Nurtuje mnie pewna kwestia. Podejrzewam u siebie borderline, czy jeżeli zostanę zdiagnozowana pod tym kątem będę to miała gdzieś na piśmie? Noszę się z zamiarem powiedzenia o tym bliskim, ale nie wiem czy uwierzą, czy nie pomyślą że wymyśliłam sobie zaburzenie, żeby usprawiedliwić swoje wredne zachowania.
No i kogo ewentualnie o takie coś prosić? Psychologa czy psychiatrę? Do kogo proponujecie się udać i czy możecie zdradzić jak takie diagnozowanie wygląda?