Dodaj do ulubionych

A ja od poniedziałku zaczynam cykl z głodówką.

18.02.05, 11:19
Dietkę znalazłam przypadkiem, kiedy walczyłam z wagą po ciąży, zmianami w
piersiach i bólami zębów, znajomy lekarz z Rosji-wyznawca głodówki polecił mi
taki system:
2 tygodnie samych warzyw i owoców w dowolnej postaci z wyłączeniem
strączkowych i ziemniaków, wszystko bez soli, herbaty, kawy
3 dni ryżu gotowanego i woda
2 tyg. głodówki, w razie zasłabnięcia łyżeczka cukru, miodu lub garść ryżu
2 dni ryżu
2 tyg wyjście z diety bardzo lekkostrawne i skromne posiłki początkowo
bezmięsne i nadal bez soli, później tylko ciemna-kamienna
Wiem jest to dosyć restrykcyjne, ja za pierwszym razem nie dałam rady 2 tyg
bez papu tylko 6 dni, a i tak przez cały cykl schudłam prawie wszystko co mi
po ciąży zostało, a było tego 15 z 20 kg. czyli nieźle, zauważyłam też, że
najwięcej się chudnie w czasie pierwszej warzywno-owocowej części, a nie w
czasie głodówki. Bardzo to też oczyszcza organizm i poprawia cerę, a wyniki
hormonów miałam po tym w normie (pierwszy raz w życiu wink). Całość b. trudna
do przeżycia dla takiego mięsożercy jak ja wink. w poniedziałek zamierzam
zrobić powtórkę z rozrywki (i pozbyc się tych pozostałych 5 kg. a kto wie,
może zawalczyć o wagę nie sprzed ciąży, ale z liceum wink!) z modyfikacja na 6-
7 dni głodówki, już wiem, że 2 tyg. nie dam rady wink.
Może ktoś się jeszcze skusi??
Obserwuj wątek
    • mamakini Re: A ja od poniedziałku zaczynam cykl z głodówką 18.02.05, 11:26
      15-20 kg to naprawdę kusi! Szczególnie, że znowu poniosłam odchudzniową
      porażkę. Ale co ze Świętami Wielkanocnymi? Nie wyobrażam sobie nic nie jeść w
      święta. A na tej głodówce to ani soków ani nic nie można? I naprawdę nie
      zauważyłaś negatywnych skutków dla zdrowia, np. wypadanie włosów itp.? No nie
      wiem, sama nie wiem. Odważyć się?
      • joisana Re: A ja od poniedziałku zaczynam cykl z głodówką 18.02.05, 11:40
        No na święta to juz będzie po wink. A po prawdzie to na święta zawsze
        przesadzamy z ilością jedzenia, a jak sie ma skłonności do przybierania na
        wadze, to niestety trzeba z tym skończyć wink.
        Jeśli chodzi o skutki uboczne - jedyny to spotęgowanie odczucie zimna, trzeba
        się zdecydowanie cieplej niż zwykle ubierać.
        Jeśli chodzi o zdrówko-rewelacja, samopoczucie świetne, cera piękna, włosy
        błyszczące, wyniki krwi i moczu-wzorcowe, zęby wyleczone(miałam problemy z
        martwymi-niby zrobione dobrze, a organizm chciał je odrzucić, mastopatia piersi
        u mnie-paskudna, a usg po wykazało wchłonięcie wielu zmian, hormony mam
        rozjechane(pco te sprawy)pierwszy raz miałam w normie). Nie robiłam tego tak
        zupełnie w ciemno, biegałam po lekarzach, sama studiowałam m.i pochodzę z
        medycznej rodzinki, więc kontrolowali mnie na bieżąco i co-wszyscy nie mogli
        uwierzyć, teraz też sobie fundują ten cykl, nawet 75letni wujek-kardiolog
        zaczyna razem ze mną wink, bo on tak jak przysłowiowy szewc bez butów-po zawale
        i z miażdżycą.
        Początkowo wychodziłam z założenia, że na warzywach i owocach nic mi się nie
        stanie, trzeba ich wiecej jeść, aby się nasycić, a jak nie dam rady z tą
        głodówką to przerwę i przerwałam, ale dopiero po 6,5 dniach, ale wychodziłam z
        niej już przepisowo. Może tym razem wytrwam, a jak nie to nie będzie tragedii,
        i tak będzie dobrze smile.
    • kasiarzynap Re: A ja od poniedziałku zaczynam cykl z głodówką 20.02.05, 08:28
      witaj!
      mam pytanie co do tej głodówki- tzn. przez dwa tygodnie nie jesz nic? tylko
      napoje?? jak jesteś w stanie to wytrzymać?? poradź coś może i ja się skuszę smile
      pzdr Kaśka
      • joisana Re: A ja od poniedziałku zaczynam cykl z głodówką 20.02.05, 10:44
        Po 2 dniach wpada się w kwasicę ketonową i wogóle nie czuje się głodu, jedyny
        minus to spotęgowane odczucie zimna, trzeba zainwestować w ciepłe skarpetki i
        mężczyznę do przytulania wink.
        • joisana Re: A ja od poniedziałku zaczynam cykl z głodówką 20.02.05, 10:51
          Poza tym nie tylko napoje, a tylko wodę! żadnych soczków, herbatek!
          Organizm by zgłupiał gdyby dostarczać mu małe ilości kcal, on musi całkowicie
          odciąć system trawienny, aby mógł przejść na odżywianie wewnętrzne (spalać to
          co w tkance tłuszczowej i złogi z wątroby).
          Sama nigdy nie wytrzymałam całych 2 tyg. ale wielu moim krewnym i znajomym się
          udało, więc i ja tym razem się zawezmę wink, kupiłam już sobie ciepła frotową
          piżamę, nastawiłam psychicznie, przytargałam do domu 5 kg. warzyw i 5kg owoców
          na początek na soczki, surówki i na parze, odbezpieczyłam sokowirówkę i jutro
          START-pierwsza część cyklu.
          • mamakini Re: A ja od poniedziałku zaczynam cykl z głodówką 21.02.05, 07:30
            Witam, to znowu ja. Zdecydowałam się. Zaczynam od dzisiaj. Mam nadzieję, że dam
            radę. Dziękuję za wszystkie informacje. Jeszcze jedno pytanko: czy oprócz wody
            i soków na tej części owocowo- warzywnej nie można nic pić? Chodzi mi o
            herbatki ziołowe, owocowe czy czerwoną oraz kawę zbożową, którą bardzo lubię.
            Jestem pełna podziwu dla Ciebie, że udało Ci się schudnąć tak dużo kg. Być może
            zarazisz mnie swoją silną wolą i entuzjazmem. Oby wreszcie się udało!
            Pozdrawiam ciepło (zwłaszcza, że mamy w najbliższych dniach marżnąć) i trzymam
            mocno kciuki za Ciebie, za siebie, za wszystkich, którzy zaczynają z nami. Basia
            • joisana Re: A ja od poniedziałku zaczynam cykl z głodówką 21.02.05, 09:52
              Cześć to mam towarzystwo smile, na śniadanko robię pieczone jabłko, a już wypiłam
              koper włoski, jak najbardziej można herbatki, ziółka (byle nie przeczyszczające
              bo razem z warzywkami może dać to niespotykany i gwałtowny efekt wink) zielona
              h., kawa zbożowa, ale bez mleka to nie to sad. Aby było śmieszniej, po mnie
              nawet nie widać wagi, jestem wysoka i ubita, wcięta talia, szersze biodra, duży
              biust, i chyba ołów w pupie wink))!, ale zdopingowałam się kupująć na wyprzedaży
              maleńki kostiumik Diora i zamierzam w nim paradować wink już w maju, więc do
              dzieła smile! Ćwiczonka będę uskuteczniać na maszynce-orbitrek, masaże ciała kawą
              i kremy ujędrniające do biustu i na uda z Avonu i będzie super!
              • mamakini Re: A ja od poniedziałku zaczynam cykl z głodówką 21.02.05, 10:08
                Po mnie niestety widać wagę sad i to aż za dobrze. Jestem dość niska (164) i
                ważę 73-75 kg (!). Mam duży biust, talii wcale nie mam i nigdy nie miałam.
                Zjadłam juz banana i 2 mandarynki. Oby się udało tym razem! A wogóle nic
                solonego nie można, np. ogórków kiszonych i kapuchy kiszonej, miesznek
                warzywnych ze słoika itp. Jeśli tak to ciężko będzie. Ale wytrzymam i tak!
                Pozdrawiam.
                • joisana Re: A ja od poniedziałku zaczynam cykl z głodówką 21.02.05, 11:07
                  Ogórki kiszone jem, konserwowych rzeczy unikam (w trakcie cyklu) ze względu na
                  cerę i wątrobę, soli nie dosypuje do niczego, gotuję raczej na parze. Z
                  bananami bez przesady, najlepiej na śniadanie, zamuli żołądek i osłania przed
                  kwasami.
                  • mamakini Re: A ja od poniedziałku zaczynam cykl z głodówką 21.02.05, 12:04
                    Dzięki. Myślisz, że ktoś się jeszcze do nas przyłączy? Odezwę się za jakiś
                    czas, dam znać jak mi idzie. Powodzenia.
                    • becia-79 Re: A ja od poniedziałku zaczynam cykl z głodówką 21.02.05, 12:40
                      Ok dołanczam ! smile własnie od dzisiaj zaczełam intensywne odchudzanie,i nic
                      jeszce nie jadłam. Tak sobie przeczytałam wasze pościki i postanowilam sie
                      przyłaczyć.Moja waga to 73 kg. przy wzroście 165,wiec jest co do zrzycania smile
                      Mam w domku troche pomarańczy(ciekawa jestem tylko ile mozna ich zjeść na raz?)
                      Życze wam i sobie powodzenia.Moje gg 1789335.Pozdrawiam.Becia Aha do mojego
                      odchudzania włączyłam jeszcze ćwiczenia aerobik 60 min dziennie-kiedys dało
                      dobry efektsmile
                  • joisana Fajnie, że się dołączyłyście :-)!!! 21.02.05, 14:31
                    Ale pamiętajcie, w pierwszej części jeść trzeba sporo i pić też! Nie kilka
                    owocków dziennie, trzeba naładować organizm witaminami i mikroelemaentami na
                    czas głodówki!
                    Dla przykładu podam co jem przez 3 kolejne dni (kolejność dowolna)

                    1 dzień-nie jestem wogóle głodna więc skromnie wink:
                    b.duże jabłko pieczone, herbatka z kopru
                    pół kg truskawek (zdobyłam za niecałe 6 zł w Kauflandzie smile)
                    fasolka szparagowa(do woli ja dam radę koło 0,5 kg)
                    w międzyczasie soki wyciśnięte z 2 kg marchwii i jabłek(wyciskam rano i popijam
                    przez cały dzień

                    2 dzień
                    sok z 1,5 grapefruita( świeży nie z kartonu bo są z cukrem)
                    rumianek
                    salatka z winogron i banana z sokiem cytryny
                    duszona marchew z pietruszką(w proporcji 3-1 zetrzeć i dusić koło 40min z
                    łyżeczką masła i odrobiną jarzynki, aby nie gotować 2 obiadów-rodzinka do tego
                    dostaje duszone piersi kurczaka wink i ziemniaki)
                    2 pomarańcze
                    przez cały dzień woda z sokiem z cytryny i mięta

                    3 dzień
                    banan i hibiskusowa herbatka
                    ogórek zielony
                    surówka (posiekana pekińska, starte jabłko i marchew z łyżeczką oliwy i
                    szczyptą przyprawy do sałatek, zamieszać i odstawić na 2 godziny)zjeść do woli
                    ja mogę całą michę wink
                    jabłka-mogą być duszone
                    przez cały dzień sok wyciśnięty rano z warzyw (marchew, pietruszka, kapusta z
                    łyżeczką przecieru pomidorowego)

                    • joisana moje gg 21.02.05, 14:34
                      6278021
    • kasiarzynap Re: A ja od poniedziałku zaczynam cykl z głodówką 21.02.05, 12:49
      Witajcie!
      Przygranijcie i mnie! mam 164 cm wzrostu i 69 kg, chciałabym zrzucić
      przynajmniej te 9, więc się przyłączę do Was.
      Dzisiaj zjadłam 2 jabłka i 1 gruszkę. Mam nadzieję, że wytrzymam - bo zazwyczaj
      jesli mało zjem mam koszmarne bóle głowy! Ale postaram się!!!
      Powodzenia dla nas wszystkich
      Kaśka
      • becia-79 Re: A ja od poniedziałku zaczynam cykl z głodówką 21.02.05, 13:38
        Witak Kasiu! fajnie za dołonczyłaś.Jeśli o mnie chodzi to tez najbardziej boje
        sie tych koszmarnych bulów głowy!! mam dokładnie tak samo-jak jestem głodna to
        mnie bardzo boli głowa.Ale musze wytrwac!! pozdrawiam i trzymam za nas
        kciuki.Becia
        • dafnezielona Głodówka wiosenna - ja te, ja tez! 21.02.05, 14:39
          Hejka, dwukrotnie probowalam glodowki, bo mysle ze to najlepszy sposob zeby
          sie oczyscic i pora jest swietna, bo nadchodzi wiosna wiec naturalnie jestesmy
          w rytmie przyrody z ta glodowka, ale nie wierze ze to sposob na odchudzanie.
          Mimo to chetnie sie przylacze. Zawsze przerywalam po kilku zaledwie dniach
          (pierwszy raz trwala tylko 3, drugi raz 5 dni). Nie mialam tego rozbiegu z
          warzywami, poza tym najbardziej boje sie tego powrotu po glodzie - naczytalam
          sie ze niewlasciwy powrot do odzywiania moze spowodowac powazne powiklania a
          nawet smierc. Na przyklad jesli ktos na poczatek zje gotowane ziemniaki.. Czy
          to prawda? Becia, prosze podaj wiecej skladnikow czy potraw na pierwsze dni po
          glodowce.. I nie opuszczaj nas w miedzy czasie!

          Ja od dzisiaj na owocach..
          Pozdrawiam
          • dafnezielona Re: Głodówka wiosenna - ja te, ja tez! 21.02.05, 14:40
            ee.. mialam na mysli Joasinka!
            • dafnezielona Re: Głodówka wiosenna - ja te, ja tez! 21.02.05, 14:41
              JOISANA. ALe trudny nick!
              • joisana Re: Głodówka wiosenna - ja te, ja tez! 21.02.05, 23:41
                Z głodówki wychodzi się na ryżu łagodnie najpierw kleiczek, później gotowany
                normalnie 2-3 dni,następne dni dieta jak w czasie zatrucia-lekkostrawna, jakaś
                marchwianka itd.
                • mamakini Re: Głodówka wiosenna - ja te, ja tez! 22.02.05, 08:06
                  Super, że jest nas więcej! Oby nie było tak, że tylko ja nie wytrzymam. Wczoraj
                  się udało! Byłam przez calutki dzień głodna, a wieczorem bolała glowa. Nie
                  wiedziałam, że to może być od odchudzania. Zjadłam banana, 2 mandarynki, z 5
                  malutkich jabłek, trochę kapusty kiszonej i mieszankę warzywną ze słoika (cały
                  słoik), sok jabłkowy, kilka litrów wody i herbatek. Dziś wypiłam inkę z
                  mleczkiem 0% tłuszczu (nie mogę bez niej żyć, więc pozwolilam sobie na to
                  mleko). Widzę, że mogę się "poszczycić" najwyższą wagą z Was. Całe szczęście
                  niedługo już będę lżejsza. Ważę się w sobotę. Trzymam za Was mocno kciuki.
                  Trochę mnie przeraziła ta informacja, że wychodzenie z głodówki może być tak
                  niebezpieczne. No nic. Jak wytrzymam głodówę to się będę martwić. Pozdrowienia.
                  • joisana Re: Głodówka wiosenna - ja te, ja tez! 22.02.05, 08:44
                    Muszę Cię zmartwić, ale mleko odpada (to nie jest kwestia tłuszczu tylko
                    mnóstwa hormonów i inhibitorów h. jakie zawiera działających na prolaktynę i
                    zwiększenie masy ciała u nas), kup sobie raczej niesłodzone sojowe, prawie nie
                    różni się w smaku.
                    • mamakini Re: Głodówka wiosenna - ja te, ja tez! 22.02.05, 11:08
                      No to odstawiam mlekosad. Niesłodzone sojowe, powiadasz. Dobra, poszukam.
                      • dafnezielona Maslo do jarzyn? 22.02.05, 11:56
                        Mozna czy nie? bo z maselkiem, duszone sa pyszne a takie "suche" mi nie wchodza
                        specjalnie - chcialam "na obiadek"..
                        • mamakini Re: Ale mnie boli głowa! 22.02.05, 12:29
                          Dziewczyny, które też miały bóle głowy na diecie, pomóżcie! Czy to mi przejdzie
                          jak się do diety przyzwyczaję? Bo na razie to jakiś koszmar! Nie mogę normalnie
                          funkcjonować.
                          • dafnezielona Re: Ale mnie boli głowa! 22.02.05, 13:31
                            Najprawdopodobniej masz spore zloza toksyn i one sie uwalniaja. Stad bole
                            glowy. Tak bylo opisane w artykulach, ktore na ten temat czytalam.

