Pamiętacie? Czekaliśmy na okulary z pryzmatami ze Szczecina dla mojej
córeczki Basi (1,5 roku). No i okulary mamy do 3 tygodni... I co z tego?
Kompletna porażka, Basia nie pozwala ich sobie włożyć na nosek. Nie pomaga,
ani noszenie okularów przeze mnie, przez Babcię, przez Lalę i inne bajki, w
których bohaterowie mają okulary. Co gorsza, Basia w ogóle nie chce spojrzeć
przez nie, jakby ich się bała... Lekarka twierdziła, że jak Basia się
zorientuje, że widzi w nich lepiej to będzi...