siostrakrwi 08.03.05, 16:24 Właśnie przeczytałam artykuł w polityce o krwi pepowinowej. CO o tym sądzicie? Zamierzacie płacić? Link w załączeniu. polityka.onet.pl/artykul.asp?DB=162&ITEM=1217737&MP=1 Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
agnesja1 Re: Krew pepowinowa - opinie i plany 08.03.05, 16:32 napewno wartoby było, napisałam dawno temu @ do banku komórek macierzystych z zapytaniami i niestety, nie ma odpowiedzi do dziś(( bardzo bym chciała zrobić dziecku taki prezent, ale realia zycia codziennego są brutalne pobranie podobno kosztuje 3,5 tyś zł na dzieńdobry, miało pobierane te komórki dziecko kolegi mojego męża, a przecież takie banki komórek podobnie jak banki spermy liczą sobie krocie za mrożenie tego materiału, podejrzewam, że co roku trzeba wpłacać jakieś pieniążki, tylko nie mogę dowiedzieć się od nikogo ile?? a przecież z pensji 1000zł niestety nie da sie odłożyć gdyby któraś z Was miała bliższe informacjie yłabym wdzięczna Odpowiedz Link Zgłoś
siostrakrwi Re: Krew pepowinowa - opinie i plany 08.03.05, 16:34 Przeczytaj artykul, tam sa ceny podane Odpowiedz Link Zgłoś
pimpek_sadelko Re: Krew pepowinowa - opinie i plany 08.03.05, 16:47 po rozmowie z moim profesorem nie zdecyduje sie. w artykule sa tez bledy. nieprawda jest, ze gdzies na swiecie wstrzyknieto komorki macierzyste do uszkodzonego rdzenia kregowego i sparalizowana kobieta zaczela chodzic. na razie to jest w fazie doswiadczen, tyle, ze nie na komorkach macierzystych a EMBRINALNYCH. wedlug mojego lekarza szansa, ze moje dziecko skorzysta z tej krwi jest taka mala, ze wrecz graniczy z pewnoscia ze tego nie zrobi. Odpowiedz Link Zgłoś
elza78 Re: Krew pepowinowa - opinie i plany 08.03.05, 17:14 tez to kiedys "wymyslilam" ale jak tak poczytalam o tym z czym to sie je itp, to sadze ze to nabijanie ludzi w butelke, gdyby to bylo tak jak we francji - dobro narodowe pobierane od kazdego i uzywane chocby w celach naukowych badan to tak, ale sama nie zamierzam za to placic, niewiele jest przypadkow aby dziecko skorzystalo ze swojej zabankowanej krwi, bardziej prawdopodobne ze do tego czasu ulegnie ona zniszczeniu na skutek zlego przechowywania a pieniazki beda pobierane dalej... nie bede bankowala i nie uwazam abym z tego powodu byla "zla mama" Odpowiedz Link Zgłoś
siostrakrwi Re: Krew pepowinowa - opinie i plany 09.03.05, 09:12 No właśnie ja też jak narazie mam do tego stosunek negatywny i uważam,ze jest to naciąganie ludzi, Jelsi rzeczywiście ze parę lat naukowcy będą w stanie wykorzystać jakoś lepiej niż tera komórki macierzyste to jestem pewna, że będą w stanie to zrobić z krwi danej osoby jak i z każdej innej. Chyba lepiej przeznaczyć pieniądze na jakaś polisę czy lokatę, bo to sie przyda dziecku napewno. niektórzy z moich znajomych zapłacili za bankowanie krwi i oczywiście jestem przez nich uważana za wyrodną matke, skoro nie chce zrobić dla mojego dziecka tego co najlepsze, ale chyba się nie poddam. Muszę jeszcze porozmawiać z miom lekarzem ,ale mam wrażenie, że będzie popierał zdanie o bezsensownosci pomysłu bankwania krwi pępowinowej. Odpowiedz Link Zgłoś
elza78 Re: Krew pepowinowa - opinie i plany 09.03.05, 11:53 wiecie co, tak sobie tu pomyslalam o reklamach mc donaldsa w stanach, tez mowia w nich ze zarcie fast food to wszystko co najlepsze dla twojego dziecka, co nie do konca jest prawda... kazda pliszka swoj ogonek chwali, kazdy kase chce zarobic... krew pepowinowa powinna byc pobierana, na tej samej zasadzie co zwykla krew do przetoczen, za darmo do celow publicznych... jestem w tym przypadku jak najbardziej za, niech naukowcy mysla jak ja wykorzystac, ale bankowanie prywatne hmmm dla mnie to bezsens, taki kurde "kwiat paproci" ty za to placisz tobie sie nigdy nie przyda ale innemu chorujacemu nie dasz, bo to twoje... powinno sie zabronic prywatnego bankowania, bo to hamuje rozwoj nauki w kierunku wykorzystania komorek macierzystych z tej bankowanej krwi do odpowiednich celow... z reszta zanim moje dziecko bedzie mialo 30 lat nauka tak pojdzie do przodu ze sami bedziemy wytwarzac komorki macierzyste lepiej jak piszesz wykupic maluchowi jakas dobra polise i zbierac na jego studia Odpowiedz Link Zgłoś
mamaaga5 Re: Krew pepowinowa - opinie i plany 08.03.05, 20:38 ja byłam bardzo napalona na ten pomysł, bo za wszelką cenę chciałabym zapewnić dziecku bezpieczeństwo, ale po konsultacji z kilkoma lekarzami zarzuciłam ten plan. Tak jak pisałyście wykorzystanie tych komórek dla ratowania życia jest wciąż w fazie testów i jest raczej perspektywą na daleką przyszłość. Poza tym ilość pobranej krwi jest na tyle niewielka, że wystarcza dla dziecka do ok. 10 kg. Tak więc nawet jeśli nasze dziecko zachoruje (tfu tfu), a mała jest na to szansa (a do 1 roku - bo tyle chyba może ważyć takie dzieciątko - jeszcze mniejsza) to wówczas i tak jego krew zostanie wymieszana z krwią z banku ogólnego! Podejrzewam, że jest też wielu zwolenników krwi pepowinowej i oni pewnie tez mają swoje argumenty i racje, ale ja w większości trafiłam na opinie, które napisałam wam powyżej. pozdrawiam serdecznie Odpowiedz Link Zgłoś
ewmag Re: Krew pepowinowa - opinie i plany 09.03.05, 10:40 Ten artykul jest bardzo powierzchowny, juz ktos zauwazyl, ze sa w nim przeklamania, jednym z nich jest to, ze krwi starczy dla dziecka do 10 kg, przeciez tu chodzi nie o sama krew, tylko komorki macierzyste, ktore sa w niej zawarte i ktore mozna namnarzac (chyba to sie tak fachowo nazywa). Dowiedzialam sie tez niedawno, ze problem jest raczej w tym, ze czesto bialaczka i inne choroby maja podloze genetyczne, tak wiec jesli uzyto by wlasnej krwi chorego dziecka do leczenia, to choroba moze wrocic, bo ta krew jest genetycznie taka sama. I sama juz nie wiem, co robic, bo juz niedlugo musze podjac decyzje, ale powoli sie zniechecam... Odpowiedz Link Zgłoś
renata28 Re: Krew pepowinowa - opinie i plany 08.03.05, 21:35 Byłam wielką zwolenniczką, ale poczytałam, porozmiawiałam z lekarzami i nie zrobiłam tego. Nie żałuję. Uważam, że jest to jednak w przeważającym procencie wyłudzanie pieniędzy. Odpowiedz Link Zgłoś
kapoosta Re: Krew pepowinowa - opinie i plany 08.03.05, 21:42 Mnie na to nie stać, więc nie mam dylematu. Wiem, że oszustów i naciągaczy nie brakuje i raczej jestem sceptycznie nastawiona do tego pomysłu, ale weźcie pod uwagę to, że za kilka lat może się okazać, że jednak było warto zaryzykować. Warto poznać opinie specjalistów na ten temat. Odpowiedz Link Zgłoś
ankaiw Re: Krew pepowinowa - opinie i plany 09.03.05, 09:44 A ja to zrobiłam!!!! Pobrano mi krew pępopwinową i jest już w banku. I wcale tego nie żałuję. Nawet jeśli to wszystko to są bzdury. Koszta faktycznie wysokie do wyłożenia na raz. Ale my rozłożyliśmy opłaty na raty. A roczna opłata za przechowywanie to niespełna 400 zł. (dużo - mało wedle uznania - ja uważam, że nie jest to horendalnie wysoka kwota). Padła powyżej wypowiedź na temat polisy. Proszę bardzo. Każdy ma prawo zakładać dziecku jaką chce polisę na życie. Dla mie taką polisą jest właśnie ta krew. Moja mama przez 19 lat wpłacała pieniądze na polisę dla mnie( na start w życie, kupno czy tam umeblowanie mieszkania - kiedyś takie opcje były). Gdy jak 19-latka likwidowałam tę polisę - to wyjęłam niecałe 1000 zł. Hehehe... Ale start w dorosłe życie.... Ale kto to wiedział, że w ciągu 20 lat będzie denominacja??? My nie wiemy co będzie dalej.... Opinie lekarzy na temat pobierania i bankowania są różne. Niekiedy zależy to od tego, jaki udział w tym wszystkim ma lekarz (tak, tak, oni też mają z tego profity). A najlepiej będzie jak postąpicie po prostu zgodnie z własnym sumieniem. Chcesz bankuj - nie chcesz - nie szukaj na siłę złych stron. pozdrawiam i życze słusznych wyborów. anka Odpowiedz Link Zgłoś
pimpek_sadelko Re: Krew pepowinowa - opinie i plany 09.03.05, 09:49 rozumiem, ze masz odmienne zdanie, ale nie smiej sie z tych, ktorzy wola odkladac kase lub wykupic inna polise. czasy komuny minely i mozna zainwestowas kase tak, zeby nie odebrac tak jak Ty 1000 zlotych. moi tesciowie oszczedzali i kupili teraz corce male mieszkanie. a cora urodzila sie w komunie jeszcze. nic jej tych pieniazkow nie zjadlo, bo zrobili to z glowa. kazda z nas cos wybiera, ale nie wytykajmy jedne drugim decyzji, bo to sugeruje ( obojetnie czy ktos tak myslal, czy nie), ze ktos nie dba o wlasne dziecko lub szasta kasa bez rozumu. a przeciez nie o to chodzi w tym wyborze. Odpowiedz Link Zgłoś
ankaiw Re: Krew pepowinowa - opinie i plany 09.03.05, 09:58 Wydaje mi się, że chyba źle mnie zrozumiałś. Przecież ja się z nikogo nie śmiałam. Przeczytałam dokładnie wątek i wyraziłam swoje zdanie.A że było odmienne od Waszych??? Przepraszam to może jest to wątek dla przeciwniczek pobierania krwi pępowinowej??? Zdaje się, że pytanie autorki wątku nie było jednoznaczne "CO o tym sądzicie? Zamierzacie płacić?". A ilu ludzi tyle różnych historii i recept na życie, więc nie tu o co kruszyć kopii. anka Odpowiedz Link Zgłoś
pimpek_sadelko Re: Krew pepowinowa - opinie i plany 09.03.05, 10:03 jesli sie tylko zle zrozumialysmy to "cale szczescie". Odpowiedz Link Zgłoś
oxygen100 Re: Krew pepowinowa - opinie i plany 09.03.05, 10:13 W naszym instytucie (PAN) jest grupa ktora zajmuje sie komorkami maciezrystymi. Zreszta mamy taki maly projekt z nimi na neuroprotekcje wywolana niedotlenieniem mozgu u noworodkow.Jeszcze bardzow powijakach, wiec nei bede sie rozwodzic. Komorkami macierzystymi jako takimi za bardzo sie nie zajmuje ale chcac nie chcac czasem trzeba posluchac na czym swiat stoi i powiem Wam tak: Na chwile obecna gdybym miala urodzic dziecko odpuscilabym sobie pobranie komorek. Nie ze wzgledow finansowych ale z innych: przede wszystkim w chwili praktyczne zastosowanie komorek macierzystych sprowadza sie glownie do terapii bialaczek o ile mi wiadomo. Po drugie ciagle jeszcze nawet na poziomie doswiadczen in vitro czyli w hodowlach tkankowych oraz w modelach zwierzecych zwiazanych z przeszczepianiem tych komorek nie ma skutecznej metody na opanowanie ich podzialow. Zdarza sie wiec ze komorki te nie zakoncza podzialow wtedy kiedy byloby to pozadane tylko mnoza sie dalej. Konsekwencja tego bywaja tzw potworniaki czyli pewien typ nowotworow. Wydaje mi sie ze pozyskanie komorek w przyszlosci z innego zrodla nie bedzie takie latwe gdyz komorki macierzyste znajduja sie np. w miazdze zebow ale jest ich niewiele krew pepowinowa jest chyba ich najobfitszym zrodlem. Szpik kostny chyba tez ale wyizolowanie tych komorek ze szpiku chyba za bardzo latwe nie jeste i nie bedzie.Sa tez kom. macierzyste w mozgu i poszukuje sie metod aby zastymulowac te komorki do tego by sie namnozyly a pozniej zroznicowaly np. w neurony. Byc moze taka wlasnie metoda stymulacji tych komorek ma wieksza przyszlosc, gdyz np. przeszczepy tych komorke nie sa do konca udane. PO ktores tam: Komorki te musza byc przechowywane w cieklym azocie bodajze a jaka jest gwarancja ze np. przez 20 kilka lat po prostu nie zepsuje sie zamrazarka i komorki sie nie rozmroza?? Nie ma takiej gwarancji dlatego gdybym miala teraz urodzic dziecko odpuscilabym sobie) pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
wiewiora12 Re: Krew pepowinowa - opinie i plany 09.03.05, 11:08 Oxygen, czyli jesli dobrze Cie zrozumialam - badania trwaja i w tym momencie zastosowanie komorek macierzystych do leczenia jest praktycznie niemozliwe. Natomist krew pepowinowa jest ich najlepszym zrodlem (ze wzgledu na prostote pobrania) i szanse na to, ze beda przydatne w przyszlosci istnieje? Mozg mi sie juz lasuje od pytania roznych lekarzy, z ktorych wiekszosc zreszta w ogole nie ma stycznosci z zagadnieniem. Natomiast gazetowe autorytety podejrzewam wlasnie o stronniczosc. Zostalo mi naprawde malo czasu na podjecie decyzji i wlasnie studiuje umowy dwoch bankow. Ciagle jednak nie uzyskalam odpowiedzi, czy to wszystko jest jakas inwestycja w przyszlosc czy bardziej wyrafinowana wersja Mango Telezakupy. Odpowiedz Link Zgłoś
pimpek_sadelko Re: Krew pepowinowa - opinie i plany 09.03.05, 11:20 wiewioro moj lekarz mowi, ze przede wszystkim to zloty interes dla bankow. Odpowiedz Link Zgłoś
oxygen100 Re: Krew pepowinowa - opinie i plany 09.03.05, 11:33 Tak, dobrze zrozumialas) Badania trwaja i na zasadzie im dalej w las tym wiecej drzew. Na razie chyba (musze sprawdzic w bazie Medline) kom. macierzyste stosuje sie do leczenia bialaczek. Nie jestem pewna czy na ogol z pozytywnym skutkiem (mam w domu materialy z konferencji wiec jesli chcesz moge sprawdzic i napisac Ci na priv jak sie sprawy maja)natomiast wszelkie proby transplantacji takich komorek w roznych schorzeniach koncza sie fiaskiem. Mowie tu o eksperymentach na zwierzetach. Czyli na probach przedklinicznych. Daleko przedklinicznych. Komorki np. podawane po eksperymentalnych udarach na szczurach w ogole do mozgu nie przechodza. Robilismy takie pilotowe doswiadczenie na noworodkach szczurzych poddanych symulowanemu uszkodzeniu okoloporodowemu i gdybysmy znalezli jedna (!!!)wyznakowana komorke macierzysta bylby to na dzien dzisiejszy ogromny sukces. Moze nie na Nobla ale porownywalny))Na razie to jest wiecej niewiadomych niz wiadomych w tym kierunku. Mowie to w miare obiektywnie bo nie jestem zwiazana z zadna firma tylko prowadze podstawowe badania naukowe) Jasne fajnie byloby gdyby byla taka mozliwosc, chociaz w sumie lepiej zeby nie bylo takiej potrzeby (aby dzieci byly zdrowe i nic im nie dolegalo)natomiast w perspektywie najblizyszych kilku (kilkunastu??) lat nie sadze aby kom. macierzyste staly sie panaceum na inne dolegliwosci. Inna kwestia to to ze historia z mrozeniem tych komorek ma dosc krotka historie. Na dzien dzisiejszy nei wiadomo czy za iles tam lat beda one po prostu sie nadawaly do uzycia. teoretycznie tak ale czy praktycznie tez??? tego na dzien dzisiejszy niestetey nie wiemy. Prawde mowiac sama mysle o ciazy moze nawet w tym roku jak sie uda ale uwazam ze pienieadze wydane na gromadzenie tych komorke to naprawde zbedny wydatek. Oczywiscie na dzien dzisiejszy. No chyba ze dla kogos to nie jest wielki problem finansowy. Dobra jesli chcesz daj znac przeczytam w domu ten artykul byc moze ukazal sie w jakims czasopismie naukowym (moze w postepach biologii komorki????) ale nie jestem pewna bo to bylo w miare swieze szkolenie. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
wiewiora12 Re: Krew pepowinowa - opinie i plany 09.03.05, 11:43 Jasne, ze chce! Adres: agawol@go2.pl Z gazetowego nie korzystam. Moj problem polega na tym, ze wiekszosc pytanych o sensownosc tego rodzaju inwestycji uwaza, ze "na wszelki wypadek" nalezy to zrobic, jesli cie stac. Faktycznie - koszt mozesz porownac do np. AC za samochod, gdzie tez placisz i masz nadzieje, ze nie bedzie trzeba korzystac. A waga szkody nieporownywalna. Ale istnieje jeszcze prawdopodobienstwo wykorzystania... Ach, czekam na maila i wielkie dzieki Odpowiedz Link Zgłoś
afryka13 Re: Krew pepowinowa - opinie i plany 09.03.05, 12:14 Przeczytałam umowy zawierane z tymi bankami i nie gwatantuje sie w nich ani warunków przechowywania krwi, ani czasu przechowywania no i sa to w wiekszosci spółki z o.o. więc dziś sa jutro ich nie ma, albo zmienią branżę. Odpowiedz Link Zgłoś
plomyk Re: Krew pepowinowa - opinie i plany 09.03.05, 12:28 Ja pobralam dla swojego synka krew pepowinowa i przy kolejnym porodzie tez sie zdecyduje. Wzgledy sa dwa. Po pierwsze nie wyobrazam sobie sytuacji, zeby dzieci byly nierowno traktowane. Po drugie, jesli nie daj Boze moje dziecko zachorowaloby na jakas chorobe, przy leczeniu ktorej komorki macierzyste moglyby pomoc nigdy bym sobie nei darowala, ze ich nie zdeponowalam w banku. Mam nadzieje, ze nasze dzieci nigdy nei beda chorowac, ale jesli sie to zdarzy to w przypadku braku dawcy lepiej podac komorki macierzyste ze swiadomoscia, ze choroba majaca podloze genetyczne moze wrocic, bo wtedy mozna byc do niej lepiej przygotowanym niz nie moc nic zrobic. A moze za 40-50 lat okaze sie, ze te komorki beda dzialaly jak eliksir mlodosci i moj syn dzieki temu bedzie mogl byc dluzej mlody, sprawny. Cokolwiek. Ja mysle, ze jesli kogos stac to dobrze miec taka polise. pozdrawiam, Ania Odpowiedz Link Zgłoś