Dodaj do ulubionych

nie daje juz rady. czy ktos ma podobnie?

25.07.05, 09:51
witam
moj synek za tydzien skonczy 5 mies.
jest na Bebilonie ale stopniowo wprowadzilismy juz bebilon2 bo jedynką sie
nie najadał.
w dzien jest pogodnym dzieckiem, smieje sie i bawi,jedyne co to lubi jak go
sie nosi na rączkach(babcia nauczyła no i mama tez troche)
spi w dzien po 1-1,5 godz.
juz sam uregulował sobie jedzonko co 4 godz.
no własnie od jakiegos tygodnia rozregulował.
no i mam problem.
do ostatniego wieczornego karmienia czyli 24godz. spi bez problemu, a w nocy
zaczyna sie gehenna
dziecko w nocy wierci sie i popłakuje,tak jakby przez sen bo nawet oczu nie
otwiera, potrafi tak nawet co pol godziny,jak go bierzemy na rączki troche
popłakuje ale zaraz jest spokoj, dopuki sie go nie odłozy
a my ,rodzice juz na rzesach chodzimy i nie wiemy co robic.
wiem jedno ze to napewno nie kolka bo nigdy ich nie miał
brzuszek ma mięciutki,jest przewiniety, daje mu jesc pic ale nie zawsze chce.
wczesniej potrafił w nocy przespac od 23do 5-6 rano
a teraz to istny koszmar
nie wiemy co robic
moze ktos mial podobny problem?
pomozcie
pozdrawiam
sabcia7
Obserwuj wątek
    • kamrena Re: nie daje juz rady. czy ktos ma podobnie? 25.07.05, 10:05
      no włąśnie... ja mam podobnie od czasu jak przeszłam na słoiczki. W ciągu dnia
      wszystko ok. O 7 i 10 pierś, o 13 zupka o 15 pierś o 17 deserek o 19 była pierś
      a od 3 dni próbuje kaszkę. Czasami młody prześpi czas "piersi". A w nocy zaczął
      mi sie budzić co 2 godziny albo i częściej. Dzisiaj przeszedł samego siebie i
      wstawał co godzinę. Też płacze przez sen i nic nie jest w stanie go uspokoic,
      ano smoczek ani głaskanie tylko pierś... inaczej zaczyna wyć. Zastanawiam się
      czy za szybko odstawialiśmy się od piersi, czy ma problemy z przechodzeniem z
      pierwszej do drugiej fazy znu i się wybudza. Dostał na noc kaszkę i inne dzieci
      po niej przesypiają noc a u mnie odwrotnie... częstrze pobudki. Najedzony jest,
      bo jak ciągnie pierś, to mu mleko zostaje w buzi i zwyczajnie potem mu się
      wylewa. No i oczywiście też chodze na rzęsach. Kobiety dajcie jakieś
      rozwiązanie.
    • rybalon1 Re: nie daje juz rady. czy ktos ma podobnie? 25.07.05, 10:05
      ojjj ja tez to znam sad niestety nic chyba na to nie poradzimy u mojego synka też zaczęło się to ok 5 m-ca (a do 3 m-ca miał kolki! ) , obecnie ma prawie 9 m-cy i tez nieraz wstaje do niego po 1-2 razy w nocy bo tak jak piszesz własnie popłakuje, marudzi, jęczy w końcu ląduje w moim łózku i tam zazwyczaj już śpi do rana - nie wiem może to coś ma wspólnego z zębami (ma dopiero 4) albo z nadmiarem wrażeń w dzień lub poprostu woli spać przy mamie. zazwyczaj jest tak , że od 7,30 do 24 śpi w łozeczku jak zabity a po 24 zaczyna się cały cyrk - za pierwszym razem daje pic i kladę raz jeszcze do łożeczka ale za drugim to już nie skutkuje i ląduje u mnie zazwyczaj ok 3-4 rano ...... cóż chyba nic nie umiem ci poradzic na to sad , najgorsze jest to , że od września wracam do pracy i nie uśmiechaja mi sie te nocne pobódki buuuuuuuuuuuuu !!!! , pozdr
      • rybalon1 Re: nie daje juz rady. czy ktos ma podobnie? 25.07.05, 10:09
        o rany ! pobudki ..... chyba mnie wtórny analfabetyzm dopadł smile , sorki !
      • dosia23 Re: nie daje juz rady. czy ktos ma podobnie? 25.07.05, 10:16
        Ja mam to samo!!!! Marta ma 8 miesięcy i jak się już uda ją polozyć spać po
        piersi miedzy 20-22 to śpi zazwyczaj do 1-2 w nocy potem znowu cyca ale już śpi
        kócej a od 3-4 koncerty i kłade ją do naszego łóżka wtedy śpi do 6 rano. Myślę
        że to chyba zeby!!! Na początku chciałam być uparta i odkładać ją do łóżeczka
        ale sama pracuję więc sie poddałam i zabieram ją do łóżka> Wprawdzie nie
        wygodnie ale przynajmniej mała śpi.
    • joa8 Re: nie daje juz rady. czy ktos ma podobnie? 25.07.05, 10:06
      mam identycznie, nie mam pojęcia dlaczego tak się dzieje. Moj Antoś ma 6.5
      miesiąca i od jakiś dwóch tygodni bardzo źle sypia.
      Jest nakarmiony, napojony (piersią), wykapany, ukołysany, w pokoju nie jest ani
      gorąco, ani zimno, zęby mu raczej nie ida, brzuszek miękki, a on sie wierci,
      kręci, popłakuje, wybudza się co dwie godziny.
      Nie wiem, może to jakis skok rozowjowy musi odreagować?
      • sabcia7 Re: nie daje juz rady. czy ktos ma podobnie? 25.07.05, 10:13
        dziewczyny dziekuje Wam bardzo
        myslalam ze jestem sama ale jednak widze ze nie
        u mnie niestety nawet jak Go wezme do łozka to dalej jest to samo ale widocznie
        musi tak byc
        moze ktos jeszcze cos doradzi
        jeszcze raz dziekuje i pozdrawiam
        sabcia7
    • kamrena Re: nie daje juz rady. czy ktos ma podobnie? 25.07.05, 10:25
      nooooo... z jednej strony "dobrze" wiedzieć, że jest nas więcej, ale z drugiej
      kobiety odezwijcie się te, które znalazały na to sposób. No bo chyba jest coś
      jeszcze innego poza przeczekaniem??
      brr...u mnie też jakieś problemy z pisaniem sie pojawiływink
    • oli011 Re: nie daje juz rady. czy ktos ma podobnie? 25.07.05, 10:32
      Nasza Mała zrobiła nam to samo, ale ma 3,5 m-ca. Dostaje żelazo i
      stwierdziliśmy, że po tym żelazie tak mogło być. Najpierw wypiła coś w nocy, a
      potem wzięliśmy ją do siebie do łóżka i położyliśmy na brzuszek. Zasnęła.
      Mam pytanie: ile Twoje dziecko jadło bebilonu 1 w czwartym miesiącu?
      • sabcia7 Re: do oli011 25.07.05, 22:08
        moj synek wlasciwie to jadał roznie
        ale przewaznie 120-150ml
        a pod koniec to juz 180ml i za 2-3 godz.byl juz głodny.
        jedynką sie juz nie najadał dlatego stopniowo wprowadzilismy bebilon 2
        pozdrawiam
        sabcia7
        • oli011 Re: do sabci7 26.07.05, 10:26
          A kiedy zaczęliście wprowadzać bebilon 2 tzn. chodzi mi o to czy dokładnie
          wtedy jak Mały skończył 4 miechy czy wtedy jak się zaczął nie najadać. Ja
          właśnie nie wiem kiedy zacząć wprowadzać i czy można jednocześnie wprowadzać
          np. marchewkę. Czy np. najpierw wprowadzić marchewkę a potem dopiero mleko,
          żeby nie wszystko na raz?
          • sabcia7 Re: do oli011 26.07.05, 13:54
            synek mial skonczone 4mies. i bebilon1 juz mu nie wystarczal
            ja wprowadzalam malemu stopniowo nowe mleczko, a marchewke po troszeczce
            dostawal jak byl jeszcze na "jedynce".
    • platerka Re: nie daje juz rady. czy ktos ma podobnie? 25.07.05, 15:57
      Kurcze, widzę, że musi to być coś związane z rozwojem dziecka, bowiem u mnie
      identyczny scenariusz. Od momentu jak skończył 5 m-cy i zaczęłam wprowadzać
      deserki, zupki i kaszkę oprócz cyca, mały zwariował w nocy. Do 5 m-ca budził
      się raz na karmienie między 2-3 w nocy, a teraz (ma juz 6,75 miesiąca) osiągnął
      szczyt i budzi się tak jak są fazy snu czyli co 40-45 min. I niestety nic go
      nie uspokoi, ani smoczk, ani noszenie, ani kołysanie w łóżeczku tylko cyc.
