-
Ostatnio zastanawiałem się po co komu ekonomista(gdzie i jak ma pracować)?? Dlaczego tak jest chętnie wybierany, skoro cały czas jest ich nadmiar w gospodarce.
Do takich wniosków doszedłem no i mam kilka pytań do obecnych ekonomistów jak i też do przyszłych.
Czy to prawda ,że panuje w Polsce stereotyp ,,bezrobotny ekonomista" tzn nadmiar specjalistów w stosunku do ilości miejsc pracy?
Jakie specjalizacje są godne studiowania , jakie dają możliwość dostania ciekawej pracy?? Czy 'ekonomia ...
-
Nie rozumiem tej pogoni za prawem, za administracja, za scislym.. Po
5 latach studiowania RENOMMOWNOWO-DUPIASTEGO kierunku, po ktorym
czeka mnie kolejny tok studiow, doszlam do wniosku ze od zera pojde
na filologie. Zaczynam od tego roku i az sie slinie, cieszac sie tym.
A te ioerwszroczniaczki, dumnie podnoszace lepetynki na moik kierunku
wzbudzaja..zal. Zaluje tych ludzi, bo nawet nie wiedza w co wchodza.
Ja wiem, ze bylo latwo sie odstac.. ale na milosc boska za duzo nas
jes...
-
Zakładając że tematyka studiowanego kierunki mnie zainteresuje na
tyle, że będe dobry w tym co robię.Po czym mam szansę na lepszą
pracę a co za tym idzie lepsze zarobki?Narazie bez względu na
kierunek...biorąc pod uwagę te najbardziej prestiżowe na chwile
obecną...UE(Finanse i Rachunkowość) i PWR(Automatyka i
Robot.,Informatyka)
-
po co pisać te beznadziejne prace licencjackie i magisterskie?
wolałabym zdawać egzamin z 3 lat niż męczyć się z praca i
praktykami, niech ktoś coś wreszcie z tym zrobi!!
-
Średnio myślący debil zrobi tematykę studiów w ciągu 2 lat, kto
wymyślił by studiować 5 lat (oprócz medycyny itp...)? Przecież to
żałosne by kilku przedmiotów uczyć się przez taki szmat czasu.
A może chodzi o osólne skretynienie społeczeństwa?
-
Zastanawia mnie fakt, czemu tak liczna grupa z Was wybiera sie studiowac na
ten przezacny wydzial. Co w nim takiego jest, ze jest taki popularny? Choddzi
jakoby o ten prestiz przez duze P?? Studiujac juz tam kilka lat nie zauwazylem
zadnego prestizu, a jedynie mase bledow, ktore trzeba poprawic. Najbardziej
mnie martwi, ze chca tam studiowac cale rzesze mlodych i inteligentnych ludzi,
ktorzy beda sie tam po prostu marnowac Chcialbym z tego miejsca obalic kilka
mitow o tych studiach.
1 ...
-
w obliczu rosnącego zapotrzebowania na inżynierów i panującego wśród
humanistów bezrobocia nie następuje ograniczenie miejsc na kierunkach
humanistycznych... Na przykład UWr (bo chodzi mi o państwowe) na 1 rok
filozofii przyjmuje chyba ponad 80 osób, co jest chyba jakimś
nieporozumieniem. Na polonistyce jeszcze gorzej, nie dość, że limit jest 200
osób, to oni jeszcze biorą sporą nadwyżkę.
Po co to komu, to przecież nie są żadne studia, jakie ludzkość odnosi z tego
korzyści, czy tacy l...
-
Wątek o INB jest jednym z najdłuższych na forum, a sam kierunek kojarzy się
powszechnie z "ostatnią deską ratunku", na zasadzie - jak cię nigdzie nie
wezmą, to tam cię wezmą. Co was popchnęło do zdawania tam z własnej woli?
-
Czym dla Was są studia? Kopalnią wiedzy oraz zdobycia doświadczenia, a może zdobycia kontaktów lub też posmakowania życia studenckiego? Ale czy aby zdobyć wiedzę potrzebujecie do tego studiów? Czy na zdobycie kontaktów potrzeba też do tego studiów? A czy posmakować życia imprezowego też potrzeba do tego studiów?
System na jakim jest zbudowane społeczeństwo na świecie, wymusza na człowieku pewien schemat życia. Rodzisz się, potem kończysz szkoły, potem MUSISZ na studia, a po studiach obowiązk...
-
Studiuję na AE we Wrocławiu. Zaocznie. Drugi rok z rzędu łapię się na
stypendium naukowe, tylko że w tym roku akademickim ominie mnie stypendium za
październik. Powód - niezłożenie wniosku o stypendium naukowe w
nieprzekraczalnym terminie 30 września 2005.
Przecież to jakieś kuriozum, składanie wniosku, w sprawie, w której wszystko
z góry wiadomo. Wypisuje się w nim oceny i wylicza średnią, panie z
dziekanatu porównują ją ze średnią, którą mają w bazie danych (!).
Czy jest jakaś ...
-
Dwa dyplomy magistra, jeden jezyk biegly (maz obcokrajowiec) i dwa na
poziomie komunikatywnym. Dziesiątki kursow, kursikow i innych zjadaczy czasu
i pieniędzy.
Lata spedzone na uniwersytecie i… bezrobocie.
I pytam: po co to komu? Po po komu studia? Nie prościej było ukończyć
technikum fryzjerskie, pożyczyć tu i tam troche gotowki i otworzyc wlasny
salon?
Na co komu studia? Po to by wyjechac do Anglii i czyscic mieszkania
londyńczyków bez matury?
Powiedzcie. Po co studiowac...
-
po co studiujecie jak i tak wyjedzecie za granicę i zaczynacie od
pracy na budowie,sprzątacze,opiekunka do dziecka a w polskiej dzurze
nie da się zarobić
-
ludzie wybierają np . politologię , stosunki międzynarodowe . dziennikarstwo .
Jak widze ile uczelni ma w swojej ofercie takie kierunki i ile osób to
studiuje to strach pomyslec
-
W mojej grupie - jest dość spora liczba osób na 2 kierunkach jednocześnie.
Pomijam fakt - dość znaczący zresztą - że logistycznie trudno im ogarnąć 2
uczelnie, co kończy się tym iż nie ma ich na jakiejś częsci zajęć.
Na podstawie mojej grupy widzę jedno - Ci ludzie studiują na zasadzie
kolekcjonowania kierunków do swojego CV.
Po co państwo ma płacić na takiego studenta, który z żadnych 2 dziedzin
nie "studiuje" de facto ?
Po co ludzie studiują bardzo podobne kierunki ?
Jestem ...
-
-
Wydaje mi się, że błąd systemu edukacji miał swoje źródło wcześniej, m.in. w tworzeniu nadmiaru liceów ogólnokształcących o bardzo niskim poziomie kształcenia oraz liceów profilowanych. Szkoły te przeważnie nie przygotowują bowiem ani do matury (a później studiów), ani do wykonywania zawodu. W efekcie rzesze ludzi poszukują uczelni, na których zdobycie wymaganych przez przyszłego pracodawcę dokumentów jest tylko kwestią portfela i zaliczanych godzin, przelicznaych na punkty.
Poza tym, nie ...
-
Zastanawiam sie, po czym faktycznie poznac, ze dana uczelnia jest dobra. Czy
pozycja w rankingu? a moze nazwiska wsrod wykladowcow? a moze zadowolenie
samych absolwentow? Ma ktos tutaj jakies wskazowki??
-
i tak będziecie zamiatać ulice!!
-
przykładowo ktoś studiuje politologię i bierze socjologię dodatkowo, albo
dziennikartwo. Inny robi prawo i bierze politologię, bądź jest na europeistyce
i studiuje dodatkowo stosuni międzynardoowe. Pytam się po co? Przecież t
ekierunki są do siebie tak zbliżone, mają 9z wyjątkiem prawa) niemal taką samą
podstawę programową i po nich ma się w oczach pracodawcy takie same
wykształcenie - humnaistyczne.
Nie dość że ludzie ci blokują mijecsa osobom młodszym, które chcą studiować
nierzadko...
-
studia rankingi skoro i tak przyjmą wszystkich jak leci (nie wiem
jak jest z giertychowskimi maturzystami ale przypuszczam, że każdy
kto zdał maturę ma się szansę dostać)