Nie uwazam sie za feministke, a przynajmniej nie swiadoma i
zdeklarowana...ale uwazam,ze limit malzenstw w mojej rodzinie zostal
wyczerpany,a zrobili to moi rodzice,sa szczesliwi od 24 lat razem i
chwala im za to...ale ja uwazam,ze facet-maz nie jest kobiecie do
niczego potrzebny.Jako piekne,inteligentne i wyksztalcone osoby
jestesmy w stanie sobie ze wszystkim poradzic.Gdy kilka dni temu
rozstawalam sie z kolejnym facetem uslyszalam...zastanow sie nad
soba dziewczyno,bo nawet n...