      Possie 5 min i śpi następne 45 min. Niestety ja zanim usnę ponownie to on budzi
      mnie znowu. Jestem nie wyspana i nic mi sie w dzień nie chce. Zaczęliśmy nawet
      stosować metodę T. Hogg - mały darł sie w nocy strasznie przez 1,15 h, bo nie
      dałam mu cyca, ale tak sobie pomyslałam, jak mogę stosowac tę metodę, skoro
      chcę zostac przy jednym karmieniu w nocy ok 2-3:00 (boję się, że jak nie
      nakarmię go w nocy raz to zakłócę swoja laktację ,a i podobno karmienie w nocy
      jest zdrowe dla dziecka) więc skąd mały będzie wiedział, że o 2-3 dostanie cyca
      a o 4,5 czy 6 h nie? Idę w tym tygodniu na szczepienie więc pogadam ze swoja
      pediatrą, nie uśmiecha mi się bowiem nie spanie w nocy np. jak mały skończy
      dopiero rok albo dłużej. A pocieszenia od innych mam, które tez tak miały nie
      widać.
      • mama_wojtusia2 Re: nie daje juz rady. czy ktos ma podobnie? 26.07.05, 13:19
        he, ja to znam... a mój synek szczyt wszystkiego osiągnął jak już nawet tego
        cyca nie pozwolił sobie zabrać nawet na sekundę. Wtedy akurat wróciłam do
        pracy i wyglądałam jak zombi. Miał 9,5 miesiąca i postanowiłam zabrać mu cyca.
        O dziwo odstawienie przebiegło w 100% bezproblemowo i skończyły się nocne
        koszmarki i synek zaczął przesypiać noce.
        Teraz mam córeczkę (4 miesiące). Mała miesiąc temu podziękowała za cyca
        i przestała jeść i co za tym idzie tyć. Mi mleko kapało z piersi a ona miała
        to w nosie. W rezultacie od miesiąca jest na butelce. Początkowo jadła z cyca
        w nocy, ale też przestała. Od tygodnia nie dostaje cyca wogóle. Zaobserwowałam,
        że dopóki była jeszcze na cycusiu to się budziła w nocy częściej. teraz
        budzi się o 2-3 na jedzenie (i je) potem 6-7 i też je. Więc problem moich
        dzieci to "cycus"...
        No ale koleżanka ma dzidzię od urodzenia na butelce i niestety budzi się
        jej w nocy bez powodu...
      • platerka Re: nie daje juz rady. czy ktos ma podobnie? 26.07.05, 15:24
        Dziś byłam na szczepieniu i pytałam pediatrę o te wybudzania się dziecka w
        nocy. Niestety, nie pocieszyła mnie tylko powiedziała: " Hmm, taki urok
        karmienia dziecka piersią, dopóki bedzie na cycu prawdopodobnie bedzie sie
        budził w nocy tak często". Stałam jak wmurowana, to jakis koszmar, mam karmić
        przynajmniej do roku i przez najbliższe 5 miesiecy mam jeszcze nie spać w nocy?
        Buuuuuuuuu!
    • aurelia70 Re: nie daje juz rady. czy ktos ma podobnie? 25.07.05, 16:49
      Moja córka ma 7,5 m-ca i od ok 2 tygodniu budzi się w nocy z płaczem, a od
      kiedy skończyła miesiąc nie obudziła się ani razu, więc wpadliśmy z mężem w
      panikę, że to może jakaś choroba czy coś. Zauważyłam, że ona też się niezbyt
      wysypia, bo ma podkrążone oczka i - co dziwne - nie odsypia zarwanych nocek w
      dzień. hmmm.
      Nie będę opisywać jak bardzo nie śpimy w nocy i ile razy wstajemy, bo widzę, że
      scenariusze podobne. Od środy zeszłego tygodnia do niedzieli podawałąm jej na
      noc czopek Viburcolu i z dnia na dzień ilość snu względem płaczu rosła. Teraz
      budzi się tylko 2-3 razy, na krótko, wystarczy dać smoczek, pogłaskać i
      zasypia. Wczoraj wieczorem odważnie nie daliśmy czopka i sytuacja się nie
      pogorszyła. Zobaczymy resztę tygodnia.
      Razem ze swoją pediatrą zachodzimy w głowę jakie mogą być przyczyny, ale nowych
      pokarmów nie ma, apetyt i wypróżnianie w normie, humorek jest, ząbki raczej nie
      (póki co jest 8, więc chyba będzie przerwa, a poza tym innych objawów
      ząbkowania nie ma). Początkowo myślałyśmy, że upał, potem, że jeszcze zmęcznie
      upałem, ale teraz już całkiem głupie jesteśmy. Na szczęście (i nieszczęście)
      nietylko my.
      Pozdrawiam i życzę przespanych nocek smile
    • weronikarb Re: nie daje juz rady. czy ktos ma podobnie? 26.07.05, 09:25
      Ja mialam identycznie.
      Na poczatku byly kolki, gdy przeszly zaczely wychodzic zeby (przed ukonczeniem
      roku 16 sztuk).
      Pozniej te nocne pobudki - myslalam ze zeby.
      Bylismy i u homeopaty - pomagalao na jakis czas.
      Pozniej dawalismy hydroksizyne - srodek uspokajajacy.
      Dawalam jak juz naprawde bylam wykonczona - np. ktoras z noc z rzedu caly czas
      bujanie we wozku.
      Maly 21 m-cy do dzis przez to usypia tylko we wozku i caly czas tylko w nim spi.
      Nadal budzi sie w nocy ale na jedzenie tylko. Jak sie najje to zaraz usypia.
      Rzadko juz mi sie zdarza go bujac co chwilke - choc zdarza sie.
      Najlepiej pod kontrola pediatry dawac srodek uspokajajacy bo samo watpie aby
      minelo szybko. U nas maly tez w dzien nie dosypial (spal od 1,5 -2 godz), a
      wieczorem na ogol 20.00 - 8.00 i calutki czas musial byc bujany bo jak nie to
      piszczal.
      Nieraz tylko wybudzal sie z krzykiem, albo wiercil sie
      Ja chodzilam nieprzytomna.
      Dawke jaka dostawal to 2x dziennie lyzeczka przez 3 dni pozniej przez kolejne 3
      tylko wieczorem.
      W dzien ja nie widzialam aby byl spokojniejszy ale nocki byly lepsze - sen sie
      ustabilizywal przez te 6 dni.
    • szpilki Re: nie daje juz rady. czy ktos ma podobnie? 26.07.05, 09:33
      ząbki?
      może spróbuj podac lek p/bólowy jak zaczyna sie wiercić - może najzwyczajniej w
      świecie go dziąsła bolą?
      • gkjustyna Re: nie daje juz rady. czy ktos ma podobnie? 26.07.05, 09:58
        a moze to cos w powietrzu???
        widac duzo jest rodzin ktore to przechodza
        ja nigdy nienarzekalam na brak snu Martynka dawala mi sie wyspac i sama dobrze
        spala jednak od paru dni jest problem brakuje mi cierpliwosci zeby wstawac x
        razy w nocy (dodam ze pracuje)i ja usypiac nie przyzwyczailismy jej do wozka
        czy czegos podobnego niunia zasypia na noc przy butli niekiedy trzeba ja
        troche delikatnie pobujac ale w nocy biore ja do nas glascze jej czarny lepek
        dotykam powiek zeby przymknela (to ja mobilizuje zeby zasnela bo jak zamknie to
        juz jej sie nie chce otworzyc)noi zeby bylo szybciej wlaczam suszarke do wlosow
        nie zeby wiala na nia tylko chodzi o odglos tego urzadzenia to mi pomaga i
        szybciej zasypia a ja z nia smile
        • weronikarb Re: nie daje juz rady. czy ktos ma podobnie? 26.07.05, 10:36
          ja gdybym wlaczyla suszarke to na bank by nie spal - zbyt zainteresowany by byl
          co to jest i jak to dziala smile Glowke glaskanie tez przechodzilam, poki byl
          malutki to dzialalo ...
      • weronikarb Re: nie daje juz rady. czy ktos ma podobnie? 26.07.05, 10:37
        my mozemy na wszystko srodki przeciwbolowe brac, ale moim zdaniem to juz w
        ostatecznosci - nigdy nie dawalam przeciwb. dopoki goraczka nie przekraczala 38
        stopni
    • aurelia70 Re: nie daje juz rady. czy ktos ma podobnie? 26.07.05, 10:54
      Dziś kolejna noc bez Viburcolu, i kolejna przespana smile)) Wstałam tylko raz,
      więc uważam, że duży sukces! Nie wiem ile zaśługi Viburcolu, a ile braku
      upałów, ale sprawdzić można. Czopki są ziołowo-homeopatyczne, baaaardzo łagodne
      i na pewno nie uzależniają (a z pewnością po 3 czy 4 dniach).
