kolega zginal w wypadku samochodowym w czartek jutro pogrzeb... tak
sie zastanawiam bo zona kolegi mowila ze przed smiercia "dziwnie"
sie zachowywal np. wczesniej palili w kominku do godziny 20 od
poniedzialku Rafalowi bylo ciagle zimno kolezanka mowi "jak by
chcial sie ogrzac co chwile rzucal do kominka drewno" lezeli we
wtorek na kanapie ogladali filim rafal trzymal rece jak sie trzyma w
trumnie kolezanka mowi do niego "a ty co na tamten swiat sie
wybierasz" i mowi ze od ponie...