mam problem chyba; kuracja na karku (nie powiedzieli dokładnie kiedy - "na
początku roku"); firma mi pada; wspólnik krótko mówiąc niewspółpracujący jest;
kasy na ratowanie firmy brak; na życie zresztą też (wszystko poszło w firmę);
zatrudnić się gdzieś obawiam z czystym sumieniem, bo nie wiem jak kurację będę
przechodzić (i co, tak nowemu pracodawcy z mety zafundować notoryczne
zwolnienia?); zresztą zawód mam taki, że pensji raczej nie dostanę. Pół roku
mniej więcej po info o HCV deprec...