Dodaj do ulubionych

Wu-ef w spódnicy...

20.04.06, 18:41
Rozumiem, że można pomylić leżącą na krześle granatową spódnicę siostry, ze
spodenkami gimnastycznymi, ale jak można nie zauważyć, co się ubiera i w czym
ćwiczy? Mój syn całą lekcję wu-efu ćwiczył w spódnicy i pewnie nie zauważyłby
do końca, gdyby koleżanka mu nie zwróciła uwagi...
big_grin
Obserwuj wątek
    • nocek1 Re: Wu-ef w spódnicy... 20.04.06, 18:47
      smile)))))))))))))))))
      Cudowne, no naprawdę ... mój starszy też z tych z głową w chmurach smile
      Nocek
      • ciociapolcia Re: Wu-ef w spódnicy... 20.04.06, 18:54
        O! Dobre! smile)))
    • koleandra Re: Wu-ef w spódnicy... 20.04.06, 18:59
      A koledzy też nie zauważyli?
      heh, niezły jest
    • monia145 Re: Wu-ef w spódnicy... 20.04.06, 19:14
      Ja we wszystko mogę uwierzyć! Kiedyś moja koleżanka z pracy, też z tych
      roztargnionych, przeparadowała przez cały szpital z opuszczoną halką i na
      delikatną uwagę na ten temat powiedziała coś w tym stylu: " A wiesz, mnie tak
      się wydawało, że coś mi lata między nogami"
      • dzoaann Re: Wu-ef w spódnicy... 20.04.06, 21:17
        buahahasmile)))))))))
    • gorgolka Re: Wu-ef w spódnicy... 20.04.06, 22:25
      normalnie wybuchnę za moment, a nauczyciel też nic nie widział?
      • jarzebina_cz Re: Wu-ef w spódnicy... 21.04.06, 07:52
        Dzięki. Ubawiłam się setnie.
    • mama007 Re: Wu-ef w spódnicy... 21.04.06, 08:05
      hehe, dobre smile) ja kiedys poszlam do szkoly bez... plecaka smile zapomnialam go
      zabrac, uswiadomilam to sobie dopiero po dzwonku na pierwsza lekcje, ale glupio
      sie bylo przyznac dlaczego nic nie mam ... uncertain
      smile
      pozdrawiam
      aga
    • dorotakatarzyna Re: Wu-ef w spódnicy... 21.04.06, 08:21
      Mój synek jak się zimą przebiera na wf, to nie zdejmuje kaleson, tylko na to
      zakłada spodenki. Kiedyś zimą zapomniał zmienić buty, wrócił do domu w
      trampkach. Nie zauważył...
      A córeczka w pierwszej klasie wróciła do domu bez tornistra - mało tego, ja ją
      odbierałam ze szkoły i też nie zauważyłam, że czegoś brakuje smile
      • airebea Re: Wu-ef w spódnicy... 21.04.06, 09:05
        Moja koleżanka z pracy /bank/ przyszła kiedyś nieco zaspana ale oczywiście
        uczesana,umalowana ,elegancka bluzka ,zakiet i buty ale gdy zdjęła płaszcz
        okazało się że zapomniała spódnicy....
    • ciociapolcia Re: Wu-ef w spódnicy... 21.04.06, 09:09
      Moj niemaz, nie dalej jak 2 dni temu, spakowal smieci i postawil sobie je w
      kuchni. Oczywiscie zapomnial zabrac, ale nie o to chodzi. Bez worka i tak
      poszedl do smietnika i zastanawial sie czy juz je wrzucil wink.
    • madziaaaa Re: Wu-ef w spódnicy... 21.04.06, 09:13
      zdarza się. Mojego kumpla brat jak chodził do podstawówki (I lub II klasa)
      wychodząc do szkoły zapomniał tornistra.
      • 1urszula1 Re: Wu-ef w spódnicy... 21.04.06, 12:00
        Znajoma wychodzac rano do pracy wziela ze soba worek ze smieciami, zeby
        wyrzucic pod blokiem. Wsiadla z nim do autobusu i dowiozla do pracy smile))
        • anet81 Re: Wu-ef w spódnicy... 21.04.06, 14:19
          heheh, super!
    • babka71 Re: Wu-ef w spódnicy... 21.04.06, 12:41
      kurcze ale chyba przebije wszystko co zostało napisane powyżej..
      mając 7 lat poszłam do szkoły bez majtek (w połowie drogi zorientowałam się, że
      ich nie mam pod spódniczką)..!! ,wróciłam do domu oczywiście ale do dziś to
      pamiętam
      • guderianka Re: Wu-ef w spódnicy... 21.04.06, 12:47
        nobel dla twojego synawink
        • deyani Re: Wu-ef w spódnicy... 21.04.06, 21:26
          hahahasmile))) to ,że się oplułam ze śmiechu, to jeden plus, ale bardziej cieszy
          mnie to, że ludziom też się takie rzeczy zdarzają, bo już popadałam w depresję,
          że tylko mój syn taki osiołek matołek łazi.
          Mały przykład z dzisiaj. Ojciec wydaje mu polecenia, powtarza chyba z dziesięć
          razy. Ledwo ojciec pojechał, w tej samej sekundzie pytam miśka "co ci mówił
          ojciec?" -"oj, zapomniałem"
          • monmor Re: Wu-ef w spódnicy... 21.04.06, 21:57
            ja kilka dni temu poszłam do pracy bez stanika - oczywiście w cienkiej bluzce -
            uczę w liceum... dobrze, że obok szkoły mam sklepik z bielizną smile
    • ania.silenter Już lubię Twojego synka:) 21.04.06, 22:29
      Fajnie spotkać "bratnią duszę" - nie zliczę ile razy zdarzyo mi się wyjść ze
      sklepu z koszykiemsmile.
      pozdrawiam
      P.S. Andabo - obejrzalam zdjęcia Twoich dzieci na Zobaczcie - są super!!! A te
      imiona - mój tata mial na imię Leszek, ciocia Danusia, kuzyn Andrzej a wujek
      Zbigniew.
    • a.lenard Re: Wu-ef w spódnicy... 22.04.06, 09:36
      he, ja bardzo częto wychodziłam kiedyś do pobliskiego sklepu w kapciach.
      Ale kiedyś widziałam na mieście w centrum Gdańska babkę elegancko ubraną , z
      makijażem i wałkami na głowie. Szła jak gdyby nigdy nic. Robiła wrażenie
      piorunujące, bo cała ulica się na nią lampiła big_grinD
      • a.lenard Re: Wu-ef w spódnicy... 22.04.06, 09:42
        coś mi się jeszcze przypomniało. Mój Tata poszedł schować samochód. Wyszedł w
        szlafroku, bo było juz bardzo póżno. Tak się spieszył zeby go sąsiedzi nie
        zobaczyli, że zapomniał otworzyc drzwi do garażu i wjechał razem z nimi do
        środka, a że miał z tyłu hak holowniczy to drzwi były do wymiany...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka