annarut
12.01.07, 10:23
Z radością donoszę, iż Basia zakłada okularki na około 0,5h - 1h
dziennie!!!!! Jest to niesamowity postęp, zważywszy na to, że do tej pory w
ogóle nie pozwalała włożyć ich sobie na nos. Jak to zrobiłam? Bardzo dużo
pomaga mi w tym Basi niania, jest niezłomna i mnie dzielnie wspiera... Jak mi
nie starcza odwagi to ona jest odważniejsza, jak ona ma już dość to ja
znajduję gdzieś siłę... Po pierwsze, najpierw teletubisie - nie ma oglądania
teletubisi bez okularów. Jak Basia zdejmuje - wyłączamy. Zakłada - włączamy.
Po drugie, spacerek i huśtawki - tu Basia najczęściej zapomina o okularkach,
szczególnie jak chodzi lub rozrabia na placu zabaw, jak wsiada do wózka -
przypomina sobie i okularki out :-) Po trzecie - zauszniczki, wiecie, takie
gumowe końcóweczki, zdecydowanie lepiej trzymają okulary, choć jeszcze
troszkę się zsuwają, więc w sobotę wybieramy się do Cioci, która pracuje w
sklepie z okularkami, żeby nam je troszkę poprawiła. Ale i tak już same
zauszniczki dużo dają.
Więc jest fajnie :-)
Będziemy przekonywać Basię dalej...
Patrzy mocno zdziwiona przez te okularki, chyba faktycznie lepiej w nich
widzi, tylko wkurza ją to, że coś ma na nosie. Tak mi się wydaje. Podobnie
jak nie pozwala sobie założyć spineczki na włoski i wkurza się na czapeczkę.
Pozdrawiam wszystkich!
Ania