Dodaj do ulubionych

wolnojazdy a bezpieczeństwo na drodze

05.02.09, 10:28
Dzisiaj chciałbym poruszyć tak ważny dla nas temat: WOLNOJAZDY A
BEZPIECZEŃSTWO NA DRODZE. Wielu z Was jeździ codziennie do pracy własnym
samochodem i od czasu do czasu traficie na pojazd wolnobieżny typu: maszyna
budowlana, kobieta za kierownicą, bryczka, zatykacz. Ci kierowcy wprowadzają
innych uczestników drogi w ogromną irytację i wprowadzają ich w zły nastrój.
Mam pytanie: dlaczego te osoby nie zastanowią się, że powodują ogromne
zagrożenie na drodze. Dlaczego tak jest?
Obserwuj wątek
    • yavorius Re: wolnojazdy a bezpieczeństwo na drodze 05.02.09, 10:32
      No tak, koparki przecież są w stanie jechać 60 km/h.

      Boże, jaki głupi wątek się szykuje...
    • uzman Re: wolnojazdy a bezpieczeństwo na drodze 05.02.09, 11:04
      Mnie ogromnie irytują ZBYTSZYBKOJAZDY, które jeżdża zderzak w
      zderzak. W celu odreagowania zawsze przyhamowuje trochę i patrzę,
      jak się miotają rzucając, niesłysznae przez nikogo poza nimi samymi,
      inwektywy.
      • jan-w Re: wolnojazdy a bezpieczeństwo na drodze 05.02.09, 11:35
        To ty masz prawo jazdy??
      • blonnik Re: wolnojazdy a bezpieczeństwo na drodze 05.02.09, 11:37
        A jakby tobie taki zahamował? Pewnie wpadłbyś na latarnię hehhe..
        • uzman Re: wolnojazdy a bezpieczeństwo na drodze 05.02.09, 12:43
          Ja tak nie jeżdżę hehhe..
    • jhbsk Re: wolnojazdy a bezpieczeństwo na drodze 05.02.09, 12:38
      Według mnie to mężczyźni pokroju blonnika powodują największe zagrożenie.
      • blonnik Re: wolnojazdy a bezpieczeństwo na drodze 05.02.09, 12:50
        Największe zagrożenie na drodze robią ci kierowcy co jeżdżą z nosem przy szybie.
        Ci co nie używają kierunkowskazów przy zmianie pasa i Ci co jeżdżą 50 km/h w
        Warszawie.
        • yavorius Re: wolnojazdy a bezpieczeństwo na drodze 05.02.09, 13:03
          Podeprzesz to jakimiś statystykami?
        • warzaw_bike_killerz Najwieksze zagrozenie na drodze powoduja... 05.02.09, 13:09
          Ci, ktorym cos na tej drodze przeszkadza.

          Mnie przeszkadzaja glownie rowerzysci i wiem, ze jestem dla nich najwiekszym
          zagrozeniem.

          Tak w zasadzie, zagrozenia to nasze ukryte leki. Lek o to, ze moge sie zabic lub
          zabic kogos. Wolnobiezne pojazdy sa strasznie przewidywalne, wiec jest to raczej
          lek o wlasne umiejetnosci - czy wyprzedze, czy zdaze nim mnie z naprzeciwka
          zabije, frustracja potegowana jest o przymus dostosowania sie do warunkow
          odmiennych od zwyczajowych. Mnie tylko rowerzysci zaskakuja - wyjezdzaja na
          czerwonym z podporzadkowanych, jezdza nieprzepisowo. W ogole boje sie
          samobojcow. Inne przypadki to normalne niedogodnosci. Nie boje sie ani zbyt
          szybko jadacych, ani tych zbyt wolno. Byle byli obliczalni i przewidujacy. Nawet
          jak jada 160 km/h.
          • yavorius Re: Najwieksze zagrozenie na drodze powoduja... 05.02.09, 13:14
            warzaw_bike_killerz napisał:
            > Byle byli obliczalni i przewidujacy. Nawet
            > jak jada 160 km/h.

            Przede wszystkim zaś, żeby MYŚLELI.
            • blonnik Re: Najwieksze zagrozenie na drodze powoduja... 05.02.09, 13:29
              zgadzam się z tobą sibeliusie - ważne aby byli obliczalni.

              Wolnojazdy nie są, aż tak denerwujące jak Ci co nie używają kierunkowskazów przy
              zmianie pasa.
              • yavorius Re: Najwieksze zagrozenie na drodze powoduja... 05.02.09, 13:35
                blonnik napisał:
                > zgadzam się z tobą sibeliusie

                Coś ci cię chyba potrzaskało, tylko czemu mnie to nie dziwi?
                • blonnik Bo jesteś przykładem znieczulicy społecznej 05.02.09, 13:40
                  yavorius napisał:

                  > Coś ci cię chyba potrzaskało, tylko czemu mnie to nie dziwi?

                  • yavorius ty jesteś przykładem brak umiejętności czytania ze 05.02.09, 13:42
                    zrozumieniem
                    • blonnik brak umiejętności pisania 05.02.09, 13:47
                      piszesz chaotycznie jak dziecko w przedszkolu
                      • yavorius Re: brak umiejętności pisania 05.02.09, 13:49
                        Jeśli ja tak piszę, ty ze swoim trollowaniem i nieznajomością
                        nicków, którym odpisujesz, przypominasz małpę walącą w klawiaturę.
                        Zdolną, co prawda, ale jednak małpę.
                        • blonnik Re: brak umiejętności pisania 05.02.09, 13:54
                          Bravo Bravo!!!!

                          Powinieneś napisać do Tele espresu i powiedzieć, ze masz takie znajomości. Na
                          pewno będziesz w telewizji! hehehhe....
    • macyk Re: wolnojazdy a bezpieczeństwo na drodze 05.02.09, 15:14
      W terenie niezabudowanym wiele kierowców toczy się 5-60 km/h. Dojeżdżają do nich
      ciężarówki, nie mogąc wyprzedzić. W efekcie inni kierowcy aby wyminąć taki
      konwój często zmuszani są do "jazdy na trzeciego". Oczywiście policja nie
      interesuje się tymi zawalidrogami. Jeśli ktoś jedzie 50 km/h zamiast 90 km/h to
      z pewnością bliską 100% coś jest z nim nie w porządku lub z jego pojazdem więc
      powinien być eliminowany z ruchu drogowego.

      W terenie zabudowanym niebezpieczeństwo generowane przez wolnojazdy jest
      mniejsze. Co gorsza jest to podbudowane ogólną pierdołowatością kierującego,
      który np. ma problemy ze zmianą pasów. W efekcie kilka km. jedzie lewym skrajnym
      pasem bo w dalekiej przyszłości ma zamiar skręcić w lewo. Codziennie obserwuje
      to na Wale Miedzeszyńskim przed Fieldorfa i w Dolinie Służewieckiej przed
      Sobieskiego.
      • f.l.y Re: wolnojazdy a bezpieczeństwo na drodze 05.02.09, 15:39
        otóż drogi blonniku, to mężczyźni w większości jeżdżą gorzej od
        kobiet i to oni zazwyczaj powodują wypadki

        gorzej w tym przypadku nie znaczy źle, ale nieprzepisowo, cwaniacko
        i chamsko..

        a drogi, że się powtórzę: są dla wszystkich

        ps' zawsze możesz sobie kupić helikopter
        • yavorius Re: wolnojazdy a bezpieczeństwo na drodze 05.02.09, 15:56
          f.l.y napisała:
          > otóż drogi blonniku, to mężczyźni w większości jeżdżą gorzej od
          > kobiet

          W jaki sposób to wyliczyłaś?

          ##
          > i to oni zazwyczaj powodują wypadki

          Bo więcej ich jeździ po drogach?
          • f.l.y Re: wolnojazdy a bezpieczeństwo na drodze 05.02.09, 16:05
            yavorius napisał:

            > f.l.y napisała:
            > > otóż drogi blonniku, to mężczyźni w większości jeżdżą gorzej od
            > > kobiet
            >
            > W jaki sposób to wyliczyłaś?
            ===

            nie ja, tak kiedyś media podały na podst.wyliczeń jakichśtam speców

            xxx

            > i to oni zazwyczaj powodują wypadki
            >
            > Bo więcej ich jeździ po drogach?

            ==
            upraszczasz...jak facet....

            pomyśl, jak robi się wszelkie wyliczenia...

            • macyk Re: wolnojazdy a bezpieczeństwo na drodze 05.02.09, 20:38
              > > f.l.y napisała:
              > > > otóż drogi blonniku, to mężczyźni w większości jeżdżą gorzej od
              > > > kobiet
              > >
              > > W jaki sposób to wyliczyłaś?
              > ===
              >
              > nie ja, tak kiedyś media podały na podst.wyliczeń jakichśtam speców

              Wcale nie.

              Ostatnio w mediach mówiono, że mężczyźni są częstszymi sprawcami poważnych
              wypadków a kobiety generują więcej stłuczek.

              Z własnych 10-letnich obserwacji mogę potwierdzić, że generalizując, kobiety
              jeżdżą zdecydowanie gorzej od mężczyzn.
        • blonnik Re: wolnojazdy a bezpieczeństwo na drodze 05.02.09, 16:06
          A wiesz dlaczego tak jest? Dlaczego mężczyźni zazwyczaj powodują wypadki? Bo
          kierowców mężczyzn droga panno jest o wiele wiele więcej.

          Tokiem twojego rozumowania może być przykład takiego sformułowania - kobiety nie
          potrafią używać lokówek ponieważ staja się ofiarami porażenia prądem.
          • jhbsk Re: wolnojazdy a bezpieczeństwo na drodze 07.02.09, 20:48
            Lecz swoje kompleksy gdzie indziej.
        • macyk Re: wolnojazdy a bezpieczeństwo na drodze 05.02.09, 20:34
          f.l.y napisała:
          > a drogi, że się powtórzę: są dla wszystkich

          Wcale nie.

          Drogi są dla tych co umieją z nich korzystać i do tego spełniają szereg warunków
          , w tym warunki techniczne.
          • blonnik Re: wolnojazdy a bezpieczeństwo na drodze 06.02.09, 07:57
            Święte słowa :)
        • warzaw_bike_killerz f.l.y - dobra wiadomosc! Statystyki nadrobione! 06.02.09, 20:09
          f.l.y napisała:

          > otóż drogi blonniku, to mężczyźni w większości jeżdżą gorzej od
          > kobiet i to oni zazwyczaj powodują wypadki

          Akurat na temat:
          wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80269,6245906,Wypadek_w_Warszawie__Kilka_rannych_osob.html
          • Gość: kixx Re: f.l.y - dobra wiadomosc! Statystyki nadrobion IP: *.acn.waw.pl 06.02.09, 20:13
            pewnie w momencie zagrozenia puscila kierownice ,zeby zaslonic oczy
            • Gość: masculin Re: f.l.y - dobra wiadomosc! Statystyki nadrobion IP: *.aster.pl 07.02.09, 11:52
              To co wyprawiają niektóre baby za kierownicą, to woła o pomstę do
              nieba. Czasem zastanawiam się ile lodów musiała taka tleniona solara
              zrobić, zeby dostać uprawnienia. A pewnie drugie tyle, żeby dostać
              samochód od sponsora. Gadanie przez komórkę, szukanie co chwila
              czegoś w torebce ( w której oczywiście pie..dolnik jak w cygańskim
              tobołku!), zmiana pasa ruchu bez kierunowskazu i bez patrzenia w
              lusterko albo kierunkowskaz w prawo,a baba jedzie w lewo, brak
              umiejętności parkowania (a tyłem, to już masakra!) i nawet wyjazdu z
              banalnego parkowania. Parkuje tak na trzynaście manewrów, a za nią
              stoi kolejka aut i czeka aż babsko ustawi. Poza tym zauważyłem, że
              młode siksy z tipsami, w mocnych wózkach, co dopiero odebrały
              prawko, lubią pocisnąc, wepchnąc sie szybko na chama, a mają zero
              umiejętności i zero wiedzy nt. przepisów, zachowania samochodu,
              przyczepności etc. Precz z głupimi babami na drogach! Drogi nie są
              dla wszystkich, tylko dla tych co posiadają na tyle wiedzy,
              umiejętności i kultury aby sie po nich bezpiecznie poruszać, nie
              robiąc nikou krzywdy ani nie powodując utrudnień dla innych.
      • przewoz_pw Re: wolnojazdy a bezpieczeństwo na drodze 06.02.09, 23:26
        > W terenie niezabudowanym wiele kierowców toczy się 5-60 km/h

        "wiele" znaczy ile.
        Na przykład wymień jakąś konkretną liczbę wolnych kierowców na przykład na przejechany tysiąc kilometrów.

        Czasem również pomyśl o tych, którzy zawalidrogami są z przypadku. Teren niezabudowany nie oznacza, że nie ma tam ruchu lokalnego - czasem ktoś musi się włączyć do ruchu. No i jak się to odbywa. Zatrzymuję się i widzę bardzo daleko "oczy" samochodu. Jak jedzie 90km/h, to spokojnie się rozpędzę i nie będę tamował ruchu.. Ale moze jechać i 150 km/h, czasem nei jesteś tego w stanie ocenić.
        Wolni kierowcy przynajmniej są zauważalni, bo toczą się dłużej i w razie czego szybciej się zatrzymają przed twoim tyłkiem niż ten co jechał 150km/h i długimi walnie dla porzadku, bo tu on rządzi. Są i takie taborety.
        • macyk Re: wolnojazdy a bezpieczeństwo na drodze 07.02.09, 01:44
          Statystyki nie mają tu znaczenia. Nawet pojedynczy kierowca jadący z taką
          prędkością w dobrych warunkach w obszarze, gdzie obowiązuje 90km/h to o jeden za
          dużo i stan jego samochodu i trzeźwości powinien być automatycznie kontrolowany
          przez policję. Zakładam, że są to główne przyczyny wleczenia się poza terenem
          zabudowanym. Pozostałe, czyli pierdołowatość i np. rozmowa przez telefon są
          większym problemem w miastach.

    • fa-fik Głupie pytanie 07.02.09, 12:30
      Choćby dlatego ze oni też maja do wykonania swoją pracę (koparki,
      traktory itp) dlatego ze też jadą do pracy (Kobieta, ktoś kto nie
      jest sfrustrowany i nie musi swoich frustracji wyładowywać na drodze)
      Jeżlei jestes taki wrażliwy to proponuje helikopter lub limuzyne z
      szoferem.
    • Gość: płyń z Wisłą! Rowery też!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.02.09, 14:16
      Jazda rowerem po głównych ulicach centrum powinna być zakazana. NAwet jeśli obok nie ma ścieżki.
      Rower ma to do siebie, że jest w stanie przejechać równoległą uliczką, nawet taką nieprzejezdną dla samochodów. Rowerzyście od tego korona z głowy nie spadnie, a zwiększy się poziom bezpieczństwa na ulicach.
      • Gość: stop_pajacom Re: Rowery też!! IP: *.chello.pl 08.02.09, 10:36
        Tobie i podobnym frustratom należy zakazać poruszania się po głównych
        ulicach,psycholu.Będzie bezpieczniej,niż wtedy,gdyby zniknęły wszystkie rowery w
        Warszawie.
    • Gość: turysta Re: wolnojazdy a bezpieczeństwo na drodze IP: 194.156.48.* 10.02.09, 13:53
      > Ci kierowcy wprowadzają
      > innych uczestników drogi w ogromną irytację i wprowadzają ich w
      > zły nastrój.

      Niestety, ale na egzaminie na PJ nie sprawdzają, czy ktoś jest
      psycholem, którego 'irytuje' sytuacja, w której musi na chwilę
      zwolnić... Gdyby wyeliminować takich psycholi byłoby odrazu
      bezpieczniej..
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka