Gość: Meve
IP: *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl
19.12.02, 08:19
UUUUWAAAGAA, w przepisie, ktory wczoraj podałam jest błąd. Każą mieć torebkę
przyprawy piernikowej, a potem nie mówią, co mam zrobić z tą przyprawą. Razem
z Myszą, siedzą c w kuchni zamkowej, doszły śmy do wniosku, że wsypiemy ją do
mąki - przyprawę, a nie Myszę. Jakieś skrzaty złośliwe, co pałętały się wokół
nóg stołu doradziły, by wsypać do tej mąki coś jeszcze fajnego. Żeby taka
biała nie była. Mysza na przykład w odpowiedzi na mój apel dosypala trochę
ziela angielskiego. Potem wyjmowałyśmy to jak Kopciuszek z tej bajki obok.
Ogólnie ciasto gotowe, rozi się w spiżarni zamkowej i dzisaj będziemy z Myszą
próbowały cos zrobić z niego:))