w sobotę 12 marca w ursynowskim klubie "Imielin" na recitalu
niejakiego Młynarskiego, Wojciecha Młynarskiego. Salka kameralna, cena wysoce
przystępna (10,- zeteł), towarzystwo oczekujące na piosenki/felietonko co to
je znaja i lubią - czyli wszystko jak ma być. Niestety (stety ?) artysta
zachował się ponoć ostatnio ma w zyczaju czyli (delikatnie mówiąc) w stanie
wskazującym na intensywne spożywanie. Gdy śpiewał to jeszcze jak cie mogę
(dało się zrozumieć), ale gdy usiłował mówić to żenada. Część widzów wnerwiła
się i wyszła ...
Ciekawe czy chałturzenie zeszło już tak na psy, że tzw. artysta uważa, iż mu
wszystko wolno. Mister M stracił u mnie w sobotę sporo. Howgh !!!
Obserwuj wątek
    • Gość: byk Re: Recital "narąbanego" Młynarskiego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.03.05, 14:42
      Nie ma co sie podniecać, Agata M.jak "narąbana" męczy już nas i siebie
      kompromituję od 14 lat w abonamentowej TV.
    • Gość: Mar trza było wezwać policję IP: *.skorosze.2a.pl 14.03.05, 14:44
      W końcu wykojywał pracę po pijanemu. Jak się na takim czymś przyłapie lekarza
      albo kierowcę, to jest afera, a Młynarskiemu wolno???
    • warszawianka_jedna Re: Recital "narąbanego" Młynarskiego 14.03.05, 15:16
      klub Imielin to nie Kongresowa, facet się załamał.
      • pra_gosia Re: Recital "narąbanego" Młynarskiego 14.03.05, 15:41
        Nie denerwujcie się tak - Wojtek po prostu w piątek pił
        na imieninach u panny Krysi, z którą kiedyś bywał w tych
        góralskich lasach. Pamiętam Agatkę, jak w stanie bardzo
        wskazującym prowadziła program sylwestrowy w TVP. Do dzi-
        siaj mi to bardzo utkwiło w pamięci. W końcu przez takie
        wpadki są niektórym z nas bliżsi. Ale tylko niektórym.
        • Gość: Wiesio emeryt Re: Recital "narąbanego" Młynarskiego IP: *.chello.pl 14.03.05, 16:56
          He he, ja kiedys czekałem na festynie na występ Bohdana Łazuki. Przyjechał z
          kilkugodzinnym opóźnieniem, w zasadzie miał problemy z chodzeniem, o występie
          mowy nie było. A i tak nikt nie protestował, ludzie cieszyli się, że w ogóle
          przyjechał. Taaaak, komuna to były czasy
        • sebpl Re: Recital "narąbanego" Młynarskiego 14.03.05, 17:52
          Myśmy piękni, myśmy młodzi,
          wódka przecież nam nie szkodzi,
          w naszych sercach to nie mieszka żaden lęk.
          Tacy piękni, tacy młodzi,
          wódka krąży w nas jak złodziej
          i tak szybko w gorycz zmienia się nasz wdzięk

          Fragment piosenki "Tacy piękni" - Wojciech Fułek
    • atob Re: Recital "narąbanego" Młynarskiego 14.03.05, 17:22
      Gość portalu: Dyzio napisał(a):
      >Część widzów wnerwiła
      > się i wyszła ...

      Ciekawe ilu widzow by wyszlo gdyby byl trzezwy ?;)
      Moze wiecej?:)
    • sebpl Re: Recital "narąbanego" Młynarskiego 14.03.05, 17:44
      I z nikim się nie szarpał przed koncertem?
      Eee... spadek formy Wojtuś, spadek formy....
      • habitus Re: Recital "narąbanego" Młynarskiego 14.03.05, 17:50
        Artysta to i indywidualista. Poszarpie, popije, pośpiewa, powie ...
        • Gość: taka-jedna Re: Recital "narąbanego" Młynarskiego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.03.05, 19:46
          Wasi idole są zdecydowanie lepsi ! Jakieś tam Brodki Rozynki i te inne wynalazki.
          • habitus Re: Recital "narąbanego" Młynarskiego 14.03.05, 19:51
            Łomatko!!! Ale się nam komplement dostał przypadkiem :))))))
            • sebpl Re: Recital "narąbanego" Młynarskiego 14.03.05, 20:02
              Habitus, chodź się narąbiemy i pójdziemy do domu kultury. Taka-jedna już na nas
              czeka :))
              • habitus Re: Recital "narąbanego" Młynarskiego 14.03.05, 20:09
                Z przyjemnościom. Już rąbiem.... :)))
    • Gość: Pijacy sluchacz Re: Recital "narąbanego" Młynarskiego IP: *.aster.pl / *.aster.pl 14.03.05, 20:34
      Jego nie da sie sluchac na trzezwo!!!!! Gdybyscie nie tylko musieli go sluchac,
      ale jeszcze spiewac, tez byscie musieli odpowiednio wiecej wypic!
      • habitus Re: Recital "narąbanego" Młynarskiego 14.03.05, 21:28
        Fan Brodki??? :)
        • Gość: Dyzio Re: Recital "narąbanego" Młynarskiego IP: 62.233.191.* 15.03.05, 10:09
          Są po prostu tacy co lubią piosenkowe felietoniki z których artysta Wojciech M.
          słynął był drzewiej. Sa tacy, którzy mówią, że ludność dzieli sie li i jedynie
          na trzy grupy: tych co piją, pili lub pić będą. Generalnie chodzi więc tylko o
          to by tzw. artystę dało się zrozumieć. A poza tym spora jest jednak liczba
          takich, dla których występ narąbanego jak zeppelin estradowca jest zniewagą
          częściowo z powodu "płacę i wymagam" częściowo zaś z tego, iż za oglądanie
          pijanego nie muszę płacić, mam tego skolko ugodno za darmo i nie trzeba nawet
          gdzieś specjalnie jeździć ...
          • Gość: Kwasiorek Re: Recital "narąbanego" Młynarskiego IP: *.chello.pl 15.03.05, 12:30
            Estradowiec musi się napić po prostu i tyle. Nie wiem jak Młynarski, ale ja
            widziałem Grechutę na koncercie w stanie po spożyciu i to dopiero była żałość

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka