-
jechalem miejskim autobusem do szpitala po zaswiadczenie do psychiatry .pewna starsza pani potknela sie wsiadajac nieomal przewrociwszy wysypaly sie jej z torby kasztany.pomoglem je pozbierac tej pani.gdy wracalem ze szpitala z zaswiadczeniem w reku pomyslalem pojde do kosciola podziekowac BOGU za to co mnie spotkalo dobrego dzis:) usiadlem w kosciele w lawie a obok lezał kasztan:)
-
Znalazłam moją 1-szą, niespełnioną miłość. Oczywiscie za pomocą n-k. Oglądałam
czyjeś fotki, a pod jedną z nich był JEGO komentarz. Nie omieszkałam kliknąć
na JEGO profil. :)) Obejrzałam całą JEGO galerię - fajna, co ja mówie,
BOmbowa! :) Widać, że ma w życiu powera, że nie chce stać w miejscu. Hehhh, ON
mi zawsze imponował.
Byłam pewna, że podobałam mu się. Jednak zawsze czulismy sie zbyt skrępowani,
żeby coś zacząć. [JEGO bracia zawsze cos wypaplali, stad wiem, ze nie byłam mu
oboję...
-
Chciałabym Wam opowiedzieć o Wańce - Wstańce, bo ta zabawka mnie
zachwyca:)
Mama dostała od kogos zabawkę rodem z Rosji - Wańkę-wstańkę. Jest to
taka lalka, która ma okrągłą podstwę i przy podstawie środek
ciężkości. Dlatego po wywróceniu jej zawsze wraca do pierwotnej
pozycji. Próbowałam ją wywrócić tak, aby nie wróciła do punktu
wyjścia, ale mi się nie udało. Przez swoją konstrukcję ona zawsze
wstaje.
Piszę o niej dlatego. że jest to dobry symbol postawy, kiedy
spotykają nas...
-
Mam pytanie do uczestników terapii [którychkolwiek] czy podczas albo po niej
zmienili myślenie? jak bardzo zmieniliście się pod wpływem tego, czego
dowiedzieliscie się o sobie, czego nauczyliście się, itp.