      "Śpijcie dobrze, kochane dzieciaczki"
      • magda270519761 Re: nie daje juz rady. czy ktos ma podobnie? 26.07.05, 11:38
        to mogą być zęby , moja budziła się częściej przez tydzień , ale w dzień też
        była strasznie marudna , okazało się , że to był ząb , oglądałam dziąsła , nie
        były ani opuchnięte , ani zaczerwienione za to rąk z buzi to prawie nie
        wyjmowała teraz po wyrżnięciu jest dużo spokojniejsza , ale jak pomyśle ile
        zębów przed nami !!!, pierwszej córce zęby wychodziły bezobjawowo
        pozdrowienia
        dodam jeszcze, że dzieci mają różne okresy w swoim życiu i mogą zmieniać się
        diametralnie
    • berecik7 Re: nie daje juz rady. czy ktos ma podobnie? 26.07.05, 13:46
      U nas od dwóch dni ta sama akcja. Pobudka co godzinę, półtorej z takim rykiem,
      że od razu stajemy na baczność. Podaję cycka i po 5 minutach zasypia. Dobrze,
      że akurat jesteśmy na urlopie, bo nie wyobrażam sobie pójścia do pracy po
      takiej nocy. Zaczęliśmy dawać Viburcol, zobaczymy...
    • berecik7 Re: nie daje juz rady. czy ktos ma podobnie? 26.07.05, 13:51
      a w ogóle to coś jest w powietrzu, bo jak tylko mam jakiś problem z maluchem i
      wchodzę na forum, to już widzę przynajmniej dwa wątki załozone tego samego dnia
      na ten sam temat. Przypadek?
      • gkjustyna Re: nie daje juz rady. czy ktos ma podobnie? 26.07.05, 13:58
        sluchajcie może rzeczywiście to ząbki??
        moja ma 8 i pół w sumie ma jakiś tam mały punkcik biały na dziąsełku noi cały
        czas czekamy na perełkę jednak biedne nasze dzieciaczki co one przeżywają jeśli
        je boli dziąsełko no to się budzą to normalne my też nie śpimy jak zęby bolą no
        nie?? dostają cyca(hmm jejus chciałabym podać mojej małej sadale nie mogę ,nie
        mogłam do dziś mam żąl i gryzie mnie smutek ale to inna historia)czy butlę czy
        jakikolwiek środek usokajający i zasypiają jedni na godzinkę drudzy na dłużej
        mniejmy nadziję ze to okres przejściowy
        ach te cholerne zęby...
      • kamrena Re: nie daje juz rady. czy ktos ma podobnie? 26.07.05, 14:01
        u nas w powietrzu (dosłowniewink są obrzydliwe muszki i mszyca... dosłownie
        wszędzie... nieważne czy to las, czy blokowisko. Ludzie chodzą i się otrzepują.
        Ja na spacerze też nic tylko się otrząsam i zdejmuję robactwo z młodego. A
        młody jak wstawał w nocy tak i wstaje. Wczoraj nie dalam mu kaszki na noc tylko
        pierś, ale i tak się nic nie zmieniło więc szukamy dalej.
        • gkjustyna Re: nie daje juz rady. czy ktos ma podobnie? 27.07.05, 09:25

          byla noc odziwo mala poprosila tylko raz i tylko smoczka:00000smile)))))))
          jednak zanim podeszlam zdazyla juz usiasc w llozeczku wzielam ja do siebie
          przytulilam a ona super szybko dalej zasnela oby tak dalej moze zdala sobie
          sprawe co jest grane??? a moze wziela sobie do serca ze tatus ja bedzie
          usypial???kto wie
          mam nadzije ze to juz koniec nieprzespanych nocek
          • kamrena Re: nie daje juz rady. czy ktos ma podobnie? 27.07.05, 10:01
            hmm... no u mnie też było tak jak powinno... obudził się 2 razy na karmienie,
            potem spał ze mna do 8-ej. Ale wczoraj w ciągu dnia spał dużo mniej niż zwykle,
            w związku z tym był kosmicznie marudny (co jest zrozumiałe) i usnął o 20-ej. i
            teraz nie wiem... czy to "coś" z powietrza ustapiło, czy to brak snu w dzień,
            czy to promocja od Filipa dla mamusiwink
    • sabcia7 Re: nie daje juz rady. czy ktos ma podobnie? 27.07.05, 22:47
      dziewczyny dziekuje Wam bardzo za wszystkie odpowiedzi
      nie mialam pojecia ze jest nas tak duzo
      po czesci tym faktem troszke mnie pocieszyłyscie
      serdecznie pozdrawiam
      sabcia7
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka