Pierwszy raz weszlam do TK Maxx, popatrzylam, pomyslalam: "co za bajzel" i
wyszlam. Pierwsze zakupy zrobilam chyba za 3 podejsciem.
Ubran tam nie kupuje bo nawet jesli znajde cos ladnego to na 90% nie bedzie
mojego rozmaru. Kupuje natomiast torebki, rekawiczki, reczniki, ubranka dla
dzieci (znalazlam spioszki od CK!), noze kuchenne, kosmetyki pieknie
zapakowane na prezent itp. Uwielbiam ten sklep. Trzeba mic tylko czas, czas i
jeszcze raz czas!