Dietkę znalazłam przypadkiem, kiedy walczyłam z wagą po ciąży, zmianami w
piersiach i bólami zębów, znajomy lekarz z Rosji-wyznawca głodówki polecił mi
taki system:
2 tygodnie samych warzyw i owoców w dowolnej postaci z wyłączeniem
strączkowych i ziemniaków, wszystko bez soli, herbaty, kawy
3 dni ryżu gotowanego i woda
2 tyg. głodówki, w razie zasłabnięcia łyżeczka cukru, miodu lub garść ryżu
2 dni ryżu
2 tyg wyjście z diety bardzo lekkostrawne i skromne posiłki początkowo
bezmięsne i nadal bez soli, później tylko ciemna-kamienna
Wiem jest to dosyć restrykcyjne, ja za pierwszym razem nie dałam rady 2 tyg
bez papu tylko 6 dni, a i tak przez cały cykl schudłam prawie wszystko co mi
po ciąży zostało, a było tego 15 z 20 kg. czyli nieźle, zauważyłam też, że
najwięcej się chudnie w czasie pierwszej warzywno-owocowej części, a nie w
czasie głodówki. Bardzo to też oczyszcza organizm i poprawia cerę, a wyniki
hormonów miałam po tym w normie (pierwszy raz w życiu

). Całość b. trudna
do przeżycia dla takiego mięsożercy jak ja

. w poniedziałek zamierzam
zrobić powtórkę z rozrywki (i pozbyc się tych pozostałych 5 kg. a kto wie,
może zawalczyć o wagę nie sprzed ciąży, ale z liceum

!) z modyfikacja na 6-
7 dni głodówki, już wiem, że 2 tyg. nie dam rady

.
Może ktoś się jeszcze skusi??