-
Już od jakiegoś czasu chodzi po mnie ten pomysł, może chwyci...
Dość ostro poobrabialiśmy swojego czasu wpadki tłumaczy, a ja bym chętnie przyłożyła teraz autorom. Nie tylko ze zwykłej podłej złośliwości i frustracji (bo przecież nie ma innych powodów krytykowania, nieprawda), ale ze zmęczenia niektórymi rzeczami. Wypiszemy się, wyzłościmy i na spokojnie wrócimy do, niekiedy ulubionej, lektury.
Ja generalnie jestem zmęczona powtarzalnością używanego w książkach danego autora słownictwa,...
-
Wyciągnęłam sobie ostatnio z półki "Córkę Robrojka". Przejrzałam ją i zaczęłam
się zastanawiać, czy taka postać jak Cezary "Przeszczep" Majchrzak jest w
ogóle możliwa i prawdopodobna?
Ok, mamy wrażliwego siedemnastolatka, samotnego, skłóconego z rodzicami,
odrzucającego ich system wartości i tęskniącego za wielką, romantyczną
miłością. Całkowicie normalna sprawa.
Ale czy jakikolwiek siedemnastolatek, nawet najbardziej wrażliwy i poetyczny,
byłby w stanie wysmarować taki list, do całkie...
-
Dziś, gdy stanęłam w obronie jednej forumowiczki zaatakowanej niesłusznie i agresywnie przez jedną z moderatorek, moje posty były konsekwentnie usuwane, mimo tego, że wklejałam je kilka razy i zakładałam nowy wątek z zapytaniem dlaczego są one usuwane.
Potem zobaczyłam, że agresywna wypowiedź moderatorki dziwnym trafem została przeformułowana, tak żeby już nie była takim rażącym przejawem łamania netykiety, którym była wcześniej.
Dlatego nie ponawiam już tego samego pytania (dlaczego by...
-
Czy tylko ja zauważyła, że Ignacy praktycznie nie ma kontaktu z innymi
wnukami? Mila owszem, siedziała u Górskich i smażyła konfitury a Ignacy? On ma
kontakt tylko z wnukami z Roosevelta...No, ale z drugiej strony, o czym miałby
rozmawiać z Anią? O haniemontanie? Nie potrafię sobie wyobrazić, że bierze
którąś Górską na kolana i zabawia, nie wyobrażam sobie jak wychodzi na spacer
z małymi Rojkami. O czym oni by rozmawiał? Bo wykluczam tematykę antyczną. Czy
on mógłby te dzieci zabrać do ...
-
Andrzeju. Miej litosc.
Tutejsze forum to nie forum religijne. Tutejsze forum to przede wszystkim
forum literackie (zwlaszcza o tworczosci MM) a takze forum offtopow
rozrywkowych lub osob dzielacych sie opowiesciami o swym zyciu i swoich
przyjemnosciach.
Niestety, kiedy zaczynasz Andrzeju ostatnio pisac w jakimkolwiek watku,
skrecasz zawsze temat na Twoja religie i offtopy bibilijne. Robi sie to bardzo
meczace i nudne - i nawet mnie juz nie interesuja spory o religii z Toba.
Mielis...
-
Czy ktoś z was czytał książkę Plebanek "Nielegalne związki"?
Występująca tam Megi to normalnie Pyza! Nawet dzielna złota grzywka się
zgadza! Istna Pyza 10 lat później.
To komiczne, że w całkiem innej książce, innego autora, znajduję bohaterkę o
wyglądzie zewnętrznym Pyzy, odautorsko sugerowanych przymiotach Pyzy, i
jeszcze literacko skonstruowaną na zasadzie podobnej łatwizny. Tych samych
chwytów. Papierową postać poznajemy głównie z superlatyw narratora. Np. gdy
narrator, jej mąż,...
-
Ktoś tu kiedyś mądrze napisał w wątku o Laurze na temat tego, czy
będzie szczęśliwa z Adamem- że nikt nam nigdy nie da więcej miłości,
niż otrzymaliśmy od rodziców i że Tygrys będzie musiał sobie
najpierw przepracować wszystkie te bolesne doświadczenia z
przeszłości, zanim wejdzie w ten związek.
Wydaje się, że tutaj sporo osób zna się na psychologii- na forum
psychologicznym niestety jakoś mało widzę mądrych postów, dużo osób
tam się w ogóle wygłupia- a wiem, że na Was zawsze moż...
-
[i]"- Pani Mario, niech pani uważa!
Ten dramatyczny okrzyk wyrwał się z ust pana Stefana. Maria aż podskoczyła, wyłączając komórkę, zanim zdążyła powiedzieć „do widzenia". Nad stolikiem zastawionym śniadaniowymi przysmakami krążyła gigantyczna osa, brzęcząc i bucząc jak miniaturowy helikopter. Maria wstrzymała dech w piersiach.
- Co ona taka wielka?
- Niech się pani nie rusza. To nie osa, to szerszeń. Lepiej dla nas, żeby się nie wkurzył.
Szerszeń przysiadł na talerzyku Marii. Był o...
-
Kochane moje, zaczynam nowy wątek, bo wydaje mi się, że nikt się do moich
przemyśleń nie przekopie w wątku na nie poświęconym.
Nawet sie postaralam skopiowac tekst z Worda, zeby miec polskie czcionki, co
swiadczyc moze o moim zamilowaniu do tematu, ktory to komentarz tu teraz
dodaje ...
Niesprawidliwie potraktowany, wedlug mnie, Fryderyk skacze po mojej duszy juz
ktorys dzien, czy ja jestem glupia moze, czy faktycznie chlopaka trzeba
obronic?
Ufam, że naskakiwanie całej rod...
-
nie wiedzialem ktory watek wybrac, bo jest kilka traktujacych o szkole,
blokach i niegrzecznych braciszkach. zreszta zgineloby w tlumie. bardzo
polecam ten dlugi, ale swietnie napisany tekst:
serwisy.gazeta.pl/df/1,34467,3590132.html?as=1&ias=9&startsz=x
nie trzeba komentowac, trzeba sie zastanowic. jak kazdy dobry dokument,
otwiera oczy. moze warto, by przeczytala go rowniez szanowna Autorka, moglby
interesujaco wplynac na sposob kreslenia bohaterow, meskich zwlaszcza.
-
Przeczytałam wczoraj kryminał świeżego polskiego autora, Marka Krajewskiego. Kryminał jak kryminał, przekonująco osadzony w realiach międzywojennego Wrocławia, miejscami intryga boleśnie oczywista, miejscami wciągająca.
Niestety, tak jak w przypadku książek Musierowicz rzuca się w oczy tragiczny brak dobrej redakcji. Nikt temu autorowi maszynopisu nie przeczytał, nikt nie pokazał, że o, tu jest chaotycznie i bez sensu, że przecież bohater mówi, że pies szczekał, a potem na stwierdzeniu, ż...
-
Chciałam powiedzieć forumowiczom, że dziś założyłam wątek, w którym proponowałam aktualizację wpisu powitalnego forum, aby odzwierciedlał stan faktyczny.
Wspomniałam w nim o usuwaniu wpisów (akurat dziś zauważyłam rano, że zniknął wpis Klymenystry i zgłosiłam to). Okazuje się, że jest więcej moderatorek niż to napisane we wpisie powitalnym, i że usuwają dowolnie wpisy własne (niesie to podejrzenie o usuwanie ich własnych wpisów, które obrażają inne osoby), a także - co wydało mi się bardzo...
-
Jakoś tak dzisiaj skojarzyło mi się, że przyjaciele Gabrysi (Cesia, Hajduk,
Danka, Paweł) mieli dzieci, tak podobne w wieku Róży i pani Musierowicz nic o
nich nie wspomina, nawet żadnemu z nich nie poświęciła powieści (wyjatek:
Bella -córka Robrojka). A przecież to są już dorosłe osoby, które jakoś tam
mogły sobie życie ułożyć...Szkoda mi też, że znikła Joanna, która wyszła za
mąż za Francuza, podobno ma syna, ale nic więcej nie wiadomo. Tak samo nic
nie wiemy o Tomku i Elce, o Ro...
-
przepraszam, czy ktoś z tu piszących udziela się tez na jezycjada.jedyna.com?
-
byla krotka, burzliwa i nieprzyjemna. A moglo byc tak pieknie...
Jako ze mieszkam na stale za granica, dopraszalam sie u kolezanek z PL o podeslanie ksiazki, bo jako stara (naprawde) fanka bylam ciekawa co i jak dalej. No i jedna poczciwa, tez zagraniczna dusza, zlitowala sie nade mna, zaprzagajac do pomocy wlasna Mame i goniac ja na SPOTKANIE Z AUTORKA, coby mi autograf (pierwszy w zyciu!) dodatkowo zapewnic! Ksiazka miala byc szczegolnie milym prezentem urodzinowym. O jakzez sie cieszylam,...
-
Oczywiscie nie ma mowy o zadnym posadzaniu o plagiat !
Niemniej czy nie zdarza sie Wam czytac ksiazki innego autora i odczuwac podobne
radosne ciepelko jak przy Jezycjadzie ?
Mnie sie to wlasnie niedawno zdarzylo przy lekturze "Macoszki" Barbary Wizy.
Jakies inne typy ?
-
Tak tu trwaja dyskusje, czy Adam mogl zmienic Tygrysa w Sarenke.
Oto moje wlasne ciche zycie przynioslo mi przyklad - jesli moge sie tak wyrazic.
Mialam w pracy zlosliwa, niemila dla otoczenia kolezanke. Do tego naprawde ladna. Ale trudno ja bylo lubic, nawet mezczyzni jej nie lubili, bo naprawde jej sposob bycia byl co najmniej irytujacy. Krecili sie kolo niej jacys rozni, ale po tygodniu wymiekali - ladna dziewczyna, ale byla sama przez cale 4 lata, z powodu: 'charakter'.
Potem poszlam n...
-
Z MM to ma niewiele wspolnego, ale tu na forum same wiedzmy siedza, wiec sie
moze zadowola? :)
Otoz znalazlam dzisiaj link do swietnej zabawy, mianowicie do nowego panteizmu
epoki urbanistycznej. Wiadomo, ze nasi przodkowie swietowali i czcili co sie
dalo, ale nie przewidzieli wszystkich cudow, jakie nas dzisiaj otaczaja. Zatem
pora, aby do wczesniejszych bogini wszystkiego dolaczyly nowe i na czasie :)
Spotykamy je na co dzien i nawet kochamy, a imienia nie znamy. Pora to zmienic!
...
-
Czasy się zmieniły albo co...bo coraz większe przygnębienie czuję na myśl o życiu mieszkaniowo-rodzinnym Borejków. Pewnie już było fyfset razy o tym, ale cóż...przygnębiło mnie i trzyma.
No bo jak? Jedna łazienka i tyla luda? Nie myli się, nie siusiali, czy myli się i siusiali wedle grafika? Jedni drugich wypukiwali z kibla, jak ich przycisnęło? Ile razy można wstrzymywać, no pardon...nerwicy się idzie nabawić. Jak u nich wyglądają poranki, kiedy wszyscy (albo większość) się spieszą??? My...
-
przemówiły do Was wczoraj w nocy? :)