Dodaj do ulubionych

Dlaczego "comfort food" jest "comforting"?

27.01.08, 23:20
Bo słodkie lub tłuste? Bo kaloryczne? Bo odwołuje się do smaków dzieciństwa?
Właściwie dlaczego? Tak się zastanawiam po opchnięciu wielkiej michy smażonego
ryżu z dodatkami...
Obserwuj wątek
    • dziuunia Re: Dlaczego "comfort food" jest "comforting"? 27.01.08, 23:25
      Bo przeważnie łatwo i szybko się robi, bo słodkie i kaloryczne też,
      bo przypomina dzieciństwo faktycznie, bo można to często jeść
      palcami, no i jest po prostu smaczne :)

      P.S. Jabłko właśnie zjadam ;P
      • jarek_zielona_pietruszka Re: Ja wolę sloow food nt 27.01.08, 23:48

    • winoczerwone Re: Dlaczego "comfort food" jest "comforting"? 27.01.08, 23:35
      bo daje chwilę komfortu psychicznego, tzn uwolnienia sie od mysli,
      że jesz za słodkie, za tluste, zbyt kaloryczne, często niezbyt
      zdrowe i ogolnie niepotrzebne do niczego poza przyjemnym ukojeniem?
      czasem człowiek musi

    • poszukiwaczarmi Re: Dlaczego "comfort food" jest "comforting"? 28.01.08, 00:16
      "Comfort food" nie ma wiele wspólnego z polskim słowem "komfort". Tu chodzi o
      "pocieszenie", "ukojenie" - comfort food to właśnie często smaki dzieciństwa,
      które każdy z nas pamięta. Bywa, że ludzie sięgają po nie w chwilach słabości
      albo stresu, dzięki czemu uspakajają się :) Inna sprawa, że jada się je
      najczęściej w domowych pieleszach, co, być może, uznać można za warunki
      komfortowe :P

      termin ukuli Amerykanie, zaś pod nim kryją się zazwyczaj proste dania, które
      świadomy zjadacz uznałby za niezdrowe (za tłuste, za słodkie, za słone).
    • Gość: Nobullshit Re: Dlaczego "comfort food" jest "comforting"? IP: *.spray.net.pl 28.01.08, 00:17
      Miałam zadać drugie pytanie - czy każdego "comfortuje" to samo? - ale już widzę,
      że nie. Dziuuniu, jabłko??? Surowizna? Dla mnie musi to być coś na ciepło. I coś
      konkretnego, a nie słodkiego.
      • dziuunia Re: Dlaczego "comfort food" jest "comforting"? 28.01.08, 00:25
        Gość portalu: Nobullshit napisał(a):

        > Dziuuniu, jabłko??? Surowizna? Dla mnie musi to być coś na ciepło.
        I co
        > ś
        > konkretnego, a nie słodkiego.


        Jabłko było w opozycji i na przekór ;)
        A comfort dla mnie to jednak bardziej na słodko, na ciepło też może
        być :)
      • poszukiwaczarmi Re: Dlaczego "comfort food" jest "comforting"? 28.01.08, 00:52
        A to by było świetne pytanie. Bo może są jakieś uniwersalne "komfortory" - dla
        naszego kręgu kulturowego

        Chyba jednym z takich jest pieczone jabłko. Pamiętam z przedszkola i pewnie nie
        tylko ja :)
    • roseanne Re: Dlaczego "comfort food" jest "comforting"? 28.01.08, 00:19
      najbardziej wlasnie ma sie odnosic do wspomnien z dziecinstwa

      bo takie np tluczone ziemniaki z koperkiem i kwasne mleko do kalorycznych nie
      nalezy
      • marghe_72 Re: Dlaczego "comfort food" jest "comforting"? 28.01.08, 00:22
        do mnie chyba najbardziej to dociera
        Comfort food is typically inexpensive, uncomplicated, and easy to
        prepare. :)

        a makarony są takie szybkie i proste ;-)
        • jarek_zielona_pietruszka Re: Dlaczego comfort i dlaczgo slow 28.01.08, 11:06
          czy nie ma polskich określeń tylko musimy to określać głupimy amerykańskimi
          nazwami i małpować głupich amerykanów, którzy nawet nie wiedzą gdzie leży Polska
          na mapie świata. Trochę może narodowego patriotyzmu
          pozdrawiam
          • mwookash Czy potrafisz wskazać położenie każdego 28.01.08, 11:39
            stanu w Ameryce Północnej? Wymienisz nazwy wszyskich?
            • jarek_zielona_pietruszka Re: tak bo z geografii miałem 4 nt 28.01.08, 11:46

              • mwookash A co z polskiego? Nie zaproponowałeś 28.01.08, 12:06
                polskiego zamiennika slow food.
                PS Czy uważasz, że jeśli większość Polaków nie potrafi wskazać
                poszczególny stanów na mapie (a nie potrafi) to oznacza, że można
                pisać "Ci głupi Polacy"?
                • jarek_zielona_pietruszka [...] 28.01.08, 16:46
                  Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                  • bene_gesserit Re: A co z polskiego? Nie zaproponowałeś 28.01.08, 21:41
                    Co to sa 'ż amerykanskie'? Czyzby znowu odzywaly sie w tobie
                    antysemickie resentymenty? Czlowieku, to ci sie nasila chyba,
                    proponuje wizyte u lekarza od klopotow z lepetyna.

                    W polszczyznie roi sie od makaronizmow i w ogole zapozyczen z innych
                    jezykow. Jesli mialbys sie przestawic na rdzennie-polacko-polski,
                    nie bylbys w stanie zwerbalizowac 1/3 tego, co ci sie udaje,
                    uzywajac obecnej, przesyconej obcymi wplywami (tak, takze
                    zydowskimi) mowy polskiej.

                    Proponowany i natretnie przez ciebie propagowany szowinistyczny
                    patriotyzm przegrywa z poczuciem zwyczajnej ludzkiej wspolnoty czy
                    nieco mniejszej, ale doborowej wspolnoty smakoszy. Proponuje wiec,
                    zebys sobie takie apele - jako niesmaczne i glupawe - darowal.
                    • jarek_zielona_pietruszka Re: To nie ja mam kłopoty tylko TY 29.01.08, 12:08
                      idź do swojej gminy i tam się wyżalaj a nie tutaj wśród normalnych ludzi,
                      myślicie, że wam ż wszystko się należy, guzik pawda. A obrażacie się gdy się wam
                      prawdę powie.
                      • nobullshit Zgłosiłam adminom wniosek o bana dla ciebie nt. 29.01.08, 12:22


                      • mwookash Twoich wypowiedzi warto nie kasować 29.01.08, 12:22
                        niech uczestnicy FK wiedzą z kim mają doczynienia. Straszny jesteś
              • mwookash PS "Amerykanie" pisze się wielką literą 28.01.08, 12:07
                trochę mniej szowinizmu
                • mayme Re: To ja tak poza sporem ;) 28.01.08, 12:30

                  Mnie to określenie kojarzy się z czymś, co sprawia, że po pierwszym kęsie
                  zamykam oczy i błogo się uśmiecham, powracając do jakiś miłych wspomnień,
                  wiążących się z tym smakiem. Taki "polepszacz" nastroju, przywodzący miłe myśli.
                  Dla mnie jest to między innymi ciepły, gęsty, słodko-waniliowy ryż na mleku.
                • jarek_zielona_pietruszka Re: Nie skoro oni 28.01.08, 16:49
                  w naszym kraju robią to co jest iż amerykanie wykupili nasz kraj to nie można
                  pisać ich dużą literą
                  • hania55 tkoboska... n/t 28.01.08, 19:58
                  • mwookash Popatrz, nie wiedzą gdzie a wykupili, ale głupole. 28.01.08, 21:26
                    nt
          • marghe_72 Re: Dlaczego comfort i dlaczgo slow 28.01.08, 12:27
            jarek_zielona_pietruszka napisał:

            > czy nie ma polskich określeń tylko musimy to określać głupimy
            amerykańskimi
            > nazwami i małpować głupich amerykanów, którzy nawet nie wiedzą
            gdzie leży Polsk
            > a
            > na mapie świata. Trochę może narodowego patriotyzmu
            > pozdrawiam


            trochę luzu..
            I czekam na Twoje propozycje - comfort food, slow food, fast food..
          • poughkeepsie może najpierw się trochę doedukuj 29.01.08, 12:28
            zanim zaczniesz obrażać wszystkich dookoła. Aruch slow food został
            założony w 1989r w PARYŻU nie w USA. Tak się składa w dzisiejszych
            czasach, że język angielski jest najbardziej popularnym
            międzynaroodowym językiem. Nie wszystko jednak w nim wyrażone musi
            mieć pochodzenie amerykańskie.
            • hania55 Re: może najpierw się trochę doedukuj 29.01.08, 12:39
              Pough, to chyba nie zmienia sprawy, bo i tak mówimy o wymysłach
              zgniłego Zachodu, przeżartego amerykańsko-syjonistyczną propagandą.
              Nie da się ukryć, że ruch slow food nie został wymyślony na
              zaopatrzonym w wędzarenkę balkonie.
    • fettinia Re: Dlaczego "comfort food" jest "comforting"? 28.01.08, 12:45
      Slow food to nazwa zastrzezona.W Niemczech tez sie tak samo nazywa-pewnie
      dlatego nie ma odpowiednika:)
      A wracajac do tematu-tak wlasnie takie wspomnienia z dziecinstwa wzbudzajace
      mile laskotanie w brzuchu:D Proste ale pyszne i czesto kaloryczne
      potrawy:)Przynajmniej mnie sie tak kojarzy:)Jakies kaszki z sokiem,makarony z
      cukrem i serem,kluchy itd.Wiem,ze niektorzy powiedza brrr,ale jako dziecko
      lubilam:D Nie wspomne o babcinych ciasteczkach czy innych slodkosciach
      wyjadanych czasem po kryjomu i to paluchami:D
      • jacek1f CF jest czym innym dla kazdego, bo wiaze sie 28.01.08, 13:49
        bardziej z glowa i psyche niz z czym innym.
        Inne dla Belizańczyka z jego maniokową pulpą, inne dla Ameryka z
        czyms co mi sie kojarzy jednoznacznie źle jakoś, brrr,
        inne dla Mongoła...i Francuza też... itd.


        Dla Erytrejczyków lub cześci Somalijczyków pewnie każde jedzenie to
        CF :-(
        • jacek1f SL sam sie zapedzil w globalistyczna jedna nazwe.. 28.01.08, 13:53
          uniwersalna wszedzie. Czesto im to wyciagaja na minus, taki
          paradoks - globalny sztandar lokalnych produktow.

          W tylnych szeregach sa uzywane nazwy lokalne jak najbardziej -
          Skarby Smaku np. w sieciach sklepow z lokalnymi i regionalnymi
          produktami.

          Na CF zawsze uzywanow Polsce okreslenia "babciny smak", mając na
          mysli wlasnie definicję: poczucie bezpieczenstwa, spokoju,
          wspomnien, dobroci....

          Fast food od wiekow jest i bedzie okrexslane Śmieciowym Jedzeniem -
          od lekarzy po dietetykow i konumentow bardzej świadomych
          :-)
    • violent_green CF= "jedzenie na pocieszenie" 28.01.08, 14:11
      Dla mnie to po prostu czekolada :)
    • saiss Re: Dlaczego "comfort food" jest "comforting"? 28.01.08, 15:24
      Myślę że oprócz roli psychicznej ( wiadomo, to co niezdrowe jest dobre), pewną
      rolę odgrywa tu też chemia. Comfort food to zazwyczaj węglowodany, jak nie
      cukier, to chociaż ryż, makaron, mąka. No i skacze serotoninka, i zaraz się robi
      mniej depresyjnie. A przez ten mechanizm można się od jedzenia ( np. czekolady,
      ale w sumei czegokolwiek) uzależnić.
      • Gość: Nobullshit Nareszcie podejście bardziej naukowe :) nt. IP: *.spray.net.pl 28.01.08, 16:26
        • Gość: meg Re: Nareszcie podejście bardziej naukowe :) nt. IP: *.bb.sky.com 28.01.08, 19:51
          Dla mnie to na pewno ziemniaki: np. ugotowane i z cebulą uduszone w białym
          sosie. Albo takie definuaz (sorki nie chce mi się sprawdzać pisowni), albo
          pieczone, albo frytki (tylko takie porzadnie smażone, zadne piekarniki).
          Fasolka szparagowa z bułką tartą...
          Bób.
          Wszystkiego po misce.
          A na deser czekolada najlepiej w postaci czekoladowych muffinów z czekoladą.
          Mnie się komfort w tym całym jedzeniu kojarzy z tym że mam dla siebie całą michę
          pycha żarcia i nie muszę się z nikim dzielić. Brzmi egoistycznie ale tak
          naprawde zawsze robie na tyle zeby dla innych jakieś resztki zostały albo jak
          będę sama.
          • keltoi Ogólny rating własny 05.02.08, 21:41
            - fast comfort food: muffiny czekoladowe z bananem i choco chips i/lub buccatini z pesto, oliwą i podsmażonym boczkiem

            - slow comfort food: csirke paprikas i/lub tort karmelowy z wiśniami ewentualnie pleśniak śliwkowo-wiśniowy

            ;)
      • bene_gesserit Re: Dlaczego "comfort food" jest "comforting"? 28.01.08, 21:46
        saiss napisała:

        > Myślę że oprócz roli psychicznej ( wiadomo, to co niezdrowe jest
        dobre), pewną
        > rolę odgrywa tu też chemia. Comfort food to zazwyczaj węglowodany,
        jak nie
        > cukier, to chociaż ryż, makaron, mąka. No i skacze serotoninka, i
        zaraz się rob

        Dokladnie to chcialam napisac.
        Kochane weglowodany sa i w makaronach, i w cudownym swiezym chlebie,
        i w ciastkach, i czekoladzie, i w smazonych plackach z gruba iloscia
        chrupiacego cukru...

        Czytalam kiedys, ze w porozumieniu z naukowcami od zywienia w pewnym
        znanym z buntow wiezniow wiezieniu w Stanach zmieniono diete na
        mocno weglowodanowa. Panowie sie uspokoili w ciagu paru tygodni i
        przestaly wybuchac zamieszki.
    • Gość: zadumana Re: Dlaczego "comfort food" jest "comforting"? IP: *.daewoo.lublin.pl 06.02.08, 10:03
      Ożywione dyskusje na temat zapożyczeń z obcych języków pojawiają się
      w wielu krajach i kulturach. Są to często całkiem nukowe a często
      też tylko "naukowe" wymiany poglądów.
      Znajomość kilku obcych języków spowodowała u mnie lekki dystans do
      wszelkich takich rozważań. Po przekroczeniu pewnego poziomu
      znajomości słownictwa w tych różnych językach widać, choćby przy
      zajrzeniu do paru polskich i obcojęzycznych książek kucharskich, że
      mimo braku telewizji, internetu i całej tej obecnej (lubianej przeze
      mnie) globalizacji, w poprzednich wiekach przenikanie brzmień i
      znaczeń było niesamowicie skuteczne.
      Nic tak jak znajomość paru języków nie uświadamia, że nauczenie się
      języka numer 5 czy numer 6 to naprawdę prosta sprawa, bo
      podobieństwa są niesamowite. Dotyczą one nie tylko języków z jednej
      rodziny, ale i tych dalszych. I ogarnia człowieka spokój i ogarnia
      brak chęci do krewkich "jedynie słusznych" patriotyzmów językowych.
      Języki obce są takie strasznie różne i strasznie indywidualne, kiedy
      porównujemy dwa. Powyżej pięciu - robi się jakoś inaczej:)))))))
    • pani.serwusowa Re: Dlaczego "comfort food" jest "comforting"? 06.02.08, 15:45
      Dla mnie niekoniecznie jest to zwiazane ze smakami dziecinstwa.
      Niekoniecznie tez slodkie - uwielbiam slodycze, ale to nie jest dla
      mnie CF.'Comford food' wg mnie jest szybkie do przygotowania,
      aromatyczne i sycace. Takie, ze jak w piatek wieczor po bieganinie
      calego tygodnia, zasiade w fotelu z miska zupy czy makaronu i nawet
      ubabram sobie biala koszule, dookola buzi zostanie mi sos i bede
      szczesliwa :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka