-
Wiatm dziewczyny(i chłopaki?).
Jestem młodą mężatką i piszę tu, bo nie wiem które forum wybrać z moim problemem. Mam problem, który bardzo mnie przygnębia i wpływa w jakiś sposób na małżeństwo. A małżeństwo moich rodziców się rozpada. Dowiedziałąm się wczoraj, że tato ma się wyprowadzić od mamy. Jestem jedynaczką, jestem bardzo zżyta z moimi rodzicami, mam z nimi bardzo dobry kontakt, szczególnie z mamą, tato był zawsze taki...nieangażujący się w wychowanie, dopiero jak dorosłam to kontak...
-
Macie jakies doswiadczenia odnosnie mieszkania ze swoimi rodzicami?Po slubie
oczywiscie z mezem.Taki ukłąd wam odpowiadał czy zupełnie nie?Jakie jest wasze
zdanie na ten temat?
-
hmm nawet nie wiem jak zacząć, może tak
Jesteśmy małżeństwem (na razie bezdzietnym) już nie mal 2 lata i od tego
czasu moi rodzice próbują zaprzyjaźnić się z Jego rodzicami.
Oboje poza rodzicami nie mamy żadnej rodziny w naszym mieście. Moi rodzice
przyjaźnią się z sąsiadami, Jego nie.
Dlatego też min moja mama co jakiś czas próbuje zaprosić moich teściów na
kawkę, czasem na święta, a oni za każdym razem wymyślają to nowy pretekst aby
się nie spotkać, unikają wszelkich kontaktów ...
-
Witam.Niedawno zostałam mężatką.To zmienia układy z własną rodziną i rodziną
męża.Ciężko jest podzielić czas między wszystkich tak,żeby każdy był
zadowolony.Święta,uroczystości a także zwykłe odwiedziny urastają do rangi
dużych przedsięwzięć logistycznych przez co czuję się już zmęczona.Rodzina
męża jest większa przez co odwiedzamy więcej osób. Ostatnio mam wrażenie że
moi rodzice czują się zaniedbani że poświęcam im jako córka za mało czasu.Może
nieco zazdrośni?Staram się często u nic...
-
Przeczytałam wątek e.iwony o jej mężu, który wydzwnia codziennie do
mamy i rozmawia z nią po 2 godziny.
Mam podobną sytuację, tyle że w moim małżeństwie to ja jestem
bardziej rodzinna. Jestem pół roku po ślubie. Mieszkany z mężem
jakieś 10 - 15 minut spacerem od naszych rodziców.
Mój mąż pracuje zmianowo i za każdym razem jest wielce zdziwiony, że
chcę iść odwiedzić rodziców jak on jest w pracy. Jesli o mnie chodzi
to chciałabym rodziców odwiedzać ok. 3 razy w tygodniu (zazn...
-
Zamieszkaliśmy z rodzicami, ja pracuję, mąż całymi dniami też jest zajęty,
mama gotuje nam pycha obiadki, tatuś opłaca rachunki i chcemy się dokładać,
pytanie brzmi ile...? wiadomo, że jak zapytamy to rodzice powiedzą, ee nie
trzeba, a my tak nie chcemy, wiadomo, że życie kosztuje
-
wiadomo, ludzie sie starzeja i potrzebuja z czasem coraz wiecej wsparcia. Moze
wystarcza odwiedziny, zakupy, posprzatanie mieszkania a moze bedzie trzeba
rozwazyc przeprowadzke do dzieci. Myslicie juz o tym?
Tak mnie wzielo przed swietami, ale pracuje w klinice rehabilitacyjnej
(Niemcy) i mnostwo starszych ludzi jest przyjmowanch w okresie swiatecznym,
bo...dzieci a)pracuja; b)wyjezdzaja w cieple kraje; c)inne
Drugi powod, dlaczego to pisze, to ten, ze tesciowa coraz czesciej wspomina...
-
mieszkam z rodzicami i zaczyna być to dla mnie sytuacja nie do zniesienia
zwłaszcza ze mama do wszystkiego sie wtrąca i caly czas krytykuje mnie i
mojego męża do tego mam strasznie kiepską sytuacje materialną bo tylko mąz
pracuje ja opiekuje się dzieckiem i rodzice czasem nam pomagają co stawia nas
w jeszcze gorszej sytuacji bo potem mamy gadanie wyszydzanie i
wypominanie.poradzcie mi coś albo chociaż powiedzcie jak to u was wygląda czy
tez macie takie przejscia z rodzicami
-
Czytalam wiele watkow na forum o wyprowadzaniu sie od rodzicow na swoje i o
tym jak trudno zyc na kupie i chcialam wam powiedziec, ze to nie zawsze tak
jest.
Moi rodzice maja dom, ktory postanowili przepisac na mnie i na siostre.
Poniewaz siostra nie chce tam mieszkac, a mi dom i okolica sie podoba,
postanowilismy splacic siostre z jej polowy i zamieszkac z rodzicami. Przez
najblizsze lata musimy oszczedzac, zeby wykupic, a potem wyremontowac dom i
wreszcie ZAMIESZKAC Z RODZICAMI...
-
Ja pomagam od zawsze, czasami sa to dosc spore kwoty (rowniez doraznie zakupy
itp), a niebawem bede musiala zaczac regularna, finansowa pomoc moim
rodzicom. Ciesze sie, ze akurat jestem w takiej sytuacji ze moge pomoc, choc
z drugiej strony bedzie to dla naszego budzetu obciazenie i wiem ze nie
bedzie to latwe. Wy tez tak macie, ze musicie dokladac rodzinie doslowie "na
zycie"?
-
na poczatku malzeństwa??? Moim zdanie to naruszanie prywatności, jak ktos
jest tak dorosły żeby wziąć slub i urodzic dziecie to powinien, tez byc na
tyle dorosły aby zalezc jakis kat dla siebie, a nie zwalac sie na glowe
rodzinie
-
Cześć Dziewczyny.
Piszę bo chciałam się dowiedzieć czy któraś z Was była w podobnej sytuacji
i jak udało wam się ją rozwiązać.
Jestem rok po ślubie, spodziewamy się dzidziusia. Przez pierwsze 10 miesiecy
małzeństwa mieszkaliśmy z moimi rodzicami, teraz mieszkamy sami. Głównie
dlatego, że moi rodzice i mój mąż nie mogli się dogadać. Nie kłócili się, ale
między nimi cały czas narastało jakieś rozżalenie, rozczarowanie. Sama czasem
tego nei rozumiałam o co komu chodzi.teraz miesz...
-
Jakie macie doświadczenia w mieszkaniu z rodzicami pod jednym dachem? Tzn.
Wy, wasz mąż i wasi rodzice (nie teściowie). Jest ok? Czy raczej nie
polecacie.
-
Mnie nieciekawie. Wstydziłam się zawsze, że o byle głupotę może
wybuchnąć kłótnia z wyciąganiem wszystkich, nawet drobnych spraw.
Mój ojciec ma cukrzycę, zawsze był cholerykiem a na starość mu się
pogłębia. Ja też nie jestem ostoją spokoju, ale gdy po raz sto
piędziesiąty któryś od miesiąca słyszę, że dostałam wychowanie,
wykształcenie i taka niewdzięczna jestem to chyba wolałabym zostać
nieukiem.
Mam nadzieję, że u Was jest lepiej.
-
Mieszkam z dala od rodziców, może nie są to jakieś kosmiczne odległości, ale
jednakowoż wymagają podróży. Mój ojciec należy do osób, z którymi ciężko
rozmawia się przez telefon, można z nim załatwić jakąś sprawę, typu „odbierz
mi polecony”, ale pytania „co słychać ?” zbywa, dopiero, kiedy przyjeżdżam,
rozkręca się i opowiada, chociaż nie jest jakimś ekstrawertykiem i Bóg wie
jakich wyznań nie uświadczę. Z matką (rodzice są rozwiedzeni) mam słabszy
kontakt, ...
-
Cześc wszystkim młodym pannom i mężatkom :)
Ciekawa jestem, jak Wasi rodzice zareagowali na wiadomośc, że zamierzacie
zamieszkać z facetem przed ślubem? Pytam, bo mam za sobą małą (?) awanturę na
ten temat i przeprowadzam sondaż, czy to ja jestem powalona czy mój ojciec :)
Otóż jestem z moim facetem już ponad 6 lat. Mamy oboje po 23 lata, w
listopadzie się zaręczyliśmy, a ślub będzie wiosną przyszłego roku. Oboje
pracujemy, nie zarabiamy kokosów, ale tyle, że spokojnie możemy się utrzym...
-
ja poznanianka zawsze śmiałam się z życia na wsi i życie zaskoczyło mnie
niebywale. Poznałam rolnika 6miesięcy temu i powiedziałam mu wczoraj TAK, a
teraz nie wyobrażam sobie zycia w mieście, w blokach. Czy ja zdurniałam?
Janusz jest przystojny, inteligentny, starszy ode mnie o 4 lata, zna biegle 2
języki,ale to mało ważne, chodzi generalnie o to że, nie spotkałam w swoim
życiu faceta który równie mocno wywierałby na mnie takie wrazenie jak on, on
jest taki męski, a ja zawsze trochę fem...
-
Wreszcie doczekałam się zaręczyn, ot tak z zaskoczenia, zwykłego szarego
dnia :) No i mam problem jak powiedzieć rodzicom (zobaczą przecież
pierścionek). Ja mieszkam ze swoimi on ze swoimi, mieszkanie odbieramy za
rok, a gdzieś za półtora wstępnie planujemy ślub (zależnie od finansów). Nie
stać nas na przyjęcie zaręczynowe, ani na kolację w restauracji, nie mamy też
własnego kąta żeby zaprosić rodziców (którzy zresztą się już poznali przy
innej okazji). Nie wiem czy moi nie obrażą...
-
Mieszkamy z narzeczonym 120 km od naszej rodzinnej miejscowości. Jestem osobą,
która bardzo ceni sobie niezależność. I tu pojawia się problem. Bo niby
narzeczony też zawsze walczył o swoją "wolność", a teraz uważa, że nie ma
żadnego problemu. A wg mnie jest - i nie łudzę się, że będzie lepiej.
1. Moi rodzice - kontaktuję się z nimi średnio 2-3 razy w tygodniu, zwykle to
oni dzwonią (ja wysyłam sms, pytam, co słychać, a oni z lenistwa po prostu
oddzwaniają). Ale kiedy dzieje się u mnie c...
-
Mam pytanie - czy biorąc ślub i robiąc wesele robilyście wszystko same, czy też wasi Rodzice/ Wasze Mamy wzięły spawy w swoje rece? Ja jestem w dziwnej sytuacji. Jakiś miesiąc temu wspólnie z moim chłopakiem doszliśmy do wniosku, że chcemy się pobrać. Nie będzie u nas żadnych tradycyjnych zaręczyn-moi rodzice czuli by się skrępowani całą "szopką";nieraz dali mi odczuć, że oni sobie szopek nie życzą- jesteś my katolikami więc ślub musi być koscielny.Teściowa (wdowa)siedzi własnie na drugiej p...