Dodaj do ulubionych

Od kiedy kolczyki??

12.01.05, 17:58
Czesc mam pytanko:kiedy przekułyście uszka swoim dziewczynką? Bo ja
chcialabym jak bedzie miala 4 lub 5 miesiecy-zeby nie wiedziala co ja
czeka.Czy to dobrze?Prosze o rade.Z gory dziekuję.Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • ligia76 Re: Od kiedy kolczyki?? 12.01.05, 18:04
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=566&w=17452847&v=2&s=0
    • ligia76 Re: Od kiedy kolczyki?? 12.01.05, 18:05
      I jeszcze:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=566&w=19155923&v=2&s=0
    • sakada Re: Od kiedy kolczyki?? 12.01.05, 18:07
      Po co jej to? A raczej źle postawione pytanie: Po co CI to? (Twoja córeczka
      napewno się z tych kolczyków nie ucieszy). Pomijąc fakt, że to niebezpieczne,
      bo dziecko w tym wieku może zachaczyć kolczykiem o byle co (nie wspominając, że
      sama może sobie tę wątpliwą ozdobę usunąć), oraz to, że zabieg jest bolesny a
      małe dziecko (raczej niemowle) tym bardziej się boi, że nie rozumie dlaczego i
      po co ktoś zadaje mu ból - to moim zdaniem kolczyki u tak małego dziecka
      wyglądają poprostu ochydnie. Jak córka będzie miała lat 5 to zrobisz jej blond
      trwałą i tatuaż na brzuchu? No wybacz... Ponadto musisz wiedzieć, że
      kosmetyczki często nie wyrażają zgody na przekłucie uszu takiemu maleństwu. I
      bardzo słusznie z resztą.

      Moja rada: Poczekaj aż mała Cię o kolczyki sama poprosi. O ile w ogóle to zrobi.
      • bieta100 Re: Od kiedy kolczyki?? 05.02.05, 14:13
        SZczerze odradzam w tak młodym wieku.Ja sama przekułam 2 letniej córeczce uszka
        (babcia kupiła kolczyki)Zrobiłam to w salonie kosmetycznym pistoletem do tego
        przeznaczonym.Niestety uszka cały czas ropiały ,nie pomogła nawet zmiana
        kolczyków.Zresztą przez ten czas kiedy mała miała kolczyki w uszkach chodziłam
        nerwowa czy aby nie naderwie sobie uszka.Dziasaj moja córeczka ma prawie 4
        latka.Kolczyki ma schowane na potem,tyma razaem nie będzie to moja decyzja
        tylko jej samej.Kiedy sama zdecyduje że chce sobie przekłuc uszy,wtedy ją
        zaprowadze do gabinetu.Prosze to dobrze przemyśleć.Elzbieta
    • ligia76 Re: Od kiedy kolczyki?? 12.01.05, 18:07
      I jeszcze:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=566&w=16504899&v=2&s=0
      Jest takich dyskusji cała "masa".
      Wystarczy wbić w wyszukiwarkę "kolczyki".

      Pozdrowienia
      Ligia
    • ma.pi Re: Od kiedy kolczyki?? 12.01.05, 20:01
      Spokojnie mozesz to zrobic. Tylko pewnie niepotrzebnie zadalas to pytanie
      tutaj. Zaraz poleca na Ciebie gromy.;o)

      Pozdr.
      • sakada Re: Od kiedy kolczyki?? 12.01.05, 21:50
        A mogłabyś mi przedstawić jakieś sensowne argumenty ZA?
    • kingaolsz Re: Od kiedy kolczyki?? 12.01.05, 21:55
      Tez nie widze powodow zeby robic to tak malemu dziecku. Ja mialam przekute
      chyba w wieku 5 lat i uwazam, ze bylo to bez sensu. Duzo bolu i krzyku, a i tak
      nie znosilam kolczykow, bardzo mi sie nie podobaja. U maluszkow tym bardziej.
      Ja mam tylko paskudne dziurki, ktorych wolalabym nie miec.

      Jak bedzie chciala w wieku 6 czy 7 lat to wtedy z nia pojdziesz.

      Pozdr
      Kinga
      • sakada Re: Od kiedy kolczyki?? 12.01.05, 22:03
        Kingo popieram. Niektóre mamy argumentują, że córka i tak będzie chciała (???)
        to lepiej teraz niż później (niby czemu?). Ja w każdym razie nie chciałam
        nigdy. Uszy przekuła mi babcia siłą (no, ale miałam wtedy z 7 lat) i wyjęłam
        sobie kolczyki przy pierwszej okazji. Nigdy póżniej nie chciałam mieć ich w
        uszach bo niepodobają mi się kompletnie (u dzieci zwłaszcza brrr...) a paskudne
        dziury mam dotychczas.
        • driadea Re: Od kiedy kolczyki?? 12.01.05, 22:11
          Matko Boska, jak można z własnej nieprzymuszonej woli okaleczać swoje dziecko?!
          Bo i tak będzie chciala, kiedyś? A może będzie chciała tatuaże? A może kolczy w
          pęku, języku, sutkach, w łechtaczce?! A może w ogóle będzie chciala np. zmienić
          płeć? A może... a może daj jej chociaż szansę samej zadecydować, co? I te
          zdanie "Bo ja chcialabym jak bedzie miala 4 lub 5 miesiecy-zeby nie wiedziala
          co ja czeka" Jak to co ją czeka? Myślisz, że jak ma 4 lub 5 miesiecy to
          przebijanie żywej małżowiny usznej, ukrwionej iunerwionej, jest mniej bolesne?!
          A może chcesz, aby nie powiedziala Ci czegoś prz tej okazji? Myślisz, że jakby
          miała 10 lat przy tym zabiegu, czekałoby ją coś innego? Przecież to
          niedorzeczne!
          Jeśli jednak chcesz uzyskać odp. na pytanie, wpisz w wyszukiwarkę "kolczyki",
          ten temat był już wałkowany wielokrotnie.
          Pozdrawiam, Agnieszka
          • driadea Re: Od kiedy kolczyki?? 12.01.05, 22:13
            Oczywiscie miało być "I TO zdanie"
    • vanilla-sky Re: Od kiedy kolczyki?? 12.01.05, 22:38
      ja przebilam mojej coreczce w wieku 6 miesiecy. I wyglada teraz slicznie! malo
      co plakala a wiem z doswiadczenia ze starsze dzieci nie chca sobie przekuc.
      Moim zdaniem to jest sprawa kazdej mamy i jej corki.
      • driadea Re: Od kiedy kolczyki?? 12.01.05, 22:44
        Sprawa matki i córki?! A zapytałaś to dziecko czy chce mieć dziurawe uszy? Może
        jednak to tylko twoja sprawa? Swoją drogą, myślisz, że bez tych kolczyków nie
        wyglądalaby ślicznie?! No i jasne, że starsze dzieci nie chcą dać sobie zrobić
        krzywdy, młodsze też, ale niebardzo mają alternatywę!
        Ehh
      • sakada Re: Od kiedy kolczyki?? 12.01.05, 22:45
        "malo co plakala a wiem z doswiadczenia ze starsze dzieci nie chca sobie
        przekuc. "

        "Mało co płakała" - czyli rozumiem, że płakała, ale spazmy ją ominęły. "Starsze
        dzieci nie chcą sobie przekłuć" - Skoro nie chcą to po jaką za przeproszeniem
        cholerę je do tego zmuszać???

        "Moim zdaniem to jest sprawa kazdej mamy i jej corki."
        Nie. To jest sprawa wybitnie córki. Ty jak sądzę masz już uszka przekłute.
        Piszesz, że to sprawa (też) córki. Przekłułaś jej uszy gdy miała 6 miesięcy.
        Powiedziała Ci wtedy, że pragnie tego zabiegu???
      • wegatka Re: Od kiedy kolczyki?? 19.01.05, 11:12
        vanilla-sky napisała:


        > Moim zdaniem to jest sprawa kazdej mamy i jej corki.


        No wybacz ale uszy córki to jej sprawa a nie Twoja. Pokaż mi choć jedno
        półroczne dziecko, które jest szczęśliwe z powodu przebicia uszu i posiadania
        kolczyków. Czy kwestia kolczyków ma np. jakiś pozytywny wpływ na rozwój dziecka
        lub stan jego zdrowia, że istnieje Twiom zdaniem jakaś konieczność wykonania
        tego zabiegu w dzieciństwie?
    • marghe_72 Re: Od kiedy trwała?? 12.01.05, 23:30
      Czesc mam pytanko.. kiedy zrobiłysci epierwsza trwałą swoim córkom?
      Moja ma 2 latka i włosy proste jak druty. W loczkach będzie jej bardzo do
      twarzy. Ale moze to za póxno, bo juz co nieco rozumie i moze sie wyrywac jak
      płyn Jej oczka podrażni, szkoda ,ze nie zrobiłam tego jak była niemowlęciem ...
      chociaż nie, była łysa .. o ja niemądra..
      Trudno, pomęczy sie w mysl zasady "chcesz byc piękna to cierp".
      Taki juz nasz lod, kobiet.
      No przeciez mogła odziedzidzycć włosy po mnie a nie po
      Tacie,prawdaaaaaa???????!!!

      m.
      • hanna26 Re: Od kiedy trwała?? 13.01.05, 00:06
        A ja ostanio słyszałam, że moda na tatuaże przemija i teraz można w
        profesjonalnym studio zamówic sobie elegancką bliznę. Naprawdę. Myślę, że nic
        tak nie dodaje uroku małemu chłopcu jak blizna na ramionku. Skoro i tak to go
        czeka, to lepiej jak najwcześniej. Proponuję zabrać się do rzeczy zaraz po
        pierwszej szczepionce na tężec.
    • semali Re: Od kiedy kolczyki?? 13.01.05, 07:38
      Moja córka miała przekłute uszy, w wieku 4,5 lat. To od niej wyszła propozycja,
      że chce miec kolczyki, wiedziała co czeka ją w gabinecie, kosmetyczka zrobiła to
      szybko i sprawnie, a w nagrodę córka otrzymała "dyplomik za odwagę" smile Nie
      wyobrażam sobie, żebym mogła przekłuć jej uszy gdy była niemowlęciem, przecież
      takie dziecko nie potrafi się obronić, i co? będziesz siłą ją trzymać gdy będą
      jej przekłuwać uszko? Piszesz, że nie chcesz czekać, bo starsze dzieic nie chcą
      iść do gabinetu, więc może zaczekać i przekonać się czy córka będzie chciała
      kolczyki a nie narzucać jej to z góry, gdy jeszcze nie potrafi powiedzieć
      swojego zdania.
    • mama_radka Re: Od kiedy kolczyki?? 13.01.05, 08:44
      Oczywiście nie chcę obrażać nikogo, ale ... no nie nie mogę tego publicznie
      powiedzieć co mam na myśli, ale zgadzam się w 100% z Sakadą.
      Boże czemu ... no nie nie mogę, przepraszam
      Ale przekuwanie uszu u tak malutkich dzieci jest wręcz bezmyślne.
      Poczekaj kobieto, aż sama dziewczynka o tym zadecyduje, nie każdy chce mieć
      dziury w uszach, a tego już nie można cofnąć.
      Przepraszam, jeśli kogoś uraziłam, ale czasami nie mam siły na bezmyślność
      ludzi.
      • edytek1 Re: Od kiedy kolczyki?? 13.01.05, 10:13
        Za chwilę moja mała pójdzie do przedszkola. Panie przedszkolanki mówią, że z
        kolczykami ( szczególnie w pierwszej grupie) jest tylko kłopot... Warto to
        uwględnić przy odejmowaniu decyzji ( w końcu nie za siebie tylko za dziecko)
    • malgra Re: Od kiedy kolczyki?? 13.01.05, 10:21
      moja siostra przekuła swojej córeczce uszy w salonie kosmetycznym gdy mała
      miała ok 4 m-ce.Nie płakała, nie miała żadnego uczulenia,itp.Słodko wygląda,
      ale mimo to ja nie zamierzam pójść w jej ślady.
      • malgra Re: Od kiedy kolczyki?? 13.01.05, 10:36
        i dodam jeszcze,że latem dość często widziałam małe dziewczynki z kolczykami w
        uszach.
    • bietka2 Re: Od kiedy kolczyki?? 13.01.05, 10:25
      Ale numer. Pierwsze slysze zeby w obecnych czasach przekluwac malym
      dziewczynkom uszy. Ja takiej zadnej nie znam, a moja coreczka ma prawie 5 lat,
      wiec troche malych dziewczynek poznalam. Rozumiem, ze od niemowlecia zamierzasz
      uczyc ja co w zyciu kobiety jest najwazniejsze?
    • pkwasniewska Re: Od kiedy kolczyki?? 13.01.05, 20:32
      myślę że jak najbardziej możesz przebić swojej córeczce uszka,nawet jak ma 5 miesięcy.Przecież można to zrobić praktycznie bezboleśnie u kosmetyczki.Ja swojej córce przebiłam jak miała 9miesięcy.Im młodsze dziecko tym bardziej nic niepoczuje i niebędzie się bać.Jest to bardzo szybki "zabieg" więc niebędzie miała okazji się wystraszyć.Pozdrawiam
      • kingaolsz Re: Od kiedy kolczyki?? 13.01.05, 20:49
        >Im młodsze dziecko tym bardziej nic niepoczuje i niebędzie się bać

        a moglabys mi podac jakies zrodla, skad czerpiesz taka wiedze? od kiedy dzieci
        nic nie czuja i sie nie boja?
        mojego syna duzo rzeczy bolalo, szczegolnie szczepienia, czyli klucie
        a skod wiesz, ze inne dziecko nie bedzie delikatniejsze od Twojego i np. nie
        przezyje tego bardzo ciezko, a pozniej "niewiadomo dlaczego" nie bedzie
        pozwalalo dotknac swoich uszu ?
        No litosci! Chyba Wam przyjemnosc sprawia "upiekszanie" ( choc wg. mnie
        oszpecanie) na sile , przez sprawianie bolu.
        Poczekajcie i dajcie temu dziecku zdecydowac za siebie. Mnie tak oszpecono i
        mam zal, zawsze jest szansa, ze i z Waszymi maluchami tak bedzie.

        Kinga
        • pkwasniewska Re: Od kiedy kolczyki?? 13.01.05, 21:37
          kingaolsz napisała:

          > >Im młodsze dziecko tym bardziej nic niepoczuje i niebędzie się bać
          >
          > a moglabys mi podac jakies zrodla, skad czerpiesz taka wiedze? od kiedy dzieci
          > nic nie czuja i sie nie boja?
          Z doświadczenia moja droga,z doświadczenia pochodzi moja wiedza.A poza tym czy mogłabyś niedramatyzować i niewyolbrzymiać;twoja wypowiedź jest zdecydowanie przesadzona. Jeśli tobie niepodobają się kolczyki w uszach to już twój problem,ale niemusisz innym narzucać swojego zdania.
          • driadea Re: Od kiedy kolczyki?? 13.01.05, 21:52
            Z doświadczenia?? A co, przebijasz dzieci w każdym wiku i prowadzisz
            statystyki?! Kiedyś, nie tak dawno zresztą, twierdzono, że im mniejsze dziecko,
            tym mniej czuje. Robili operacje dzieciom (wcześniakom) bez jakiegokolwiek
            znieczulenia, nie mówiąc już o narkozie. Był o tym gośny, okrutny film...
            Pewnie też mieli "doświadczenie", hę? Tyle, że owa autopsja polega wyłącznie na
            tym, że im mniejszy człowiek, tym mniej możliwości pokazania jak boli
            (wcześniaki z 30 tygodnia nawet się nie skrzywiły, gdy na żywca przecinano im
            mostek, by dostać się do serca...), tym mniej siły na to.
            Odnoszę wrażenie, że matki, które kolczykują swe potomstwo w niemowlęctwie "bo
            mniej boli" wychodzą raczej z założenia, że "będzie mniej protestów". Cóż, taka
            pięciolatka może już nie chcieć mieć okaleczonych uszu, pięciomiesięczniak
            jeszcze nie zaprotestuje...
            Pozdrawiam, Agnieszka
          • kingaolsz Re: Od kiedy kolczyki?? 14.01.05, 14:31
            >?Jeśli tobie niepodobają się kolczyki w uszach to już twój problem,al
            > e niemusisz innym narzucać swojego zdania

            ale mamy przekuwajace 5-miesieczniakom uszy ( nosy czy co tam jeszcze im sie
            spodoba) to maja prawo narzucac swoje zdanie tym biednym dzieciom, ktore przez
            reszte zycia beda miec uszy z dziorami, czy beda chcialy czy nie.... to czysta
            hipokryzja
            a jakby Tobie mamusia Twoja walnela na czole tatuaz jak mialas 5-miesiecy , bo
            uwazala, ze to ladne, tez bys sie cieszyla?

            Kinga
    • mama-zuzi Re: Od kiedy kolczyki?? 13.01.05, 21:11
      Ja przekłułam córci uszka, gdy mała skończyła roczek i moim zdaniem wygląda prześlicznie. Co do problemów żłobkowo-przedszkolnych, również nie mogę narzekać. Mała chodzi do żłobka i nie zauważyłam, aby kolczyki w czymś jej przeszkadzały. Faktem jest, że nadal ma zdrowotne wkrętki, dzięki którym nikt jej nie pociągnie za kolczyka robiąc krzywdę.
      Moim zdaniem porównywanie kolczyków do tatuażu czy trwałej jest co najmniej dziwne, ale to tylko moje skromne zdanie. Co do płaczu to taki maluszek naprawdę mniej płacze a szczepionki wbrew pozorom też nie są dla dzieci takie bolesne. Ostatnio szczepiłam córeczkę i okazało się, że wystarczy ją zagadać, zakryć oczka i zabawić troszkę a nie uroniła ani jednej łezki, nawet się nie skrzywiła. Decyzja o kolczykach należy tylko do mamy. Mogę tylko poradzić, by uszka przekłuwać w lecie, ponieważ wtedy dziecku nie zakłada się czapeczki mogącej podrażniać uszy.
      Pozdrawiam.
      • driadea Re: Od kiedy kolczyki?? 13.01.05, 21:28
        "Decyzja o kolczykach należy tylko do mamy" Czyżby? A dziecko nic nie ma do
        gadania, nie?!
        To powinno być karalne! To świadome okalecznie dziecka, nierzadko wbrew jego
        woli a już na pewno bez uzgodnienia! Taka, powiedzmy, lżejsza forma
        maltretowania, ale jednak...
        Mówcie co chcecie, to nie jest w porządku wobec dziecka...
        • kaclaw Re: Od kiedy kolczyki?? 15.04.05, 22:07
          Więc jak mam wytłumaczyć swojej dwuletniej córce, że nie dostanie kolczyków,
          skoro, kiedy tylko mijamy salon, w którym dokonuje się tych "bestialskich"
          zabiegów, mała pyta: "Może wejdziemy?" ? A druga obecnie trzylatka była gotowa
          w ulewnym deszczu ( bo przecież można założyć kalosze i wziąć parasol) pójść
          przekłuć uszka, żeby tylko już mieć upragnione świecidełka? W naszym domu takie
          decyzje podejmowane są WYŁĄCZNIE w porozumieniu i za zgodą zarówno dzieci jak i
          rodziców. Nie widzę powodu, aby zabronić córce noszenia kolczyków, skoro bardzo
          chce. Rolą rodzica jest natomiast właściwy dobór precjozów tak aby podczas
          zabawy nic złego się nie stało. Szczęśliwie córka nosi kolczyki od roku i nie
          zmieniłbym decyzji sprzed roku z całą pewnością. Tyle radości, ile sprawiło jej
          założenie pierwszych kolczyków rozwiewa wszelkie wątpliwości!
          • renka14 Re: Od kiedy kolczyki?? 16.04.05, 14:34
            Skoro ten wątek tak się rozrósł to dodam kilka słów o własnych doświadczeniach,
            mama poszła ze mną do kosmetyczki na moją wyraźną prośbę, gdy miałam 8 lat,
            było to zrobione naprawdę sprawnie i nie bolało, złote kolczyki ponosiłam parę
            miesięcy, uszy ropiały i ropieją do dzisiaj co pewien czas, choć mam już
            przekroczoną trzydziestkę a kolczyków od tamtej pory nie noszę, mam moim
            zdaniem niepotrzebne dziury w uszach. Nie przyszłoby mi do głowy przebijać uszy
            niemowlęciu, gdybym tego nie widziała na żywo trudno by mi było uwierzyć nawet
            z waszych postów. Jeżeli dziewczynki bardzo będą chciały to podam wszystkie
            argumenty przeciwko, w ostateczności się zgodzę, ale to będzie ich wola.
            Kolczyki są ładne, ale czasem nie można ich nosić, wtedy dziury po prostu
            szpecą.
      • e_r_i_n Re: Od kiedy kolczyki?? 15.01.05, 09:04
        mama-zuzi napisała:

        > Moim zdaniem porównywanie kolczyków do tatuażu czy trwałej jest co najmniej
        > dziwne

        W sumie z tą trwałą to przegięcie - jej się można w miarę szybko pozbyć. Za to
        po tatuazu i kolczyków zostaje 'pamiątka' na całe zycie.
    • alicja30 Re: Od kiedy kolczyki?? 13.01.05, 23:55
      Moja córka ma 3 lata i wygląda prześlicznie - bez kolczyków. Żal mi tych
      nieszczęśliwych "kolczykujących" mamusiek, że muszą sobie w taki sposób dzieci
      upiększać. To ładna sukieneczka i spineczka we włoskach już nie wystarczy?

      Alicja
    • weronikarb Re: Od kiedy kolczyki?? 14.01.05, 11:09
      No coz po raz kolejny ten temat.
      Moja szwagierka malej przebila uszy jak ta miala 4 lub 5 m-cy, obecnie ma 12 i
      jak naarzie niema problemow, chyba tylko jedno moj synek caly czas probuje sie
      do nich dostac.

      Niewiem po co sa takie male dziewczynki kolczykowane: z wygody, dla niby
      upiekszenia niemam pojecia.

