-
wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114883,10703034.html
Bardzo się cieszę, że będę mogła zadecydować (jeśli ustawa dojdzie do skutku) co z moim synkiem, ur. w 2006 r i zostawić go w przedszkolu. Tak powinno być cały czas, że to rodzice decydują- znają swoje dzieci najlepiej.
-
Mam wyprawić 4 urodziny córki, która chciała zaprosić kilka koleżanek. Czy dzieci zaprasza się razem z rodzicami? Do jakiego wieku? Jeśli nie, to ile czasu dać dzieciom na zabawę?
Poradźcie, proszę.
-
wlasnie doczytalem w jakiejs gazecie, ze w UK sad odebral 3 dzieci rodzicom. Mimo wielokrotnego nakazu odchudzenia rodzice nie zrobili nic, zeby dzieci zrzucily KG. W kazdym badz razie dzeici trafia do adoppcji.
www.tagesanzeiger.ch/leben/gesellschaft/Kinder-zu-dick--Staat-greift-ein-/story/13592804/print.html
elondyn.co.uk/newsy,wpis,5850
uwazam, ze o ile otylosc nie jest spowodowana jakas choroba to powinno sie ograniczac wladze rodzicom, ktorzy pasa swoje dzieci lub je im odbierac...
-
temat może wrześniowy, ale znów mnie zabolał, więc pytam
w moim mieście wyprawkę do przedszkola robią rodzice sami. Chodzi mi tu o pastę do zębów, mydło, chusteczki, papier toaletowy,itp
wszyscy piszą, że ich dzieci myją zęby elmexem (moje też), bądź inną pastą podobnej jakości. Dlaczego w przedszkolu pastą " z łapką" ( najtańszy szajs z auchan)? Papier szorstki, najtańszy, ręczniki papierowe też. Mydło w płynie " z łapką". Mniejsza zresztą o papier, ale pasta do zębów naprawdę mnie wk.......
-
Moje dziecko idzie we wrześniu do zerówki w przedszkolu. Do tej pory był w domu z nianią. Zadzwoniłam do przedszkola (prywatne) i zapytałam pani dyrektor, czy mogę w któryś dzień przyjść z dzieckiem, żeby po prostu pokazać mu jak wygląda przedszkole, jak się bawią dzieci itp. Pani się nie zgodziła. Powiedziała, że takie wizyty przeszkadzają i dezorganizują pracę. :(
Pewnie poniekąd ma rację, ale przyznam szczerze, że się zdziwiłam takim podejściem. Nie zamierzałam tam siedzieć z dzieckiem ...
-
U nas jest bez. Czy to norma?
-
www.edziecko.pl/edziecko/56,129426,12464164,10_najwiekszych_wyzwan_dla_rodzicow__RANKING_.html
Dla mnie największym wyzwaniem, jest teraz odpieluchowanie, mała za chiny ludowe nie może zrozumieć, że siusiu oznacza nie tylko usiąść na nocniku, ale też to siusiu do tego nocniczka zrobić. Dla niej siusiu to usiąść i już.
Druga rzecz, kupić czy nie kupić: jestem taka szczęśliwa kiedy widzę jej uśiechniętą minę, kiedy nawet kupie jej głupią kulke za 2zł, ale z drugiej stroy, boje się, że ją roz...
-
Witam,
proszę o życzliwe rady dotyczące spania dzieciaków.
Chciałabym w końcu nauczyć naszą córeczkę (prawie 2,5roku) samodzielnego zasypiania. W dzień i wieczorem trzeba położyć się koło niej, coś jej opowiadać, ew. nucić kołysankę - inaczej nie uśnie. Wszystko byłoby ok, gdyby nie ilość czasu, który potrzeba na usypianie - zwłaszcza wieczorem. Wieczorem koniecznie musi być mama (w dzień usypia ją babcia) - mała opowiada mi najróżniesze rzeczy i trwa to tyle, że najczęściej przy niej w ko...
-
Witam!
Jak wytłumaczyć 4latkowi, że Rodzice się rozwodzą, że nie mieszkają razem?
Tylko słowami, że już się nie kochają, ale nadal oboje kochają Synka, czy zagłębiać się bardziej?
Jak wytłumaczyć dziecku, że mama ma nowego partnera, że teraz on będzie mieszkał zamiast Tatusia?
Będę wdzięczna za opinie.
-
wiadomosci.onet.pl/2064681,12,uk_odebrali_rodzicom_dzieci__bo_byly_za_grube,item.html
moze to sposob, zeby rodzice zaczeli mysliec co robia swoim dzieciom pakujac w
nie slodycze, fastfoody i ograniczajac ruch
-
Dzisiaj bedąc z synkiem na placu zabaw rozmawiałam z pewną panią, która
opiekuje się dwójką rodzeństwa: 5,5-letnią dziewczynką (koleżanka z grupy
przedszkolnej mojego synka) i jej 2-letnim braciszkiem. Rodzice dzieci są
związani ze światem medycznym, jedna z babć też. No i tu - zdaniem opiekunki -
zaczyna się problem. Otóż dzieciom NIE WOLNO wejść do stawu (wydzielone
kąpielisko z ratownikami), bo w wodzie są bakterie. Każde dziecko ma swoje
naczynia i sztućce, których nawet po umyciu n...
-
No właśnie czy są tu tacy rodzice gdzie dziadki są daleko a z całym bagażem
obowiązków trzeba radzić sobie samemu. My z mężem mamy taką sytuacje moi
rodzice mieszkają 500km od nas teściowa 250 ale ja nie interesuje wnuczek.
Kurcze jest bardzo ciężko choć Szymuś ma juz prawie 14 miesięcy i jest z nim
mniej problemów niż na początku ale chodzi o takie przyziemne sprawy. Typu
wyjść gdzieś z mężem sam na sam. Chodzi mi właściwie o to jak sobie z tym
wszystkim radzicie ja to naawet nie myślę...
-
Witam wszystkich. Kilka dni temu moja bratowa urodziła córkę i za kilka dni
pojadę im złożyć wizytę. Chciałabym coś kupić maleństwu, a właściwie
świeżoupieczonym rodzicom. Słyszałam, że jeszcze jest za wcześnie na to, by
kupować grzechotki i inne zabawki, a taki noworodek nie potrzebuje dużo
ubranek. Co kupić? Poradźcie.
-
Artykul z Times Oline:
www.timesonline.co.uk/tol/news/uk/article1083020.ece
"Margot Sunderland, director of education at the Centre for Child
Mental Health in London, says the practice, known as “co-sleeping”,
makes children more likely to grow up as calm, healthy adults.
Sunderland, author of 20 books, outlines her advice in The Science of
Parenting, to be published later this month."
"/.../ the new book, based on 800 scientific studies,/.../"
Margot Sunderland, ...
-
może ktoś się orientuje bo ja nie mogę się nigdzie doczytać, czy ten limit 60
dni przysługuje na jednego rodzica czy na obydwojga?
-
Witam Was mamusie. Pewnie to o napisze wyda wam się banalne, bo wiem, że większość z Was przez to przechodziła, ale dla mnie staje się to troszkę uciążliwe...Otóż córka 16miseięcy. Zasypia o godzinie 20-21 na moich kolanach, przekładam ją do łóżeczka i o 22-22.30 budzi się wychodzi z łóżeczka i wchodzi na nasze łóżko, tam wygodnie się "rozkłada" tak że ja i mąż ledwo się mieścimy (łóżko 2x2m) i tak śpi sobie do rana, raz spychając mnie z łóżka, raz przytwierdzając ojca do ściany. Próbowałam w...
-
Witam,
mam 1,5 rocznego synka i teraz, gdy mały zaczął nawiązywać kontakty
towarzyskie z innymi dziećmi, to widzę, że najtrudniejsze w
rodzicielstwie jest tak naprawdę konfrontacja z innymi dziećmi, a
przede wszytkim ich rodzicami i ich metodami wychowawczymi (a
częściej brakiem jakiejkolwiek metody).
Rok temu wyprowadziliśmy się cali szczęśliwi z bloku w wielkim
mieście na mocno wiejskie przedmieścia. Jest tu wszystko, tylko
dzieci mało - ale nasi najbliżsi sąsiedzi mają dwóch...
-
Czy ma ktoś tak? To chyba się zdarza ale bardzo wyjątkowo.
-
mielismy dzis spotkanie rodzicow dzieciakow z grupy - taka rada rodzicielska...
punktem zapalnym okazal sie sport.... bo grupa mlodego jako jedna w przedszkolu jest juz o 8 prawie pelna..oprocz 2 dzieci... i wlasnie kuzwa rodzicie tych dzieci robia szum...
chociaz jedna mam w zasadzie powiedziala, ze jej nie przeszkadza ta 8.30...
ale tata chlopczyka.. i tu musze dodac, ze to dosc dobrze sytuowana rodzina..nawet bardzo dobrze...maja duza firme, wielka wille w centrum miasta.... itd... d...
-
cześć! pewnie po mnie pojedziecie, ale muszę sobie pobiadolić na temat placów
zabaw.
U nas są dwa duże place zabaw w parku jeden przeznaczony dla maluchów, drugi
dla starszaków, ja ze swoim dzieckiem ( 1,5 r ) chodzę na ten pierwszy, no i
wkurza mnie to, że na ten plac przychodzą rodzice ze starszymi dziećmi ( pół
biedy jak maja i malucha i starszaka, to wtedy wybierają plac dla młodszych
dzieci ), które szaleją i nie pozwalają na spokojną zabawę maluchom. Starsze
dzieci sa bardziej sp...