amarian2
09.06.12, 19:36
Zastanówmy się:
Sklepy, które zawsze wieszały każde plakaty, które rozdawały Obserwatora, nagle po pierwszym wydaniu Prawdy zrywają umowę.
Właściciele budynku wieszają banery, które po kilka dniach zdejmują.
Właściciel sklepu, właściciel baru zgadza się i wywiesza plakaty, po dwóch dniach przeprasza i je zrywa.
Anonimowe telefony, robienie zdjęć samochodów osób biorących udział w spotkaniu to już norma.
Co się nagle dzieje?
Przez 22 lata uczestniczę we wszystkich kampaniach wyborczych. Setki razy rozmawiałem z właścicielami lokali o plakatach, materiałach wyborczych. Zdarzały się przypadki, że odmawiano. Nigdy jednak nikt nie robił tego ze strachu!
Co stało się w tym Mieście przez ostatni rok?
Dlaczego o tym piszę. Przez te 22 lata widziałem zniszczone bilbordy. Pomalowane, oblane a nawet pocięte. Nigdy jednak w Rudzie Śląskiej nikt nie zniszczył dużego podświetlonego bilbordu w taki sposób jak w nocy zniszczono ten na Piastowskiej. Jak mnie poinformowano, aby dokonać takiego zniekształcenia trzeba było użyć młota, a instalacja elektryczna została zerwana bardzo dokładnie, wręcz fachowo.
Czy ktoś chce mnie przekonać, że po mieście biega grupka z młotem!?!
Zastanówmy się.