-
Bo ja dzisiaj! Pierwszy raz w życiu!!
Jest to o tyle niezwykłe, ze mieszkam w Łodzi.Zobaczyłam ją czekając na
autobus przy ruchliwej ulicy (Obywatelskiej), o siódmej wieczorem. Było
jasno, bo śnieg i latarnie, nadleciała od strony nieużytków. Najpierw
myślałam, że to jakiś nocny gawron :-)ale ta płaska głowa!! Sowa delikatnie
i majestatycznie (a pewnie również bezszelestnie)przefrunęła nad ulicą, dość
nisko, tak na trzy-cztery metry i zaszyła się w dorodnym srebrnym świerku
rosn...
-
serwisy.gazeta.pl/czasopisma/1,50612,2505992.html
Przeczytałem, zdobyłem stary kosz i teraz nie wiem na jakiej minimalnej
wysokości mam powiesić, żeby można było podglądać całą rodzinkę, a ona powinna
czuć się bezpiecznie.
Od niedawna mieszkam na wsi i podglądanie ptaków i innych zwierzątek zaczyna
być dla mnie fascynującym zajęciem. Powiesiłem dla sikorek 2 kawałki słoniny,
to i dzięcioły się na nią załapały. Musiałem dostawić jeszcze kilka stolików w
ich garkuchni. :))
Podpowiedzci...
-
...jak zwykle wieczorem ,tak i dzis poszedlem pobiegac.Jedna z moich tras
wiedzie przez stary pocmentarny park polozony w glebokiej kotlinie zawsze
owianej lekka mgielka ,poprzez ktora majacza cienie starych lip i
kasztanow.Czlowieka w tak niepowtarzalnym miejscu ogarnia nieprzeparty i
odwieczny chyba lęk przed nieznanym i wszechogarniajac ciemnoscią.Biegnac
prez stara poniemiecka aleje nagle dobiegly mnie przedziwne odglosy
dobiegajace spod stromej skarpy porosnietej obficie blu...