Dodaj do ulubionych

Zdrowie. Proces lekarzy ze Świętokrzyskiego Cen...

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.11.06, 09:25
lepiej życ z jedną piersią, niż nie żyć z dwoma.
Obserwuj wątek
    • Gość: stanislawst Re: Zdrowie. Proces lekarzy ze Świętokrzyskiego C IP: *.fortes.pl 09.11.06, 10:35
      chyba mówisz o sobie, bo krzywda p. Lisowskiej jest wykazana, a hańba dyr.
      Góździa rozeszła się szerokim echem.
      • natkaa66 Re: Zdrowie. Proces lekarzy ze Świętokrzyskiego C 09.11.06, 10:48
        Cóż tu można dodać -skandal!!!!!
      • Gość: cdn Re: Zdrowie. Proces lekarzy ze Świętokrzyskiego C IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.11.06, 12:40
        tego juz nawet nie sposób komentowac
      • Gość: prestige Re: Zdrowie. Proces lekarzy ze Świętokrzyskiego C IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.11.06, 13:30
        Wczoraj zeznania złożył docent nauk medycznych Tadeusz Pieńkowski, który jest
        kierownikiem Kliniki Nowotworów Piersi i Chirurgii Rekonstrukcyjnej Centrum
        Onkologii w Warszawie. Pieńkowski w 2004 roku na prośbę dyrektora ŚCO zapoznał
        się z dokumentacją medyczną i przygotował opinię w sprawie przebiegu leczenia.
        Wczoraj w sądzie mówił: - Radykalne lecznie pacjentki było jak najbardziej
        uzasadnione.
        Czytales?
        Widze, ze wydałes juz wyrok?
        • Gość: jola Re: Zdrowie. Proces lekarzy ze Świętokrzyskiego C IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.11.06, 19:50
          bardzo współczuję tek pani i bardzo współczuję dr , który jest najbardziej
          obciążony odpowiedzialnością za ten fakt, jednak prawda jak zwykle jest po
          środku!!!! I czy czasem nie jest tak, że przeciwnicy dyr G chcą wykorzystać to
          do swoich gier, i czy "przedsiębiorczy" mąż tej pani lub ktoś inny z jej
          otoczenia nie chcą wyciągnąć z tego zamieszania dużej kasy????
          • Gość: al Re: Zdrowie. Proces lekarzy ze Świętokrzyskiego C IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.11.06, 20:15
            szczyt bezczelnosci
            • Gość: gosć Re: Zdrowie. Proces lekarzy ze Świętokrzyskiego C IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.11.06, 21:14
              Kiedy wreszcie skonczy się ta farsa?
    • Gość: cogitus Re: Zdrowie. Proces lekarzy ze Świętokrzyskiego C IP: *.sniadek.kie.pl 13.11.06, 12:23
      ale najlepiej żyć z dwoma!
      • Gość: alfa Re: Zdrowie. Proces lekarzy ze Świętokrzyskiego C IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.11.06, 16:20
        lepiej jest zyc z jedna nogą niz z dwoma?
        a moze tak daj sobie obciac jedno z kawałkiem i zobaczysz jak jest lepiej
        ale przyjechał doc,dr hab pewno podłk i inzynier i powiedział
        i oczywiście wszyscy musza w to uwierzyc
        tylko co z t akobietą ona tez ma uwierzyć w te brednie?
        • boooz Re: Zdrowie. Proces lekarzy ze Świętokrzyskiego C 13.11.06, 19:04
          A nie dziwi Cię to, że to już któryś świadek który potwierdza wersję oskarżonych? Czy ktokolwiek potwierdził wersję biegłych? Nie przyszło Ci do głowy, że może to nie chirurdzy popełnili błąd?
        • Gość: ~rozważny Re: Zdrowie. Proces lekarzy ze Świętokrzyskiego C IP: *.chello.pl 14.11.06, 00:20
          Tobie to by się przydało chociaż liznąć trochę medycynę oraz poznać życie.
          Wiedziałbyś, że jeśli jest gangrena, to się nogę amputuje, bo inaczej pacjent
          umrze - czasem lepiej żyć z jedną nogą niż próbować z dwoma. Tak samo jest z
          piersią - biopsja wykazała, że jest nowotwór i gdyby chirurg nie wyciął,
          zostałby podany do sądu za to, że nie zoperował pacjentki. Problem w tym, że
          biopsja mogła zostać źle wykonana. Problem w tym, że takie badania to nie
          matematyka, gdzie 2+2=4. Żal mi tej kobiety, ale gdyby nie operować takich
          przypadków jak Ona, to nie przeprowadzano by ŻADNYCH operacji, bo już nawet samo
          znieczulenie jest ryzykiem i pacjent może się nie obudzić. Dodam, że w przypadku
          leczenia nowotworów ważna jest szybkość, o czym oczywiście nie pamiętasz...
          Pozdrawiam i życzę więcej zrozumienia, a mniej zacietrzewienia.
          • Gość: alfa Re: Zdrowie. Proces lekarzy ze Świętokrzyskiego C IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.11.06, 01:06
            z tym ze tam raka nie było
            tak orzekli pierwsi i kolejni biegli
            w biospsji Pani profesor Chosia też raka nie widziała
            to oczywiście nie podoba sie G i szwagrom więc szukają takiego który powie że był
            no i znależli
            w medycynie - i tam gdzie idzie o sprawy zyciowe nie ma zbiorowej
            odpiowiedzialnosci - odpowiada leczacy
            rzecza sądu jest ocenić kto i na ile zawinił
            rteszta to sa nerwowe ruchy doktorów
            tylko widac z przyjeciem własnie tej odpowiedzialnosci jest kłopot
            koniecznie chca sie zasłonić badaniami, okolicznosciami, patologiem
            teraz co juz jest haniebne puszcza sie takie bajki - jak to chcą ludzie zarobić
            na nieszczesciui i inne bajki
            nawet PET im nie pomoze
            a jak sie myslało ze zawód chirurga nie niesie za soba odpowiedzialności = no to
            trzeba było zostać innym rzemieślnikiem
            • boooz Re: Zdrowie. Proces lekarzy ze Świętokrzyskiego C 14.11.06, 02:09
              Jacy kolejni biegli? Nie było żadnych 'kolejnych' biegłych.

              > a jak sie myslało ze zawód chirurga nie niesie za soba odpowiedzialności = no > to trzeba było zostać innym rzemieślnikiem
              Ale chirurg nie odpowiada za nie swoje błędy.

              Rozważny ma rację "biopsja wykazała, że jest nowotwór i gdyby chirurg nie wyciął, zostałby podany do sądu za to, że nie zoperował pacjentki." Skąd chirurg ma wiedzieć, czy wynik bipsji jest poprawny czy nie? Odpowiedzialność za poprawność badania histopatologicznego spada nie na chirurga, a na tego, kto to badanie wykonał. I czy Ci się to podoba czy nie, pozytywny wynik biopsji nie pozostawia chirurgowi żadnego pola manewru.

              Twoim zdaniem (przecież znasz się lepiej na leczeniu niż lekarze), co mieli zrobić chirurdzy mając "klinicznie obserwowany guz o cechach złośliwego, badanie USG wskazujące na złośliwy charakter zmiany oraz badanie mikroskopowe wskazujące na złośliwy charakter zmiany."?
              • boooz Re: Zdrowie. Proces lekarzy ze Świętokrzyskiego C 14.11.06, 02:37
                I jeszcze jedno. Poczytaj sobie:
                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=60&w=40977907&v=2&s=0
                serwisy.gazeta.pl/metroon/1,0,3119684.html
                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=60&w=35231032&a=35293299
                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=60&w=35231032&a=35294687
              • boooz Re: Zdrowie. Proces lekarzy ze Świętokrzyskiego C 14.11.06, 03:29
                Zanim odpowiesz na moje pytanie przeczytaj uważnie jeszcze to: www.mediweb.pl/diseases/wyswietl_vad.php?id=603

                Ciekawych fragmenty:
                "Jeśli natomiast choć jedno z badań sugeruje raka, należy wykonać operację."
                "Biopsja jest ostatecznym badaniem do ustalenia rozpoznania w przypadku podejrzenia nowotworu złośliwego piersi. Rozpoznanie raka sutka może być postawione jedynie w oparciu o wynik badania cytologicznego lub histopatologicznego materiału pobranego z guza.
                W tym celu wykonuje się badanie cytologiczne zaaspirowanego za pomocą tzw. biopsji aspiracyjnej cienkoigłowej punktatu podejrzanej zmiany w obrębie miąższu sutka a w przypadku NIEMOŻNOŚCI pobrania punktatu konieczne jest chirurgiczne usunięcie guza i badanie śródoperacyjne."
                • Gość: alfa Re: Zdrowie. Proces lekarzy ze Świętokrzyskiego C IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.11.06, 09:02
                  ble ble ble
                  zawsze jest tak ze istnieje ryzyko - i chirurg wie o tym - podejmuje te ryzyko
                  o czym powiadamia chorego lub jego rodzinę

                  jak to jest ze manipulowano w papierach i mówi sie ze nie widziano wyniku
                  biopsji która wykonana przed zabiegiem w innym gabinecie - nie ujawniła nowotworu

                  jak to jest ze przeciez sami mówia ze były jednak jakies niejasnosci i nie
                  wykonano rutynowego badania w postaci śródoperacyjnego badania
                  histopatologicznego w czasie trwania operacji - to jest normalny standard - no
                  chyba ze SCO ma inny standard to przepraszam

                  czy wszyscy biegli orzekli ze w wykonanej biopsji bez zadnych wątpliwosci był
                  rak? - otóz nie wszyscy

                  czy w takim przypadku trzeba było np powtórzytc badanie?
                  jak to sie stało ze mimo wielkiego guza, biopsji podobno pozytywnej, wszystkich
                  badań też / no bez śródoperacyjnych oczywiście / nie znaleziono tego nowotworu
                  po operacji - tzn podobno go widziało wg dyr wielu lekarzy - no tylko gdzie on jest
                  na miejscu tego dyrektora to bym sie przyjrzał przypadkom wstecz - tzw cudownych
                  wyleczeń
                  nie chciał bym natomiast znac wyników takich wewntrznych badan choć wiadomo ze
                  najlepiej leczy sie zdrowe - NFZ moze by i był zainteresowany
                  w kraju gdzie łapie sie Łowców Skór i gdzie nie chciane chore dzieci po
                  urodzeniou kładzie sie w kacie żeby zdechły
                  w takim kraju juz wszystko jest mozliwe
                  • boooz Re: Zdrowie. Proces lekarzy ze Świętokrzyskiego C 14.11.06, 12:03
                    > jak to jest ze przeciez sami mówia ze były jednak jakies niejasnosci i nie
                    > wykonano rutynowego badania w postaci śródoperacyjnego badania
                    > histopatologicznego w czasie trwania operacji - to jest normalny standard - no
                    > chyba ze SCO ma inny standard to przepraszam

                    Kto mowi o jakichś niejaskościach?
                    Od kiedy to i gdzie badanie śródoperacyjne w raku sutka jest standardem? Standardem nie jest NIGDZIE. Nie wprowadzaj ludzi w błąd i nie wypowiadaj się na tematy o których nie masz zielonego pojęcia.

                    > czy wszyscy biegli orzekli ze w wykonanej biopsji bez zadnych wątpliwosci był
                    > rak? - otóz nie wszyscy

                    Powtórzę: a co chirurga obchodzi co orzekli biegli? Chirurga obchodzi to, co miał napisane na badaniu ("rak"). Chirurg nie ma możliwości sprawdzenia czy badanie zostało wykonane poprawnie czy nie. I nie odpowiada za wynik tego badania.

                    > czy w takim przypadku trzeba było np powtórzytc badanie?
                    Nie trzeba było. Czytanie ze zrozumieniem się kłania:
                    "Jeśli natomiast choć jedno z badań sugeruje raka, należy wykonać operację."
                    "Biopsja jest ostatecznym badaniem do ustalenia rozpoznania w przypadku podejrzenia nowotworu złośliwego piersi. Rozpoznanie raka sutka może być postawione jedynie w oparciu o wynik badania cytologicznego lub histopatologicznego materiału pobranego z guza.
                    W tym celu wykonuje się badanie cytologiczne zaaspirowanego za pomocą tzw. biopsji aspiracyjnej cienkoigłowej punktatu podejrzanej zmiany w obrębie miąższu sutka a w przypadku niemożności pobrania punktatu konieczne jest chirurgiczne usunięcie guza i badanie śródoperacyjne."

                    I jeszcze przeczytaj sobie raz post Rozważnego:
                    "1) Jednoznaczny wynik biopsji jest traktowany jako "konieczność operacji".
                    2) Chirurdzy otrzymali badania potwierdzające jednoznacznie, że jest rak.
                    3) Gdy nie ma niejasności nie ma potrzeby wykonywania badań śródoperacyjnych.
                    Na podstawie tych 3 punktów powiedz kto jest winny - chirurdzy, czy
                    histopatolodzy? W całym tym procesie prokuratura się ośmiesza źle oskarżając. A
                    histopatolodzy na bank nie stwierdzili by raka w zdrowej tkance, coś musiało być
                    z nią nie tak, pytanie tylko czy wystarczająco do stwierdzenia raka. Takie jest
                    moje zdanie, a Twoje?"
            • Gość: ~rozważny Re: Zdrowie. Proces lekarzy ze Świętokrzyskiego C IP: *.chello.pl 14.11.06, 11:26
              1) Jednoznaczny wynik biopsji jest traktowany jako "konieczność operacji".
              2) Chirurdzy otrzymali badania potwierdzające jednoznacznie, że jest rak.
              3) Gdy nie ma niejasności nie ma potrzeby wykonywania badań śródoperacyjnych.
              Na podstawie tych 3 punktów powiedz kto jest winny - chirurdzy, czy
              histopatolodzy? W całym tym procesie prokuratura się ośmiesza źle oskarżając. A
              histopatolodzy na bank nie stwierdzili by raka w zdrowej tkance, coś musiało być
              z nią nie tak, pytanie tylko czy wystarczająco do stwierdzenia raka. Takie jest
              moje zdanie, a Twoje?
              • Gość: alfa Re: Zdrowie. Proces lekarzy ze Świętokrzyskiego C IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.11.06, 14:01
                chory człowiek nie przychodzi do patologa
                swoje zycie i zdrowie składa w rece lekarza leczącego - w tym przypadku chirurga
                i to on jest odpowiedzialny - nie ma odpowiedzialności zbiorowej
                chory nie musi sie znac na całej procedurze
                nie zgadzam sie z tyum ze jedno badanie decyduje o wszystkim
                asekuranckie podpieranie sie badaniami to jest tylko rzemiosło a medycyna
                niestety dla niektórych na tym sie kończy
                dlatego chirurg powinien uwzglednic całosc
                w tym konkretnym przypadku tej ostroznosci nie zachowano nie wierze ze wszystko
                było jasne - w całym prod=cesie który w miarę obserwowałem były watpliwości i
                mówili o tym biegli

                to wcale nie oznacza ze nie ma wiecej winnych - zawsze w tej sprawie mnie
                dziwiło ze nie prowadzono zadnego postępowania wobec diagnostów
                no to było jednoznacznie w badaniu patologicznym rozpoznanie złośliwy rak piersi
                czy watpliwy - i czy było ono właściwe - czy biegli nie wypowiadali sie jak
                powinno wygladac rozpoznanie?
                jak to jest ze wszyscy do momentu rozpoznania przez patologa po operacji
                widzieli tam raka a w końcu na zakończenie raka nie znaleziono - to jest dla
                mnie zagadka - przeciez to nie jest archiwum X -
                • boooz Re: Zdrowie. Proces lekarzy ze Świętokrzyskiego C 14.11.06, 15:14
                  > chory człowiek nie przychodzi do patologa
                  > swoje zycie i zdrowie składa w rece lekarza leczącego - w tym przypadku chirurg
                  > a
                  > i to on jest odpowiedzialny - nie ma odpowiedzialności zbiorowej

                  Jeżeli uważasz, że nie ma odpowiedzialności zbiorowej to dlaczego uważasz, że chirurg ma odpowiadać za nie swój błąd? Za badania nie odpowiada chirurg.

                  > nie zgadzam sie z tyum ze jedno badanie decyduje o wszystkim

                  Po pierwsze nie jedno badanie: "klinicznie obserwowany guz o cechach złośliwego, badanie USG wskazujące na złośliwy charakter zmiany oraz badanie mikroskopowe wskazujące na złośliwy charakter zmiany."
                  A po drugie są pewne ogólnie przyjęte standardy leczenia: "Jeśli natomiast choć jedno z badań sugeruje raka, należy wykonać operację.". Możesz się z tym zgadzać lub nie, ale chirurdzy postąpili zgodznie z przyjętymi standardami.

                  > czy watpliwy - i czy było ono właściwe - czy biegli nie wypowiadali sie jak
                  > powinno wygladac rozpoznanie?

                  "Prof. Maria Chosia podtrzymała wczoraj opinię. Zdaniem biegłej obraz z preparatów, mimo że był trudny i nietypowy, nie upoważniał lekarza patomorfologa do rozpoznania raka. Dodała, że niewykluczone, iż opisujący badanie mógł popełnić błąd."

                  Ale patomorfolog raka rozpoznał i to dlatego chirurdzy usuneli pierś.

                  "Podkreślała, że jej zdaniem w pozostałych badaniach nie stwierdzono, że kobieta ma raka."
                  Ciekawe. W jakich badaniach?
                  "klinicznie obserwowany guz o cechach złośliwego, badanie USG wskazujące na złośliwy charakter zmiany oraz badanie mikroskopowe wskazujące na złośliwy charakter zmiany."
                  Czego więcej niby potrzebuje chirurg, aby zdecydować o operacji?
                  • Gość: alfa Re: Zdrowie. Proces lekarzy ze Świętokrzyskiego C IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.11.06, 15:24
                    o jakich innych badaniach mówił biegł?
                    chora przed dotarcoem na onkologie miała wykonywana juz biopsje - w której raka
                    nie było - dopiero w Onkologii w biopsji stwierdzono raka
                    czy wobec tego nie nalezało jednak wykazc wiecej ostroznosci
                    tylko prosze nie mówic ze nikt nic nie wiedział o tej pierwszej biopsji - bo w
                    to nikt nie wierzy - chory o tym mówi ipokazuje
                    tłumaczenie ze nikt nic o tym badaniu nie wie jest niewiarygoidne
                    gdybym był na miejscu osądzajacego uwierzył bym raczej chorej - w jej interesie
                    było pokazać i przekazać takie badanioa
                    • boooz Re: Zdrowie. Proces lekarzy ze Świętokrzyskiego C 14.11.06, 15:39
                      Gdyby pokazała, to któryś z 6 czy 7 lekarzy którzy ją badali by o tym napisał w karcie. Myślisz, że chirurg mając 2 sprzeczne ze sobą wyniki by podjął decyzję o zabiegu? Bo ja nie.

                      A nie uważasz, że mało wiarygodne jest twierdzenie L., że nie wiedziała na jaki zabiej idzie? Każdy chory w każdym szpitalu wie jaki będzie miał zabieg (oczywiście mówię o zabiegach planowanych)
                      • boooz Re: Zdrowie. Proces lekarzy ze Świętokrzyskiego C 14.11.06, 15:42
                        > Gdyby pokazała, to któryś z 6 czy 7 lekarzy którzy ją badali by o tym napisał w
                        > karcie. Myślisz, że chirurg mając 2 sprzeczne ze sobą wyniki by podjął decyzję
                        > o zabiegu? Bo ja nie.

                        Chociaż teoretycznie "Jeśli natomiast choć jedno z badań sugeruje raka, należy wykonać operację."
                        • Gość: alfa Re: Zdrowie. Proces lekarzy ze Świętokrzyskiego C IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.11.06, 19:37
                          nie wierze aby pacjentka idąca na zabieg nie pokazała badań które wykonała przed
                          swoja bardzo trudna decyzją dlaczego miała by to ukrywac?
                          a ze kilku doktorów zezna że nie widziało
                          juz jeden zeznawał troche nie tak mówiąc delikatnie
                          i co sie z nim stało

                          ale w sadzie pod przysiegą sa rózne sposoby i sad jezeli uzna za potrzebne to
                          moze je uruchomic
                          moze wtedy pamiec przynajmniej powroci
                          • boooz Re: Zdrowie. Proces lekarzy ze Świętokrzyskiego C 14.11.06, 20:03
                            Przyglądam się tej sprawie od dość dawna i nie rozumiem wielu rzeczy.
                            Nie wiem dlaczego pani L. nie pokazała (?) wyniku chirurgom. Nie wiem też po co państwo L. nagrywali swojego znajomego lekarza Krzysztofa N. (przed operacją!)?
                            Krzysztof N., znajomy państwa L.:
                            "Przesłuchiwany wczoraj lekarz twierdzi też, że przed operacją nie widział żadnych wyników badań pani Małgorzaty. Co innego twierdzą Lisowscy. Podstępem nagrali nawet Krzysztofa N. W aktach sprawy są jednak tylko wybrane przez Lisowskiego fragmenty ich rozmowy na płycie, bo kaseta z całym nagraniem ponoć gdzieś mu zaginęła."
                            Nie wiem też jak to się stało, że to nagranie "gdzieś zaginęło". Nie wiem dlaczego kilku adwotaków zrezygnowało z reprezentowania pani L. Jednym słowem kompletnie nie rozumiem zachowania niektórych osób.
                            • Gość: alfa Re: Zdrowie. Proces lekarzy ze Świętokrzyskiego C IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.11.06, 20:32
                              dorabianie aspektów "psychicznych" jest złe
                              ludzie rzeczywiscie dziwnie sie zachowuja
                              ale sytuacja tej pacjentki wobec zwartego szerego lekarzy którzy z oczywistych
                              powodów beda bronić kolegówi wobec sądu zdanego w duzej cześci na biegłych -
                              kolegów dyrektora - jej sytuacja jest skrajnie trudna
                              to jest walka z Goliatem
                              w Polsce pocesy przeciwko lekarzom w ogóle bardzo rzadko wygrywa pacjent - no
                              musi byc juz nie do zatarcia
                              tu sie rozmywa odpowiedzialnoc, cześc lekarzy jest pod duzą presja

                              watpliwe jest czy w ogóle ten proces pójdzie dalej
                              w Prusach był tzw Tajny Radca - też lekarz nie związany z korporacja i świetnie
                              opłacany - jego decyzja była dla sądu wiażaca
                              • boooz Re: Zdrowie. Proces lekarzy ze Świętokrzyskiego C 14.11.06, 20:49
                                > ludzie rzeczywiscie dziwnie sie zachowuja
                                Zachowywali się dziwnie jeszcze przed operacją (nagranie)

                                > ale sytuacja tej pacjentki wobec zwartego szerego lekarzy którzy z oczywistych
                                > powodów beda bronić kolegówi wobec sądu zdanego w duzej cześci na biegłych -
                                > kolegów dyrektora - jej sytuacja jest skrajnie trudna
                                Byaby łatwiejsza gdyby sama sobie nie utrudniła sprawy. Dopuszczasz wogóle do siebie myśl, że może prokurator oskarżył nie tych co trzeba?

                                > tu sie rozmywa odpowiedzialnoc, cześc lekarzy jest pod duzą presja
                                Akurat moim zdaniem kwestia odpowiedzialności jest tutaj jasna.
                                • Gość: alfa Re: Zdrowie. Proces lekarzy ze Świętokrzyskiego C IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.11.06, 08:52
                                  akurat Prokurator oskarżył własciwe
                                  w takich sprawach nie ma odpowiedzialności zbiorowej
                                  za chorego odpowiada lekarz leczący
                                  może być sytuacja taka zaistniały okolicznosci które bedą łagodziły ale jego
                                  wine - odpowiedzialność pozostanie zawsze
                                  gdyby nie przyjmowac takiego założenia powstała by sytuacja że lekarz nigdy nie
                                  byłby winien bo zawsze zaistniały by jakieś okolicznosci - tutaj otwarto by
                                  bramę mozliwości
                                  moze sie np okazać ze sekretarka zamieniła wyniki badań - np ten wynik pani L
                                  jest nie jej wynikiem tylko innej chorej - niemozliwe - ależ oczywiście nawet
                                  bardzo prawdopodobne - no i co sekretarke do więzienia - a gdzie jest nadzówr -
                                  a gdzie jest dyrektor - oni sa bez winy?
                                  ale to nie zdejmuje odpowiedzialnosci - chirurg to musi przewidzieć
                                  jak ktoś najedzie pieszego na przejściu - i bedzie sie tłumaczył - Panie Władzo
                                  ale tam była dziura na jezdni
                                  • boooz Re: Zdrowie. Proces lekarzy ze Świętokrzyskiego C 16.11.06, 11:07
                                    > akurat Prokurator oskarżył własciwe
                                    Mylisz się.

                                    > w takich sprawach nie ma odpowiedzialności zbiorowej
                                    Czyli za wynik badania odpowiada patolog, a nie chirurg. Ile razy mam to jeszcze napisać abyś to zrozumiał? Ciebie chyba żadne argumenty nie przekonają, że "białe jest białe, a czarne jest czarne". Wypowiadasz się na temat o którym nie masz zielonego pojęcia. Chirurdzy mieli podstawy do podjęcia takiej decyzji.

                                    Nadal twierdzisz, że badanie śródoperacyjne jest standardem? Co jeszcze śmiesznego napiszesz na tym forum?

                                    > moze sie np okazać ze sekretarka zamieniła wyniki badań - np ten wynik pani L
                                    > jest nie jej wynikiem tylko innej chorej - niemozliwe - ależ oczywiście nawet
                                    > bardzo prawdopodobne - no i co sekretarke do więzienia - a gdzie jest nadzówr -
                                    > a gdzie jest dyrektor - oni sa bez winy?
                                    Na wynikach badań jest coś takiego jak imię i nazwisko pacjenta, wiek i parę innych informacji, które wykluczają taką pomyłkę.

                                    Przykład z Panem Sierżantem: a jaki to ma związek z tą sprawę?

                                    > To wcale nie zmienia sytuacji ze winnych w tej sprawie moze byc więcej - jezeli
                                    > dowiedzone zostanie ze wynik który dostarczył patolog jest bledny - nie bedzie
                                    > to chyba jak obserwuje proste - no to ława oskarzonych sie znacznie poszerzy
                                    Jak to zostanie dowiedzione? Wynik biopsji ("rak") niezgadza się z wynikiem padania po operacji.
                                    • Gość: alfa Re: Zdrowie. Proces lekarzy ze Świętokrzyskiego C IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.11.06, 12:52
                                      dobrze - załózmy ze mnie prawie przekonałeś
                                      jeżeli rzeczywiście tak jest i te badanie posród wszystkich było pozytywne
                                      i że ono samo może spowodować ze wskazania do leczenia operacyjnego
                                      bezzwłocznego sa oczywiste

                                      to w tej logice kluczowy jest właśnie ten wynik

                                      i prosze pozwolic na zgadywanie

                                      winny jest doktór SS - reszta zgodnie zreszta z powyzsza logiką jest niewinna
                                      no to juz wszystko rozumiem
                                      • boooz Re: Zdrowie. Proces lekarzy ze Świętokrzyskiego C 16.11.06, 17:48
                                        Pozytywny był wynik biopsji, usg i był wyczuwalny guz.

                                        > winny jest doktór SS - reszta zgodnie zreszta z powyzsza logiką jest niewinna
                                        > no to juz wszystko rozumiem

                                        Czy ja gdzieś napisałem, że dr SS jest winny?
                                        Cały czas mówię jedno: jeżeli chirurg dostał wyniki badań, które upoważniają go do leczenia operacyjnego, a potem się okazuje, że nowotworu jednak nie było, to ja tutaj błędu chirurga nie widzę.
                                    • Gość: stanislawst Re: Zdrowie. Proces lekarzy ze Świętokrzyskiego C IP: *.fortes.pl 16.11.06, 16:38
                                      co się wcinasz booz'ku, może ktoś ci płaci za te "mądrości"?
                                      Jest sprawa w sądzie, jest prokurator, jest oskarżyciel posiłkowy, są obrońcy.
                                      Emocje wzbudzają takie kwiatki:
                                      "Obie lekarki oburzyło pismo, które na procesie cywilnym, toczącym się w tej
                                      samej sprawie złożył dyrektor Świętokrzyskiego Centrum Onkologii. Użył m.in.
                                      sformułowania , że „opinia biegłych nie może być w pełni obiektywna”. – Naszym
                                      zdaniem to niesprawiedliwe, krzywdzące i ma znamiona pomówienie – stwierdziły."
                                      • Gość: alfa Re: Zdrowie. Proces lekarzy ze Świętokrzyskiego C IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.11.06, 17:31
                                        niesłychane - rzadko sie spotyka aby jakis tam doktor tak otwarcie wysmiewał i
                                        pomawiał profesor medycyny , kierownika i przewodniczaca sekcji cytologii
                                        Polskiego t. Patologów - tak przynajmniej w internecie znalazłem
                                        specjalnie mnie to nie dziwi - poziom Ober Dyrektora jest znany
                                        biegły jest to widac ,słychac i czuć
                                      • boooz Re: Zdrowie. Proces lekarzy ze Świętokrzyskiego C 16.11.06, 17:58
                                        > co się wcinasz booz'ku, może ktoś ci płaci za te "mądrości"?

                                        Możesz mi napisać gdzie w tych swoich "mądrościach" napisałem coś nieprawdziwiego?
                                        A ta sugestia jest tak żałosna, że nie będę jej komentował.

                                        > Jest sprawa w sądzie, jest prokurator, jest oskarżyciel posiłkowy, są obrońcy.
                                        A niektórzy od samego początku wiedzą (ciekawe skąd), że to chirurdzy popełnili błąd. Cierpliwości.
                              • Gość: ~rozważny Re: Zdrowie. Proces lekarzy ze Świętokrzyskiego C IP: *.chello.pl 15.11.06, 09:18
                                > dorabianie aspektów "psychicznych" jest złe
                                > ludzie rzeczywiscie dziwnie sie zachowuja
                                Dziwnie to jedno, racjonalnie to drugie. Tu mamy do czynienia z jeszcze jedną
                                sytuacją - irracjonalnie (delikatnie powiedziane). Nie znam sytuacji
                                bezpośrednio, ale słyszałem, że wobec małżeństwo L. zachowuje się tak, że każdy
                                adwokat po pewnym czasie rezygnuje, lub zostaje zmieniony (bo nie odpowiada
                                państwu L.) Dlaczego? Mogę się tylko domyślić, ze wszyscy w sądzie wiedzą, że
                                sprawa jest przegrana, włącznie z prokuratorem, ale ciągną ją właśnie
                                "pokrzywdzeni". W cudzysłowach specjalnie, bo nie są oni pokrzywdzeni przez
                                aktualnych oskarżonych.

                                > w Polsce pocesy przeciwko lekarzom w ogóle bardzo rzadko wygrywa pacjent - no
                                > musi byc juz nie do zatarcia
                                Problem w tym, że chyba większość takich procesów jest bez sensu. Wierz mi,
                                żaden lekarz nie życzy źle swoim pacjentom, za to już pacjenci lekarzom tak - na
                                dodatek są niedouczeni o swoich prawach, są nawet pozbawieni elementarnej wiedzy
                                o swoim zdrowiu. "Ma Pan/Pani zapalenie wyrostka" - "Ale to wcale tak nie boli,
                                ja mogę tak chodzić i nic mi nie będzie" - Dialog autentyczny :)

                                Pamiętaj, najlepiej zapisz to sobie na kartce i powieś koło komputera.
                                "Niewiedza czyni Cię ekspertem od wszystkiego." Jakbyś się zaczął zagłębiać w
                                medycynę i spróbował zrozumieć to co wcześniej było napisane, zauważyłbyś że
                                gadasz głupoty. Lekarz jest tylko kolejnym usługodawcą. Jak pójdziesz do banku i
                                weźmiesz kredyt, a potem nie będziesz go w stanie spłacić, to będziesz oskarżać
                                o to bank? Jak pójdziesz do lekarza, zgodzisz się na operację a potem Ci się
                                odwidzi to będziesz oskarżał lekarza?
                                I nie pisz, że chodzi tu o fakt, że nie było raka. Według biopsji był. Nawet
                                jakby tych biopsji było przez ostatni rok piętnaście, a potem zrobiono następną
                                i wyszedł rak, to lekarz ma prawo operować. Bowiem jeśli nowotwór tak szybko
                                zaczął się rozwijać, to nie ma co się zastanawiać i należy operować, jeśli
                                jeszcze takie badanie jak USG diagnozę potwierdza.

                                I jeszcze jedno: lekarz ma dobrą wolę. W ocenie sytuacji opiera się na swej
                                wiedzy, doświadczeniu i intuicji. Jeśli uznał, że to ta choroba a nie inna, to
                                jest to decyzja którą podjął aby ratować pacjenta. Jeśli popełnił błąd...
                                trudno, nie jest wszystkowiedzący i doskonały, ale nie można go za to karać.
                                Tylko rażące niedopatrzenia, ale nie wtedy, gdy jego diagnoza i decyzja były
                                uzasadnione i była szansa wyleczenia. Pacjent mógł zmienić lekarza, nie ma
                                obowiązku poddawania się leczeniu.
                                Medycyna to matematyka, gdzie za złe dodanie dwóch liczb dostajesz ocenę niżej
                                ze sprawdzianu. Rozumiesz to?

                                > w Prusach był tzw Tajny Radca
                                Wiesz co... a w starożytnym Rzymie... Ergo: medycyna zbytnio się zmieniła; na
                                dodatek teraz są biegli, którzy powinni być biegli w danej dziedzinie, niestety
                                okazuje się, że z reguły są to osoby, które z danego zawodu się wycofują (np.
                                jeden z biegłych stwierdził kiedyś że nie da się zmienić zapisanego w telefonie
                                smsa, tymczasem każdy student informatyki to potrafi - taka jest prawda o biegłych)
                                • Gość: ~rozważny Re: Zdrowie. Proces lekarzy ze Świętokrzyskiego C IP: *.chello.pl 15.11.06, 11:03
                                  Poprawka: medycyna to nie matematyka.
                                  Przepraszam, ale jestem dość zmęczony.
                            • Gość: kielczanin Re: Zdrowie. Proces lekarzy ze Świętokrzyskiego C IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.11.06, 20:50
                              Pani L.nagrywając ,szła z duchem czasu.Znajomemu w Krakowie,\80 lat/,z bólami
                              stawów kolanowych,zaproponowano po 5-ciu minutach rozmowy-protezy
                              kolan.Wędrował od specjalisty do specjalisty z magnetofonem w kieszeni.Tak mu
                              doradzili sąsiedzi,którzy do lekarzy chodzą z magnetofonem.Nagrania
                              przedstawiał kolejnym konsultantom.Każdy konsultant wyśmiewał swego
                              poprzednika.W końcu siadł na rower i bóle ustąpiły.Takie czasy i pani L.się w
                              nie wpisała.
                            • Gość: Kielczanin Re: Zdrowie. Proces lekarzy ze Świętokrzyskiego C IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.11.06, 21:45
                              Cały ten proces to "geniusz kieleckiej palestry". Jak można oskarżać o coś Bogu
                              ducha winnych ludzi, a usiłować "wybielic" ludzi, ktorzy coś niecoś mają na
                              sumieniu w tej sprawie.
        • Gość: Omega Re: Zdrowie. Proces lekarzy ze Świętokrzyskiego C IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.05.07, 22:24
          Na zdrowie.
    • Gość: stanislawst Re: Zdrowie. Proces lekarzy ze Świętokrzyskiego C IP: *.fortes.pl 15.11.06, 11:44
      Jedyny biegły to nasz Stanisław Góźdź, wczytajcie się w te słowa:
      - Zaprzeczam, by było przygotowywane wypowiedzenie dla Stanisława S. Nie wiem co
      zeznawał, nie czytam prasowych relacji z procesu. Ale to były same bzdury, co on
      mówił - stwierdził dyrektor ŚCO, Stanisław Góźdź. - Stanisław S. nie miał
      uprawnień do rozpoznawania raka, więc jak mógł oceniać diagnozę Jacka S.?
      Chciałem go kiedyś przesunąć służbowo, ale nie zwolnić. Mam jednak pytanie:
      dlaczego Stanisław S. tak pociął badaną, amputowaną pierś, zrobił z niej
      dosłownie "sieczkę", że nie dało się ustalić, w którym miejscu był
      2,5-centymetrowy rak, rozpoznany wcześniej przez dziewięciu innych lekarzy?
      Sam Stanisław S. nie chce komentować całej sprawy, ani odpowiedzieć na pytanie,
      czy po kontrowersyjnych zeznaniach spotkały go jakieś przykrości ze strony
      przełożonych. - Powiem tylko tyle, że dobro pacjenta jest ponad wszystkie inne
      racje - stwierdził. - W tym przypadku najważniejsze jest dobro pani Lisowskiej
      jako pacjentki Świętokrzyskiego Centrum Onkologii i nic poza tym.
      Echo Dnia 25.01.2006r.
      • Gość: vv Re: Zdrowie. Proces lekarzy ze Świętokrzyskiego C IP: *.adsl.inetia.pl 15.11.06, 12:46
        >Stanisław Strojnowski został wyrzucony z pracy a Zakładzie Patologii Nowotworów
        >w listopadzie 2005r.
        >a z Centrum 28.08.2006r
        >Zw.Zaw. "Solidarność" wielokrotnie wstawiały sie przeciwko tym szykanom i
        >negatywnie oceniły informację o zamiarze rozwiazania umowy o pracę.
        >Rozwiązanie umowy o pracę podpisali dyr-y W. Cedro i W. Rodzim.

        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=60&w=48956340&a=49114250
        • Gość: alfa Re: Zdrowie. Proces lekarzy ze Świętokrzyskiego C IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.11.06, 21:27
          wyrazny przekaz dla wszystkich doktorów - ja nie bedziecie mówic co trzeba to
          bedziecie jak SS
          a ponieważ na onkologii sa same znajomki , rodzinki i tchórze to wynik wiadomy
          swoja droga taki nacisk na jednego ze świadków w procesie no no
          ale co tam przeciez dyr jest niezatapialny - wiec pokazuje - mozecie mi skoczyc i
          • Gość: pop Re: Zdrowie. Proces lekarzy ze Świętokrzyskiego C IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.11.06, 22:50
            W szpitalu którego dyrektorem jest radny z PiS nie można skrzywdzić nawet
            muchy ,a co dopiero niszczenie pracownika toż to bolszewickie metody niegodne
            tej kryształowo czystej formacji.
            • Gość: ~rozważny Re: Zdrowie. Proces lekarzy ze Świętokrzyskiego C IP: *.chello.pl 15.11.06, 23:17
              Ale Wy wszyscy monotonni jesteście z tym PISem.
              Nie wnosisz nic do dyskusji swoim postem!
              ~Łża-elita ;)
              • Gość: pop Re: Zdrowie. Proces lekarzy ze Świętokrzyskiego C IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.11.06, 23:56
                W ŚCO pracują ludzie rozumni , myślący mający wyrobiony pogląd na
                pojęcie prawdziwej prawdy i sprawiedliwości.Są w stanie sami ocenić otaczająca
                ich rzeczywistość .I ja nie muszę tu nic więcej pisać.A sam nie jestem ani
                rozważny ani romantyczny .Jestem kawał sk...,obłudny i zakłamany .Ale miałem
                dobrego nauczyciela.Słodkich snów.
    • Gość: gość Re: Zdrowie. Proces lekarzy ze Świętokrzyskiego C IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.11.06, 21:51
      Niestety jest to przerazające jak łatwo mozna zniszczyć niewinnego pracownika.
      • Gość: alfa Re: Zdrowie. Proces lekarzy ze Świętokrzyskiego C IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.11.06, 17:38
        najlepsze że proces sie juz odbył - jest dokładnie jak u Kafki - przychodzi Ober
        do doktora - winny - wyp...masz karę
        i doktora ni ma

        Ober dyrektor juz doktora osadził - on juz wie - no i chórek doktorów prawych i
        godnych to potwierdzi - na SCO mrowie takich jest prawdziwych LUDZI
        Ober Dyrektor juz nawet ukarał doktora - po prostu go wyrzucił na pysk
        teraz sąd - a co to Ober Dyrektora obchodzi - On Już Osądził
        Sedzia i Kat w jednej osobie
        a teraz niech sie w sadzie kłoca 10 lat - no chyba ze potwierdza natychmiast
        osąd Ober Dyrektora
        to by było dla sądu najlepsze - bo jak nie to i sadem sie zajmie
        w Polsce Prawie Sprawiedliwej
        niesłychane sk....OOO
        • Gość: zez Re: Zdrowie. Proces lekarzy ze Świętokrzyskiego C IP: *.kielce.cvx.ppp.tpnet.pl 17.11.06, 19:26
          To jest niestety przykre. Współczuję wszystkim lekarzom. Sprawa jest jednak
          prosta pomylił się patolog i pomylili się chirurdzy ( wg opini biegłych w
          badaniach obrazowych nie było rozpoznanej choroby nowotworowej). To jest
          tragedia nie tylko pacjentki, ale i lekarzy którzy chcieli jej pomóc
          Najobrzydliwsze jest to,że wybrano kozła ofiarnego, który jest tu najmniej
          winny. Starsi koledzy próbowali zmyć własną winę wrabiając młodszego i chorego
          kolegę. Wstyd doktorzy, wstyd.
          PS. Badania śródoperacyjne wykonuje sie standartowo w całej Polsce, we
          wszystkich znaczących klinikach.
          • Gość: alfa prawdziwy Re: Zdrowie. Proces lekarzy ze Świętokrzyskiego C IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.11.06, 19:34
            osoba która tu robi za sedziego i kata jest dyrektor Centrum DR Gwózdż - a
            reszta jego niewolników tworzy chórek mały i na raz dwa - tak graja jak on kaze
            - a niech ktos trochę sfałuszuje - Iber Dyrektor mówi won - i goscia nie ma
            takie czasy - związki zawodowe to mu moga skoczyc - jest ich juz ze 3 -y i w
            kazdym jego ludzie
            a teraz jest jeszcze gwiazdorem Wilekiego GoGO - no to on juz wam pokaze co to
            jest WIekosć to czasu kiedy przyjdzie towarzysz Młotek oczywiscie

            mówisz o badaniach śe=rodoperacyjnych - jeden z bardzo dobrze znających zakład
            powiedział mi ze tefgo nie robia bo pojecia nie maja o takich badaniach - to
            trzeba umiec pierw
            • Gość: omega Re: Zdrowie. Proces lekarzy ze Świętokrzyskiego C IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.11.06, 20:18
              Faktycznie, stosunki międzyludzkie w ŚCO dalekie są od poprawnych. Niektorzy
              czują się bezkarnie i zachowują sie tak , jak gdyby byli włascicielami Centrum.
              • Gość: alfa Re: Zdrowie. Proces lekarzy ze Świętokrzyskiego C IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.11.06, 21:10
                jak bedzie publicznie występował to niech go ktos zapyta czy poziom potasu ma dobry
                jak na granicy to niech cos łyknie
                bo przeciez szkoda by było jakby no wiecie ...
                gdzie wy takiego dobroczyće znajdziecie
                bidoki
            • Gość: info Re: Zdrowie. Proces lekarzy ze Świętokrzyskiego C IP: *.chello.pl 18.11.06, 16:38
              > mówisz o badaniach śe=rodoperacyjnych - jeden z bardzo dobrze znających zakład
              > powiedział mi ze tefgo nie robia bo pojecia nie maja o takich badaniach - to
              > trzeba umiec pierw
              Bzdura.
          • Gość: info Re: Zdrowie. Proces lekarzy ze Świętokrzyskiego C IP: *.chello.pl 17.11.06, 21:43
            > prosta pomylił się patolog i pomylili się chirurdzy ( wg opini biegłych w
            > badaniach obrazowych nie było rozpoznanej choroby nowotworowej).

            Wg biegłych tak, a wg świadków nie.

            > PS. Badania śródoperacyjne wykonuje sie standartowo w całej Polsce, we
            > wszystkich znaczących klinikach.

            Jeżeli są do takiego badania wskazania.
            • Gość: dobi Re: Zdrowie. Proces lekarzy ze Świętokrzyskiego C IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.11.06, 09:43
              Czy ktos słyszal by lekarz zastal skazany na 15 lat wiezienia za okaleczenie
              pacjenta lub usmiercenie pacjenta
              • Gość: alfa Re: Zdrowie. Proces lekarzy ze Świętokrzyskiego C IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.11.06, 10:08
                Ober Dyrektora i rodzince nic nigdy nie zrobia spokojna głowa
                na miejscu prokuratury to bym sie przyjrzał ile takich cudownych wyleczeń -
                zwłaszcza zdrowych pacjentek było
                w kraju Łowców Skór wszystko jest juz mozliwe
                • Gość: alfa Re: Zdrowie. Proces lekarzy ze Świętokrzyskiego C IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.11.06, 09:24
                  po tym bajzlu mozna sie wszystkiego spodziewac
                  a zmowa milczenia i szantaż jeszcze lepiej swiadczy o tym ze informacje o bajzlu
                  nie moga ujrzec swiatła dziennego - ujrza jak ktos zginie i jeszcze bedzie na
                  tyle zdeterminowany zeby zrozumiec dlaczego jego bliscy zgineli
                  po kolejnej aferze z corhydronem i prawdopodobnej smierci wielu ludzi na skutek
                  totalnego balaganu przyjrzał bym sie tej chlubie województwa sco i ober
                  dyrektorowi - gwiazdeczce PiS- u
                  ciekawe ile to cudownych ozdrowień maja na koncie poza oczywiscie panie L.
                  ona juz dawno powinna zawiadomic jakąć TV - az sie prosi o reportaż pod tytułem
                  "Kobiecie pierś odjeli - wszyscy niewinni sa" albo jak inicjator wątku chciałby
                  - "Lepiej skromnie zyc - ale życ czyli przewaga posiadania jednej piersi nad dwoma"
    • Gość: noname Re: Zdrowie. Proces lekarzy ze Świętokrzyskiego C IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.02.07, 12:55
      Echo Dnia (8 luty 2007)
      "Na wczorajszej rozprawie mąż pacjentki przedstawił sądowi jej oświadczenie, w którym poszkodowana stwierdza, że akt oskarżenia był wadliwie skonstruowany, bo nie postawiono zarzutu lekarzowi z ŚCO, który odczywał fałszywie dodatni wynik biopsji cienkoigłowej"
      • lansecik Re: Zdrowie. Proces lekarzy ze Świętokrzyskiego C 09.02.07, 14:58
        O tym to wszyscy od paru lat wiedzą,tylko miszcz gwóźdź pali głupa i próbuje mieszać żeby funflowi pułkownikowi sigutowi nikt nie bruździł.Trzeba będzie uniewinnić chirurgów i postawić zarzuty patomorfosigutkowi.Gwóźdź musi przyjąć do roboty więcej żon,córek i synów sędziów i prokuratorów bo coś nie po myśli ten proces idzie.
        • Gość: xyz Re: Zdrowie. Proces lekarzy ze Świętokrzyskiego C IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.02.07, 15:04
          prawo nie dotyczy takich jak wwymienieni
          nasz aparat sprawiedliwosci ma dwa prawa - nic nie zrobia ani jednemu ani drugiemu
          w naszej metropolii moga czuc sie zupełnie spokojnie
          sprawa potrfa następne 5 lat
          • Gość: Pacjentka Re: Zdrowie. Proces lekarzy ze Świętokrzyskiego C IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.02.07, 15:39
            a co macie do Dr Syuguta - co miał rozpoznac jak tam nic nie było?
            • Gość: xyz Re: Zdrowie. Proces lekarzy ze Świętokrzyskiego C IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.02.07, 17:05
              a czy znacie w ogóle w Polsce przypadek aby chora wygrała z lekarzami i to
              jeszcze wspieranymi przez wpływowego dyrektora Dożdżia - członka i lidera
              rzadzacej Partrii
              • Gość: ss Re: Zdrowie. Proces lekarzy ze Świętokrzyskiego C IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.02.07, 17:52
                ale skazali juz jednego chyba patologa - nawet go wyrzucili z roboty to o co im
                jeszcze chodzi - odszkodowanie - rozumiemy za jakieś juz 5 lat chyba - spora
                sumka sie uzbiera
      • Gość: zorro Re: Zdrowie. Proces lekarzy ze Świętokrzyskiego C IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.02.07, 11:05
        głownym oskarzonym powinien byc dyr
        tam bez jego zgody i decyzji nic sie nie dzieje
        to on jest za wszystko odpowiedzialny - nie tylko konowały do roboty
        bajzel w naszej jednostce jest totalny
    • Gość: Pacjentka Re: Zdrowie. Proces lekarzy ze Świętokrzyskiego C IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.02.07, 19:27
      Jak długo ta farsa będzie jeszcze trwała?
      • Gość: xyz Re: Zdrowie. Proces lekarzy ze Świętokrzyskiego C IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.02.07, 19:40
        sprawa łowców skór trwa juz 7 lat, zaczeła sie sprawa łowców blach
        ta sprawa bedzie miała łowców Piersi - to jest sprawa rozwojowa
        ta Pani której ucieli piers bez raka nie jest chyba jedyna
        teraz chyba szukaja wiecej takich przypadków - stąd troche jest i opóznienia
        ale sprawa sie rozwinie - bedziemy sławni na cały świat
        • Gość: gość Re: Zdrowie. Proces lekarzy ze Świętokrzyskiego C IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.02.07, 21:06
          Lowców piersi to należy szukać w innym miejscu !
          • Gość: ? Re: Zdrowie. Proces lekarzy ze Świętokrzyskiego C IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.02.07, 21:08
            w kurniku?
      • Gość: ss Re: Zdrowie. Proces lekarzy ze Świętokrzyskiego C IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.02.07, 21:33
        to jest hańba, wezwią jeszcze 5 kolegów dyrektora, będa kłamac , kręcic, mataczyc
        biedna kobieta nie wygra z tymi hienami i cwaniakami
        prosta zwykła hanba
        nie umia sie przyznac do błedu
        beda szli w zaparte a wszt=yscy kolesie bardzo etycznie . nawet nie badajac
        chorej mówia to co im dyrektor podpowie
        niesamowite
        codziennie tysiące ludzi jest narazanaych przez bezmyslnosc, błedy konowałów i
        zaden sie nie przyzna - tak jaby nie było w szpitalach zgonów z powodu błedów
        lekarskkich , okaleczęn z p[owdoiw błedów lekarskich itd - nie oni sa
        nieomylni!!!!!! Pomylic sie - rzecz ludzka - nie przyznac sie , nnie zaspokoic
        słusznych zadań chorej która została pokrzywdzona -to jest hańba
        • Gość: noname Re: Zdrowie. Proces lekarzy ze Świętokrzyskiego C IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.02.07, 00:02
          Przyznać się można do swojego błędu.
          • Gość: ?/ Re: Zdrowie. Proces lekarzy ze Świętokrzyskiego C IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.02.07, 09:03
            o tym kto jest winien zadecyduje pan dyrektor, on tez wyda wyrok pod którym
            podpisze sie jakiś tam z sadu. uzasadnienie tez mu napisze
            honor oficera pułkownika Ludowego Wojska Polskiego - o czym wy w ogóle mówicie
            honor administracji - takich pojec i zjawisk nie ma w ogóle!!!!!!!!!!!!!!!!!!
    • Gość: stanislawst Re: Zdrowie. Proces lekarzy ze Świętokrzyskiego C IP: *.fortes.pl 10.02.07, 12:13
      pełny teks z Echa Dnia:

      "SĄDZI SIĘ Z CHIRURGAMI Z ONKOLOGII
      Kobieta jest w depresji
      Kobieta, która sądzi się z chirurgami ze Świętokrzyskiego Centrum Onkologii o
      to, że bezpodstawnie amputowali jej pierś i węzły chłonne, jest w depresji.
      Wczoraj jej mąż złożył oświadczenie, w którym pacjentka domaga się, by zwolnić
      ją z funkcji pełnomocnika z urzędu.
      W sprawie oskarżonych jest dwóch chirurgów ze Świętokrzyskiego Centrum Onkologii
      o nieumyślne spowodowanie ciężkiego kalectwa i oszpecenie 41-letniej kobiety, u
      której w 2002 roku zdiagnozowali nowotwór złośliwy i amputowali pierś oraz węzły
      chłonne. Po operacji okazało się, że pacjentka nie miała raka. Powołani w tej
      sprawie biegli z Akademii Medycznej w Szczecinie uznali, że kieleccy lekarze
      zbyt pochopnie podjęli decyzję o sposobie leczenia i nie wzięli pod uwagę
      wszystkich wyników badań. Chodzi o wynik biopsji cienkoigłowej wykonanej w
      prywatnym zakładzie patomorfologii, w którym nie stwierdzono u pacjentki
      nowotworu złośliwego.
      Na wczorajszej rozprawie mąż pacjentki przedstawił sądowi jej oświadczenie, w
      którym poszkodowana stwierdza, że akt oskarżenia był wadliwie skonstruowany, bo
      nie postawiono zarzutu lekarzowi z ŚCO, który odczytał fałszywie dodatni wynik
      biopsji aspiracyjnej cienkoigłowej. Kobieta uważa, że ten błąd czyni cały proces
      fikcją. Wytyka, że przesłuchiwany był fikcyjny - jej zdaniem - świadek i wnosi o
      zwolnienie jej z funkcji pełnomocnika z urzędu. Oświadczenie złożył jej mąż,
      ponieważ pacjentka od kilku rozpraw nie pojawia się na sali. Biegły psychiatra
      stwierdził u niej depresję, która może być związana z przebytym zabiegiem
      mastektomii.
      Trwająca od ponad trzech lat sprawa nie posunęła się naprzód, ponieważ powołany
      przez sąd biegły z zakresu chirurgii ogólnej i onkologicznej, który miał być
      przesłuchany zamiejscowo ze względu na jego zły stan zdrowia, nie stawił się w
      sądzie w Szczecinie. Przysłał odpowiedzi na piśmie, ale nie zdążyli się z nimi
      zapoznać oskarżeni. Sąd zdecydował także o wezwaniu na następną rozprawę
      poszkodowanej pacjentki, aby ją przesłuchać."
      /IB/
      • Gość: gosc Re: Zdrowie. Proces lekarzy ze Świętokrzyskiego C IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.02.07, 12:25
        ale juz dyrektor zeznawał ze tam był guz - widziało go 9 lekarzy a jeden = ten
        10-ty taka sieczke zrobił i tego ogromnego guza i go nie widział
        no i stąd cały ten proces
        no to ktoś tu jednak kłamie
        bo albo był guz albo go nie było!
        • Gość: noname Re: Zdrowie. Proces lekarzy ze Świętokrzyskiego C IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.02.07, 12:59
          Zaraz, zaraz. Istnienie guza przecież potwierdza sama pani L.
          • Gość: gosc Re: Zdrowie. Proces lekarzy ze Świętokrzyskiego C IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.02.07, 13:09
            no to o co chodzi?
            • Gość: noname Re: Zdrowie. Proces lekarzy ze Świętokrzyskiego C IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.02.07, 13:17
              Guz to nie to samo co nowotwór.
    • Gość: gosc Re: Zdrowie. Proces lekarzy ze Świętokrzyskiego C IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.02.07, 13:19
      no to gdzie jest ten GUZ?
      • Gość: noname Re: Zdrowie. Proces lekarzy ze Świętokrzyskiego C IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.02.07, 13:35
        W amputowanej piersi.
        • Gość: gosc Re: Zdrowie. Proces lekarzy ze Świętokrzyskiego C IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.02.07, 13:43
          ale wlasnie go tam nie bylo
          • Gość: noname Re: Zdrowie. Proces lekarzy ze Świętokrzyskiego C IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.02.07, 13:49
            Nie było komórek nowotworowych.
            • Gość: gosc Re: Zdrowie. Proces lekarzy ze Świętokrzyskiego C IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.02.07, 13:57
              to swietna wiadomosc
              w takim razie o co chodzi tej Pani?
              • Gość: noname Re: Zdrowie. Proces lekarzy ze Świętokrzyskiego C IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.02.07, 14:01
                O to właśnie, że nie było w piersi komórek nowotworowych, chociaż badania przed operacją wykazały, że były.
                • Gość: gosc Re: Zdrowie. Proces lekarzy ze Świętokrzyskiego C IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.02.07, 14:04
                  wszystkie badania?
                  • Gość: noname Re: Zdrowie. Proces lekarzy ze Świętokrzyskiego C IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.02.07, 14:09
                    "Według niego zespół leczący pacjentkę miał następujące dane: klinicznie obserwowany guz o cechach złośliwego, badanie USG wskazujące na złośliwy charakter zmiany oraz badanie mikroskopowe wskazujące na złośliwy charakter zmiany. Jego zdaniem nie było podstaw do badania śródoperacyjnego.
                    Pytany o wynik biopsji, który nie wskazywał na zmianę złośliwą, lekarz oznajmił, że wyników negatywnych może być wiele, a jeden wynik pozytywny biopsji wystarczy, aby uznać, że zmiana jest nowotworem."
                    • Gość: gosc Re: Zdrowie. Proces lekarzy ze Świętokrzyskiego C IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.02.07, 14:21
                      niezle ale.
                      1.w usg - zmiany złosliwe / niezłosliwe? - dośc odwaznie / nie miała
                      mmammografii? 2.badanie środoperacyjne to nie jest standard ? w Centrum Onkologii?
                      3.czy o rozpoznaniu nowotworu lub jego braku nie decyduje badanie histopatologiczne?
                      4. biegły uwaza ze na podstawie badania cytologicznego jakim jest biopsja mozna
                      stawiac rozpoznania histopatologiczne - a takim jest rozpoznanie nowotworu?
                      badanie cytologiczne jest badanie komórek ale rozpoznanie nowotworu opiera sie
                      na badaniu histopatologicznym - np śródoperacyjnym? albo amp[utowanej piersi?
                      jest inaczej?
                      • Gość: noname Re: Zdrowie. Proces lekarzy ze Świętokrzyskiego C IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.02.07, 14:24
                        Odpowiedź na wszystkie Twoje pytania już padła w tym wątku - wystarczy przeczytać uważnie to co już zostało tutaj napisane.

                        Do badania śródoperacyjnego _muszą_ być wskazania.
                      • Gość: gosc Re: Zdrowie. Proces lekarzy ze Świętokrzyskiego C IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.02.07, 14:27
                        tak samo jak powiedziano że - prof Chosia ze biopsja cienkoigłowa wykonana w
                        Centrum wcale nie była tak jednoznaczna - nie widziała tam Pani Profesor komórek
                        nowotworowyuch?
                        • Gość: noname Re: Zdrowie. Proces lekarzy ze Świętokrzyskiego C IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.02.07, 14:32
                          Dla chirurga to nie istotne. Dla niego ważne jest to, że opis tej biopsji był jednoznaczy.
                          • Gość: gosc Re: Zdrowie. Proces lekarzy ze Świętokrzyskiego C IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.02.07, 14:37
                            jezeli nawet chirurg jest w tym niewinny i co najwyzej moga mu powiedziec - badz
                            ostrozny albo nie ufaj to rzeczywoscie na tej podstawie nie mozna jednoznacznie
                            powiedziec - jesteś winien tego a tego - bo czego niby? - ciezko by mu cokolwiek
                            udowodnić
                            to dlaczego od poczatku sprawy tego nie powiedziano
                            teraz pytanie - krzywda sie stała - ktoś jerst winny - kto poniesie konsekwencje
                            i jak chorej mozna zadosć uczynic
                            inaczej zwatpię w państwo prawa
                            a na onkologioe beda szli ludzie trzęsąc sie ze starchu jeszcze bad
                            • Gość: doktór Re: Zdrowie. Proces lekarzy ze Świętokrzyskiego C IP: *.kielce.cvx.ppp.tpnet.pl 10.02.07, 20:09
                              ile średnio miesięcznie chirurdzy zlecają w Waszym szpitalu badań
                              śródoperacyjnych w przypadkach podejrzeń raka piersi, słyszałem,że wcale? Czy
                              to prawda?
                              • Gość: ss Re: Zdrowie. Proces lekarzy ze Świętokrzyskiego C IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.02.07, 23:07
                                w SCO badania srodoperacyjne to standard
                              • Gość: ciekawy Re: Zdrowie. Proces lekarzy ze Świętokrzyskiego C IP: *.chello.pl 16.03.07, 02:34
                                Źle słyszałeś. Znajoma miała badanie śródoperacyjne.
    • Gość: zorro Re: Zdrowie. Proces lekarzy ze Świętokrzyskiego C IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.02.07, 22:24
      w Polsce - jak cie zabija w szpitalu nikomu nic nie zrobia - takie jest prawo i
      zmowa korporacji - Polska jest krajem barbarzyńców
      2 miliony ludzi przewlekle chorych moze liczyc tylko na pomoc najblizszych
      jak ich braknie - ci ludzie maja wyrok smierci
    • Gość: dew Re: Zdrowie. Proces lekarzy ze Świętokrzyskiego C IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.03.07, 01:07
      vvv
    • Gość: Omega Re: Zdrowie. Proces lekarzy ze Świętokrzyskiego C IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.03.07, 22:23
      Kiedy koniec procesu?
    • stanislawst Re: Zdrowie. Proces lekarzy ze Świętokrzyskiego C 15.03.07, 23:03
      tekst z Echa Dnia 14.03.2007:
      KOLEJNA ROZPRAWA DOTYCZĄCA ONKOLOGII
      Sąd nad obrażaniem

