Dodaj do ulubionych

9 miesiecy-ultrafochy!co robic???????

16.08.06, 17:09
Blagam o rade....moja corcia ma 9 i pol miesiaca i od tygodnia urzadza
straszne fochy. Zaczyna ryczec, wtedy odkladam ja do lorzeczka zeby pokazac
ze niec nie wskora histeria a ona wyje dalej.Czytalam w madrej ksiazce ze w
tym wieku dzieci zaczynaja testowac rodzicow i prubowac nimi manipulowac.No
dobra tylko co ja mam zrobic???? Dodam ze dzidzia zdrowa jak rydz, nie glodna
i nie senna. Poprostu koszmar. Ratunku mamy....czy ktoras tak miala?
Obserwuj wątek
    • ewa741 Re: 9 miesiecy-ultrafochy!co robic??????? 16.08.06, 17:15
      Czytalam w madrej ksiazce ze w
      > tym wieku dzieci zaczynaja testowac rodzicow i prubowac nimi manipulowac.No
      > dobra tylko co ja mam zrobic????
      A tego madra ksiązka nie podaje? Moze dla odmiany poczytaj słownik ortograficzny.
    • mika_p Re: 9 miesiecy-ultrafochy!co robic??????? 16.08.06, 17:21
      Poszukaj takiej ksiażki, w której będzie opisane pojęcie "lęk separacyjny". To
      bedzie mądra ksiazka, bo ta twoja to jakaś durna jest, jeśli nie omawia takiego
      zagadnienia.

      W skrócie: dziecko zaczyna rozumieć, że ono i mama to dwa odrębne byty
      (dotychczas czuło się jednością z mamą). Jedncozesnie dla dziecka coś, co znika
      z oczu - przestaje istnieć (dlatego tak łatwo dziecku odebrac coś zakazanego,
      wystarczy schować).
      No i sobie połącz - mama, która znika i przestaje istnieć. Można wyć?
      • asiaasia1 Re: 9 miesiecy-ultrafochy!co robic??????? 16.08.06, 17:29
        Moje dziecko miało fochy w znacznie późniejszym wieku.
        Nic nie skutkowało , więc zaczęliśmy jej histerię ignorować.
        Chcieliśmy jej pokazać, że nic nie wskura rzucając się na podłogę, bijąc nas etc.
        Oczywiście, sąsiedzi zaczęli dzwonić na policję, bo dziecko płacze= na pewno molestujemy.
        Policja była i pogotowie też.
        Drzwi otworzył mój partner, czarnoskóry facet, który starał im się coś wytłumaczyć po angielsku. Pani ze wspólnoty ( moherowy beret i stara panna, nie mogło być lepiej smile stała pod drzwiami i nas wyzywała. Policja oczywiście 0 reakcji na jej wyzwiska.
        Teraz już zawsze ulegam dzieciom. Mam nadzieję, że wyrosną na blokersów, którym wszystko zawsze wolno.
        Uważaj, bo w Twoim przypadku też sąsiedzi zaczną się niepokoić.
        • ageminix Re: 9 miesiecy-ultrafochy!co robic??????? 16.08.06, 17:36
          asiaasia1 napisała:

          > Moje dziecko miało fochy w znacznie późniejszym wieku.
          > Nic nie skutkowało , więc zaczęliśmy jej histerię ignorować.
          > Chcieliśmy jej pokazać, że nic nie wskura rzucając się na podłogę, bijąc nas
          et
          > c.
          > Oczywiście, sąsiedzi zaczęli dzwonić na policję, bo dziecko płacze= na pewno
          mo
          > lestujemy.
          > Policja była i pogotowie też.
          > Drzwi otworzył mój partner, czarnoskóry facet, który starał im się coś
          wytłumac
          > zyć po angielsku. Pani ze wspólnoty ( moherowy beret i stara panna, nie mogło
          b
          > yć lepiej smile stała pod drzwiami i nas wyzywała. Policja oczywiście 0 reakcji
          n
          > a jej wyzwiska.
          > Teraz już zawsze ulegam dzieciom. Mam nadzieję, że wyrosną na blokersów,
          którym
          > wszystko zawsze wolno.
          > Uważaj, bo w Twoim przypadku też sąsiedzi zaczną się niepokoi

          niezła prowokacja
          • asiaasia1 Re: 9 miesiecy-ultrafochy!co robic??????? 16.08.06, 17:40
            To niestety nie jest prowokacja.
            Mogę nawet napisać, gdzie to było.
            Jeden z typowych bloków na Ochocie. Podać adres? Możesz pogadać ze wspólnotą tego bloku.
            My już tam na szczęście nie mieszkamy...
            Był też u nas dziennikarz z Wyborczej Tomek Kwaśniewski pytając o tą sprawę, kiedy zbierał materiały do swojego artykułu.
      • pimenta Re: 9 miesiecy-ultrafochy!co robic??????? 16.08.06, 18:00
        ona wyje patrzac na mnie , a kiwedy wychodze przestaje wyc, kiedy wchodze znow
        zaczyna i czeka na mopja reakcje..lek separacyjny???
    • asiaasia1 Re: 9 miesiecy-ultrafochy!co robic??????? 16.08.06, 17:34
      wskórać of course smile
    • igielka6 Re: 9 miesiecy-ultrafochy!co robic??????? 16.08.06, 20:20
      Też to przerabiam. Jedna z sąsiadek wali mi już po ścianach. Histerię
      przerabiamy ostanio każdorazowo przy zasypianiu w dzień. Śpiąca taka, że kiwa
      się na boki, ale położyć się nie da. Ostatnio zasnęła na spacerze złamana w
      scyzork, bo jak tylko opierałam ją o poduszkę -na siedziąco zaznaczam - to
      darła się na pół osiedla.
      A potem taka zapuchnięta od płaczu uśmiecha się i pepla, jakby nigdy nic. Taka
      mała pieronica. Ma to po mamusi - ten charakterek.
    • gacusia1 Re: 9 miesiecy-ultrafochy!co robic??????? 17.08.06, 02:13
      Owszem,mam podobnie.Synek za "chwile" skonczy 10m-cy i na rekach nigdy
      wczesniej nie nosilam go tyle,co teraz(wazy 12kg).Nie wkladam go do lozeczka,bo
      ono sluzy tylko do spania.Czasem po prostu "krzykne"(powiem bardziej
      stanowczym,podniesionym glosem)-DOSYC! albo SPOKOJ! i pomaga.Maly robi duze
      oczy i sie uspokaja.Probuje nas "maltretowac" i patrzy na nasza reakcje,bada na
      ile moze sobie pozwolic.
    • magda762 Re: 9 miesiecy-ultrafochy!co robic??????? 17.08.06, 07:27
      A czego dotyczą te "fochy"? Rozumiem, że mała coś chce - ale Ty jej nie dajesz,
      tak?
      Mój syn ma 11 m-cy, też marudzi, kiedy coś nie jest po jego myśli. Chociaż ja
      uważam, że jeżeli nic mu nie grozi, niech sobie bada świat, po nadzorem
      oczywiście. Jednak pozwalam mu na swobodę. Kiedy jednak nie może dostać tego
      czego chce - zaczyna płakać. Wtedy staram się odwrócić jego uwagę czymś innym.
      Z reguły pomaga.

      Zaczęłam też tłumaczenia dlaczego "nie" - syn się przysłuchuje...

      Pozdrawiam Magda
      • pimenta Re: 9 miesiecy-ultrafochy!co robic??????? 17.08.06, 13:58
        nie zawsze kiedy jej czegos nie daje,czasem calkiem, wydaje sie, bez powodu.a
        swoja droga pale metoda wkladania do lozeczka chyba zaczyna skutkowac. to
        prawda ,ze sluzy ono do spania, ale przeciez nie zostawie jej beczacej i
        miotajacej sie na podlodze, na raczki nie wezme bo to by znaczylo dla niej ze
        wycie skutkuje. tak mnie sie wydaje. mowienie glosniej nie skutkuje bo odwraca
        glowe i zamyka oczy i wyglada to tak jakbym na nia krzyczala. staram sie
        tlumaczyc.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka