dusz

(8 wyników)
  • Czy Wy też czasem się "skręcacie" z bólu duszy, jak przy silnym bólu brzucha? Czy bardziej odczuwacie lęk czy fizyczny ból duszy? Czy w czasie depresji macie obniżone poczucie własnej wartości? Czy przeżywacie silniejsze depresje "bez łez"? Ja osobiście podczas depresji (teraz ją mam) "skręcam się" z bólu duszy jak przy silnym bólu brzucha, trzymam a wręcz przyciskam dłoń w okolicę serca (to mi trochę tłumi ból) i silniej odczuwam fizyczny ból niż lęk. Nie mam wcale zmniejszonego...
  • Chciałabym się podzielić moimi odczuciami. Nie mam nikogo z kim mogę porozmawiać, wyrzucić swój żal (ten bezkresny kur... czy co? jak długo jeszcze będzie mnie przygniatać w dół?). Niby ostatnio pisałam, że jest OK. No bo fakt fatem jest, że inaczej zaczełam myśleć, zmienia się moja wizja poznawcza świata wewnętrzego jak i zewnętrznego. Coś puszcza. Wydaje mi się że od dziecka przesiąknięta byłam paraliżującym lękiem, świat wydawał mi się stale zagrażający. Ludzie, zdarzenia, wszystko...
  • W depresji mam bóle i zawroty głowy,mdłosci i wymioty oraz kołatanie serca.Na początku zawsze podejżewałam że może to ciąża,bo często zwracam to co zjadam.Ale niesmaczny temat...-- czasem uśmiecham się przez łzy
  • Nie dopuszczam do siebie tej myśli że znowu,ale znowu.Muj mąż twierdzi że jestem nieobecna a moje zachowanie sie zmienia,w pracy też mam problemy,tylko niewiem na ile to wytwór mojego umysłu.Chszani mi się w głowie,dzisiaj się poryczałam po tym jak wpadłam w furie bo wszystko mnie irytuje.Chce być sama.Mam urojenia,o ile to urojenia...Niewiem czy to urojenia.W pracy mnie nie lubią,śmieją sie ze mnie,wymieniają porozumiewawcze spojżenia,nie gadają ze mną,nie wtajemniczają mnie w swoje sz...
  • Witajcie, poczytałem trochę Waszych postów i nie wiem co napisać, bo to tak, jakbym sam już to napisał... To niemożliwe, że jestem chory! Przecież te manie, to mój silny i energiczny charakter - prawdziwe "ja" kiedy to "moc jest ze mną", a depresje, to po prostu chwilowe odpoczynki ubarwione nieco melancholią mojej szlachetnej i wrażliwej duszy... Stanisław, 37 lat
  • Odkryłam wasze forum i dodało mi to otuchy , że nie tylko ja mam problem.Ludzie z zewnątrz nie rozumią jak można potwornie się czuć w depresji, wygląda to jak zwykłe lenistwo , albo pesymistyczne nastawienie do życia. Ja byłam w mani i nie docierało to do mnie , wydawało mi się ,ze jestem posłancem Bożym, dopiero gdy mąż mnie odwiózł do szpitala dostałam w zastrzykach 3x clopixol, co skutecznie pozwoliło mi wrócić do rzeczywistości, na tyle skutexcznie ,że weszłam w depresję i z...
  • Ostatnio spotkałam się z ciekawa nazwą naszej choroby, która myślę, bardzo oddaje jej sens - najzłośliwszy nowotwór duszy. Tłumaczenie było takie: rakiem duszy nazywa się depresję, a maniakalna jest najbardziej wyniszczająca. Spotkaliście się z czymś takim??? Mnie się bardzo to spodobało.
  • Do Jagody i nie tylko:) Piszesz kochana ,ze to twoja ostatnia nadzieja (elektrowstrzasy).I to mnie strasznie boli,takie myslenie.Jesli chodzi o mnie nie pomogly mi zadzialalo to na mnie odwrotnie niz mialo zadzialac.Wpadlem w taka depresje podczas ktorej lezalem w szpitalu po tych zabiegach jeszcze 7 miesiecy.Byly to lata 80,czemu o tym pisze bo z perspektywy czasu wydaje mi sie to wazne wowczas wsrod lekarzy panowala straszna moda na schizofrenie,lezalem w miare na duzym oddzia...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się