Kochane panie, melduję posłusznie, że waga od tygodnia stoi.
Próbuję różnych sztuczek ... nie pomaga :) 126 - 125 i nic w dół.
Zacząłem więc ostrzej ćwiczyć - rowerek praktycznie codziennie, po
25 km w dobrym tempie. I takie to życie - nie pomaga, za to mięśnie
w nogach twarde jak u Szwarcenegera. Znając życie za tydzień, dwa
waga zapikuje w dół o 2-3 kilo (przeżywałem to już) i znowu
rozpocznie się powolny spadek w granicach 1 kg / tydzień.
Wytrzymam :) Na rowerze spotkałem zna...