joannaszym
08.09.04, 17:33
Dziewczyny byłam u dr. Doreinga. Ledwo co zaczął mi robić USG mówi do mnie:
pani Asiu jakie to szczęście że pani dziś przyjechała. Niech pani zobaczy jak
maleństwu bije serduszko. słyszałam bicie serduszka (140/min), widziałam moją
kruszynkę (ma 9mm). Wszyściutko widziałam. Powiedział do mnie: widzi pani
jutro usuneliby pani żywy zarodek.
Wyobrażacie sobie, przez głupią jędzę moje maleństwo przestałoby istnieć.
Może nawet ostatnio widziała, że żyje, ale duma nie pozwoliłaby jej przyznać
się do błedu. Nie mogę w to uwierzyć, że zabiliby mi dziecko. jutro pokarzę
jej te zdjęcia z usg i powiem żegnam. Boję się tylko, że pozniej np. przy
porodzie będzie się mścić. Ale sobie poradzę. Nawet nie macie pojęcia jak
jestem szczęśliwa.
Pan dr. powiedziaqł, że wszystko jest prawidłowo, nawet nie zauważył
odklejania się kosmówki.
Ma faktycznie świtny sprzęt i miłe podejście. na tym monitorze nawet dlaq
mnie laika wszystko było jasne.
Moje doświadczenie dowodzi, że wszystko w życiu jest mozliwe. To dla mnie
jest CUD.
Dziewczyny (które planują ciąże lub są na samym początku)!!
Nie idzcie zbyt wcześnie do lekarzy, bo możecie przeżyć taki koszmar jak ja,
który wczaqle niebył mi i mojemu maleństwu potrzebny.
Dziękuję Wam serdecznie za siły i wsparcie jakie mi okazałyście. Chociaż się
nie znamy, to czuję, że łączy nas wyjątkowa więz. Bo zależało Wam na moim
maleństwie tak samo mocno jak mi. Jesteście kochane.
Dziękuje, dziękuję, dziękuję!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Madziu Tobie chcę wyjątkowo podziękować, że poświęciłaś mi czas i byłaś ze
mną dzisiaj u lekarza i tak jak ja z płaczem przyjęłaś tą wspaniałą nowinę.
Nawet nie poczułam, że nie ma przy mnie męża, bo zachowałaś się wspaniale.
Dziękuję!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
ZACZYNAM NOWY ROZDZIAŁ W MOIM ŻYCIU!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!