Trzymacie się ich, zmieniacie co roku? Miałam już tyle faz na kolory. Kiedyś
czerwony, żółty, biały i niebieski. Potem chłodne romantyczne - liliowe,
błękitne , szare, białe. Potem fiolety i żółcie, pomarańcze, takie mocne
południowe. Kiedy indziej same pachnące. Kiedyś widziałam u Magdy Gessler w
ogródku na rynku piękne pastele - delikatny róż, rozbielonej żółci, trochę bieli.
Inna sprawa, że i tak nie umiem dotrwać w postanowieniu nie mieszania i
dosadzam coś co MUSIAŁAM kupić. Ogóln...