Niedługo miną 2 lata odkąd mama dowiedziała się, że ma raka.
Przeszła operację, chemioterapię i naświetlania.
Do tej pory jakoś się układało, strach ciągle nam towarzyszył, ale ostatnimi czasy
coś się zaczęło z mamą dziać... Każdy ból obojętnie czy to głowy czy brzucha jest
powodem do wielkiej paniki.
Dodam, że mama jest po kontrolnych badaniach i wszysko na dzień dzisiejszy jest w porządku.
Ale mama chyba zaczyna cierpieć na depresję/nerwicę ciąglę ją dusi w klatce piersiowej,
wyląd...