Byłem w weekend w kinie - po odstaniu w kolejce w towarzystwie około 200 osób
(sic!) 30 minut (sic!) dostałem wreszcie swoje zarezerwowane bilety (bez
rezerwacji ani rusz).Pytam się więc - jak te bezczelne gnoje z Neptun Films
śmią twierdzić że Multikino w Bydgoszczy wyczerpało limit na kina w naszym
mieście?Zwłaszcza w obliczu rychłego (w tym roku) otwarcia Cinema City?Tak
się nad tym zastanawiałem i coś mi zamajaczyło że Neptun był chyba kiedyś
zaangażowany w dystrybucję filmową...