      Probowalam szwagierce przegadac, ale to nie moje dziecko i niestety nie ja
      rządze. Tak samo bylo z chodzikiem choc w tym przypadku udalo mi sei ja
      przekonac.
      W obu przypadkach wlasnie argumentem byla wygoda
      Kolczyki - bo teraz nic nie wie i jest latwiej
      Chodzik - bo nie przeszkadza jak raczkuje

      I co to nie jest glupota?
      Ja mialam przebite uczy jak mialam 2 latka - duzy byl z nimi problem w
      szpitalu, kazali sciagnac i w zadnym wypadku nie zakladac.
      Uszy sie zarosly i z pelna swiadomoscia poszlam sobie przebic zaraz po komunii
      i to jest TYLKO moja decyzja bo to MOJE uszy
    • karinka17 Re: Od kiedy kolczyki?? 14.01.05, 11:10
      każdy ma swoje zdanie, na każdy temat
      ja uważam że dramatyzujecie smile

      Paula miała przebite uszka w wieku 2 latek i tyle smile Ja bym młodszemu nie
      przebiła, ale moja znajoma przebiła 3 m córeczce...
      • marghe_72 Re: Od kiedy kolczyki?? 14.01.05, 11:50
        dziecko też ma swoje zdanie?
        Jak widać z niektórych wypowiedzi to nie.
        • ursgmo Re: Od kiedy kolczyki?? 14.01.05, 14:54
          A co na to tata tego maleństwa? Może on będzie miał nieco wiecej rozumu i
          serca .Mi się zawsze przykro robiło jak prowadziłam dzieci na szczepienia i
          wiedziałam że boli , ale mus to mus , ale żeby tak dobrowolnie ......
          Ani to ładne ani zdrowe , więc po co ? Mam córke 8 letnią , jak przekłuto uszy
          jej koleżance zapytałam ją z ciekawości czy też by chciała to mocno
          zaprotestowała .I śliczna jest i bez tego smile)co widać na zdjęciu poniżej. A
          mały niemowlak z kolczykami hmm jeszcze łysy jak kolano i z odstającymi
          uszami ? ślicznie .........
          • dorotafrancis Re: Od kiedy kolczyki?? 14.04.05, 01:28
            No wlasnie mialam to samo napisac o tych szczepieniach. To zawsze dla mnie
            wielki stres, kiedy idziemy do szczepienia. Najgorsze jeszcze jest to, ze jako
            rodzic musze czymac corcie, zeby ja latwiej bylo ukluc... Okropna strona
            rodzicielstwa. Ale jak wiadomo nie ma wyjscia...

            Jesli chodzi o kolczyki, to z mojej strony zdecydowane NIE.
            1) No wlasnie, PO CO??
            2) ryzyko naderwania ucha;
            3) To wcale nie upieksza...
            4) zakazenie;
            5) 'zdrowotne wkretki'????? Co to za wynalazek? Rozumie, ze jak dziecko
            zachaczy np. rekawkiem i kolczyk spadnie, a nastepnie dostanie sie do ust
            dzieciaka (jak wiekszosc innych przedmiotow), to bedziemy miec tez przeklute
            jelitko? albo trzusteczke?

            Jak mozna byc tak nieodpowiedzialnym???

            Blagam, nie robcie im tego! To jest chore i zwyrodniale....
    • milarka Re: Od kiedy kolczyki?? 14.01.05, 11:22
      Przyłączam sie do dziewczyn, które nie rozumieją, jak można krzywdzić tak małe
      dziecko, tylko dlatego, że musi pięknie wyglądać, a w tym wieku jeszcze nie
      zaprotestuje. Bardzo mi żal tych dzieci......
      Uważam, że niemowlaki z kolczykami w uszach wyglądają okropnie, równie dobrze
      możnaby takiemu dziecku zrobić makijaż (przynajmniej byłoby bezboleśnie).
      Po prostu szkoda słów...
      • wieczna-gosia tniemy pepowinke i przekuwamy uszki ;))))) 14.01.05, 15:25
        uwazam, ze kazda mama, ktora ma ochote przekuc wasnie swojej corce uszka-
        powinna pojsc bez stresu do kosmetyczki i przekuc je sobie. Mozna koczyki
        kupowac, zmieniac, zakadac, zdjmowac.
        Dzieciom pozwony samostanowic o sobie. Moje corki bardzo chciay miec przekote
        uszy. Zbieray nawet na ten ce z kieszonkowego. W dniu urodzin 7-8 poszysmy do
        kosmetyczki, pani przekua uszy, paczu nie byo, bylo wybieranie kolczykow, a
        potem ciacho i lody. Oli przeklulam jak miala 4 latka i zaluje, bo
        niedopilnowalam i zatyczka od kolczyka weszla jej w ucho. Uwazam, ze dziecko
        powinno samo umiec sobie zdjac czy zalozyc koczyk- ono najlepiej czuje czy je
        boli czy nie, czy chce nosic czy nie.
        Ponadto uwazam ze jesli kolczyki sa wyczekane- to wtedy to moze byc
        przyjemnoscia da obu stron- ta ceebra, zastanawianie sie czy zaboli czy nie,
        lody na pocieszke itp- mnie to sprawilo ogromna przyjemność spenianie
        marzenia wink)
        • wieczna-gosia Re: tniemy pepowinke i przekuwamy uszki ;))))) 14.01.05, 15:33
          dodam jeszcze ze gdyby moja corka urodzila sie w kraju arabskim, albo byla
          Romka- pewnie nawet bym sie nie zastanawiala tyko przeklua uszy bo to jest juz
          element kulturowy. Albo zyjac w USA powaznie zastanawialabym sie nad
          obrzezaniem synka. Ale jak mniemam autorka jest z Poski i nie mamy tego probemu
          ze "przeciez wszyscy tak robia" ktora zreszta postawa pewnie w duzej mierze
          jest odpowiedzialna za rezanie kobiecych echtaczek w Somalii. Przyznaje koczyki
          sa daeko bardziej przyjemnym zabiegiem, ae o ile majac echtaczke w Somalii
          narazamy sie na powazne konsekwencje i ostracyzm towarzyski, to w Posce nie
          majac koczykow nie ponosmy tego zadnych konsekwencji- czy to nie cudowne? Warto
          korzystac z wonosci wink)
          • ewma Re: tniemy pepowinke i przekuwamy uszki ;))))) 14.01.05, 15:57
            TO totalna pomyłka te kolczyki> sama mam 2-letnią córeczke i nawet na myśl mi
            nie przyszło ,żeby ją kolczykować . Bo niby dlaczego? Przyjdzie czas kiedy sama
            poprosi i wtedy pomyślimy.
    • coronella O Boże :((( 14.01.05, 17:15
      Kolejne biedne dziecko z paskudnym żelastwem w uszkach sad(((
    • ligia76 Re: Od kiedy kolczyki?? 14.01.05, 17:18
      A nikt nie napisał ja wygląda to nieszczęsne dziecko w tych nieszczęsnych kolczykach.
      Żałośnie i tyle.
      Dziwię się, że niektóre z mam napisały, że takie malutkie dzieci wyglądają ślicznie w kolczykach.
      Przepraszam, może jestem niesprawiedliwa, ale jak widzę kolczyki u takiego malucha to wyobrażam sobie, że pochodzi z jakiejś patologicznej rodziny (jeszcze raz sorry dla urażonych, ale takie są moje odczucia).
      No bo kto funduje swojemu dziecku takie paskudztwo, narażając je na ból (wyrwanie kolczyka podczas zabawy z innymi dziećmi).
      Na szczęście większość mam jest normalna.
      A swoja drogą, ciekawa jestem, mamusie z jakich środowisk, miejsc zamieszkania przekłuwają dzieciom uszy ?
      Mam baaardzo dużo znajomych, dalszych i bliższych i nikt z nich nie zakolczykował swojego dziecka stąd powyższe pytanie.

      Pozdrowienia
      Ligia
      • sakada Re: Od kiedy kolczyki?? 14.01.05, 18:04
        Ligia masz wiele racji. W moim otoczeniu też nikt czegoś takiego dziecku nie
        zrobił, ale jak byłam na wakacjach u rodziny na wsi - tam to normalka. Nikogo
        zaznaczam nie oceniam - stwierdzam jedynie fakt. Może takie kolczykownie wynika
        z jakiś kompleksów?
      • pkwasniewska Re: Od kiedy kolczyki?? 14.01.05, 18:54

        > Na szczęście większość mam jest normalna.
        > A swoja drogą, ciekawa jestem, mamusie z jakich środowisk, miejsc zamieszkania
        > przekłuwają dzieciom uszy ?

        A może w takim razie ty jesteś niepoważna ,niewiem co to za insynuacje i głupie komentarze że na szczęście większość mam jest normalna.Ja uważam i czuje się za wpełni świadomą tego co robię osobe, przebiłam swojej córce uszka i wcale tego nie żałuje.Mam wrażenie że jesteś(i nietylko ty) strasznie przewrażliwiona,a schodząc do twojego poziomu argumentów uważam cię za "zasiedziałą babe z ciemnogrodu".
        Odpowiadając na twoje zapytanie o miejsce pochodzenia mogę tylko dodać że wcale przekłuwanie uszu niejest odekwatne do miejsca pochodzenia ani do przynależności do żadnej warstwy społecznej(twoim zdaniem patologicznej).A w woli ścisłości to mam pojęcie o patologiach gdyż kierunek studiów jakie ukończyłam jest ściśle z tym związany
        • ma.pi Re: Od kiedy kolczyki?? 14.01.05, 19:20
          he, he
          wiedzialam, ze tak bedzie.
          Zdziwil mnie tylko fakt, ze argument o kolczykowanych krowach nie padl, bo
          zawsze byl przy dyskusji o kolczykach.


          Pozdr.
        • sakada Re: Od kiedy kolczyki?? 14.01.05, 19:41


          Skoro poczułaś się dotknięta argumentacją Ligii to może sama przedstaw jakieś
          sensowne argumenty "za". Sensownych powtarzam argumentów oczekuję od pani
          magister bo stwierdzenie: "Im młodsze dziecko tym bardziej nic niepoczuje i
          niebędzie się bać" jest kompletnie irracjonalne. Badania nad zagadnieniem
          wykazały, że niemowlęta w równym stopniu jak dzieci starsze i ludzie dorośli
          odczuwają ból. A strach ich jest tym większy, że nierozumieją dlaczego i po co
          ktoś zadaje im ból.
          • aka10 Re: Od kiedy kolczyki?? 14.01.05, 20:01
            W wieku 10-ciu lat,jesli nadal bedzie chciala.Swiadomie i
            dobrowolnie.Pozdrawiam.
            • hanna26 Re: Od kiedy kolczyki?? 15.01.05, 01:15
              Ha, ha! Wśród moich znajomych nie znam żadnej mamy, która miałaby ochotę w ten
              sposób "upiekszyć" swoje dziecko, ale chodząc po sklepach coraz częściej stykam
              sie z podobnym festiwalem głupoty. Odnoszę wrażenie, że dla niektórych mam ich
              córki to nie żywe dzieci, ale zwykłe lalki do zabawy: można je przebierać,
              ubierać, zakładać rózne głupoty - co tam, że niewygodne, że coś może zaboli -
              żeby tylko się podobało, bo to taka fajna zabawa, prawda?
              Pamiętam, jak prawie półtora roku temu wybierałam strój do chrztu dla mojej
              córy. (miała wtedy 6 miesięcy!) Czego tam nie było! Koronkowe suknie z wiankami
              i welonami, sukienki z gorsecikami - a jakże! - żeby nie było wątpliwości:
              wszystko dla niemowlaków. Wszystko z niewygodnych, sztucznych materiałów,
              gryzących koronek itp. W co drugim sklepie pytano mnie, jakie kolczyki
              zamierzam córeczce założyć na tę uroczystość. Podobno nie każde pasują do
              sukienki... Mój mąż myślał, ze pani sprzedawczyni sobie z nas kpi, dopiero
              potem się zorientowalismy, że ona pytała całkiem poważnie... Kiedy prosiłam o
              coś z bawełny, zwykle reakcja była taka: "Ale pani przesadza! Co to, raz nie
              może sie dziecko trochę pomęczyć? Wszyscy mamy takie kupują i są zadowolone".
              Tak, nie wątpie, że mamy, które to kupuja, są bardzo zadowlone. Co innego ich
              dzieci. Ale przecież one są takie małe, co one tam czują, prawda? Najwyżej się
              troche pomęczą...
        • ligia76 Re: Od kiedy kolczyki?? 16.01.05, 00:26
          Zdania nie zmienię.
          Moim zdaniem jest ścisły związek pomiędzy środowiskiem, wykształceniem a "upiększaniem" w ten sposób swoich dzieci.
          W naszej kulturze nie ma zwyczaju "kolczykowania" ludzi, tak więc nie mogę zrozumieć co kieruje tymi "rodzicami".


          Pozdrowienia
          Ligia
          • ligia76 Re: Od kiedy kolczyki?? 16.01.05, 00:34
            pkwasniewska przeczytaj baaardzo uważnie swoje posty, przeanalizuj pod kątem stylistycznym i merytorycznym i ... poważnie się zastanów.
            Sama poparłaś moją teorię.

            Pozdrowienia
            Ligia
            • driadea Re: Od kiedy kolczyki?? 16.01.05, 08:35
              Ligia76, Ty też się czepiasz, pkwasniewska na pewno ma dysortografię,
              dysgramatykę i inne dysfunkcje językowe! tongue_out
              • ligia76 Re: Od kiedy kolczyki?? 16.01.05, 11:23
                Tak też myślę smile

                Pozdrowienia
                Ligia
              • pkwasniewska Do:Driadea 17.01.05, 11:48
                driadea proponowała bym ci zakupić słownik języka polskiego usiąść i uważnie przeczytać o znaczeniu słów jakie masz zamiar użyć w dyskusji a dopiero później przedstawiać to na forum.Niesposób pisać słowa których się najzwyczajniej w świecie nierozumie tylko po to żeby kogoś obrazić.
                • driadea Re: Do:Driadea 17.01.05, 12:32
                  Dziękuję za radę, moja droga. Pozwolisz, że jednak nie skorzystam, słownik mam.
                  Ponadto każde slowo, którego użyłam w wypowiedziach jest przemyślane i nie
                  zastąpilabym go niczym innym, choć zapewne synonimów mają przynajmniej po
                  kilka, ale po co (po co zamieniać, a nie po co mają synonimy, dla niektorych
                  owo retoryczne zapytanie może stanowić trudność, stąd moje sprostowanie). Może
                  to ty nie rozumiesz..? (z naciskiem na MOŻE, żeby nie bylo że oskarżam.)
                  Pozdrawiam gorąco w tak piękny dzień, Aga
                • dominika.b Droga Wykształcona pkwasniewska 30.01.05, 10:20
                  "nie" z czasownikami piszemy oddzielnie...to tk a'propos zagladania do slownika
                  pozdr
      • e_r_i_n Re: Od kiedy kolczyki?? 15.01.05, 09:06
        A propos tego, kto przekuwa dzieciom uszy - przyjrzyjcie sie stylowi pisania
        tych, ktorzy popieraja ten 'preceder'. Daje do myslenia.
        I ciekawa byłabym odpowiedzi na pytanie - jak mają na imię dziewczynki, którym
        zafundowano kolczyki w wieku niemowlęcym.
        • karinka17 do e_r_i_n 15.01.05, 13:23
          moja ma na imię Paulinka.
          Mojej jednej koleżanki Juleczka a innej Monisia, a kuzynki Zuzia....
          I co myślisz e_r_i_n ???

          a co do mojego stylu pisania to moze nie jest rewelacyjny, ale z ciemnogrodu nie
          pochodę tongue_out.
          • e_r_i_n Re: do e_r_i_n 15.01.05, 13:36
            No wiesz, nie zawsze jest 100% jednomyslnosc smile
            Mi chodzi raczej o 'przewage' jakiegos typu ludzi, nie o to, ze KAZDY kto
            przebija dziecku uszy w wieku niemowlecym jest 'taki i taki'.
        • vanilla-sky DO ERIN 16.01.05, 10:47
          e_r_i_n napisała:

          > A propos tego, kto przekuwa dzieciom uszy - przyjrzyjcie sie stylowi pisania
          > tych, ktorzy popieraja ten 'preceder'. Daje do myslenia.
          > I ciekawa byłabym odpowiedzi na pytanie - jak mają na imię dziewczynki,
          którym
          > zafundowano kolczyki w wieku niemowlęcym.


          wiesz co zastanow sie trzy razy zanim cos napiszesz! nie mam ochoty wywodzic
          sie na temat tego co napisalas....bo szkoda czasu i nerwow

          " A propos tego, kto przekuwa dzieciom uszy - przyjrzyjcie sie stylowi pisania
          tych, ktorzy popieraja ten 'preceder'. Daje do myslenia."

          moze warto by bylo poszukac po archiwum Twoich postow?????
    • e_r_i_n Re: Od kiedy kolczyki?? 15.01.05, 09:07
      asijka napisała:

      > Czy to dobrze?

