Autorzy filmów doskonale o tym widzę że fałszowanie przez nich historii nie
tylko uchodzi im płazem, ale też buduje fikcyjną rzeczywistość. Większość
amerykańskich filmów pokazuje historię tego kraju, podboje, napaście, prawo,
"wolność", amerykański styl bycia, rząd i tak dalej jako coś dobrego - a głupi
amerykanie wierzą w to.