rodzice

(271 wyników)
  • W związku z rozpoczęciem roku szkolnego znalazłem kilka ciekawych wypowiedzi które doskonale pokazują jakie miejsce w procesie wychowawczym widzi nasza władza dla rodziców. "To decyzja, która powinna być podejmowana w oparciu o specjalistyczną wiedzę i doświadczenie, a nie przeświadczenie czy emocje sąsiada. Absolutnie nie jest to temat na referendum. Nie rozumiem skąd bierze się przeświadczenie, że przeciętny dorosły człowiek, nie mający przygotowania psychologicznego i pedagogicznego, ...
  • witam się ponownie :) jestem tu nowa a do zabrania "głosu" skłonił mnie problem ze znalezieniem rodziców chrzestnych dla drugiej córki przeczytałam stare wątki ale nadal nie wiem... sytuacja jest następująca- nikt z rodziny tak naprawdę nie nadaje się wg nas: nie jest praktykujący, nie utrzymujemy bliższych kontaktów, są też niewierzący itp. teściowie mocno naciskają na "kogoś z rodziny", bo znowu wybierzemy jakiś OBCYCH (!) (chrzestnym starszej córki jest nasz kolega) oni wolą brata ż...
  • no właśnie, chodzimy, słucamy kazania dla przedszkolaków i tak coraz bardziej sobie myśle, że moja czterolatka ma religię w przedszkolu, rozmawiam z nią ja (ale załózmy, że inni rodzice nie rozmawiają) , ma jeszcze mszę dla dzieci. A formacja takiego rodzica? Coraz częściej myślę, że kazanie na mszy np. dla takich przedszkolaków mogłoby być bardziej dla rodziców niż dla dzieci (zresztą znam miejsca gdzie tak jest). Co o tym myslicie? I wogóle o tym, że rodzice małych dzieci są ...
  • jakos tak mnie natchnął watek o zawodach. Wiekszość rodziców chce, aby dzieci "zaszły wyżej" niz oni. zeby mialy wyższe niż oni wyksztalcenie, lepsza pracę, wieksze osiągniecia. Większość rodzicow tez w cichosci marzy, aby dziecko kontynuowało ich droge życiowa, o ile sam uwaza, ze byla jakos tam udana i ciekawa. I większość jesd dumna, o ile udało im sie dzieciom przekazac wlasne zainteresowania. I tu kryje się pułapka. Dziecko rodzicow, ktorzy i tak "zaszli wysoko" ma niby l...
  • No właśnie - temat nieco nie na temat, ale może ktoś z Was będzie mógł coś podpowiedzieć. Nasz kilkumiesięczny maluszek dostał skierowanie na rehabilitację (nic poważnego). Fizjoterapeutka zapisała go, ale mimochodem rzuciła, że u nich jest tak, że rodzice czekają na korytarzu i nie biorą udziału w zajęciach. Może wiecie, jak to prawnie wygląda - czy rzeczywiście mają prawo wyprosić ojca/matkę podczas ćwiczeń rehabilitacyjnych? Niby to nic takiego, ale nie chcemy go zostawiać samego....
  • Jak zapatrujecie się na mówienie rodzicom, czy dziadkom po imieniu przez dzieci/wnuki? Idzie sobie taka mała 5 -letnia dziewczynka z babcią i nagle mówi do niej: "Krysia, kup mi batona!" Jaka jest Wasza reakcja na taki obrazek (wiedząc, że starsza pani to na pewno jej babcia): - oburzenie - zdziwienie - obojętność - inna: jaka? Ja szczerze mówiąc dziwię się i mam mieszane uczucia, chyba jestem trochę staroświecka. Jakoś nie mogłabym żeby moje dzieci zwracały się do mnie po ...
  • Do tego wątku zainspirowała mnie dyskusja o chrzestnych w temacie o późnym chrzcie. Wszyscy wiemy, że rodzice chrzestni powinni wspierać rodziców w religijnym wychowaniu dziecka. Taka jest ich rola, funkcja i powołanie. Ale na czym to polega w praktyce? Co w tej materii uczynili i jakimi sposobami osiągnęli to Wasi chrzestni? Inaczej mówiąc, jak chrzestni rodzice przyczynili się do Waszego wychowania religijnego i co w tym kierunku robili?
  • Polecam artykuł z najnowszej Polityki. Tu jest pocżatek glinki.com/?l=orefpp W sumie przygnebiajacy, za to bardzo interesujący jest fragment wyjaśniający dlaczego w Szwecji badany poziom agresji u dzieci (a w związku z tym wszelkie akty agresji w szkole i otoczeniu) był najnizszy.
  • Do założenia tego wątku zainspirowały mnie dzisiejsze czytania. Wychowujemy te nasze małe istotki. Czasem jest ich wiele. Staramy się byc sprawiedliwi. Co to znaczy ? Mam wrażenie, że one tak mocno obserwują, patrzą, czy jakieś częściej się przytula, czy na któreś częściej się krzyczy... Co się któremu kupuje - "a dla mnie mamo ?" I nie cierpią liczby mnogiej w czasie połajanek ;))))) Z drugiej strony nasze rodziny, warunki w nich panujące, zmieniają się. Pamiętam dylematy zaprzyja...
