Dodaj do ulubionych

Nie wiem co robic

15.06.07, 18:43
czesc. jestem w 4 tyg ciazy - tzn i ja i moj facet (nie maz) chcielismy miec
dziecko wiec je zrobilismy w pelnej swiadomosci. ale poniewaz wiem jaki jest
zmienny, i mimo tego ze bardzo chcialam byc z nim w ciazy, wzielam tabl ktora
miala to uniemozliwic. nie powiedzialam mu, ale od tamtego momentu moj facet
odzyl, powiedzial ze psychicznie czuje ogromna ulge, bo to jest impuls/znak
do tego zeby cos w koncu zmienic w jego zyciu (32l + zaborcza
dziewczyna 'ogon' w bagazu). nie moglam sie napatrzec, a potem przebolec za
to co zrobilam, jaki stal sie zadowolony, radosny, pelny nadziei - piekny
widok ale potem jak zrobilam testy i sie okazalo ze jednak nie bedzie dzidzi
bardzo posmutnial sad a teraz zrobilam test krwi i sie okazalo ze jednak
jestem w ciazy - ale juz sie tak nie ciesze, bo facet ktory wczesniej mowil
ze chce miec dziecko ze mna, teraz na pytanie czy dalej chce, nic nei
odpowiada i mowi o tym, jak dalej sie waha, mimo ze wczesniej poiwedzial ze
dzieki temu wiele mu sie w zyciu rzeczy w koncu wyklaruje. nie wiem czy to
szok, czy co sad nie stac mnie na dziecko, ale tym bardziej nie stac mnie
psychicznie zeby zabic dziecko ktore oboje wczesniej bardzo chcielismy. wiem
ze nei dam rady sama je wychowywac, bo psychicznie jest za slaba i bardzo
kocham a teraz moze nawet kochalam faceta, ktory ciagle mowil ze chce miec ze
mna dziecko sad nie wiem co robic
Obserwuj wątek
    • dolinska.monika Re: Nie wiem co robic 15.06.07, 19:08
      Cześć!Twoja sytuacja jest naprawdę mało ciekawa nie wiem co bym zrobiła na
      Twoim miejscu.Sama miałam sytuację kiedy mój mąż mówił że nie jest gotowy na to
      aby być ojcem gdzie ja bardzo chciałam zostać mamą.Po miesiącu od ślubu zaszłam
      w ciążę byłam szczęśliwa on niezupełnie (choć uważał że jest gotów na bycie
      ojcem)nie stety nasze szczęście trwało krótko zaledwie 12tyg straciliśmy nzsze
      dziecko.Byłam zła na cały świat zadawałam sobie tysiące pytań dlaczego to ja.Po
      zabiegu , który musiałam przeiść nie dałam za wygraną po pół roku zaszłam w
      kolejną ciążę nasz syn ma pięć miesięcy.Jest cudowny mój mąż nie widzi świata
      po za małym.Ja jestem szczęśliwa ale bardzo często wracam myślami do tamtej
      ciąży zastanawiam się jakim dzieckiem by było.Uważam że decyzja należy tylko do
      ciebie ale porozmawiaj ze swoim chłopakiem szczerze i poważnie żeby nikt do
      nikogo nie miał pretensji.Faceci to duże dzieci ale jak przychodzi co do czego
      stają się zupełnie inni.Życzę powodzenia zrób to co uważasz za słuszne.Monika
      • michalina1235 Re: Nie wiem co robic 15.06.07, 20:46
        Głowa do góry! Wszystko będzie dobrze! Twój chłopak waha się, chce mieć z Tobą
        dziecko, ale jednocześnie boi się odpowiedzialności, boi się, czy będzie umiał
        być dobrym ojcem itp. Ale gdy zobaczy Twój duży brzuszek, gdy zobaczy maluszka,
        synka czy córeczkę, serce mu zmięknie i bez opamiętania je pokocha!smile
        Zobaczysz!smile Ja bym nie zabijała w sobie tego ziarenka życia.. Bo to już nie
        ziarenko, a Twoje małe dzieciątko, które Cię kocha i dla którego jesteś teraz
        całym światem!smile Powodzenia i szczęśćia w życiu, z czasem się wszystko poukłada!
        • negali Re: Nie wiem co robic 27.06.07, 16:20
          michalina1235 - SWIęTE SłOWA.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka