Jak to w końcu będzie? Zrobi ktoś porządek z tym
wiejskim (wystarczy zerknąć za szyby tłoczących się
aut) spędem czy jesteśmy już skazani na niedzielną
blokadę części miasta, smród, brud i dziadostwo? Jakiś
czas temu się o tym pisało, ale ostatecznych ustaleń
nie znam.
Tak sobie przy okazji pomyślałem, co by się działo,
gdyby ktoś kiedyś powiadomił policję o podłożonej tam
bombie. Wyobrażacie to sobie? :D