Kochane dziewczyny! Gratuluję Wam z całego serca Waszych fasolek w
brzuszku.Cieszę się Waszym szczęściem! My czekamy już z mężem około 1 roku
na dzidziusia.Martwię się ostatnimi wynikami badań męża. Lekarz, który
prowadził nas przez spory kawałek czasu leczył nasze kieszenie... Teraz
zmieniliśmy lekarza, okazało się, że wyniki męża nie są takie dobre, o czym
zapewniał "tamten pan". Proszę o słowa otuchy i nadziei, bo z każdym dniem
jej brak... Pozdrawiam.