-
Mój mąż ma hobby, co jakiś czas inne. W ostatnim roku bardzo się to nasiliło, i wydaje na to około 300-400 zł miesięcznie, zarabiając około 5 tys. Ta sytuacja zaczyna mnie już bardzo męczyć, moje wymówki, że mamy kredyt mieszkaniowy, dzieci muszą chodzić na język, etc, nic nie dają, bo przecież "ja tak dużo zarabiam, to mogę". Mam dosyć, walę głową w mur. Jak to jest z hobby u Was facetów lub u Waszych partnerów? Do jakiego poziomu można tolerować pewne wydatki?
-
gdzie sie nie obejrze to facet czyms sie tam zajmuje w czasie wolnym...a to rybki a to rowerek a to zas jakies golebie czy cus...a ja qrna jakos nic nie mam...nic mnie nie pociaga ani nie bierze...jakis niereformowalny jestem czy cus...a nie wystarczy ze sie lubie porzadnie wyspac?? to tez jest jakies hobby no nie??co o tym sadzicie kobiety...wroc...szanowne panie bo za kobitki i kobiety to mnie tu kiedys jakas porzadnie objechala..
-
Witam
W ostatnim czasie mam pewien problem z moją drugą połówką i zastanawiam się jak go rozwiązać.
Otóż sytuacja wygląda następujaco. Widzimy się tylko w weekendy ponieważ dzieli nas pewna odległość.
Oczywiście chcemy jak najlepiej spędzać ten czas i być blisko siebie ponieważ nie ma co ukrywać że mamy go mało.
Czesto zabieram ją na wypady weekendowe w ciekawe miejsca, jednak problem polega na tym, że ona chce abym przez czas
od samego rana do samego wieczora poświęcał jej lub był...
-
Kocha?
caluje?
pieniadze do domu przynosi?
dziecmi sie zajmuje?
Jednak jakies hobby trzeba miec.
Jedni zbieraja znaczki
inni chodza na mecze pilkarskie
(o kombinacji pivo + Tivi - przez litosc nie wspomne)
A jeszcze inni delektuja sie tym - co najlepsze na swiecie
czyli Kobietami.
pytan nie zadaje - bo ich nie mam.
prosze powyzsze przyjac do akceptujacej wiadomosci.
-
Właściwie posiadanie hobby to rzecz szlachetna i pożądana.Jest źródłem
przyjemności, odskocznią od codzienności, obszarem samodoskonalenia.
Wszystko OK...ale...co się dzieje z rodziną hobbysty, któremu hobby zajmuje
cały wolny czas poza jakąś tam, byle jaką pracą i jest jedynym obszarem jego
zainteresowań oraz aktywności?
Promuje się wizerunek hobbysty jako "człowieka pozytywnie zakręconego". Tylko
jakim kosztem?
Oczywiście, moja refleksja spowodowana jest osobistymi doświadczeniami. ...
-
Spory czas temu pewien o wiele starszy ode mnie znajomy (już prawie starszy
pan) powiedział mi, że kobiety w większości nie mają swoich prywatnych pasji i
zainteresowań. Kłóciłem się, bo nie znoszę uogólnień. A jednak coś w tym jest.
Rozglądam się dookoła i widzę, że pośród moich kumpli właściwie każdy coś tam
sobie robi poza pracą. Jeden śmiga na rowerze, drugi z trzecim ma kapelę,
czwarty grywa w klubach, następny ciągle ulepsza swój samochód, a jeszcze
jeden działa społecznie. A wśró...
-
-
poluję od wielu lat co sądzicie o łowiectwie , polowaniu no i o jakby nie było
zabijaniu zwierząt?
-
Za dwa miesiące ślub. Powiedzcie mi, gdzie się ucieka z domu przed żoną i
teściową, żeby nie zwariować? W moim mieście nie ma sportu na poziomie
znośnym do oglądania na żywo, przyjaciele i kumple od piwa są w pracy w
Irlandii, a wędkarstwo mnie na pewno znudzi.
-
Jestem w zwiazku rok z 33 letnim mezczyzna. Przez pierwsze pol roku snul plany
dotyczace wspolnej przyszlosci, slubu i dzieci. Mielismy razem zamieszkac.
Jednak ciagle przekladal owo zamieszkanie. Gdy po roku czasu przycisnlam go,
powiedzial ze nie jest w stanie ze mna zamieszkac i ze wogole tego nie chce i
ze mowil to bez zastanowienia. Dodl, ze on moze mieszkac tylko sam na dzien
dzisiejszy, bo potrzebuje spokoju na swoje hobby. Mowi jednak, ze za rok
zamieszkamy. I tu pojawia sie moj...
-
no wlasnie, jak? powszechnie wiadomo, ze kobiety:
a) ida na zakupy,
b) biora sie za sprzatanie ( byle nie myslec o problemie) albo
c) wyciagaja czekoladke
ja tez jestem kobietka i preferuje to ostatnie rozwiazanie choc z umiarem, bo
wiem ze nadmiar "chwilowego szczescia" moze zaszkodzic sylwetce,
alternatywnie stosuje mala porcje alkoholu w formie kolorowego drinka
a Wy mezczyzni ? ciekawa jestem jak poprawiacie sobie nastroj? zastanawiam
sie czy wogole macie taka potrzebe?
K.