-
Witam, i prosze na krystzałowych talerzykach pącze wielkie a w kieliszkach
poncz:)
I kawa of korbz, co by lżej troche na żołądku się zrobiło:)
I w ogóle siadajcie , moi mili, bo zamek pusty:)
-
I tak już powinno zostać! :-))) To znaczy - nie czwartek, oczywiście, tylko
to bardzo ładne na zewnętrzu. Zimową kurtkę kopnęłam precz i takoż samo
buty :-) Dokonałam przedświątecznych postrzyżyn a dzisiaj będę gotowała wywar
na żurek :-) A zaraz kolejną kawę sobie zrobię i wyjdę do ogródka na kwiatki
popatrzeć :-)
-
Cześć, wczoraj usmażyłam faworki - ale niestety nic się nie ostało:(((
Dzisiaj chyba powtórka z rozrywki:)))
A wirtualnie to już zaczynam wałkować ciasto:))
Kto dostarczy alkohol?
Jola jola - proponuję kawkę i krótki spacerek
Pzdr
PS To już faktycznie tylko 9 dni do premiery:))
-
już południe niemalże, a was nie ma ....
haaaaaalo !!!
na urlopiki wybyliście ???
a może rozpoczęliście juz weekend ???
-
ale za to jaki paskudny!! Deszcz ze śniegiem, ponuro, zimno, śpiąco...Bez
porannej kawy po prostu przechlapane!!! Ktoś jeszcze ma ochotę???
-
Wesoły aniepokojący trochę ten czwartek w Mevepotamii:)
Zaczął sie wcześnie, czerwonym słońcem pomazała szron na szybach i trwa.
Szef zaspał w officie, więcej szczegółow nie zdradzę:))))
Ale ja mam świetną zabawę:)
-
a więc jest duże prawdopodobieństwo, że jutro będzie piątek. Mój czwartek
jest ładniutki: ciepły i słoneczny...no i bez deszczu, naturalnie! No cóż,
przyjdzie mi nauczyć się dodawania pieczarek do bigosu...:-(
Nie wiem, na czym to polega, ale pomimo letniej pogody odczuwam już taki
powiew jesieni. Taką malutką, jesienną nostalgię. Dzień coraz krótszy...:-(
Jesienią i zimą nie lubię tego, że o 16 jest już ciemno...brrrr...
Pozdrawiam nad kiscią dojrzałych winogron!
-
Hejo, czy U Was tez, jak w Mevopotamii wszyscy czekaja na te burze straszliwe i
inne trąby powietrzne?:)))
OKna pozamykane, pierwsza stronica horrroru napisana?
Realcyji żądam!
Meve
-
Witam w mglisty melancholijny czwartek, zadumany uśmiech przesyłam...i
rozmyślam o przemijaniu, bo tak jesienią wypada;)...no, właściwie to samo
przychodzi....ech...
może by tak jakiegoś miodziku grzanego...(skończyłam antybiotyk:))))))
-
Witam wszystkich skoro świt !!!
Baczę pilnie donieść wielce szacownemu gronu, że już jestem.
Nadzieję wyrażam (nie płonną!) że Waćpanie oraz miły nasz rycerz, śpieszą w
nasze skromne progi i lada minutka zechcą podjąć się dalszej, miłej sercom
naszym, dysputom.
P.S.
Meve, masz jeszcze ten likierek ? Ja wiem że nic nie jest wieczne, lecz radzi
byśmy byli wypić coś dla kurażu.
Nala
-
Hej hej.....!!!!!!!!!!!!!
Dołączam się do gratulacji (tym razem) dla bohaterskiej Joli ! :-)))))
Precz z hydrą !!!!!!!!!!!!!!!!!!
P.S. Czy zostało jeszcze trochę szampana ? ...no to co że tak rano ???????
Zostawię sobie na później, o..!
:-)))
P.S.2 Komu pierniczki, komu....??????????????????
-
pochmurny i ciepły- bez słońca , ale jaki optymistyczny - od jutra zaczyna
się mój urlop!!!!!!!!!!!!!!!
Hurrraaa,
hurrrra!!!!!!!
Leję leciutko wytrawne wino z tej okzji w piękne kilichy kryształowe, dla
Tigesa/Vadera oczywiście soczek marchwiowy w szkalnicy potężnej:))
A dla okazji 2 kanistry oleum:)))
-
Będąc młodą;) matką na etacie zostałam przez rzeczywistość sadystycznie
wyrwana z objęć pieskowego dziadka na zewnętrzny okrutny świat.:(
Ogłaszam wszem, że wielkie zimno nadejszło....może jeszcze nie białe, ale
zimno.:( Nos mam czerwony... z ust para bucha...chyba smokowi przypadnę do
gustu :)))) Odrazu się obudziłam... obawiam się, że przeziębienie również :(
-
UUUUWAAAGAA, w przepisie, ktory wczoraj podałam jest błąd. Każą mieć torebkę
przyprawy piernikowej, a potem nie mówią, co mam zrobić z tą przyprawą. Razem
z Myszą, siedzą c w kuchni zamkowej, doszły śmy do wniosku, że wsypiemy ją do
mąki - przyprawę, a nie Myszę. Jakieś skrzaty złośliwe, co pałętały się wokół
nóg stołu doradziły, by wsypać do tej mąki coś jeszcze fajnego. Żeby taka
biała nie była. Mysza na przykład w odpowiedzi na mój apel dosypala trochę
ziela angielskiego. Potem...
-
Na Podlasiu "tylko" minus sześć. U mnie w Raszynie po piątej było minus
jedenaście. Teraz już wiadomo kto nas "grzeje".
Pozdr
;-)))
-
...a zatem jutro piątek...:-))) Pogoda bardzo przyjemna - słoneczko swieci
sobie wesoło i chyba będzie dosć ciepło...Zapraszam na kawę!
-
...a tu tak cicho? Tak pusto? Nikt na kawę nie zaprasza? Śniadań nie
organizuje? Rozkazów królewskich nie wydaje???? Zapracowani? Smutni?
Pochorowani? (tak, Vereen, pamiętam - biedny Chomik!!! Lepiej mu troszkę?)
Jak to się mówi w kryzysowych sytuacjach :"A może musimy od siebie odpocząć?"
Nienienie!!! To niemożliwe!!! Ja protestuję!!!!
...zawsze mogę zacząć gadać sama do siebie...
Poważnie zaniepokojona Monia
-
DZIEŃ DOBRY WSZYSTKIM !!!
To ja !!! Pamiętacie mnie jeszcze ????? :-)))
-
Cześć, jutro juz piątek , świetnie nie???
Ide zaparzyć kawę i czekam na jakies newsy, pogaduchy
Pzdr
-
Witam wszystkich...tak pięknie słoneczko świeci:) ale swoją drogą, czy 17C
to nie dziwna temp. jak na połowę listopada...taka ma być jutro???
Jak zdrowie Królowej naszej??? Co z Elfem i Yulą...oblężenie przetrwali???
Kawa oczywiście ole(he,he)...wstawać śpioszki:)))