Do założenia tego wątku zainspirowały mnie niektóre wypowiedzi w
temacie o poszukiwaniu pracy.
Zastanawiam się, jak niską samoocenę musi mieć osoba, która poważnie
myśli o zatajeniu posiadania stopnia naukowego w CV czy w rozmowach
z ludźmi, np. potencjalnymi pracodawcami. Trochę przypomina mi to
sytuację, gdy młody człowiek chowa do szuflady dyplom
licencjata/magistra i idzie do pracy fizycznej.
Jaki jest sens męczyć się latami po to, żeby dorobić się jedynie
ciężkiej frustracj...