  • Czy dziecko musi mieć rodzicow chrzestnych? Mam urodzić pod koniec roku i juz teraz mi to spędza sen z oczu. Do pierwszego dziecka chrzestnymi został mój brat i bratowa męza. Najbliższa rodzina. Teraz nie mam takiej opcji. Nie chcę wybierać przypadkowych osób. Nawet znajomych brak. Nie chce też miec tak jak ja.Moimi chrzestnymi zostay obce osoby z którymi kontakt się urwal lata temu. Nie chce mi sie wierzyć ze ksiądz nie ochrzciłby dziecka bez rodziców chrzestnych?????????
  • wiem, wiem. raczej nie mamy takich problemow, ale w dwoch watkach przesliznal sie taki temat : co wtedy gdy wola Boga i rodzica rozmijaja sie, a dziecko chce spelnic wole Boga ? Znacie takie przypadki ? Oczywisty i pierwszy to ten z pojsciem na msze sw. O tym pogadalysmy. Ale mniej oczywiste : starsze dziecko,ale jeszcze niedorosle chce pojsc na pielgrzymke albo pojechac na spotkanie z papiezem... Rodzicc obawia sie o bezpieczenstwo, sam ...
  • Chodzi mi o chrzest w KK. Bo tak naprawdę do czego sprowadza sie ich rola? do bycia na chcie, komuni, slubie. Szczególnie jak mieszkaja daleko. Zeby nie wiem jak sie człowiek starał przy wyborze to czy przejmą role rodziców? Kiedys czytałam ze po wojnie na ziemiach zachonich nie było potrzeby budowania sierocińców w duzej ilosci bo chrzestni rodzice( protestanci) brali po prostu chrzestne dzieci na wychowanie. A dziś? Kto by sie na to zdecydował? Ludzie nie chca miec właśnych dzie...
  • Czy fakt, że osoba nie była bierzmowana jest przeszkodą by została rodzicem chrzestnym?? p
  • Pamietam , jak moja kolezanka czesto, gdy temat schodzil na rodzicow , mowila " ja to nie wiem, ja mam starych rodzicow" - i uwazala to za jakies obciazenie. Jedna zz cioc mojego meza pozbyla sie ciazy "bo byla za stara" ( zreszta potem gorzko zalowala). A przeciez w Biblii dzieci starych rodzicow - i to naprawde starych - byly takie niezwykle. Ja mialam mlodych rodzicow - moja mama byla 20 lat starsza ode mnie. Pamietam, ze byli tacy troche " niefrasobliwi" jezeli chodzi o mo...
  • widze trzyletnie dzieciaki szwendajace sie samopas po podworku.Podworkowego zycia w dzunglii ucza je inne dzieci. (pewna dziewczynka, ktora mnie bardzo lubi, podeszla do mnie i oswiadczyla "Wie pani, ze jestem lesbijka ?" . Na szczescie na poczatek zapytalamm ja, co to znaczy). Duze miasto. Ogrodzone osiedle. Nikt nie mowi "nie bij", "nie zabieraj"... Czasem widze paru rodzicow, ktorzy chodza ze swoimi do parku, nad stawik, wyjez...
  • Wzorce to wzorce :) Niekiedy przenosimy do naszych domów wiele niechcianych zachowań. A co świadomie " wzięłyście/liście" z domu rodzinnego, bo uznaliście to za dobre ? Moja mama dużo mi czytała, rysowała ze mną różne postacie, figurki, potem wycinałyśmy to i bawiłam się tymi wyrysowanymi zbawkami z papieru. Najbardziej podobały mi się zamki ( płaskie, po prostu wycięte) z otwieranymi drzwiami czy oknami. Moje dzieci też to uwielbiały :)
  • Witam Mam pytanie: czy zetkneliście się z czymś takim jak "jeden rodzic chrzestny" - konkretnie tylko matka chrzestna. Nie mam wśród rodziny ani znajomych osoby godnej zostania ojcem chrzestnym a nie mam zamiaru wybierać kogoś przypadkowego "bo tak wypada". Dzidziuś urodzi się dopiero we wrześniu ale już teraz chciałabym wiedzieć czy jest możliwość wyboru tylko jednego rodzica chrzestnego??? Proszę o radę Pozdrawiam
  • po przeczytaniu myślę ,że jest wart zamieszczenia go tutaj , skłania do przemyśleń mateusz.pl/wdrodze/nr442/01.htm
  • Witajcie Kochani! Kiedyś zaglądałam tutaj do Was, zaraz po naszym ślubie-teraz zapewne będzie to częściej.Wczoraj byliśmy u lekarza, jesteśmy w 6 tygodniu ciąży, jesteśmy bardzo szczęśliwi. Dziękujemy Panu Bogu za to błogosławieństwo jakim nas obdarzył! Prosimy o modlitwę: potrzebujemy mądrości, dobrych decyzji - chcemy być dobrymi rodzicami :-) A ciąża mija mi rewelacyjnie, oprócz senności póki co nie mam żadnych dolegliwości :-)
  • Chciałam się z Wami podzielić swoim nowym doswiadczeniem, związanym właśnie ze szkołą dla rodziców. Ze mną to jest trochę tak, że macierzyństwo - mimo wszystkich radości z nim związanych - jakoś mnie jednak przerasta. Mam gdzieś tam w sercu głeboko zakodowane, że sobie nie poradzę. I pół roku temu zapisałam się na tę szkołę, o której w temacie wątku. Miesiąć temu zaczęliśmy spotkania - raz w tygodniu przez trzy godziny. Sympatyczna grupa, fajne babeczki prowadzące...I chyba do teg...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się