      Ja osobiście uwazam, że niedobrze.
      Uwazam, ze decyzje o kolczykach powinna podejmowac osoba, ktora te kolczyki
      bedzie nosiła. A zdecydowanie pieciomiesieczniak nie jest zdolny do takich
      decyzji.
    • lenkaryba Re: Od kiedy kolczyki?? 15.01.05, 13:35
      moze niektórzy nie wiedza ze sa sposoby na to by dzidziuś przeszedł zabieg bez
      placzu i krzyku. przede wszystkim potrzebna jest wykwalifikowana kosmetyczka i
      odrobina zelu znieczulajacego.nie rozumiem tej całej nagonki na matki którym
      podobają sie kolczyki u własnych córek. a im mniejsze uszko tym szybciej sie
      goi.
      • driadea Re: Od kiedy kolczyki?? 15.01.05, 16:11
        Rzeczywiscie, nie rozumiesz.
        • pkwasniewska Re: Od kiedy kolczyki?? 15.01.05, 16:23
          Ciekawa jestem czy ty wszystko rozumiesz?!Czy musicie czepiać się każdego wypowiedzianego słowa.
          Poziom waszej dyskusji staje się coraz bardziej żenujący!
          • driadea Re: Od kiedy kolczyki?? 15.01.05, 17:05
            Skoroś ciekawa, pkwasnewska, odpowiem: nie. Nie rozumiem WSZYSTKIEGO, moja
            droga. I jestem absolutnie pewna, że mi w tym wtórujesz. Poziom tej dyskusji
            staje się, być może (ja tego nie zauważylam) żenujący, ale to za sprawą takich
            wypowiedzi, jak Twoja (nic doń nie wnioslaś, zauważylaś?). I jej podobnym. Nie
            masz argumentów to zaczynasz się czepiac? Bo tak, pkwasniewska, czepiasz się.
            Sama nawet nie wiesz czego, prawda?
            Czy to, iż uważam okaleczanie za czyn godzien pożałowania, jeśli nie kary, jest
            czepianiem się? Pisalam parokrotnie i powtórzę: kolczykujcie swe dzieci kiedy i
            jak chcecie. Niestety, macie do tego prawo.
            Pozdrawiam serdecznie, Agnieszka
            • lenkaryba Re: Od kiedy kolczyki?? 15.01.05, 18:12
              skoro to takie straszne,to dlaczego za kolczykowanie dzieci nikt nie został
              powieszony???
              • sakada Re: Od kiedy kolczyki?? 15.01.05, 20:17
                Powieszony to może za dużo powiedzianesmile, ale grzywna, mandacik - przydało by
                się co poniektórym na otrzeźwienie umysłu...
      • agad9 Re: Od kiedy kolczyki?? 11.07.05, 19:43
        lenkaryba napisała:
        >nie rozumiem tej całej nagonki na matki którym
        > podobają sie kolczyki u własnych córek.

        A czy córkom się te kolczyki podobają??? Nie jest wazne zdanie matki, tylko
        córki. To córka będzie nosiła te kolczyki, to córce mogą potem ropieć uszy. To
        córka może za kilka lat zapytać matki "Po co ty właściwie mi te uszy
        przebiłaś?!". Nie wszystkim dziewczynkom i kobietom podobaja się kolczyki. Matka
        powinna uszanowac zdanie córki, a przede wszystkim najpierw poczekać, aż córka
        będzie potrafiła sama to zdanie wyrazić. Czyli jak osiągnie przyzwoity wiek i
        bedzie rozumiała z czym wiąże się przebicie uszu.
    • kalina_p Paranoja... 15.01.05, 21:07
      Jeszcze proponuje 3 miesieczniakom tatuaze robic na pupie. A jak im sie nie
      spodoba? Dziecko to nie zabawka, ludzie, opamietania troche!!!
    • frenczik Re: Od kiedy kolczyki?? 15.01.05, 22:14
      Moja kuzynka, mama czterech udanych córek (dwie najstarsze już w szkole)
      zakładała im kolczyki ok. trzeciego miesiąca ich życia. Dziewczynkom jakoś to
      nie przeszkadzało, te starsze juz świadome i zadowolone, chwalą się koleżankom
      że one to już od dzidziusia kolczyki nosiły. Wszystkie cztery ślicznesmile
      Ja swojej małej nie zakładam, nie chce mi się, a jak ją znam zaraz by je zjadła
      albo co, bo to żywe srebro, mam nadzieję, że moze odziedziczy po mnie brak
      strachu przed takimi rzeczami i jak bedzie chciała to sama o to poprosi, ja
      noszę kolczyki od 6go roku życia. Pozdrowienia
      • sakada Re: Od kiedy kolczyki?? 15.01.05, 23:03
        "te starsze juz świadome i zadowolone, chwalą się koleżankom
        że one to już od dzidziusia kolczyki nosiły"

        A to jest jakiś powód do dumy? Na jakiej zasadzie jeśli można spytać? Chwalą
        się bo miały metal u uszach zanim zaczęły mówić "baba"??? No błagam...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka