Ostatnio zakończył się związek kogoś mi bliskiego, bo jego kobieta korzystając
z okazji, że cały dzień była sama u niego w domu przeszukała jego komputer i
znalazła rozmowy na skype, które bez znajomości kontekstów pozwoliły jej
myśleć że jest zdradzana.
No i oczywiście spędziła praktycznie cały dzień na czytaniu i później
zmuszeniu Kogoś do szybkiego powrotu i powiedzeniu mu, że odchodzi...
Mniejsza o to, czy miała racje czy nie, ale czy Waszym zdaniem jest w porządku
szukanie komuś...