Dodaj do ulubionych

tragiczna syt. we Wrocławiu a Gerlitz

08.06.06, 16:43
Właśnie wczoraj lekarz mi powiedział, że nie poleci mi z czystym sumieniem,
żadnego szpitala Wrocławskiego. On po prostu by się sam bał tu rodzić.
Brudno, lekarze sflustrowani, że źle zarabiają potrafią być niemili, porody
odbirają młode niedoświadczone ekipy co lepsi i zdolniejsic wyjechali albo
pracują po stronie niemieckiej. Bez zneiczulenia, przepełnienie po prostu
przedstawił czarną wizję. Szczególnie odradza derekcyjną choć sam tam
pracował. Za to powiedizał, że jego pacjentki jeżdżą rodzić do Gerlic.
Wszystko za darmo bo na polską kasę chorych. Full wypas, miła atmosfera,
nawet polscy lekarza bo co lepszy Wrocławski tam pracuje i polskie dobre
położne. Czy któraś słyszała o takim rozwiązaniu?
Obserwuj wątek
    • annieb a nie słyszałaś, że chcą uciąć turystykę porodową" 08.06.06, 18:00
      ostatnio przecież podawali - NFZ uzgodnił z odpowiednikiem niemieckim, że za
      planowane zabiegi (np. umówione cesarskie cięcie czy wywołanie porodu) nie
      będzie zwracał piniędzy, bo generalnie zasadą powinien być zwrot kosztów
      leczenia za nagłą, konieczną pomoc obywatelowi polskiemu. Ale pewnie praktyka
      wyjeżdzania na poród do Niemiec potrwa jeszcze jakis czas wink.
      • earl.grey Re: a nie słyszałaś, że chcą uciąć turystykę poro 08.06.06, 20:36
        ja się kontaktowałam z NFZ, ale wielkopolskim, w takiej samej sprawie.
        powiedzieli, że refundują i nie ma żadnych problemów. Przymierzałam się do
        innego niemieckiego szpitala, jestem w kontakcie z ordynatorem tamtejszego
        (Schwedt) oddziału położniczego (jest Polakiem) i też zapewniał mnie, że nie
        mają żadnych problemów z refundacją. Po prostu wiedzą, że nie mogą w wypisie
        napisać np. "cc na życzenie pacjentki", tylko "nagły poród".
        Najlepiej skontaktuj sie bezposrednio z wybranym szpitalem po niemieckiej
        stronie i ich zapytaj, czy sa jakies problemy z refundacją.
        A ja bym na twoim miejscu przemyślała Feminę w Lubinie (Lubiniu?) - to prywatny
        szpital, na pewno brudno nie mają i umieją dbać o pacjentki, ale mają umowę z
        NFZ, więc płacisz tylko za to, co jest ponadstandardowe.
        • dorianne.gray Re: a nie słyszałaś, że chcą uciąć turystykę poro 08.06.06, 20:40
          W Lubinie.
          Moja babcia, chcąc wbić do głowy prawidłową wymowę nazwy tego miasta,
          mawiała "Przecież mówisz W GÓWNIE, a nie W GÓWNIU".
          Przepraszam za bezpośredniość babci, to u nas rodzinne wink
          • earl.grey Re: a nie słyszałaś, że chcą uciąć turystykę poro 08.06.06, 22:23
            no to przynajmniej zapamiętam. Już mi kiedys ktoś mówił, ale mniej obrazowo.
            • dorianne.gray Re: a nie słyszałaś, że chcą uciąć turystykę poro 08.06.06, 23:19
              No widzisz, babci metoda była i - jak widać - jest niezawodna wink
    • xyz000 Re: tragiczna syt. we Wrocławiu a Gerlitz 08.06.06, 18:18
      Nie jest źle na klinikach ma być w przyszłym tygodniu deratyzacja czyli
      odszczurzanie i jakiś remont. To miało być śmieszne ale to prawda a tak do
      rzeczy słyszłam że duzo wrocławianek jeździ rodzić do trzebnicy
    • daaisy1 Re: tragiczna syt. we Wrocławiu a Gerlitz 08.06.06, 18:48
      a ja rodziłam w 40-leciu dwa razy (w tym jeden poród naturalny - martwego
      dziecka, a drugi poród przez cc) i z czystym sumieniem polecam,
      teraz znowu jestem w ciąży i chcę rodzić własnie tamsmile
      • zuzik78 Re: tragiczna syt. we Wrocławiu a Gerlitz 09.06.06, 16:59
        rodziłam przez cc 6 tyg temu na Brochowie, leżałam na małej (2-osobowej )salce,
        łazienki takie jakie są ale są, położne jak się lepiej pozna to nie są złe,
        lekarze tak samo. Kobiety w końcu wy tam idziecie rodzic i jak najszybciej do
        domku a nie leżeć i wymagac żeby koło was skakano. Uwierzcie mi wszystko jest do
        przezycia i wytrzymania, trzeba sie poprostu cieszyć dzidzią a nie zajmować
        stanem łazienkismile))))))))
        • miyoki Re: tragiczna syt. we Wrocławiu a Gerlitz 13.06.06, 08:37
          Nik nie żąda aby koło niego skakano ale nie mam ochoty aby na mnie uczył się
          młokos po studiach medycznych bo dośwadczonych lekarzy na dyżurze mało albo
          żeby moje dzicko zaraziło się jakąś bakterią i leżało tygodniami w szpitalu.
          Jasne, że wszystko jest do przeżycia ludzie rodzili w obozach i też mają zdrowe
          dzieci, ale po co jak można rodzić po ludzku w miłej atmoswerze z zadowolonymi
          lekarzami nie być niepotrzebnie pociachanym i nie mieć traumatycznych przeżyć
          bo ktoś nie wie co robić jak poród nie postępuje bo jest dopiero po studiach.
          To co opisałam powiedział mi lekarz, który zna sytuację we Wrocławskich
          szpitalach i skomentował to tak, że owszem mogę tu rodzić pewnie nic się nie
          stanie choć przeżycia mogą być nie najlepsze albo pojechać do Gerliz i mieć za
          darmo wszystko to co mi się należy,i bezpieczniej dla dziecka, czysto itp.
    • iwonabozyk Re: tragiczna syt. we Wrocławiu a Gerlitz 13.06.06, 09:16
      Mój lekarz ma podobna opinię co do Wrocławia. Zastanawialiśmy sie też nad porodem w Niemczech. Ale pani w NFZ we Wroclawiu poinformowała mnie ze wrocławski oddział robi problemy z opłaceniem porodu i żeby sie nie zdziwic jak trzeba będzie wyskoczyć kilkanaście tysiecy. Aha i jeszcze jedno, osoby które przebywaja na zwolnieniu lekarskim w ciązy, zwłaszcza tam gdzie jest zalecane leżenie, lub gdy zwolnienie jest ciągnięte kilka miesięcy musiałyby same zapłacić za poród, bo zgodnie z takim zwolnieniem trzeba przebywać w domu a nie śmigać kilkaset kilometrów do Niemiec. Tak mi powiedzieli w NFZ. Co do mnie, to mój lekarz jest ordynatorem Trzebnicy i przymierzam sie własnie do tego szpitala.
      • miyoki Re: tragiczna syt. we Wrocławiu a Gerlitz 13.06.06, 09:55
        no to mnie zmarwiłaś, mój lekarz też namawiał mnie na niemiecki szpital i nawet
        o tym zaczełam myśleć, ponoć jego pacjentki rodzą bez problemu, wystarczy
        zaśwadzczenie z NFZ nie mogą nie zwrócić jesteśmy w unii a takie jest prawo, że
        możemy miejsce leczenia i porodu wybierać w całej europie. Nie mają prawa nie
        zwracać. To z tego co ja wiem jak jest w prawie a jak w praktyce to mnie
        zmarwiłaś, ale mój lekarz mówił, że nie ma problemu z tym bo jego pacjentki
        rodzą tak.
        • zuzik78 Re: tragiczna syt. we Wrocławiu a Gerlitz 13.06.06, 15:05
          problem polega na tym, że leczenie za granicą jest refundowane z NFZ pod
          warunkiem, ze zachorowałaś nagle tam przebywając, tak samo z porodem, musisz
          nagle zacząć rodzić na terenie Niemiec (jeżeli tak ci napisze niemiecki lekarz
          to nie ma problemu). Poza tym w prawie polskim jest wyraźnie zaznaczone, że na
          leczenie za granicami Polski możesz się udać jeżeli w Polsce zostały wyczerpane
          wszystkie mozliwe i znane lekarzowi prowadzącemu medyczne możliwości.

          Ale zawsze można jechać.....
          Pod warunkiem, ze twoje dziecko postanowi zaczekac a nie urodzić sie po drodze
          na autostradzie lub na przejsciu granicznym, w koću porody bywają różne, czasami
          mogą trwać bardzo krótko, czasami bardzo długo, więc według mnie istnieje
          ryzyko, ze nie dojedzieszsmile

          pozdrawiamy

          Zuza i Łukasz (7 tyg)
      • andzia322 Re: tragiczna syt. we Wrocławiu a Gerlitz 18.06.06, 09:34
        Znam dobrze lekarza do którego chodzisz, nie licz ze pomoze ci w trakcie
        porodu, pomimo tego ze teraz placisz mu duzo, najwazniejsza jest polozna, ja
        rodzilam w trzebnicy i dzieki poloznej urodzilam w 5h. Lekarz ma wszystko w
        d..ie.
    • aniawroclaw1 czy ktoś zna pryw. kliniki ? 13.06.06, 10:46

      Będę rodziła pod koniec wrześnnia. Zdecydowałam się cesarkę.
      Czy są jakieś kliniki prywatne gdzie pójdę do kasy, zapłacę pieniądzę, dostanę
      paragon i będę miała poród jaki sobie zyczę ???
      Nie chce mi kombinować, wciskać koperty, itp.
      • earl.grey Re: czy ktoś zna pryw. kliniki ? 13.06.06, 11:34
        spróbujcie w Feminie w Lubinie. jest to szpital prywatny, więc możecie liczyć na
        uprzejmość i uśmiech. Mają umowę z NFZ, więc płaci się mniej niż za całkiem
        prywatny prywatny. Żeby zapewnić sobie uwagę lekarza i położnej, nie trzeba
        wciskać kopert.
        Jeśli chodzi o refundację porodu w Niemczech, to nie dyskutujcie z lekarzami,
        tylko albo zadzwońcie do NFZ, nr na stronie: www.nfz-wroclaw.pl/
        a najlepiej z samym szpitalem. Kto będzie lepiej niż oni wiedział, czy
        refundacja dociera, czy nie?
        Aniawrocław1 napiszę ci na priva, odbierz.
        • kaluma1 Re: czy ktoś zna pryw. kliniki ? 17.06.06, 21:46
          Jestem przerażona tym o czym piszecie! Naprawdę wierzycie, że we Wrocławiu nie
          ma ani jednego szpitala, w którym da się urodzić? Doprawdy nie wiem jakie
          intencje przyświecają lekarzowi, który opowiada takie rzeczy swojej pacjentce.
          A jeżeli poród złapie Cię niespodziewanie we Wrocławiu i nie dasz rady dojechać
          do niemieckiego szpitala, to będziesz leżała na wrocławskiej porodóce i
          będziesz miała w głowie ostrzeżenia swojego lekarza? Weżcie też pod uwagę taką
          ewentualnośc(czego oczywiście nikomu nie życzę), że Wasz maluch będzie
          potrzebował hospitalizacji i wtedy nawet jeżeli NFZ zwróci koszt leczenia
          dziecka, to co z Wami: pozwolą Wam zostać w szpitalu, czy taka opieka mamy jest
          płatna i czy maluch znajdzie się pod opieką pediatry, który akurat mówi po
          polsku. Możecie mi uwierzyć, że nie ma nic gorszego niz czekać na diagnozę a
          kiedy zostanie ona już postawiona i tak masz miliony pytań i wątpliwości, nie
          wyobrażam sobie borykać się jeszcze z barierą językową. Ja rodziłam na
          Dyrekcyjnej i gwarantuję,że jakoś mi się udało.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka