Wczoraj byl dzien integracyjny. Moj dziadek upil mojego ukochanego koniakiem,
a nastepnie moj brat dziadkowa handmade wisniowka, ktora zostala poprzedzona
dwama kuflami piwa. W nocy zostalam pobita... Nie zdziwie sie, jesli do slubu
pojde w siniakach ;) Juz wiem, co to czkawka pijacka ;) Ale dobre jest!
przeca od czasu do czasu mozna zaszalec...
I znow jestem niedobra, bo rozpijam meza. Kuzwa, chzba juz na stale
spieprzylam swoj wizerunek w oczch tesciowej / buhahahahhaha :)))
...