-
Moj chlop jest posiadaczem ksiazki napisanej przez pewnego machoidalnego
znawce samochodow z Wysp - to wlasciwie zbior felientonow, niestety nie tylko
o samochodach. Przegladajac przypadkowo to arcydzielo, natrafilam na taka oto
zlota mysl:
"Dla ojca, dzieci to frajda. Dla matki, dzieci to odpowiedzialnosc. Dlatego to
wazne, by miec obydwoje rodzicow. I dlatego tez, jesli nie ma wyraznych
przeciwskazan, sady musza trzymac strone mam."
I co my na to?
-
Witam dziewczyny ponownie.
Mam pytanie. Jakie czynności podjąć w sytuacji, kiedy po 13 latach zachodzą
przesłanki świadczące o tym że człowiek który uznał dziecko (nie będący mężem
matki), może nie być biologicznym ojcem dziecka, a matka odmówiła zgody na
przeprowadzenie badań na ustalenie ojcostwa???
Aha, jeśli byście miały jakiś namiar na jakiegoś dobrego adwokata z tego
zakresu z Warszawy lub okolic, to byłabym bardzo wdzięczna.
Pozdrawiam cieplutko
Olka
-
natchnął mnie jeden wątek. czy jeśli ojciec okaże sie nie być ojcem
bilogicznym, a w papierach nie da rady juz zmienić, bo jest dawno po
terminie, to może to być podstawą wydziedziczenia?