-
Boze dlaczego nam to zrobiles? Jak mamy sobie teraz dac rade? Jak ma
dac rade moja siostra, dla ktorej caly swiat legl w gruzach? Jeszcze
tak niedawno Samek byl u nas a dzisiaj juz go nie ma. Jego cialo
jest zimne, juz nigdy sie nie usmiechnie, nigdy nie przytuli mojej
siostry, nie przyjdzie, nie powie "czesc". Nie potrafie sobie z tym
poradzic, czy to kiedys minie? Minel0 dopiero 29 godzin odkad
odszedl... Ludzie pomozcie, co ja mam powiedziec mojej siostrze,
ktorej ukochany fa...
-
-- K. G. 19.11.1956- 18.01.2011 Wspomnienie…
Dnia 18.01.2011, o godzinie 7.50 odszedł z tego świata nasz ukochany Tata, wspaniały Mąż, który zaledwie przez niecałe pięć dni zdążył być Dziadkiem dla swego tak długo wyczekiwanego pierwszego wnuka, Bartusia.
Ów świeży ból w sercu wydaje się być dla nas nie do pokonania, nie do wytrzymania; wydaje się też nie mieć końca.
Tata był niezrównanym gawędziarzem (i trzeba przyznać, że ta specyficzna rozmowność pozostała w rodzinie). Miał ...
-
Nieraz tak sie zdaża,ze nie znajdujemy juz obok słuchaczy do naszych
opowieści o tych co odeszli. A mówic czasem bysmy mogli i mogli.
Chce sie nieraz całemu swiatu opowiedziec o tym jaka była moja
córka, co lubiła, czego nie lubiła, co ją denerwowało...Jakie miała
oczy, włosy, jak sie ubierała, po prostu jaka była, jaka nadal
jest...
Moja córka Panna Agata...
Była i jest dla mnie (jak dziecko dla każdej matki) najpiękniejsza i
najmądrzejsza, i najlepsza, i wogóle same naj...
B...
-
Moj Ukochany odszedl 9 dni temu. Nie potrafie sobie z tym poradzic. Bylismy
razem niecale 4 lata, jedyne co trzyma mnie przy zyciu to Jego rodzice i
wsparcie jakie sobie okazujemy. W domu nie mam zadnego wsparcia, moi rodzice
przezywaja zalobe troszke inaczej - udaja, że nic sie nie stalo. Do mnie
wciaz nie dociera to, że już nigdy mnie nie przytuli, że nie ma wspólnej
przyszłości, że nie ma już nic przede mną... Chcę zyć dla Niego, żeby był ze
mnie dumny, ale to takie trudne. W m...
-
straciłam swojego ukochanego 20-letniego Syna; i zrozumiałam
wreszcie, że śmierć czuwa; do dzisiaj nie pojmuję tego, co się stało
i nie radzę sobie z własnymi emocjami, z tym czego nie zrobiłamm i
nie powiedziałam, abo jak powiedziałam - to się nazywa wyrzutami
sumienia; problem polega na tym, że są zasadne...czuję, jak
codziennie umieram
-
witajcie...
Otwieram nowy watek i patrze na puste pole...
Nie wiem jakich uzyc slow...
Boli niemoc... Ale Wy to wiecie...
Jestem z Wami juz od jakiegos czasu, czytam Wasze posty...
Napisac cos samemu jest jednak tak trudno...
Za mna juz 10 tyg "reszty" mojego życia. Wokol mnie pustka, zal, bol, tysiace uczuc...
Samotne serce po stracie Ukochanego... i życ sie nie chce...
To nie była choroba ani wypadek...
I to palace poczucie winy...
I tesknota...
I niemoc...
I kocham...
Chciala...
-
Kochani, mam 31 lat i zostalam 3 tyg temu sierotą. Ukochana mama odeszła 9 lat
temu, a tato teraz. Nie wiem co robić, nie mam siły płakać, ani się pozbierać.
Nie mam swojej rodziny- zostalam sama z bólem i smutkiem. Oni- ukochani są
przed moimi oczami, tak mi ich brak....jak pogodzić się ze swoją samotnością,
jak dalej żyć?Tak bardzo ich kocham....tak bardzo mi ich brak....tyle mam im
do powiedzenia...