      Na tym, kto kogo obraża skoncentrowała się sprawa chirurgów ze Świętokrzyskiego
      Centrum Onkologii, oskarżonych o nieumyślne spowodowanie ciężkiego okaleczenia
      pacjentki.
      Sprawa toczy się blisko piąty rok i dotyczy wykonanej w ŚCO w Kielcach w maju
      2002 roku amputacji piersi i węzłów chłonnych u 41- letniej kobiety. Wykonane po
      zabiegu badania histopatologiczne nie wykazały raka. Jeden z oskarżonych
      chirurgów przygotował plan operacyjny, drugi -kierował zabiegiem. Zespół
      biegłych ze Szczecina uznał, że w tym przypadku nie zachowano należytej
      staranności w ocenie wyników badań i nie postawiono właściwego rozpoznania przed
      rozpoczęciem leczenia. Wyniki badań nie upoważniały do przeprowadzenia
      radykalnej operacji.
      Na wczorajszej rozprawie miała być przesłuchiwana poszkodowana pacjentka, ale
      nie stawiła się z powodu choroby. Zastępował ją mąż. Obrońca oskarżonych lekarzy
      wniósł o dopuszczenie innych biegłych z zakresu chirurgii onkologicznej,
      ponieważ powołany na wniosek poszkodowanej biegły ze Szczecina dwukrotnie nie
      odpowiedział na zadane mu pytania. Na co zaoponował mąż pacjentki twierdząc, że
      jego zdaniem biegły odpowiedział na wszystkie pytania, grupując je w sposób,
      który laikom w zakresie chirurgii onkologicznej uniemożliwia dokładne poznanie
      meritum i wniósł o zobowiązanie tegoż biegłego do udzielenia odpowiedzi na
      wszystkie pytania. Wniósł także o przesłuchanie osoby, która podpisała się pod
      wynikiem wskazującym na niski poziom markerów nowotworowych, stwierdzony u
      pacjentki przed operacją. Podczas rozprawy jeden z oskarżonych lekarzy
      zaprotestował przeciwko obrażaniu ich rodzin przez pacjentkę i jej męża. Na co
      mąż poszkodowanej pacjentki zażądał podania przykładów owego obrażania i
      wyjaśnienia na czym miałoby ono polegać. Dodał, że przeciwnie - jego zdaniem to
      on i jego żona są obrażani przez lekarzy z ŚCO. - Podejrzewają moją żonę o
      niedorozwój umysłowy zarzucając, że nie pokazała im wyniku badania
      stwierdzającego łagodną zmianę - argumentował. Przewodniczący składu zakończył
      tę dyskusję. Sąd zdecydował o oddaleniu wniosku o przesłuchanie osoby, która
      podpisała się pod wynikiem badania markerów nowotworowych i postanowił o
      dopuszczeniu biegłych z zakresu chirurgii onkologicznej z Akademii Medycznej
      we Wrocławiu. /IB/
      • Gość: ss Re: Zdrowie. Proces lekarzy ze Świętokrzyskiego C IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.03.07, 00:05
        to sie nie skończy , kręcenie i odwlekanie - parada kłamstw, mataczeń
        • Gość: ciekawy Re: Zdrowie. Proces lekarzy ze Świętokrzyskiego C IP: *.chello.pl 16.03.07, 02:30
          Dlaczego w GW nie ukazują się artykuły z korzystnych dla chirugów rozpraw (nazwanie procesu fikcją na poprzedniej rozprawie i powołanie nowych biegłych na tej)?
          • Gość: ss Re: Zdrowie. Proces lekarzy ze Świętokrzyskiego C IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.03.07, 11:34
            nie potrzebuje tego
            natomiast SCO robi sobie reklame w całej Polsce - niedługo braknie biegłych,
            którzy jeszcze nie czytali dokumentacji w Polsce
            • Gość: ciekawy Re: Zdrowie. Proces lekarzy ze Świętokrzyskiego C IP: *.chello.pl 15.05.07, 09:17
              Nie potrzebuje obiektywizmu?
              miasta.gazeta.pl/kielce/1,35255,4131066.html
              GW nie napisała nic o nowej opinii. Wnioskuję z tego, że jest ona korzystna dla chirurgów...
              • Gość: ad Re: Zdrowie. Proces lekarzy ze Świętokrzyskiego C IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.05.07, 12:43
                przesłanie jest całkiem jasne - pacjenci nie zaczynajcie z doktorami bo to i tak
                nic nie da - najwyżej po sądach sie bedziecie włóczyc z 10 lat
                • Gość: noname Re: Zdrowie. Proces lekarzy ze Świętokrzyskiego C IP: *.chello.pl 15.05.07, 13:07
                  Przeczytaj sobie cały wątek i wyciągnij wnioski.
      • Gość: ww Re: Zdrowie. Proces lekarzy ze Świętokrzyskiego C IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.03.07, 13:34
        a swoja drog a to ta rodzina skarzaca się na lekarzy SCO nie jest przeciętna -
        na pewno odbiega od normy - bo walczyc z doktorami o swoje ! - do rzadkosci
        należa wygrane pacjentów - wielu by juz dawno odpusciło - wygrac z lekarzami -
        nieprawdopodone
    • stanislawst Re: Zdrowie. Proces lekarzy ze Świętokrzyskiego C 15.05.07, 23:16
      Echo Dnia 15.05.2007r.:
      SPRAWA CHIRURGÓW ZE ŚWIĘTOKRZYSKIEGO CENTRUM ONKOLOGII

      Chce przestrogi dla lekarzy
      Ani lekarze ze Świętokrzyskiego Centrum Onkologii, ani poszkodowana pacjentka
      nie byli zadowoleni z opinii, którą przestał biegły do Sądu Rejonowego w
      Kielcach. - Chciałabym, żeby ten proces był przestrogą dla lekarzy - powiedziała
      wczoraj poszkodowana pacjentka.
      W sprawie oskarżonych jest dwóch chirurgów ze Świętokrzyskiego Centrum Onkologii
      o nieumyślne spowodowanie ciężkiego kalectwa i oszpecenie 41-letniej kobiety, u
      której w 2002 roku zdiagnozowali nowotwór złośliwy i amputowali pierś oraz węzły
      chłonne. Powołani w tej sprawie biegli z Akademii Medycznej w Szczecinie uznali,
      że kieleccy lekarze zbyt pochopnie podjęli decyzję o sposobie leczenia i nie
      wzięli pod uwagę wszystkich wyników badań. Chodzi o wynik biopsji cienkoigłowej
      wykonanej w prywatnym zakładzie patomorfologii, w którym nie stwierdzono u
      pacjentki nowotworu złośliwego. Sprawa toczy się już cztery lata. Na wczorajszej
      rozprawie miał być słuchany kolejny biegły chirurg onkolog z wrocławskiej
      kliniki onkologicznej. Nie stawił się, przysłał wyjaśnienie, że nie może być w
      Kielcach ze względu na nawał obowiązków zawodowych. Opinia, którą przesłał,
      została uznana przez obie strony, i lekarzy z ŚCO, i poszkodowaną pacjentkę, za
      zbyt zwięzłą. Nie powiodła się także próba skontaktowania się z biegłym
      telefonicznie w przerwie między rozprawami - operował. Sąd zdecydował o
      konieczności przesłuchania biegłego w innym dostępnym terminie.
      Wczoraj także poszkodowana pacjentka złożyła uzupełniające zeznanie.
      Oświadczyła, że zgłosiła się do ŚCO w celu przeprowadzenia badania
      histopatologicznego piersi, a nie na operację mastektomii, którą u niej
      wykonano. - Byłam zadowolona, że dr K. wykona badanie histopatologiczne, bo miał
      dobrą opinię u pacjentów. Z tym wynikiem badania zamierzałam jechać do Krakowa.
      Poszłam do szpitala z wynikiem biopsji aspiracyjnej cienkoigłowej wskazującym na
      zmianę łagodną. Szłam na weryfikację badania, nie na operację - podkreślała
      pacjentka. Dodała, że chce uznania winy lekarzy w procesie karnym.
      Chciałabym, aby ten proces był przestrogą dla lekarzy - powiedziała. /IB/
      • Gość: ad Re: Zdrowie. Proces lekarzy ze Świętokrzyskiego C IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.05.07, 12:59
        to kto w koncu jest winien? , cięzko sie juz w tym połapać
        a moze nie ma winnych.
    • booooz Re: Zdrowie. Proces lekarzy ze Świętokrzyskiego C 28.06.07, 12:27
      Gazeta po raz kolejny zapomniała o czymś napisać:

      "Kielce > Sprawa operacji piersi: był i nie było błędu
      Biegły profesor chirurgii onkologicznej z Akademii Medycznej we Wrocławiu stwierdził dziś, że chirurdzy ze Świętokrzyskiego Centrum Onkologii, którzy w 2002 roku amputowali 41-letniej pacjentce pierś, nie popełnili błędu.

      W sprawie oskarżonych jest dwóch chirurgów ze Święto-krzyskiego Centrum Onkologii o nieumyślne spowodowanie ciężkiego kalectwa i oszpecenie 41-letniej kobiety, u której w 2002 roku zdiagnozowali nowotwór złośliwy i amputowali lewą pierś oraz węzły chłonne. Powołani w tej sprawie biegli z Akademii Medycznej w Szczecinie uznali, że kieleccy lekarze zbyt pochopnie podjęli decyzję o mastektomii.

      Na dzisiejszej rozprawie składał wyjaśnienia profesor Zygmunt Grzebieniak, powołany przez Sąd Rejonowy w Kielcach biegły z zakresu chirurgii onkologicznej, kierownik katedry i kliniki chirurgii ogólnej i onkologicznej Akademii Medycznej we Wrocławiu. Stwierdził jednoznacznie, że nie widzi w postępowaniu kieleckich chirurgów błędu w sztuce. - W mojej klinice, w Polsce i jak sądzę na świecie obowiązują identyczne procedury postępowania, polegające na tym, że jeśli chirurg dostaje wynik badania cytologicznego albo histologicznego z rozpoznaniem nowotworu złośliwego, to pozostałe badania: usg, mammografia, badanie palpacyjne nie są decydujące, a chirurg jest zobowiązany do radykalnego postępowania - powiedział biegły.

      Poszkodowana pacjentka zapytała biegłego jak często wykonuje on operacje piersi w swojej klinice. Kiedy wyjaśnił, że specjalizuje się w chirurgii jelita grubego i trzustki, natomiast jako szef kliniki nadzoruje i jest odpowiedzialny za operacje piersi wykonywane przez podlegający mu zespół i sam wykonuje zwykle jedną taką operację w miesiącu, uznała, że nie jest on biegłym od raka piersi.
      echodnia.eu/apps/pbcs.dll/article?AID=/20070627/AKTUALNOSCI/70627111/-1/aktualnosci"
      • Gość: ciekawy Re: Zdrowie. Proces lekarzy ze Świętokrzyskiego C IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.06.07, 13:37
        6 lat dochodzenia i nie ma winnych?to musi byc trudna sprawa
        • booooz Re: Zdrowie. Proces lekarzy ze Świętokrzyskiego C 28.06.07, 13:44
          "Biegły profesor chirurgii onkologicznej z Akademii Medycznej we Wrocławiu stwierdził dziś, że CHIRURDZY ze Świętokrzyskiego
          Centrum Onkologii, którzy w 2002 roku amputowali 41-letniej pacjentce pierś, NIE POPEŁNILI BŁĘDU."
          • Gość: ciekawy Re: Zdrowie. Proces lekarzy ze Świętokrzyskiego C IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.06.07, 14:04
            czy któs w ogóle jest winny
            przecież tam sa sami niewinni w końcu sie okaze ze to pacjentka sie pomyliła
            • booooz Re: Zdrowie. Proces lekarzy ze Świętokrzyskiego C 28.06.07, 14:14
              Przeczytaj całą dyskusję.
              • Gość: ciekawy Re: Zdrowie. Proces lekarzy ze Świętokrzyskiego C IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.06.07, 15:30
                z tego widac ze oskarzyli nie tego co winien przeciez ci chirurdzy sa juz
                pokrzywdzeni: od 6 lat pod podejrzeniem!!!!!!!!!!!!!a winni maja swiety spokój -
                tylko dalej nie bardzo rozumiem dlaczego guz który widziało wielu diagnostów w
                koncu nie została znaleziony tego juz w dyskusji nie ma
                • Gość: k Re: Zdrowie. Proces lekarzy ze Świętokrzyskiego C IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.06.07, 18:29
                  czy moglibyście w końcu napisać którzy to specjaliści diagności GO widzieli?
                  • Gość: ws Re: Zdrowie. Proces lekarzy ze Świętokrzyskiego C IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.06.07, 18:33
                    wg Dyrektora Gwożdza/ wywiad w Echu Dnia/ widziało go 9-u - tylko w decydujacym
                    momencie ten 10 ty go zgubił gdzieś/ / i dlatego wyszła cała sprawa - ale
                    nazwisk nie znamy - to jest jakas tajemnica chyba
                    ale rzeczywiscie chirudzy sa niewinni
                    ciekawe czy ktos z nazwiska zna tych co to widzieli
                    • booooz Re: Zdrowie. Proces lekarzy ze Świętokrzyskiego C 28.06.07, 20:19
                      Przecież nikt nie kwestionuje istnienia guza!?
                      Guza pewnie wyczuła sama pacjentka, chirurdzy, patolodzy (przecież była biopsja guza!).
                      Problem w tym, że guz nie musi być zmianą nowotworową.
                      • booooz Re: Zdrowie. Proces lekarzy ze Świętokrzyskiego C 28.06.07, 20:23
                        A raczej: były biopsje.
                      • Gość: ciekawy Re: Zdrowie. Proces lekarzy ze Świętokrzyskiego C IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.06.07, 15:57
                        cos tu nie rozumiem
                        Kobieta wyczuła guz
                        Poszła do doktorów - oni rzeczywiście potwierdzili ze jest guz
                        Chora sie zgodziła - trzeba operowac
                        Operacja sie udała
                        I to powinno byc zakończenie szczesliwe sprawy
                        no to o co chodzi ?
                        • booooz Re: Zdrowie. Proces lekarzy ze Świętokrzyskiego C 29.06.07, 21:58
                          "Problem w tym, że guz nie musi być zmianą nowotworową."
                          • booooz Re: Zdrowie. Proces lekarzy ze Świętokrzyskiego C 29.06.07, 22:03
                            A jeżeli jest to nowotwór to nie musi to być nowotwór złośliwy.
                            • Gość: ciekawy Re: Zdrowie. Proces lekarzy ze Świętokrzyskiego C IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.06.07, 22:11
                              a jak złosliwy to sa oczywiście róznie złosliwe
                              • Gość: ciekawy Re: Zdrowie. Proces lekarzy ze Świętokrzyskiego C IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.06.07, 22:16
                                no ale chirurdzy rozpoznali ze jest guz ale inni powiedzieli jeszcze ze jest
                                złosliwy
                                no to usuneli piers - bo to robia
                                to co od chirurgów własciwie chca
                                jakby nie usuneli wyczuwalny guz który jeszcze dodatkowo jest złosliwy- bo takie
                                rozpoznanie mieli to by dopiero bylo!111111111111
                                no i usuneli ten guz a czy on taki czy inny to juz jest druga sprawa
                                jak usuneli to co ta chora chce - wszystko sie dobrze skończyło a ona od 6 lat
                                sie z nimi procesuje - wszyscy biegli mówia ze wszystko jest w porzadku a proces
                                trwa no co najwyzej jeden powiedział ze mogli byc ostrozni - to jak ostroznie
                                mieli usuwac ten guz?
                                • Gość: edi Re: Zdrowie. Proces lekarzy ze Świętokrzyskiego C IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.06.07, 11:44
                                  Strasznie skomplikowana ta medycyna, radiolodzy nie widzieli zadnego guza,
                                  biegli profesorowie też, moze ten guz pojawial sie i znikal, a na koncu ktos go
                                  wurzucil?
                                  • Gość: Leoncio Re: Zdrowie. Proces lekarzy ze Świętokrzyskiego C IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.07.07, 09:52
                                    jest rzeczywiście skomplikowana - w Kielcach w sadzie gdzie sa całe rodziny
                                    zainteresowane nie mówiac ju z o znajomkach
                                    a pytanie - czy kiedyś jakis sad skazała lekarza?czy kiedys biegli jednoznacznie
                                    wydali opinie o swoich kolegach - w końcu uznaja ze nie było winnych i to
                                    wszystko czysty przypadak - rzadki ale sie zdaża
    • Gość: Kunta Kinte Re: Zdrowie. Proces lekarzy ze Świętokrzyskiego C IP: *.134.219.81.static.kielce.msk.pl 30.06.07, 00:32
      Ning i ye kumoolu safee kiling-kiling, ì foñaa buka faling. Hani wo, ning kulu
      sutiyaaringolu sujita ñoola adung i ka diyaamoo ke tariyaake, waati doo
      falindiroo ka ke le kuluborindoo kamma la surgico doctorro.
    • stanislawst Re: Zdrowie. Proces lekarzy ze Świętokrzyskiego C 04.07.07, 22:09
      Pełna treść z Echa Dnia z 28.06.2007r.:

      DWIE ROŻNE OPINIE BIEGŁYCH Sprawa amputacji: był i nie było błędu

      Biegły profesor chirurgii onkologicznej z Akademii Medycznej we Wrocławiu
      stwierdził wczoraj, że chirurdzy ze Świętokrzyskiego Centrum Onkologii, którzy w
      2002 roku amputowali 41-letniej pacjentce pierś, nie popełnili błędu.
      W sprawie oskarżonych jest dwóch chirurgów ze Świętokrzyskiego Centrum Onkologii
      o nieumyślne spowodowanie ciężkiego kalectwa i oszpecenie 41-letniej kobiety, u
      której w 2002 roku zdiagnozowali nowotwór złośliwy i amputowali lewą pierś oraz
      węzły chłonne. Powołani w tej sprawie biegli z Akademii Medycznej w Szczecinie
      uznali, że kieleccy lekarze zbyt pochopnie podjęli decyzję o mastektomii i nie
      wzięli pod uwagę wszystkich wyników badań. Chodzi o wynik biopsji cienkoigłowej
      wykonanej w prywatnym zakładzie patomorfologu, w którym nie stwierdzono u
      pacjentki nowotworu złośliwego.
      TAKIE SĄ PROCEDURY
      Na wczorajszej rozprawie składał wyjaśnienia profesor Zygmunt Grzebieniak,
      powołany przez Sąd Rejonowy w Kielcach biegły z zakresu chirurgii onkologicznej,
      kierownik katedry i kliniki chirurgii ogólnej i onkologicznej Akademii Medycznej
      we Wrocławiu. Stwierdził jednoznacznie, że nie widzi w postępowaniu kieleckich
      chirurgów błędu w sztuce. - W mojej klinice, w Polsce i jak sądzę na świecie
      obowiązują identyczne procedury postępowania, polegające na tym, że jeśli
      chirurg dostaje wynik badania cytologicznego albo histologicznego z rozpoznaniem
      nowotworu złośliwego, to pozo¬stałe badania: usg, mammografia, badanie
      palpacyjne nie są decydujące, a chirurg jest zobowiązany do radykalnego
      postępowania - powiedział biegły. Proszę pamiętać, że sprawa do¬tyczy roku 2002,
      kiedy postępowanie było bardziej radykalne niż dziś, bo dziś można zaproponować
      chorej zabieg mniej radykalny - kwadrantektomię.
      Jednak, jak dodał biegły profesor, takie zabiegi są wykonywane w Polsce dopiero
      od ponad dwóch lat. Profesor podkreślił, że zabieg, który wykonali kieleccy
      chirurdzy był adekwatny do rozpoznania. Jego zdaniem wynik biopsji aspiracyjnej
      cienkoigłowej stwierdzający jednoznacznie, że jest to nowotwór złośliwy (rak
      przewodowy uznawany za najgroźniejszą odmianę raka piersi) oraz obraz węzłów
      chłonnych widocznych w badaniu mammograficznym nakazywały wręcz wykonanie tego
      konkretnego zabiegu.
      BŁĄD WLICZONY W METODĘ
      Na pytanie, dlaczego zespół biegłych ze Szczecina wydał zupełnie inną opinię w
      tej sprawie, profesor odpowiedział, że nie chce polemizować z opinią innych
      biegłych. Tłumaczył, że materiał pobrany w czasie biopsji oglądało dwóch czy
      trzech patomorfologów ze Świętokrzyskiego Centrum Onkologii, którzy stwierdzili,
      że jest to nowotwór złośliwy. - Nie zrobili tego specjalnie. Zdarzają się błędne
      wyniki i nie jest to wina tych ludzi, że coś zrobili niechlujnie. To jest ryzyko
      błędu w tej metodzie - wyjaśnił biegły dodając, że sięga ono 0,18 procenta.
      Zapytany, jak w takim razie zinterpretuje drugi wynik biopsji aspiracyjnej
      cienkoigłowej (BAC), wykonanej w prywatnym gabinecie, który nie stwierdzał raka
      złośliwego, profesor odpowiedział: - Można robić 10 biopsji cienkoigłowych, w 9
      nie będzie raka, a w jednym będzie i ten wynik jest obowiązujący dla chirurga. W
      tym badaniu średnica igły jest mniejsza niż 1 milimetr. Uczę studentów, że dobry
      wynik uspokaja tylko chorą, a nie lekarza, bo ognisko nowotworu może być tuż
      obok ukłucia tej igły. Nowotwory mają różną wielkość, zaczynają się od jednej
      komórki. Raz się trafi, a raz nie.
      Poszkodowana pacjentka zapytała biegłego jak często wykonuje on operacje piersi
      w swojej klinice. Kiedy wyjaśnił, że specjalizuje się w chirurgii jelita grubego
      i trzustki, natomiast jako szef kliniki nadzoruje i jest odpowiedzialny za
      operacje piersi wykonywane przez podlegający mu zespół i sam wykonuje zwykle
      jedną taką operację w miesiącu, uznała, że nie jest on biegłym od raka piersi.
      /IB/
      • Gość: ciekawy Re: Zdrowie. Proces lekarzy ze Świętokrzyskiego C IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.07.07, 23:16
        to był tam guz czy go nie było?
    • stanislawst Re: Zdrowie. Proces lekarzy ze Świętokrzyskiego C 05.07.07, 08:55
      "Tłumaczył, że materiał pobrany w czasie biopsji oglądało dwóch czy
      trzech patomorfologów ze Świętokrzyskiego Centrum Onkologii, którzy stwierdzili,
      że jest to nowotwór złośliwy. - Nie zrobili tego specjalnie. Zdarzają się błędne
      wyniki i nie jest to wina tych ludzi, że coś zrobili niechlujnie."
      • Gość: ciekawy Re: Zdrowie. Proces lekarzy ze Świętokrzyskiego C IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.07.07, 10:15
        czyli w biopsji - rozumiem badaniu które wykonano w Onkologii był najbardziej
        złosliwy z mozliwych guzów przeciez widziało go 3-ech lub dwóch
        a czy biegli tez tam widzieli to samo
        i czy w innyc badaniach - mnr.izotopowe,markerowe, mammografia tez był guz?
        jak nie było to jasne
        ale jak był - to dlaczego nie było go w srodoperacyjnych i pooperacyjnych
        jakas spójnosc tych badań musi byc
        • Gość: ~gość Re: Zdrowie. Proces lekarzy ze Świętokrzyskiego C IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.07.07, 23:56
          Nie musi, bo to nie matematyka.
          • Gość: ciekawy Re: Zdrowie. Proces lekarzy ze Świętokrzyskiego C IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.07.07, 17:13
            nie ma guza + nie było guza = 0
            reszta to sa nowelki

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka