polecam szpital w Oławie -pod Wrocławiem. Rodziłam tam przez cc-
niestety, ale opieka przed i po porodzie super. Polone
przesympatyczne, chętne do pomocy. Pomagają dostawić dziecko do
piersi, odpowiadaja na pytania. Oczywiście znalazły się mniej
uśmiechnięte-zależy od zmiany-ale były takie może ze 2. Ja leżałam 4
doby, nie za bardzo sie czułam na poczatku-wiec pomoc była i nie
tzreba było o nią prosić. Jak dzidziuś płakał powyżej 5 min-
natychmiast przychodziła położna i wypytywała co się dzieje, można
ją było prosić o pomoc. Oddział liczy ok 25 (?) łóżek, na zmiane są
2 położne i 2 panie od noworodków (w nocy) w dzień do południa jest
więcej ludzi+lekarze. Pokoje 2 osobowe, kolorowe, bardzo ładne, jak
dzidziuś koleżanki miał żółtaczke-przywieźli jej łóżko do
naświetlania do pokoju, postawili ook jej i była cały czas z
dzieckiem. Sanitariaty czyste, schludne, choć kabinki kibelków
małe

Na oddział nie mają wstępu odwiedzający-jest speckjalna
salka do odwiedzin, na początku mnie to przerażało, ale po pobycie
doceniam pomysł-nie ma tłumów włóczących sie po korytarzu, niektóre
dziewczyny odwiedzały rodziny do 3 pokolenia, kaszlące, prychające-
wszystko to zostawało poza oddziałem. W pokoju można się komfortowo
rozłożyć, dupe wietrzć, karmić bez krępacji-nikt nie zagląda, nikt
nie łazi! Nie roznosi zarazków! POLECAM!!!!!!