                            Chociaz to troche wczesnie - ktory dzien jesz jarzynki? Drugi, prawda?
                            Moze to nie ma nic wspolnego z dieta, tylko z pogoda, zmeczeniem, zblizajacym
                            sie okresem?
                        • joisana Re: Maslo do jarzyn? 22.02.05, 13:33
                          A propo masełka minimlne ilości do duszonej marchwii, w kwestii przyswojenia
                          witamin, do surówek troszkę oleju, mało to dla mnie łyżeczka od herbaty wink.
    • dafnezielona Wszystkie pomdlaly, czy co ?!... 23.02.05, 11:26
      Jak sie dzis czujecie?
      • mamakini Re: Wszystkie pomdlaly, czy co ?!... 23.02.05, 12:00
        Hej! Jeszcze się trzymam na nogach, ale ledwo ledwo. Zaraz lecę sobie coś kupić
        do jedzenia, jakieś warzywko albo owoc. Dziś już trzeci dzień. Oby głowa nie
        zaczęła boleć. Pozdrowienia.
        • joisana Re: Wszystkie pomdlaly, czy co ?!... 23.02.05, 13:06
          Matko, a ja jestem najedzona wink, jedzcie żesz więcej tych warzyw, polecam
          kupić mrożony bober na obiad, niby strączkowy ale niech tam dwie garści i się
          najecie, brokuły cała micha, albo danie prowansalskie: brokuły marchew,
          kukurydza drobno krojone udusić wymieszać z ziołami prowansalskimi-pycha i
          brzuszek pełny smile. Pamiętajcie cukier, sól i tłuszcze niby zabronione, ale od
          szczypty nikt nie umarł, jak nie możecie wytrzymać bo mdłe, albo potrzebny
          tłuszcz do marchwi(do wchłonięcia witamin) to używać zdrowego rozsadku wink.
          Surówki i sałatki owszem, ale przynajmniej 2-3 razy dziennie papu na gorąco!
          jest jeszcze zima! Często pić soczki, herbatki ziołowe co pół godziny pół
          szklanki, nie dość, że super oczyszcza się organizm na bieżąco i bez skutków
          ubocznych to jeszcze głodu nie czuć. Nie popełniać błędu, że nie chce się wam
          szykować to wolicie niejeść, albo tylko pogryzać jabłka, ma być urozmaicone i
          praca jaką wkładacie w przygotowanie posiłków odciąga waszą uwagę od samej
          diety. Pamiętać, że do tego co same jemy wystarczy dodać ziemniaki i mięcho,
          choć niekoniecznie i cała rodzinka ma obiad bez prowadzenia odrębnych kuchni, a
          i czasami naszym facetom też się przyda warzywno-owocowy dzień wink, dzieciaczki
          też niech wcinają więcej warzyw i owoców wyjdzie im to na zdrowie, w ten sposób
          możecie zmienić radykalnie żywienie całej rodziny-ostatecznie jesteśmy narodem
          mięsno-ziemniaczanym-czas na zmiany! I tym optymistycznym akcentem wink...
          Trzymajcie się smile!
          • mamakini Re: Wszystkie pomdlaly, czy co ?!... 24.02.05, 07:23
            Joisana, dzięki za cenne wskazówki. To Ty zapoznałaś nas z tą dietą, więc
            będziemy się stosować do Twoich zaleceń. Dziś czwarty dzień, a to jak dla mnie
            dużo (co widac po mojej wadze). Czuję się już znacznie lepiej, można
            powiedzieć, że się przyzwyczajam. Gotowane warzywa naprawdę nieźle potrafią
            nasycić (kto by się spodziewał?). Spodnie jakby luźniejsze. Pozdrawiam
            wszystkie dziewczyny. Kto jeszcze z nami jest? Basia
            • joisana Re: Wszystkie pomdlaly, czy co ?!... 24.02.05, 09:02
              No z wagą to fakt, to kwestia braku soli w diecie, z tłuszczyku wyciąga nam
              wodę, a potrafi być jej związanej z nim nawet do połowy nadwagi. Sycące posiłki
              z warzyw są, reszta to kwestia psychicznej checi porzucia kotleta, tylko z tym
              trzeba walczyć wink. Powoli trzeba zacząć intensywne masaże, aby skóra nie
              zaczęła nam obwisać wink, sizalowe rękawice, fusy kawy, kremiki, balsamy, trzeba
              się zmobilizować. Mnie dzisiaj boli głowa, ale to kwestia pogody i wczorajszej
              wojny na moim forum, ale tabletki to ostateczność, na tej diecie raczej nie
              wolno, szukamy sposobów naturalnych. Trzymajmy się smile.
              • dafnezielona Do zobaczenia we wtorek! 24.02.05, 09:27
                No i mnie znow zlapalo.. dzis wyjezdzam, bede w domu ( i sieci..) dopiero we
                wtorek.. Nie wiem, czy dam rade zostac z dieta, dobrze ze to jeszcze czas
                jarzyn i warzyw, bo na glodzie to juz w ogole nie byloby realne.. Trzymajcie
                sie dziewczyny, postaram sie byc nadal z Wami po powrocie!
    • joisana Hej-żyjecie jeszcze ;-)???????? 24.02.05, 21:54
      Przyznać się wink! która nie wytrzymała?
      • olaj10 28/02 25.02.05, 08:35
        To ja zaczynam od 28go!
        Hehe, na pewno głodówkę będę stosować krócej, ale z zupełnie innych powodów,
        czysto zdrowotnych smile
        • mamakini Jeszcze się trzymam! 25.02.05, 08:46
          Piąty dzień! To jeszcze tylko 9 i na ryż przechodzę. Kurczę, w weekend będzie
          ciężko, ale muszę dać radę. Ciekawe ile będę ważyć na Wielkanoc...
          • joisana Re: Jeszcze się trzymam! 25.02.05, 09:36
            Na 100% zmieścisz się w ciuchy które chciałaś już wyrzucić, ja np. nie sugeruję
            się wagą tylko tym w co wchodzę, już przygotowuję rzeczy do przymierzania wink!
            Muszę jeszcze przywlec z działki orbitrek i dołączyć ćwiczonka, jeszcze masaże
            i kremiki, zaopatrzyłam się w kilka sztuk do ujędrniania biustu i ud.
    • joisana Dziewczyny, jesteście jeszcze ze mną?!?!?!?!?!?!? 27.02.05, 09:21
      Dziś 7 dzień trzyma się ktoś jeszcze poza mną wink?
    • rasta.baby Re: A ja od poniedziałku zaczynam cykl z głodówką 27.02.05, 12:54
      uj poczytałam przemyślałam i zaczynam od jutra smile ale mam tylko pytań kilka :
      *Czy można zrobić tak, że przez tydzień są warzywka i owoce, potem tydzień
      głodówki i standardowe wychodzenie? Bo nie wiem czy wytrzymam dwa tyg. nic nie
      jedząc...
      *No co ze słodzikiem, pewnie nie wolno? A no i jak głodówka się ma do czerwonej
      herbaty??

      Z góry dzięki za odpowiedż, pozdawiam
      • joisana Re: A ja od poniedziałku zaczynam cykl z głodówką 27.02.05, 19:05
        Nie wiem jak z tą czerwoną herbatą sad. Ja piję zioła i świeże soki.

        Najważniejsze są te 2 tygodnie warzywno-owocowe (kwestia oczyszczenia,
        odkwaszenia i uodpornienia organizmu)więc tej części nie skracaj, a głodówka -
        nastaw się , że zrobisz tylko tyle ile dasz radę: może 2 dni, może tydzień, a
        może dłużej-nic na siłę wink.

        Słodzików nie powinno się zażywać w żadnej diecie w której ograniczamy kalorie
        i węglowodany, oszukują one nasz organizm, że dostał coś słodkiego czyli cukier
        i że potrzebna jest insulina i zostaje ona wydzielona, a tu cukru wcale nie ma
        i zaczyna się problem z bałaganem biochemicznym wink.

        Pozdrawiam i wytrwałości życzę smile.
        • rasta.baby Re: A ja od poniedziałku zaczynam cykl z głodówką 27.02.05, 21:20

          > Pozdrawiam i wytrwałości życzę smile.

          oj dziękuję bardzo smile
          • mamakini Re: A ja od poniedziałku zaczynam cykl z głodówką 28.02.05, 07:39
            Ale jestem zadowolona! Zaczynam dziś drugi tydzień a to naprawdę nie byle co!
            Efekty diety są widoczne na razie tylko dla mnie, ale są z całą pewnością.
            Wczoraj rano ważyłam 70 kg! Wiem, wiem, utrata wody, ale po pierwsze nie tylko
            wody, po drugie miło będzie za tydzień zobaczyć wreszcie na wadze szóstkę z
            przodu. Spodnie wyraźnie luźniejsze. Nie mam tylko za ciasnych ciuchów do
            przymiarek w szafie, bo szczuplejsza to ja nigdy nie byłam. Może sobie kupię
            coś zamałego? Zobaczymy.
            • joisana Hej to już 2 tydzień!!! 28.02.05, 09:42
              Woda schodzi od 2 do 4 dni(przy ścisłej bezsolnej) teraz to już leci
              tłuszczyk smile. Zajrzyj do dobrego ciucholandu, (ja w sobotę znalazłam słodki
              kostiomik Coco Chanel w rozmiarku 38 smile)) tam z czystym sumieniem kupisz coś
              na okres przejściowy w drodze do docelowego rozmiaru.
              Dzisiaj u mnie na obiad zupa warzywna, na tonę różnego zielska jeden mały
              ziemniaczek i łyżeczka masła, na śniadanie sałatka owocowa i soki przez cały
              dzień, o kolacji nie myślę, bo nie jestem głodna wink).

              W tym tygodniu prosze przeprosić się z czerwonymi burakami:codziennie sok,
              duszone albo barszczyk, musimy wytworzyć sobie dużo czerwonych krwinek, aby
              przetrwać głodówkę bez konsekwencji.

              Trzymajmy się smile!!!!!!!!!!!!
    • joisana Czyżbym została sama????????????????????????? 01.03.05, 10:11
      Nie róbcie mi tego sad(( , proszę!
      • dafnezielona Czyżbym została sama? Nieee ;) 01.03.05, 10:57
        Ja tez jestem.
      • mamakini Re: Nie jesteś sama! 01.03.05, 10:59
        Już na pewno, na pewno nie zrezygnuję! Przetrwałam już dwie "jedzeniowe"
        imprezy: urodziny córeczki i imieniny męża. Głodówka zbliża się wielkimi
        krokami. 14 dni na pewno bez jedzenia nie wytrzymam, ale ok. 3 może mi się uda.
        A na tej części z ryżem to żadnych soczków nie można pić? Tylko ryż i woda, tak?
        Ostatnio, ja i moja siostrzyczka doszłyśmy do wniosku, że najtrudniej zdobyć
        staż w odchudzniu (tak ok. 3 tygodnie), potem się człowiek przyzwyczaja,
        zgubione kilogramy też działają mobilizująco. Chyba wstrzymam się z kupowaniem
        ciuchów- rozmiar zbyt szybko mi się zmienia smile. Resztki ubiegłomiesięcznej
        wypłaty zainwestuję lepiej w jakiś specyfik do biustu i wreszcie rozpocznę
        masaże. Trochę się martwię jak to będzie po odchudzniu, bo już teraz mam do
        swoich piersi wiele zastrzeżeń. Do ćwiczeń na razie się nie zmobilizowałam.
        Głównym powodem jest ciągły brak czasu sad. Ten tydzień mam fatalnie zajęty,
        głownie spędzę go poza domem i niestety muszę liczyć głównie na świeże owoce,
        bardziej kaloryczne i mniej sycące od ciepłych warzyw. Trudno się muwi. Zasad
        diety nie złamię. Wiesz joisana, jakoś tak od samego początku wiedziałam, byłam
        pewna, że kto jak kto ale Ty na pewno wytrzymasz na tej diecie. Dziwne to, bo
        wcale Cie wcześniej nie znałam, a w Twoim poście nie było nic niezwykłego. Ot
        przepis na dietę. Jak mogłam na tej podstawie wnioskować o sile Twojej woli?
        Co myślisz? Pozdrawiam.
        • mamakini Re: dafnezielona, witamy ponownie! 01.03.05, 11:50
          Jak idzie? Widać efekty? Napisz coś więcej.
          • dafnezielona Re: dafnezielona, witamy ponownie! 01.03.05, 13:45
            Wagi nie mam i nie sparwdzalam, a soli w domu i tak juz od lat nie uzywam, wiec
            nie mam chyba zadnego drastycznego skoku. Zreszta juz pisalam, ze chudniecie
            mnie nie interesuje. Mysle, ze po glodowce i tak wraca sie do swojej wagi,
            tylko ze czlowiek taki lekki i czysty jest.
            Jarzynki OK, jem bardzo duzo, wiec nie jestem glodna.

            strasznie jestem ciekawa, jak dlugo wytrzymam bez jedzenia - chcialabym dluzej
            niz poprzednio, przynajmniej tydzien..
          • joisana Re: dafnezielona, witamy ponownie! 01.03.05, 14:03
            Hej, czy ja wiem, moja silna wola bywa bardzo słabiutka wink. Ale pomyślałam
            sobie, że to juz ostatnie podejście, nigdy więcej diet cud i efektów jojo, na
            stopniowe zbijanie wagi nie miałabym nerwów, za bardzo lubie hipermarkety i
            chipsy wink)). Zresztą tyle dziewczyn daje rade i później mądrze je utrzymując
            wagę, że i mnie sie uda, kupiłam drogie ciuchy w małym rozmiarze i nie spocznę,
            póki ich nie założę smile, ostatecznie przed 30 powinnam być jeszcze laska wink.
            U mnie to jest o tyle trudne, że mam PCO, hiperprolaktynemię i
            insulinooporność. Ciążę podtrzymywałam toną sterydów i hormonów, a wiadomo, że
            taki tłuszczyk przechowuje hormony i wyjątkowo trudno po tym schudnąć sad.
            Ale rzeczy niemożliwych nie ma, zresztą malarka powinna być zwiewna i
            romantyczna, a nie jak matrona wink.
            Na razie spodnie są luźniutkie, ale i skóra zaczyna być, intensywnie się masuję
            rękawicą sizalową, kupiłam po 4 kremy Avonu do biustu i do ciała i 2 razy
            dziennie kremuję, oprócz tego urządzenie Philipsa Cellese do likwidacji
            celulitu i pojędrnienia, oprócz tego planuję Orbitrek godzinę dziennie (mąż
            dzisiaj przytaszczył do domu) w kwestii brzucha studiuje aerobiczną 6 Weidera,
            ale jeszcze nie próbowałam. Czas ucieka, już bym wolała byc na głodówce, albo
            obudzić się za 3 tygodnie i żeby było już po wink. Na pewno czuję się lżejsza i
            pełniejsza energii, nie marnuję czasu na trawienie mięcha, które kocham, ale po
            którym nigdy dobrze się nie czułam, czasem jak zjem za późno wieczorem owoc to
            troche piecze zgaga dlatego startam się jeść wieczorem warzywa na ciepło, a
            owoce do południa. Dzisiaj fasolka szparagowa smile. Będzie dobrze.
            Napiszcie co u was.
    • rasta.baby Re: A ja od poniedziałku zaczynam cykl z głodówką 02.03.05, 16:32
      I co dziewczyny jak wam idzie? hmmm?
      • dafnezielona Re: A ja od poniedziałku zaczynam cykl z głodówką 02.03.05, 16:44
        Mnie troche kiepsko - zimno mi jest jak nie wiem, w dodatku cierpna mi ciagle
        rece i nogi, podobno to typowy efekt przy szybkiej utracie wagi..
        Ale jeszcze jestem.
        • mamakini Re: A ja od poniedziałku zaczynam cykl z głodówką 03.03.05, 13:04
          Przyzwyczaiłam się już do tej diety. Jakoś idzie. Trochę już się znudziłam, ale
          co zrobić. Trzeba wytrwać. Pozdrawiam.
          • joisana Re: A ja od poniedziałku zaczynam cykl z głodówką 03.03.05, 13:54
            Mam to samo wink. Nie jestem głodna, ani nawet nie mam ochoty na zakazane rzeczy
            tylko nudzi mi się żyć jak ten królik wink albo jeszcze lepiej -krowa, niech by
            chociaż jaki świstak wymasował jak na reklamie Milki wink)). Niech już będzie
            koniec marca smile. Dzisiaj na obiad garść bobru-poprawię sobie humorek.
            Pozdrawiam.
            • dafnezielona Wczoraj robilam zakupy.. 03.03.05, 14:36
              W supermarkecie. Tylko dla siebie, bo rodzinka cala wyjechala.. szokujace, ze
              zamiast przechodzic jak zwykle tradycyjnie prezz wszystkie stoiska,
              skoncentrowalam sie na jednym..
              Wydalo mi sie to okropnie smieszne, ze w sklepie jest az tyle rzeczy dla
              mnie "niejadalnych" wink
              • rasta.baby Re: Wczoraj robilam zakupy.. 03.03.05, 14:55
                Ja narazie czwarty dzień, i tak mi strasznie tęskno do pieczywa smile Ale dam
                rade...
                pozdrawiam i idę fasolke szparagową gotować smile
    • joisana Jeszcze tylko jeden dzień warzyw i przechodzimy na 05.03.05, 12:55
      RYŻ. Głodówka zbliża się wielkimi krokami. Co Wy na to? Ja się boję wink.
      Postanowiłam, że wytrzymam min 10 dni-nie wiem jak tego dokonam, ale muszę.
      Przypominam, że w trakcie głodówki nie przyjmujemy, żadnych leków ani witamin,
      jeśli któraś musi brać-to w poniedziałek do lekarza i pytać czy można odstawić
      i na jak długo. Pozdrawiam.
      • mamakini Re: Jeszcze tylko jeden dzień warzyw i przechodzi 07.03.05, 07:46
        Muszę się zabrać za pisanie pracy. Rzadiej więc będę tu zaglądać. Ale jestem z
        Wami. Trzymajmy się!
    • mama_jakubka Re: A ja od poniedziałku zaczynam cykl z głodówką 07.03.05, 08:07
      Cześć dziewczyny!

      Od dzisiaj też zaczynam dietkę z głodówką smile Wiem, że dotrwam bo muszę!!!
      Zaniedbałam się już tak okropnie... Mam 152 cm i prawie 70 kg. Kiedyś moją
      stałą wagą było 49,5 i zamierzam do niej wrócić. Niestety po ciąży wyglądam jak
      wyglądam (czyt. okropnie!!!), źle się czuję taka "obszerna" i kończą mi się
      ubrania. A nowych w rozmiarze 42-44 nie zamierzam kupować!!!!!!!!!!!!!!!!!!
      Nawet święta na mnie nie działają, przetrwam!!!!

      Tak więc dzisiaj mój 1 dzień smile
      Wybieram się zaraz do warzywniaka kupić jakieś jarzynki, bo w lodówce 2 jabłka
      i same mrożonki sad
      Napiszcie koniecznie jakieś ciekawe przepisy na sałatki warzywne.
      Acha mam też pytania: czy można pić kawę i herbatę (jak tak to jaką: zieloną,
      czerwoną, itp), wiem że mleko odpada, cukier naturalnie też.

      Pozdrawiam, Beata
      • joisana Re: A ja od poniedziałku zaczynam cykl z głodówką 07.03.05, 09:41
        Odpada kawa, na pewno herbat czarna, nie wiem czy czerwona i zielona, na rzecz
        ziołowych i owocowych, cukier i sól(ta ostatnia jeśli już nie dajemy rady to
        kamienne-szara i minimum!)ocet i przyprawy z glutaminianem sodu, wszystkie inne
        przyprawy bezsolne jak najbardziej używać, tłuszczu minimalne ilości aby
        wchłaniać witaminy rozpuszczalne w nich. obowiązkowo do marchewki np.
        Przepisów konkretnych nie mam, robię to co normalnie tylko nie dodaję majonezu,
        śmietany, dużo trzeba robić na ciepło aby się nie przeziębić,przedewszystkim
        zupy warzywne a z "drugich dań" winknp. marchewka z groszkiem, brokuły, fasolka
        szparagowa, ja pozwoliłam sobie na garść bobruwink, sałatki owocowe-oczywiście
        lepiej z owoców mniej kalorycznych, ale maleńki banan i garsteczka winogron nas
        nie zabije wink. Powodzenia!!!
        Ja dzisiaj juz na ryżu dotąd go uwielbiałam a dziś koli mnie w zęby wink.

    • joisana Trzyma się ktoś jeszcze???????????????????????? 08.03.05, 12:30
      Dajcie znać, plissssssssswink.
      • dafnezielona Re: Trzyma się ktoś jeszcze?????????????????????? 08.03.05, 14:16
        Ja odpadlam. Strasznie sie denerwowalam - cos niesamowitego, wystarczylo mnie
        troche pogoniec, zwrocic uwage a ja od razu reagowalam wrzaskiem.. Doslownie
        wrzaskiem, a normalnie w ogole nie podnosze glosu...

        Dwa razy rozbeczalam sie w pracy, w koncu uznalam, ze musze jesc - po jedzeniu
        jestem spokojniejsza..

        Pozdrawiam tryzmajacych fason smile
        • joisana Re: Trzyma się ktoś jeszcze?????????????????????? 08.03.05, 14:25
          Odpadłaś jeszcze przed głodówką sad? przecież zielskiem można się było napchać
          do oporu wink, ale z tym wrzeszczeniem to fakt, ja zaczęłąm wczoraj z powodu
          tego ochydnego ryżu, cud będzie jak facet się ze mną nie rozwiedzie przez te
          dwa tygodnie wink, no ale przynajmniej będę laska i znajde drugiego wink)).
    • joisana 1 dzień bez papu :-( !!!!!!!! 09.03.05, 08:23
      Nie mogąc patrzeć już na ryż zaczęłam dziś głodówkę, mam nadzieję, że jest ktoś
      jeszcze ze mną?!? Jak na pierwszy dzień, w dodatku ranek, jestem bardzo słaba,
      chyba zrezygnuję z ćwiczeń bo bym mdlała, może to kwestia psychiczna - osłabia
      mnie perspektywa czasu bez jedzenia wink, ale na pewno trzeba zachowywać się jak
      w chorobie, polegiwać, dłużej i wcześniej spać, spacerki b.krótkie i szklanka
      wody co godzina, najlepiej ciepłej. Zrobiłam sobie wodę strukturowaną, tj.
      zamraża się mineralną w -28*, a po roztopieniu jest już we właściwej naturalnej
      formie (tak jak związana w roślinach), co podobno bardzo dobrze działa na
      organizm. Zobaczymy jak to przetrwam, ale przyznam, że dopada mnie pesymizm.
      Pozdrawiam i wytrwałości życzę smile !
      • mamakini Re: Jeszcze jestem! 10.03.05, 08:01
        Chociaż pewnie niedługo się wyłamię...W każdym razie nawet do dawnego jedzenia
        na pewno już nie wrócę. Za bardzo mnie cieszą te luźniutkie spodnie. Kto
        jeszcze się trzyma?
        • joisana Re: Jeszcze jestem! 10.03.05, 08:53
          Niech moc będzie z Tobą wink!!! Zaczęłąm drugi dzień bez jedzenia, czuję się
          jakby walec drogowy po mnie przejechał, kiedy ostatnio robiłam głodówkę czułam
          się super, a teraz szkoda gadać sad, ale wytrzymam, przynajmniej do niedzieli,
          a w niedzielę mam nadzieje powiedzieć,że wytrzymam do piątku to da 10 dni i
          styknie wink, podobni jutro, w 3 dniu następuje przełom, zrobi się słabo i jeśli
          zemdleję będzie trzeba zażyć wodę z miodem, a później już z górki, oby bo mam
          dosyć wink. Nawet na spacer z córcią dziś nie pójdę, zimno jak niewiem, a
          wiosna miała być sad. Próbuję się czymś zająć żeby nie myśleć, sprzątam po
          troszeczku w szafach, 2 godziny mi schodzi na masażach i smarowaniu kremami, w
          ciągu dnia poleżę troszkę, spać idę o 20 i jakoś leci, gotowanie na razie mnie
          nie wzrusza, no chyba, że córka nie chce jeść wink, wtedy krew mnie zalewa wink,
          ale gryzę sie w język. Moja Mama i teściowa obiecują wpadać do małej , żeby
          mnie nie wykańczała, w obietnicę Mamy wierzę, a teściowa-czas pokaże, hihihi,
          pewnie raz się pojawi, jak już jej synek, a mój mąż wróci z pracy wink i będzie
          potrzebna jak dziura w moście. Trzymajmy się , poręczy albo innych sprzętów
          najlepiej, aby nie zemdleć wink)). Pozdrawiam.
          • mamakini Re: Ja już po... 14.03.05, 08:03
            No cóż i tak nie wierzyłam w te 14 dni. Nie jest źle. Trochę schudłam, mam
            mocne postanowienie, żeby już się nigdy nie objadać. Zobaczymy. Dzisiaj
            pałaszuję owoce i warzywa. Pozdrawiam.
            • joisana Re: Ja już po... 14.03.05, 09:25
              Witaj, ale i tak nieźle, jak się czujesz, mam nadzieję, że jedzenie zaczęłaś od
              małych porcyjek, kleiczek ryżowy, soczki rozcieńczone, w razie czego miej przy
              sobie no-spę. Ja też już po wink, wieczorem w czwartek dostałam ciężkich
              toorsji, i palpitacji, w piątek kardiolog stwierdził , że moje serducho jest w
              kiepskim stanie, brak glukozy ujawnił wadę, którą rozpoznano by za ileś lat, a
              tak już teraz wiem, że moja zastawka aortalna jest do wymiany wink kazał
              łagodnie i powoli przerwać głodówkę. Wymioty mimo, że kwasem żołądkowym i
              bolesne świadczyły o sercu, nie problemie z przewodem pokarmowym, generalnie
              już od 1 ryżowego dnia czułam się z dnia na dzień gorzej aż do kryzysu sad. Ale
              to nic, biorę leki, jem jak po zatruciu pokarmowym, gotowane, rzadkie i
              lekkostrawne pokarmy, nie mam apetytu na słodycze, ciuchy są luźniejsze, skóra
              jędrniejsza, ale jak na złość siadła mi waga więc nie wiem dokładnie ile
              straciłam. Żałuję bardzo, że nie dałam rady min 10dni, bo wtedy była szansa na
              pozbycie się wszelkich chorób z endometriozą włącznie.
              No trudno, koleżance serdeczne gratulacje smile))!!!
              Teraz biorę się za 6 weidera, żeby ujędrnić luzik po zbiciu tłuszczyku,
              kontynuuję masaże i kremowanie, jem warzywa i owoce z minimalną ilością
              mięska , nabiału i kasz. Pozdrawiam.
              • mamakini Re: Ja już po... 14.03.05, 12:45
                Oczywiście ograniczam się tylko do lekkostrawnych posiłków. Weidera już
                rozpoczęłam. Dla mnie to spory wysiłek ale mam nadzieję wytrwać. Ładny brzuszek
                przydał by się na lato. Życzę Ci pomyślnego rozwiązania problemów zdrowotnych i
                dziękuję za propozycję tej diety. Tak czy owak przyczyniłaś się do mojego
                dobrego samopoczucia i niższej wagi. Pozdrawiam.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka