-
Czy Wy też czasem się "skręcacie" z bólu duszy, jak przy silnym bólu
brzucha? Czy bardziej odczuwacie lęk czy fizyczny ból duszy? Czy w
czasie depresji macie obniżone poczucie własnej wartości? Czy
przeżywacie silniejsze depresje "bez łez"?
Ja osobiście podczas depresji (teraz ją mam) "skręcam się" z bólu
duszy jak przy silnym bólu brzucha, trzymam a wręcz przyciskam dłoń
w okolicę serca (to mi trochę tłumi ból) i silniej odczuwam fizyczny
ból niż lęk. Nie mam wcale zmniejszonego...
-
Chciałabym się podzielić moimi odczuciami. Nie mam nikogo z kim mogę porozmawiać, wyrzucić swój żal (ten bezkresny kur... czy co? jak długo jeszcze będzie mnie przygniatać w dół?).
Niby ostatnio pisałam, że jest OK.
No bo fakt fatem jest, że inaczej zaczełam myśleć, zmienia się moja wizja poznawcza świata wewnętrzego jak i zewnętrznego. Coś puszcza.
Wydaje mi się że od dziecka przesiąknięta byłam paraliżującym lękiem, świat wydawał mi się stale zagrażający. Ludzie, zdarzenia, wszystko...
-
W depresji mam bóle i zawroty głowy,mdłosci i wymioty oraz kołatanie
serca.Na początku zawsze podejżewałam że może to ciąża,bo często
zwracam to co zjadam.Ale niesmaczny temat...--
czasem uśmiecham się przez łzy
-
Nie dopuszczam do siebie tej myśli że znowu,ale znowu.Muj mąż twierdzi że
jestem nieobecna a moje zachowanie sie zmienia,w pracy też mam problemy,tylko
niewiem na ile to wytwór mojego umysłu.Chszani mi się w głowie,dzisiaj się
poryczałam po tym jak wpadłam w furie bo wszystko mnie irytuje.Chce być
sama.Mam urojenia,o ile to urojenia...Niewiem czy to urojenia.W pracy mnie nie
lubią,śmieją sie ze mnie,wymieniają porozumiewawcze spojżenia,nie gadają ze
mną,nie wtajemniczają mnie w swoje sz...
-
Witajcie,
poczytałem trochę Waszych postów i nie wiem co napisać, bo to tak, jakbym sam już to napisał...
To niemożliwe, że jestem chory!
Przecież te manie, to mój silny i energiczny charakter - prawdziwe "ja" kiedy to "moc jest ze mną", a depresje, to po prostu chwilowe odpoczynki ubarwione nieco melancholią mojej szlachetnej i wrażliwej duszy...
Stanisław, 37 lat
-
Odkryłam wasze forum i dodało mi to otuchy , że nie tylko ja mam
problem.Ludzie z zewnątrz nie rozumią jak można potwornie się czuć w
depresji, wygląda to jak zwykłe lenistwo , albo pesymistyczne
nastawienie do życia. Ja byłam w mani i nie docierało to do mnie ,
wydawało mi się ,ze jestem posłancem Bożym, dopiero gdy mąż mnie
odwiózł do szpitala dostałam w zastrzykach 3x clopixol, co
skutecznie pozwoliło mi wrócić do rzeczywistości, na tyle
skutexcznie ,że weszłam w depresję i z...
-
Ostatnio spotkałam się z ciekawa nazwą naszej choroby, która myślę,
bardzo oddaje jej sens - najzłośliwszy nowotwór duszy. Tłumaczenie
było takie: rakiem duszy nazywa się depresję, a maniakalna jest
najbardziej wyniszczająca. Spotkaliście się z czymś takim??? Mnie
się bardzo to spodobało.
-
Do Jagody i nie tylko:)
Piszesz kochana ,ze to twoja ostatnia nadzieja (elektrowstrzasy).I to mnie
strasznie boli,takie myslenie.Jesli chodzi o mnie nie pomogly mi zadzialalo
to na mnie odwrotnie niz mialo zadzialac.Wpadlem w taka depresje podczas
ktorej lezalem w szpitalu po tych zabiegach jeszcze 7 miesiecy.Byly to lata
80,czemu o tym pisze bo z perspektywy czasu wydaje mi sie to wazne wowczas
wsrod lekarzy panowala straszna moda na schizofrenie,lezalem w miare na
duzym oddzia...