-
Ha, ha! :D Świetne! Czyli dzisiaj już nawet przedsiębiorcy potrzebują zapomóg? Zamiast rozwijać firmę - stać w kolejce do okienka, żebrząc o datek. I jeszcze czołowe medium w Polsce promuje takie postawy? Bywało, że przedsiębiorca to był ktoś z jajami, człowiek sprytny i obrotny, z inicjatywą. Obecnie, jak rozumiem, ma się niczym nie różnić od bezrobotnego czy żebraka. Taki rodzaj nieudacznika, któremu koniecznie trzeba dopomóc w pływaniu, bo inaczej zatonie. Państwo ma poprowadzić za rączkę ...
-
Ooooomatkojezusicku ;) To trzeba az "specjalistow" z Toaletty zeby odkryc ze "Polska montowniami im. Balcerowicza stoi"? Ze typowy polski przedsiebiorca to tepy burak ktory kapital zgromadzil sprzedajac podrabiane futra z paki Poloneza Trucka w Ciechocinku? Ze caly biznesplan takiego pacana to "zatrudnic na czarno lub placic pod stolem a jak sie nie podoba to won, hlehlehle"? Matko swieta, niedlugo bedzie potrzeba zatrudnic armie konsultantow zeby dojsc do wiekopotomnych wnioskow ze gowno s...
-
W wielu firmach na porządku dziennym jest wciąż Win2k (tak tak), dla którego
IE7 już niet. Poza tym nie chce się ludziom portować aplikacji pod wyższe IE
(tym bardziej, że często trzeba ekstra wyskoczyć z kasy). IE6 był tak
"standardowy", że coś specjalistycznego napisane pod niego ma małe szanse
zadziałania pod normalną przeglądarką.
-
CZASIE SPRAWDZANIA ORGINALNEJ PŁYTY FIRMY MICROSOFT WYŚWETLA PŁYTA NIEJEST ORGINALNA I ZAŁOŻONO KLUCZ KEYA. CHOĆ PACZKA Z DNIA 15.0108R WYSŁANA PRZEZ PRACOWNIKA AGNIESZKE KRUK WYSYŁA DO KLIJENTA FALCYFIKATY PO ROKU UŻYWANIA WYŚWETLA NIE ORGINALNE . FIRMIE I NADZORZE TECHNICZYM PRACUJĄ Sami naciągaczektórzy dopuszczają nieprawidłowe oprogramowanie firmy lub wprowadzają niezgodny system celu wyłudzenia kupna nowego oprogramowaniajesto perfidne oszustwo i wyłudzenia pieniedzy od inwalidyktórzy ...
-
je***ni spekulanci i reszta bandy złodziei z gieldy. wszystkich powinno sie
pozamykac w wiezieniach .
nie dosc ze stworzyli wirtualny kryzys to jeszcze swiruja tutaj w sprawie Apple.
Co ma zdrowie Jobbsa do wartosci papierow? g***no - dokladnie tyle
Przeciez on tam tylko pobiera wyplate, inni ludzie robia za niego rzeczy wazne
dla funkcjonowania firmy, rozumiem ze wg panow z gieldy kiedy Jobbs umrze
automatycznie firma upada i tym samym mozna obnizyc wartosc firmy.
-
Office dla małych firm staniał do poziomu 645 zł. W związku z tym rodzi się
pytanie - Open Office, czy MS Office?
Z jednej strony darmowe oprogramowanie, a z drugiej profesjonalny pakiet. Co
warto wybrać?
-
Ale to przecież oczywiste ze zaden szanujacy sie przedsiebiorca nie zainstaluje nieprzetestowanego do konca
systemu ktory co dopiero wchodzi na rynek. Powodów jest kilka oprocz wymieninych:
po pierwsze czy stare programy beda dzialac na nowym systemie (wi w win 7 działa znakomita wiekszosc, jednak
nie używam programów starszych niz 5-6 lat, ale w firmach jest z tym różnie. Kolejnym argumentem
przemawiajacym na niekorzyść kazdego nowego systemu operacyjnego jest to że zawiera zawsze ...
-
Windowsa już nikt nie chce... :-/
-
a co to zmienia, czy pracownik jest fanem Dody????? niech sprawdzą czy prezes
tej firmy Headhunterksiej wali kite pod stołem jak ogląda coś w necie.
To dopiero bedzie informacja spoza CV.
-
Oj, nie ma Apple...
-
bardzo cieszę się, że taki tekst pojawił się na gazeta.pl bardzo ciekawe, bardzo ważne. Dla startup szczególnie. Dla zaintersowanych zapraszam też do: www.arekskuza.pl/index.php/2010/10/startup-ceo-kilka-przemyslen-i-takich-sobie-wnioskow-part-2/ W Polsce, często, po latach PRL itp. taka kultura postrzegana jest jako trudna, trudna w kontroli i kontrolowaniu. Stąd fajnie, że taki artykuł tutaj.
-
swietny pomysl -w przeciwienstwie do oslawionej informatyzacji zusu .........
-
Nie wiem co można u nich podziwiać, chyba tylko wzornictwo... bo sprzęt robią kiepskiej jakości... prawie jak Acer albo inna TOSIA.
-
Mam na mysli firmę z rodowodem gdyńsko-kaliskim. To, że kredyty przytłaczają
jej mozliwości na rynku to widać ale czy uda się jej wejść na giełdę czy
wcześniej fiknie koziołka. Kto ma jakieś informacje ?
-
Biorąc pod uwagę nasze zacofanie to obiecywane pieniądze to i tak zdecydowanie
za mało.
-
A czy w ogóle dostęp do internety jest wszędzie potrzebny?
Do czego? (pomijam e-maile - bez nich tysiące idiotów nie mogłoby co rano
wysyłać starych dowcipów w power poincie, zapisanych jako załącznik, czy
debilnych obrazków zapisanych jako plik worda).
Krawiec? Piekarz? Grafik? Sekretarka? (no, sekretarka może realizoować
zamówienia online: pizza i bilety lotnicze) Policjant? Strażnik miejski?
Urzędnik w dowolnym biurze?
Po cholerę im to w pracy?
-
Kto zatrudni bezrobotnego programiste C++ ? Czy wszyscy juz do cholery pisza w dżawie i siszarpie?
-
A w znajomej firmie "wykrzaczył" się Excel 2003. Jeżeli w arkuszu excela jest ponad 4000 formatowań komórek (tło, obramowanie, pogrubienie itp)to produkt Microsoftu odmawia współpracy. I tyle.
-
tylko trzeba najpierw chyba udowodnić że technologie opatentowali wczesniej
niz zostala wprowadzona na twitterze bo jezeli opatentowali ją później to mogą
naskoczyć właścicielom twittera i dodatkowo jeszcze twitter moze zalozyc
sprawe o kradziez technologii
-
Hmm, w zasadzie jestem zwolennikiem wolnego rynku. Ale jeżeli na rynku są już
operatorzy prywatni to państwowy może być chyba ciekawym rozwiązaniem. Może w
końcu znalazłby się bat na tepse.